Recenzja AMOLAD w Przekroju

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

adam IM
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: adam IM » śr paź 04, 2006 6:58 pm

dla mnie zawsze będzie kwiatkiem do kożucha :P chociaz na ostatniej płycie wypadł nawet jak dla mnie o dziwo dobrze :)

Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 8262
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Budziol » śr paź 04, 2006 9:52 pm

Wogóle niektórzy zachowują się jakby Maiden ich nudził.
Absolutnie sie podpisuje pod tym. Niektorzy sprawiaja wrazenie jakby ten zespol ich nudzil, wszystko co robia krytykuja i sami wiedza najlepiej co i jak powinni robic. Dziwi mnie takie podejscie "oddanych fanow"
Sanktuarium Fan-Club
...you are number six...


BUDZIOL LEGACY OF THE BEAST TOUR 2018:

26.05 Tallin
27.07 Kraków
28.07 Kraków

Awatar użytkownika
jArO
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 379
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: jArO » czw paź 05, 2006 8:25 pm

Ten koleś z Przekroju to chyba jakiś fanatyk Motorhead skoro ich tak chwali a jedzie po Maiden. Trzeba być obiektywnym. Takie moje zdanie :?
"The good of man do
is oft interred with their bones
but the evil that man do, lives on..."

Filik10
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Filik10 » czw paź 05, 2006 8:30 pm

W Mystic Art Motrohead dostał od niego 10/10 . Sorry, ale nie wydaje mi się, aby to aż tak genialne było (nie słuchałem nowej płyty, ale zmian sie nie spodziewam)
www.anamnesis.fora.pl - najlepsze forum o zespole Vader :D

W świele przewodów, w cieniu sufitów
W wietrze oddechów, w błocie napisów
Rodzą się SZAJBY małe i biedne
Karmię się nimi i karmić się będę


xD

Obrazek

BeBe
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: BeBe » czw paź 05, 2006 9:18 pm

W Mystic Art Motrohead dostał od niego 10/10 . Sorry, ale nie wydaje mi się, aby to aż tak genialne było (nie słuchałem nowej płyty, ale zmian sie nie spodziewam)

Twierdzę,że Motorhead za samą legendę 5/10 zasługuje.

A nowe Maideny to podobno biadolenie niesamowite. Nie wiem, sam nie mówię, bo nie słuchałem,ale jakoś mimo wszystko nie pali mi się do tego. Spodziewam się ciągle tego samego.
Obrazek

Żelazny
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3483
Rejestracja: pt lip 04, 2003 4:56 pm
Skąd: kato

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Żelazny » czw paź 05, 2006 10:02 pm


Twierdzę,że Motorhead za samą legendę 5/10 zasługuje.
A co to ma do tego że ktoś uważa że 10/10 to za dużo :lol:

Poza tym równie dobrze można powiedzieć że 1000 innych kapel zasługuje na coś tam za samą legendę :lol:

Filik10
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Filik10 » czw paź 05, 2006 10:05 pm

W Mystic Art Motrohead dostał od niego 10/10 . Sorry, ale nie wydaje mi się, aby to aż tak genialne było (nie słuchałem nowej płyty, ale zmian sie nie spodziewam)
www.anamnesis.fora.pl - najlepsze forum o zespole Vader :D

W świele przewodów, w cieniu sufitów
W wietrze oddechów, w błocie napisów
Rodzą się SZAJBY małe i biedne
Karmię się nimi i karmić się będę


xD

Obrazek

BeBe
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: BeBe » czw paź 05, 2006 10:07 pm

Poza tym równie dobrze można powiedzieć że 1000 innych kapel zasługuje na coś tam za samą legendę
I wiele kapel tak ma :lol:

Zauważmy, iż recenzję wielu "maniaków" którzy dają po gaciach na widok Ironów również dają każdemu albumowi 10/10. Typowa ludzka mentalność.Każdy fan da najwyższą ocenę czemuś co dla niego jest "grejt" i boskie.
Obrazek

Żelazny
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3483
Rejestracja: pt lip 04, 2003 4:56 pm
Skąd: kato

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Żelazny » czw paź 05, 2006 10:09 pm

A Szubrycht jest właśnie takim fanem Motorhead :wink:

BeBe
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: BeBe » czw paź 05, 2006 10:10 pm

A Szubrycht jest właśnie takim fanem Motorhead :wink:
I dlatego dał 10/10 mimo, iż nowy Motorhead jest wg. mnie very lame.
Obrazek

herki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4929
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: herki » czw paź 05, 2006 10:10 pm

W Mystic Art Motrohead dostał od niego 10/10 . Sorry, ale nie wydaje mi się, aby to aż tak genialne było (nie słuchałem nowej płyty, ale zmian sie nie spodziewam)

Twierdzę,że Motorhead za samą legendę 5/10 zasługuje.
Jakie kretyńskie myślenie. Lemmy'emu pyta stanie i też trzeba się cieszyć bo to legenda. Lol.

