Brave New World

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6363
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Brave New World

Postautor: LukaSieka » śr mar 15, 2017 12:47 pm

A kawałek "Black Leather And Glittering Steel" z następnej płyty Riot "The Privilege of Power" to niestety też bardzo mocna inspiracja dla Judas Priest. Ciekawe kto powie, jaki kawałek zyskał dzięki Riot. :):)
No tak... Właśnie. Przecież nawet "The Privilege Of Power" Riot wyszedł pół roku wcześniej przed "Painkiller". Płyta Riot była z lutego, a Judas Priest z września 1990.... Tam też jest kilka rzeczy, które Judas Priest później u siebie powtarzali.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
RALF
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10183
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Brave New World

Postautor: RALF » śr mar 15, 2017 12:51 pm

Dokładnie, to raczej JP chcieli się wpasować w ten speed/thrashowy nurt (podobnie jak wcześniej w glam - metalowy) aby zyskać nowych fanów. Ten zespół wielokrotnie w karierze oglądał się na bieżące trendy...
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden
2018 VII 20 Czechy, Praga, Letnany Airport
2018 VII 27 Polska, Kraków, Tauron Arena
2018 VII 28 Polska, Kraków, Tauron Arena

Awatar użytkownika
Schizoid
-#assassin
-#assassin
Posty: 2482
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Brave New World

Postautor: Schizoid » śr mar 15, 2017 1:35 pm

Z wcześniejszym komercyjnym zabiegiem przy Turbo i Ram It Down trudno się nie zgodzić, ale Painkiller według mnie jest płytą szczerą. Pod speed i thrash podchodzi tam kilka numerów, zresztą to nie są kawałki tak odległe od rzeczy z DOTF. Pamiętajmy, że krążek powstał po słynnym procesie, to na pewno miało wpływ na materiał.

BNW jest o tyle lepsze od AOR, że Maiden wróciło z bardzo dobrym albumem, który brzmiał inaczej, niż wszystko wcześniej (chociaż naleciałości z Virtual XI są BARDZO duże, w końcu część kawałków to zwykłe odrzuty), ale bez wątpienia brzmiał jak Iron Maiden. AOR to "dla każdego coś miłego". No i właśnie to jest taka miła płytka, która pomimo miejscami bardzo zacnej zawartości nie wywołuje bicia serca, a jedynie myśli "grają jak dawniej".

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4088
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Brave New World

Postautor: gumbyy » ndz mar 19, 2017 8:26 pm

Chodzi oczywiście o Riot i ich "Thundersteel" z 1988 roku, który dzisiaj jest mało znany nawet pośród fanów Judas Priest, Iron Maiden czy Dio. Fakt tym bardziej smutny z racji tego, że "Thundersteel" to lepszy materiał niż stawiany na piedestale "Painkiller" :(.
Z podobnego grania dodałbym Liege Lord i "Master Control" :)

Awatar użytkownika
nexus6
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 75
Rejestracja: czw maja 11, 2017 4:53 pm

Re: Brave New World

Postautor: nexus6 » sob maja 27, 2017 5:42 pm

W tamtym tygodniu po raz pierwszy słuchałem tej płyty i musze powiedzieć, że płytka długo nie opuszczała odtwarzacza. Za pierwszym razem, może nie byłem aż tak zachwycony (brzmienie wydało mi się zbyt mało klarowne w porównaniu do wczesnych płyt),ale z każdym kolejnym wsłuchiwaniem się zyskiwała. Może to tylko efekt świeżości, ale w moim rankingu ląduje wysoko, tuż za Sevent Son. Szczególnie podoba mi się Nomad.

Awatar użytkownika
Sardi
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 494
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Brave New World

Postautor: Sardi » ndz maja 28, 2017 12:16 pm

no Nomad to fajny cover Life's Shadow zespołu Beckett :)

Awatar użytkownika
nexus6
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 75
Rejestracja: czw maja 11, 2017 4:53 pm

Re: Brave New World

Postautor: nexus6 » ndz maja 28, 2017 12:47 pm

Przesłuchałem sobie Lif'es Shadow - nie mam tak dobrego słuchu muzycznego, aby doszukać się podobieństw. A utwór nie przypadł mi do gustu.

Awatar użytkownika
Sardi
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 494
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Brave New World

Postautor: Sardi » ndz maja 28, 2017 1:02 pm

https://www.youtube.com/watch?v=zeHVNWyc3Mw

może z tym będzie łatwiej :P

Awatar użytkownika
Schizoid
-#assassin
-#assassin
Posty: 2482
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Brave New World

Postautor: Schizoid » ndz maja 28, 2017 1:04 pm

U mnie natomiast The Nomad to zakała tej płyty.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10514
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Brave New World

Postautor: Invader » wt cze 06, 2017 3:42 pm

To ja sobie ocenię utwory z BNW :

1. The Wicker Man 9/10
2. Ghost of the Navigator 8/10
3. Brave New World 8,5/10
4. Blood Brothers 7/10
5. The Mercenary 6,5/10
6. Dream of Mirrors 8,5/10
7. The Fallen Angel 7/10
8. The Nomad 9/10
9. Out of the Silent Planet 6/10
10. The Thin Line Between Love and Hate 10/10

Ocena końcowa 7,95/10, bardzo dobry album !
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2976
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Brave New World

Postautor: Dzosef » śr cze 07, 2017 7:42 pm

1. The Wicker Man 7/10
2. Ghost of the Navigator 9/10 (wersja z Rio 9.5)
3. Brave New World 9/10
4. Blood Brothers 6.5/10 (obiektywnie to 7, ale mi się przejadł)
5. The Mercenary 8/10
6. Dream of Mirrors 7/10
7. The Fallen Angel 7/10 (obiektywnie 6, ale mam duży sentyment)
8. The Nomad 7/10
9. Out of the Silent Planet 7/10
10. The Thin Line Between Love and Hate 7/10
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

Awatar użytkownika
Sardi
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 494
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Brave New World

Postautor: Sardi » śr cze 07, 2017 9:39 pm

Wicker - 7,5
Ghost - 9,5
BNW - 8,5
Blood - 8
The Mercenary - 7
Dream of Mirrors - 8,5
The Fallen Angel - 7
The Nomad - 6
Out of the Silent Planet - 7,5
The Thin Line Between Love and Hate - 10

niesamowicie równa płyta, może stawiam ją niżej niż niektóre, ale faktem jest, że wiele tak równych płyt to oni nie mają

ps. Nomada lubię tylko drugą część, moja ocena nie ma wpływu na sprawę z Beckettem, raz, że mi obrzydł, a dwa to nie widzę w pierwszej części nic wybitnego. Druga za to jest znakomita, no ale to cover ;)

Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#invader
-#invader
Posty: 159
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Brave New World

Postautor: Ziomaletto » sob sie 19, 2017 8:41 pm

Zanim znaczę... Przy każdym zdaniu możecie dopisać sobie "MOIM ZDANIEM", jeśli poprawi to wasze nadszarpnięte ego.
1) Produkcja - Shirley'owi już dawno powinni odebrać prawo do wykonywania zawodu. To jak facet partaczy brzmienia albumów IM i innych zespołów jest dla mnie niepojęte. Brave New World to przykład nędzy brzmieniowej. Perkusja płaska, bez mocy, brzmi niemalże jak sterta kartonów. Gitary słabo zaakcentowane - w miksie słychać jedynie dwie, a i taki potencjał naprawdę można znacznie lepiej wykorzystać niż ciągłe intra i jeden utwór = jedna solówka. Bas czasem pobulgocze, ale nic poza tym.
2) Wokale Bruce'a - ogółem jest słabo, a często słychać pianie. Tu ciężko mi się jakoś dobrze rozpisać, ale w porównaniu do lat 80' czy solowej twórczości to jest źle. Nawet bardzo.
3) Konstrukcja kawałków - typowe "męczenie buły", żeby kawałek nie dostał się na listy przebojów. Taki 'The Nomad' można by streścić do 6 minut ABSOLUTNIE NIC przy tym nie tracąc, 'Blood Brothers' czy ostatni w 4 - 5 minutach. Dość lubiane przeze mnie 'Dream of Mirrors' można by pozbawić refrenu w szybszym tempie. Przypomina mi to trochę ostatnie albumy Exodus, gdzie powycinanie na siłę powtarzanych fragmentów tylko wyszłoby na plus kawałkom.
4) Melodyjność - melodie trącą banałem i infantylnością, 'Wicker Man' i 'Blood Brothers' to chyba najbardziej rzucające się w oczy przykłady, istna autoparodia własnego stylu z lat 80'.
5) Refreny - jak wyżej, "Show me no fear, show them no pain" x8, "A brave new world" x8, "Your time will come" x8... Banał banał banałem pogania, że tak sparafrazuję słynne powiedzenie. Refreny AC/DC to przy tym majstersztyk.
Zanim dojdziemy do kolejnego punktu - bawi mnie, jak ludzie twierdzą, że 'Brave New World' to taka dojrzała płyta, a jednocześnie w refrenach stosuje chwyty rodem z płyt Tankarda czy wspomnianego AC/DC. To ja się boję zapytać, w jakich kategoriach dojrzałości mamy traktować Dream Theater...
6) Kawałki 'Fallen Angel' i 'The Thin Line (...)' są niemrawe i brak im pomysłu na siebie (a ten drugi trwa stanowczo za długo), 'Blood Brothers' to okropna ballada, która ilością patosu mogłaby konkurować z soundtrackami z filmów Bay'a, 'Wicker Man' to najgorszy otwieracz, jaki w życiu słyszałem.
7) Perkusja i gitary - Nicko gra kiepsko i przewidywalnie... Czyli jak przez większość kariery w Maiden. Koleś od początku lat 90' jedzie na tych samych chwytach, jego gra jest gdzieś tak na poziomie pewnego Duńczyka z Metalliki, a na Brave New World nic się nie zmieniło. Żadnych przejść, czy przejazdów po zestawie. Po prostu nic. Dobrych riffów jest co najwyżej kilka, w utworach 'Ghost of the Navigator', 'Brave New World', 'Dream of Mirrors', 'The Mercenary' i może 'Out of the Silent Planet' (BTW. Dla mnie to jedyne dobre utwory na tej płycie). Leady są najczęściej płaskie. Brak mi tu choć jednej solówki, która zapadłaby mi szczególnie w pamięć, która spowodowałaby u mnie zachwyt, albo stwierdzenie "WOW, to jest zajebiste!". Nie dziwię się, że brzmienie gitar jest niemrawe, bo i sama gra gitar jest słaba.

Dodam jeszcze, że BNW już przy pierwszym odsłuchu mnie nie zachwycało, a z każdym sytuacja się wręcz pogarszała. Pewnie przy następnym wpadłyby kolejne, ale jest tyle lepszych pozycji z tamtego okresu, że nie mam ochoty do tego wracać...

Awatar użytkownika
Schizoid
-#assassin
-#assassin
Posty: 2482
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Brave New World

Postautor: Schizoid » sob sie 19, 2017 8:54 pm


4) Melodyjność - melodie trącą banałem i infantylnością, 'Wicker Man' i 'Blood Brothers' to chyba najbardziej rzucające się w oczy przykłady, istna autoparodia własnego stylu z lat 80'.
5) Refreny - jak wyżej, "Show me no fear, show them no pain" x8, "A brave new world" x8, "Your time will come" x8... Banał banał banałem pogania, że tak sparafrazuję słynne powiedzenie. Refreny AC/DC to przy tym majstersztyk.
Zanim dojdziemy do kolejnego punktu - bawi mnie, jak ludzie twierdzą, że 'Brave New World' to taka dojrzała płyta, a jednocześnie w refrenach stosuje chwyty rodem z płyt Tankarda czy wspomnianego AC/DC. To ja się boję zapytać, w jakich kategoriach dojrzałości mamy traktować Dream Theater...
Bardzo fajnie, że pojawił się taki post. Czuję, że będzie dyskusja :D

Zwróciłeś uwagę na "tanią" melodyjność i prymitywne refreny. Myślę, że dobrze argumentujesz swoją niechęć do tej płyty, bo rzeczywiście tak można odbierać jej zawartość. Ale mnie bardzo ciekawi jedno: otóż wiele osób te zarzuty stawia poprzedniej płycie, a BNW wynosi na piedestały...Gdzie tu logika? ;) Chyba chodzi jedynie o nazwisko Dickinson...

Swoją drogą jesteś jednym z niewielu tutaj, którzy nie lubią tego albumu. Ale to w sumie dobrze, bo zbiorowe zachwycanie się czymkolwiek jest nudniejsze od wymiany zdań i poglądów.

Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#invader
-#invader
Posty: 159
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Brave New World

Postautor: Ziomaletto » ndz sie 20, 2017 12:50 pm

Bardzo fajnie, że pojawił się taki post. Czuję, że będzie dyskusja :D
Jeśli skończy się to oskarżeniami o herezję w moim kierunku, biorę całą odpowiedzialność na siebie za prawdopodobne rozpętanie gównoburzy. Tak niestety mam od zawsze, że nigdy nie zgadzam się ze zdaniem "tłumu"... ;)
Ale mnie bardzo ciekawi jedno: otóż wiele osób te zarzuty stawia poprzedniej płycie, a BNW wynosi na piedestały...Gdzie tu logika? ;) Chyba chodzi jedynie o nazwisko Dickinson...
Ależ tu jest właśnie logika. Godna tego filmu: http://www.filmweb.pl/film/Niezgodna-20 ... ta,2482308
Ewentualnie logika złoczyńców z Bonda, jeśli wolisz.
Jak już w innym miejscu pisałem, do Virtuala jeszcze nie robiłem konkretnych "przymiarek", ale jak już ją nadrobię, to pewnie dodam coś od siebie w odpowiednim temacie...
Swoją drogą jesteś jednym z niewielu tutaj, którzy nie lubią tego albumu. Ale to w sumie dobrze, bo zbiorowe zachwycanie się czymkolwiek jest nudniejsze od wymiany zdań i poglądów.
Gdybyś wpadł na forum Overkilla i wszedł temat o 'Ironbound', to byś dopiero zobaczył, co to znaczy zbiorowy zachwyt :D (dodam, że to akurat mój ulubiony album Nadzabicia)

Awatar użytkownika
Schizoid
-#assassin
-#assassin
Posty: 2482
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Brave New World

Postautor: Schizoid » ndz sie 20, 2017 1:00 pm

Dla mnie ta logika jest nawet godna wspaniałej fabuły dzieła Tommy'ego Wiseau - The Room ;)

Z BNW jest ten "problem", że przy jej premierze doszło wiele fanów IM, a powrót Adriana i Bruce'a zrobił swoje. Ta płyta nie mogła być słaba. Rynek muzyczny opiera się na wmawianiu. Dobra reklama jest tak naprawdę gwarancją tego, że album się spodoba i oczywiście sprzeda. Popatrzmy 2 lata wstecz, na okolice premiery TBOS. Internet wrzał, prasa cała w Eddiem, ludzie masowo przekonani o ambicjach zespołu. I jaki jest efekt? Widzimy go po dziś dzień.

Czasami sobie myślę, że dziennikarze muzyczni powinni skupić się na wywiadach i relacjach, bo to, co jest dzisiaj, niszczy rynek muzyczny. O wartościowych kapelach słychać mało, a każdy większy band w przedpremierowej recenzji dostanie co najmniej 7/10, z grzeczności.

Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#invader
-#invader
Posty: 159
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Brave New World

Postautor: Ziomaletto » ndz sie 20, 2017 1:15 pm

Dla mnie ta logika jest nawet godna wspaniałej fabuły dzieła Tommy'ego Wiseau - The Room ;)
Ach, ten klasyk... :D
Z BNW jest ten "problem", że przy jej premierze doszło wiele fanów IM, a powrót Adriana i Bruce'a zrobił swoje. Ta płyta nie mogła być słaba. Rynek muzyczny opiera się na wmawianiu. Dobra reklama jest tak naprawdę gwarancją tego, że album się spodoba i oczywiście sprzeda. Popatrzmy 2 lata wstecz, na okolice premiery TBOS. Internet wrzał, prasa cała w Eddiem, ludzie masowo przekonani o ambicjach zespołu. I jaki jest efekt? Widzimy go po dziś dzień.
Pff, wszyscy wiemy, że marketing sprzeda wszystko, nie ważne co to będzie sobą reprezentowało. ;) Przypomina mi się takie zdanie: "Gówno w złotym opakowaniu to nadal gówno." Nie pamiętam, gdzie je wyczytałem, ale wryło mi się w pamięć.
Nie żebym uważał mainstream za coś złego - ba, sam uwielbiam AC/DC, a to jest jedna z najbardziej mainstreamowych kapel.
Czasami sobie myślę, że dziennikarze muzyczni powinni skupić się na wywiadach i relacjach, bo to, co jest dzisiaj, niszczy rynek muzyczny. O wartościowych kapelach słychać mało, a każdy większy band w przedpremierowej recenzji dostanie co najmniej 7/10, z grzeczności.
Zgodzę się. Na całą internetową prasę w Polsce jest może dwóch recenzentów, którzy po prostu napiszą to, co im nie leży, a co im pasi. Bez robienia z siebie lizusa albo wielkiego znawcę. Resztę recenzji można by wyrzucić w otchłań internetu. (dla ciekawych: mam na myśli tych dwóch panów: http://www.rockmetal.pl/autorzy.html?author=1511/http://www.rockmetal.pl/autorzy.html?author=1626)

Awatar użytkownika
Schizoid
-#assassin
-#assassin
Posty: 2482
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Brave New World

Postautor: Schizoid » ndz sie 20, 2017 1:30 pm

Akurat tych gości raczej nie czytałem, oni piszą o innej muzyce, niż słucham. Miałem styczność z tą recenzją Danziga Skeletons, była w porządku. Jak ja piszę recenzje (chociaż teraz już dużo rzadziej ma to miejsce), to staram się brać za pisanie tylko o wykonawcach, jakich w pewnym stopniu znam. Potem wychodzą takie kwiatki, jak pan Monastyrski, który odkrywa "młody i obiecujący zespół Mgła"...Podczas premiery Exercises In Futility. Prawda jest smutna: prasa muzyczna leży, a za pisanie wzięli się ludzie, którzy recenzować to mogą makaron Lubella.

UptheIronsWro
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Brave New World

Postautor: UptheIronsWro » czw lis 23, 2017 8:03 pm

Pięć ulubionych utworów

1.Ghost of Navigator
2.Nomad
3.Brave New World
4.Dreams of Mirrors
5.The Mercenary

Saul
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: wt gru 21, 2004 8:01 pm
Skąd: Łódź

Re: Brave New World

Postautor: Saul » wt maja 29, 2018 7:51 pm

Dzisiaj BNW wkracza w pełnoletność. Aż wierzyć mi się nie chce że album od, którego zaczęła się moja przygoda z IM ma już tyle lat! Wspaniałe wspomnienia mam z tą płytą..ehh ten czas zdecydowanie za szybko leci ;)


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości