Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

PanPrezes
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1651
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec/Gleiwitz

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: PanPrezes » ndz lis 14, 2010 3:18 pm

nie

ZłapanyWCzasie
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: ZłapanyWCzasie » pt gru 10, 2010 12:20 pm

The Prisoner-ten kawałek ma taki niesamowity ogień w sobie,zawsze-w każdej wersji i studyjnej i koncertowych,zwłaszcza z Maiden England, bardzo ciekawe w nim jest połączenie, bardzo surowego klimatu w zwrotkach z bardzo przebojowym refrenem,do tego miażdżące bębny ...ale właśnie w pełni doceniłem ten utwór po usłyszeniu go na Maiden England, jest lekko zmieniony względem wersji studyjnej .Ogólnie obie wersje mają swoje wielkie atuty,ciekawie tez wypada na Beast over Hammersmith

jedno z nierealnych marzeń na koncert

Awatar użytkownika
RALF
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10165
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: RALF » pt gru 10, 2010 12:36 pm

Nie jest to mój ukochany album Iron Maiden - jest to album, który zmienił gusta milionów ludzi. Bezkompromisowy, klasyczny heavy metal. Zero kompromisów, momentami jazda na wariata, taki czysty, zwierzęcy czad! Najpopularniejsze kompozycje, to te singlowe (wiadomo, które). Najlepsze - Children, Hallowed i Akacjowa, 22. Bardzo szkoda, że nie zrobili singla z Prisoner, mógłby do tego powstać clip z wstawkami z wiadomego serialu TV. :mryellow:

Najpopularniejszy album studyjny Maiden, kanon ciężkiego rocka. Ale - przecież to wszystko już kiedyś powiedziano 100 razy :mryellow:
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden
2018 VII 20 Czechy, Praga, Letnany Airport
2018 VII 27 Polska, Kraków, Tauron Arena
2018 VII 28 Polska, Kraków, Tauron Arena

Tożtoskandal
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 32
Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: Tożtoskandal » ndz lut 27, 2011 6:48 pm

To teraz po mojemu: kanon niewątpliwie, ale, jak wiele kanonicznych pozycji, lekko przeceniany. Na pewno nie jest to najlepsza płyta Iron Maiden, a w gruncie rzeczy w momencie pojawienia się była (moim zdaniem) tą... najsłabszą, bo przebijał ją zarówno debiut jak i Killers. Ucho opinii publicznej było jednak temu materiałowi przychylniejsze niż moje, zatem pozycja płyty jest jaka jest, czego nie zamierzam kwestionować.

Co do zawartości po kolei:

Invaders - znakomite otwarcie, świetna partia basu, wokalnie z Paulem byłoby zapewne lepiej, ale Bruce też tu akurat się spisał. Jeden z lepszych numerów.

Children Of The Damned - dobry numer, fajnie prowadzona przez Dickinsona narracja

The Prisoner - choć mam z tym numerem pozytywne skojarzenia - mój dobry kolega zwykł często a znienacka aktorsko odgrywać wprowadzający dialog - to jednak jest dla mnie średnio strawny. Dickinson zaczyna denerwować, muzycznie też toto szału nie robi

22 Acacia Avenue - świetny muzycznie numer kompletnie położony wokalnie. Szczęśliwie się składa się, że ma dłuższą, znakomitą końcową partię instrumentalną

Number Of The Beast - bardzo dobre, energetyczne granie

Run to The Hills - jeszcze lepsze, energetyczniejsze granie z dobrym tekstem

Gangland - fajny, żywiołowy kawałek, kojarzący mi się trochę ze starszym Judas Priest

Total Eclipse - wypełniacz

Hallowed Be Thy Name - niezłe, ale dopiero kiedy Bruce skończy męczyć prolog
Ostatnio zmieniony ndz lut 27, 2011 7:20 pm przez Tożtoskandal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MrCrowley
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 473
Rejestracja: sob sie 14, 2010 5:33 pm
Skąd: Poręba

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: MrCrowley » ndz lut 27, 2011 7:18 pm

Nie jest to mój ukochany album Iron Maiden
A z ciekawości: jaki jest? :mryellow:

Podzielam zdanie większości - genialny album. Aż mnie to bawi, że przez tyle lat grali takie kawałki jakie napisał Steve na początku kariery, na które było tyle czasu aby je zmienić, a tu "spontanicznie" w sensie nowopowstałe kawałki, tworzą razem spójny i świetny album wszech czasów muzyki metalowej. Taki krążek już nigdy nie powstanie.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
ttomasz
-#assassin
-#assassin
Posty: 2086
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: ttomasz » ndz lut 27, 2011 8:15 pm

Children Of The Damned - dobry numer, fajnie prowadzona przez Dickinsona narracja

The Prisoner - choć mam z tym numerem pozytywne skojarzenia - mój dobry kolega zwykł często a znienacka aktorsko odgrywać wprowadzający dialog - to jednak jest dla mnie średnio strawny. Dickinson zaczyna denerwować, muzycznie też toto szału nie robi

22 Acacia Avenue - świetny muzycznie numer kompletnie położony wokalnie. Szczęśliwie się składa się, że ma dłuższą, znakomitą końcową partię instrumentalną

Number Of The Beast - bardzo dobre, energetyczne granie

Run to The Hills - jeszcze lepsze, energetyczniejsze granie z dobrym tekstem

Hallowed Be Thy Name - niezłe, ale dopiero kiedy Bruce skończy męczyć prolog
Ja tym nie mam nic do zarzucenia, genialne od początku do końca.
We get so close near enough to fight
When Ottoman gets me in his sights
I'm king Sobieski, I will bring them doom
Christian Europe will be free soon!

Tożtoskandal
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 32
Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: Tożtoskandal » ndz lut 27, 2011 8:35 pm

Nie dziwię się, w końcu tytuł użytkownika zobowiązuje ;-)

voivod
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: voivod » pn lut 28, 2011 1:26 pm

Ogólnie to

Invaders 7,5/10
Children of the Damned 9/10
The Prisoner 10/10
22 Acacia Avenue 8/10
The Number of the Beast 10/10
Run to the Hills 10/10
Gangland 9/10
Total Eclipse 7/10
Hallowed Be The Name 10/10

Awatar użytkownika
erosinho
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 843
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: erosinho » pn lut 28, 2011 6:20 pm

Invaders - wielu osobom nie podchodzi, ja go jednak bardzo lubie, świetny opener.
Children of the Damned - świetny, rewelacyjny, mistrzostwo świata.
The Prisoner - wkurza mnie ten "popowy" refrenik. Jakoś nie przepadam.
22 Acacia Avenue - rewelacja, jeden z najbardziej niedocenianych kawałków IM.
The Number of the Beast - wiadomo, klasyk nad klasykami.
Run to the Hills - hicior jakich mało. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale i tak słucha się go całkiem przyjemnie.
Gangland - nie jest zły, ale przy reszcie utworów wypada blado.
Total Eclipse - jak wyżej.
Hallowed Be The Name - klasyk nad klasykami cz.2. Genialny.

Ogólnie: płytka świetna, chciaż zespół ma w swojej dyskografii lepsze i równiejsze.
Myślę że album traci z tego względu, że zbyt wiele kawałków zbyt często jest grana na koncertach, stąd taki Hallowed, RTTH czy TNOFTB się już trochę przejadły słuchaczom

PanPrezes
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1651
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec/Gleiwitz

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: PanPrezes » pn lut 28, 2011 7:45 pm

Mam podobne zdanie o Numberze, chyba jak większość osób na tym forum - płyta jest absolutnie genialna i ponadczasowa, a HBTN to największy metalowy utwór ever, ale nie przeszkodziło to zespołowi wydać potem jeszcze jakieś 5 lepszych albumów.

PanPrezes
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1651
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec/Gleiwitz

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: PanPrezes » pn lut 28, 2011 7:45 pm

Mam podobne zdanie o Numberze, chyba jak większość osób na tym forum - płyta jest absolutnie genialna i ponadczasowa, a HBTN to największy metalowy utwór ever, ale nie przeszkodziło to zespołowi wydać potem jeszcze jakieś 5 lepszych albumów.

ZłapanyWCzasie
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: ZłapanyWCzasie » wt mar 01, 2011 8:59 am

Przede wszystkim ta płyta zmiotła z powierzchni ziemi Samson i to już jest wystarczający powód by ją uwielbiać.

Awatar użytkownika
karool
-#charlotte
-#charlotte
Posty: 21
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 7:15 pm
Skąd: Kraków

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: karool » wt kwie 19, 2011 9:53 am

Invaders 9/10 fajny dynamiczny otwieracz
Children of the Damned 8/10 wg. mnie trochę męczący refren
The Pirsoner 10/10za intro utworu i resztę ciekawej moim zdaniem kompozycji
22 Acacia Avenue 9/10 zawsze podobał mi się ten "klimatyczny" utwór :mrgreen:
The Number of the Beast 10/10 klasyk
Run to the Hills 10/10 również klasyk
Gangland 8/10 fajny aczkolwiek sądzę że pełni funkcję wypełniacza na tej płycie
Total Eclipse 7,5/10-ciekawa kompozycja aczkolwiek odstaje od reszty kompozycji na płycie
Hallowed Be Thy Name - epicki utwór więc 10/10

to by było na tyle
całą płytę oceniam na 10/10 za to ile wniosła do muzyki heavy metalowej
UP THE IRONS
Keep f**king support METAL! \m/

Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#assassin
-#assassin
Posty: 2320
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: DeJMIeN Wielki » wt kwie 19, 2011 1:44 pm

Invaders 9,5/10 - ktoś pisał wcześniej, ale ja absolutnie sobie tutaj Paula nie wyobrażam, jeden z najbardziej kopiących dupę kawałków IM. ktoś mnie może w ogóle oświecić czy mial on kiedykolwiek premierę live? bo słyszałem ( nie pytajcie gdzie ), że tak, na jednym koncercie w Australii podczas BOTRT. Ale nigdzie nie znalazłem potwierdzenia tego.

Children Of The Damned 8/10 - tu dopiero Bruce mógł się pokazać w całej okazałości, numer bardzo dobry, ale nie rewelacyjny

The Prisoner 10/10 - chcialo by się na żywo kiedyś usłyszeć

22 Acacia Avenue 9/10 - wersja z Beast Over Hammersmith o wiele lepsza

The Number Of The Beast 9/10 - trzeba coś pisać?

Run To The Hills 8/10 - już się trochę przejadł, kopa mial tylko z Clive'em na bębnach

Gangland 8/10 - po prostu kolejny przyzwoity numer

Total Eclipse 7/10 - niewiele stracili nie umieszczając go na oryginalnym LP

Hallowed Be Thy Name 8,5/10 - tu również wolę zdecydowanie wersje live
There are more things in heaven and earth
Than are dreamt of in your philosophy

DeJMwhere On Tour:

29.05.2005 Stadion Śląski, Chorzów
07.08.2008 Stadion Gwardii, Warszawa
10.06.2011 Lotnisko Bemowo, Warszawa
03.07.2013 Atlas Arena, Łódź
04.07.2013 Ergo Arena, Gdańsk
24.06.2014 INEA Stadion, Poznań
03.07.2016 Stadion Wrocław, Wrocław
26.05.2018 Saku Arena, Tallin
20.06.2018 Letnany Airport, Praga
28.07.2018 Tauron Arena, Kraków

Awatar użytkownika
Journeyman666
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1264
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Skąd: Ruda Śl

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: Journeyman666 » wt kwie 19, 2011 2:01 pm

1. Invaders - Odkąd pierwszy raz usłyszałem ten utwór jakoś nie potrafię go polubić. Natomiast jako zabieg porównania Bruca i Paula (jako pierwszy utwór na płycie po Killers) wychodzi na plus dla Bruca. 4/10
2. Children of the Damned - świetny kawałek. Spokojna zwrotka, genialny refren. 8/10
3. The Prisoner - za sam refren mógłbym dać 10/10 ale reszta utworu też świetna ;)
4. 22 Acacia Avenue - ten utwór jakoś mi wybitnie nie potrafił przypaść do gustu. Początek świetny, po pierwszej minucie można się spodziewać czegoś znacznie lepszego niż okazuje się w rzeczywistości. 6/10
5. The Number of the Beast - Klasyka, uwielbiam ten utwór za wszystko co w nim jest. 10/10
6. Run to the Hills - mój ulubiony utwór Iron Maiden. Gdybym go nie usłyszał dawno temu w wersji z RiR to nie wiem jak by wyglądało moje dotychczasowe życie. Musiałbym być bardzo smutnym człowiekiem - 100/10
7. Gangland - jak wyżej - po prostu kolejny dobry numer 6/10
8. Total Eclipse - kiedyś mi się nie podobał tak jak teraz. I riff na początku ciekawy, i wokal całkiem, całkiem... 7/10
9. Hallowed Be Thy Name - Wersja z RiR moim zdaniem o niebo lepsza ale mimo to utwór jest niesamowity. Taki klimat ma naprawdę niewiele utworów... 10/10
I know what I want and I say what I want and noone can take it away...
29.05.2005 Chorzów
07.08.2008 Warszawa
10.06.2011 Warszawa
03.07.2013 Łódź
03.07.2016 Wrocław
------
27.07.2018 Kraków

Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#assassin
-#assassin
Posty: 2320
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: DeJMIeN Wielki » wt kwie 19, 2011 2:07 pm

jak dotąd każda wersja HBTN live była lepsza od oryginału, nawet te z okresu 92-93. Choć liderką u mnie jest ta z LAD
There are more things in heaven and earth
Than are dreamt of in your philosophy

DeJMwhere On Tour:

29.05.2005 Stadion Śląski, Chorzów
07.08.2008 Stadion Gwardii, Warszawa
10.06.2011 Lotnisko Bemowo, Warszawa
03.07.2013 Atlas Arena, Łódź
04.07.2013 Ergo Arena, Gdańsk
24.06.2014 INEA Stadion, Poznań
03.07.2016 Stadion Wrocław, Wrocław
26.05.2018 Saku Arena, Tallin
20.06.2018 Letnany Airport, Praga
28.07.2018 Tauron Arena, Kraków

PanPrezes
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1651
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec/Gleiwitz

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: PanPrezes » wt kwie 19, 2011 2:22 pm

Dla mnie Hallowed Be Thy Name to obok Schodów do nieba największy utwór wszech czasów.

Starblind
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 53
Rejestracja: wt mar 22, 2011 10:25 pm

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: Starblind » wt kwie 19, 2011 3:27 pm

Hallowed to najlepszy kawałek Ironów a może i najlepszy kawałek ever :razz:

ZłapanyWCzasie
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: ZłapanyWCzasie » wt wrz 06, 2011 10:24 am

Słyszeliśćie,że część utworów z Numbera było granych na koncertach zanim chłopcy weszli do studia. Były grane na koncercie z 23 grudnia 1981 r.

tutaj np. The Prisoner

http://www.youtube.com/watch?v=0jE3IkGtrlM

Tzn,że pierwszym albumem Iron Maiden gdzie repertuar został nagrany podczas sesji był Piece of Mind

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10020
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

Postautor: Invader » czw mar 22, 2012 2:35 pm

Ogólnie dziś mija 30 lat od premiery.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

cron