Szczurza Pomoc
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 72
Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
Skąd: z Sierpca. Logiczne

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Szczurza Pomoc » czw paź 05, 2006 10:16 pm

Witam się:).
A co to ma do tego że ktoś uważa że 10/10 to za dużo
Pięć za legendę, pięć dla samej płyty, oderwanej od legendy;).
Spodziewam się ciągle tego samego.
Posłuchaj to się zdziwisz. Mnie ta płyta na początku wręcz odrzuciła swoją innością.
Jeszcze trochę to Bruce pierdnie i trzeba będzie nowy temat zakładać.
Lepiej założyć jakiś "poważny" temat. Np. o globalnym ociepleniu i emisji szkodliwych gazów.
no tak bo dla 90% forumowiczów jeżeli dziennikarz źle napisze o IRON MAIDEN jest "be" Evil or Very Mad a jeżeli dobrze jest "cacy" Twisted Evil
Dla ciebie jest odwrotnie?
Jeśli dziennikarz pisze że Bruce jest gorszy bo nie ma przepitego głosu i potrafi śpiewać, że Ironi są gorsi bo mogłaby grać jedna gitara a nie trzy (bo czemu nie) i że powinni zaszyć się w rozkosznym kurwidołku lat `80-tych zamiast próbować czegoś nowego to dziennikarz jest "be". Jeśli główny zarzut stawiany Ironom jest taki że nie są tacy jak Motorhead to dziennikarz jest "be".

"Be, be, be, kopytka niosą mnie"
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in

Awatar użytkownika
Szczur22
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: śr paź 05, 2005 8:21 pm
Skąd: Pszczyna

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Szczur22 » czw paź 05, 2006 10:22 pm

Witamy! :D

Fajna xwka- chyba się polubimy :D

Herki- Lemmemu już pyta nie statnie- papierosy i wiek raczej zrobiły swoje :D Może po całym słoiczku viagry, na może pól minuty, ale szczerze wątpie :D Może na jakiejś trasie wspominkowej :P[/url]
Obrazek

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Mr.Hankey » pt paź 06, 2006 12:20 am

Posłuchaj to się zdziwisz. Mnie ta płyta na początku wręcz odrzuciła swoją innością
Ja nie widzę w nowym Motorhead nic odkrywczego... z resztą już od kilku albumów. Grają przyzwoicie, ale ciągle to samo jak dla mnie.

Szczurza Pomoc
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 72
Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
Skąd: z Sierpca. Logiczne

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Szczurza Pomoc » pt paź 06, 2006 6:15 am

Pisałem o płycie Ironów:).
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in

herki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4929
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: herki » pt paź 06, 2006 7:15 am

Herki- Lemmemu już pyta nie statnie- papierosy i wiek raczej zrobiły swoje :D Może po całym słoiczku viagry, na może pól minuty, ale szczerze wątpie :D Może na jakiejś trasie wspominkowej :P
Kumpel mówił że mu stała po koncercie w Warszawie. W szczegóły nie wnikałem.

Awatar użytkownika
slayer
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: slayer » pt paź 06, 2006 7:35 am

Swietny artykul . Prawdziwy bardzo. Meshugga , Dep , Sun O))) :) hehe. tu chyba Pan Jarek mial racje najwieksza, kazda ostatnia plyta tych trzech zespolow bije na glowe ostatnie produkcje Maiden jak i Motorhead.

Co bym zmienil to jedynie obnizyl ocene, o jedna kropczke w dol, w obu przypadkach.
Jazz is not dead, it just smells funny.

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Mr.Hankey » pt paź 06, 2006 1:04 pm

Pisałem o płycie Ironów
Jak tak to się zgadzam płyta jest bardzo dobra :wink: Tylko mnie płyta swoją innością nie odrzuciła. Wręcz przeciwnie, od razu mnie zaciekawiła.

Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 8262
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: Budziol » pt paź 06, 2006 7:32 pm

A nowe Maideny to podobno biadolenie niesamowite. Nie wiem, sam nie mówię, bo nie słuchałem,ale jakoś mimo wszystko nie pali mi się do tego. Spodziewam się ciągle tego samego.
No prosze a ja myslalem ze tylko maniacy na SANKTUARIUM sa ;)
Sanktuarium Fan-Club
...you are number six...


BUDZIOL LEGACY OF THE BEAST TOUR 2018:

26.05 Tallin
27.07 Kraków
28.07 Kraków

salvis
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 295
Rejestracja: wt wrz 12, 2006 6:16 pm
Skąd: LV 426

Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju

Postautor: salvis » pt paź 06, 2006 7:37 pm

motorheada nowego słyszałem i dałbym mu 8,5/10
ironom dałem 10/10, ale w końcu jestem stronniczy :lol:
(jak zresztą 87,5% forumniaków) :wink:
"Każdego dnia rodzi się jakiś głupiec i wy się nie spóźniliście"


Wróć do „A Matter Of Life And Death”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron