Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
FaithNoMore
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3300
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: FaithNoMore » ndz maja 18, 2014 10:23 pm

Niedawno podwyższyłem "The X Factor" ocenę z 9 na 10. Teraz nawet "The Unbeliever" mi nie przeszkadza (choć odstaje od reszty). Niesamowita płyta; niektóre utwory są tak genialne, że nie da się tego opisać słowami.
Oj tak. Nic dodać, nic ująć. Ilekroć ją przesłuchuje to coraz więcej nowych smaczków odkrywam w poszczególnych utworach i utwierdzam się w przekonaniu, że to naprawdę świetna płyta. Aż sobie dzisiaj zapuszczę na słuchawkach i "odpłynę" w dobrym tego słowa znaczeniu...

Powerslave_Dś
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 500
Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Powerslave_Dś » pt mar 04, 2016 11:51 pm

Kiedyś gdy nie wiedziałem jaki album Iron Maiden włączyć wybór padał na Number of the Beast. Dlatego też jest to zdecydowanie najczęściej przesłuchana płyta Ironów przeze mnie, no może na równi z Seventh Son, który z kolei najbardziej zyskuje w całości.
Dzisiaj z kolei takim albumem jest X Factor, uwielbiam klimat tego albumu i bardzo ten album szanuję. Dlatego, że tak lubię ten klimat to wiem, że album zawsze mi podejdzie niezależnie od nastroju .To jest bardzo wartościowe wydawnictwo patrząc na sprawy historyczne. To od Ironów wymagało wielkiej determinacji, że wtedy znaleźli wokalistę w tych trudnych czasach dla heavy-metalu.

Patrząc tylko na muzykę to w zasadzie same bardzo dobre kompozycje z Sign of the Cross na czele.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10001
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Invader » ndz maja 21, 2017 5:49 pm

Moje oceny tego zacnego albumu

1. Sign of the Cross 8/10
2. Lord of the Flies 7/10
3. Man on the Edge 9/10
4. Fortunes of War 9/10
5. Look for the Truth 7/10
6. The Aftermath 6/10
7. Judgement of Heaven 8/10
8. Blood on the World's Hands 7/10
9. The Edge of Darkness 9/10
10. 2 A.M 5/10
11. The Unbeliever 4/10

Ocena końcowa 7,18/10
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
pinio
-#invader
-#invader
Posty: 189
Rejestracja: pn cze 20, 2011 9:46 pm
Skąd: Warszawa/Gdańsk

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: pinio » pn maja 22, 2017 9:17 am

Tylko dlatego, że muzyka na X-e jest inna od reszty - znaczy, że wybitna? Trudne okoliczności, zagrożenie zakończenia kariery zespołu - nobilitują muzykę? "Odważna" decyzja o podjęciu się produkcji przez nie-profesjonalistę - rozgrzesza fatalne brzmienie? A może okazało się to wszystko tak "rewelacyjne", "doskonałe", "genialne" i jakie tam jeszcze przymioty kto wymyśli, że (aby nie skazić tego diamentu) - zespół poszedł na jakieś manowce i wrócił do tworzenia muzyki, która potrafi porwać? A może ... sami twórcy nie poznali się na swoim geniuszu odpuszczając kierunek z X-a?
Płyta była, jest i pozostanie słaba. I w warstwie muzycznej i produkcyjnej. Choć materiał ma potencjał - na koncertach pokazany i udowodniony - to wymaga innego zagrania i innego podejścia. Łączona z tą płytą (lata świetlne oddalona, na plus rzecz jasna) AMOLAD udowodniła, że konsekwentny, ciężki, trudny nastrój całego materiału może być atrakcyjny, porywający i nie musi łączyć się z czymś co męczy jak jedzenie zakalca. Czyżby twórcy - decydując się na zagranie jej na żywo od dechy do dechy - znowu się pomylili?
Miłość jest ślepa. A jak widzę - potrafi być też głucha.
Choć w sumie - de gustibus .....
A chłopakom i tak chwała, że się nie poddali.
Nawet jeśli tej muzyki nie napisał Mozart, to ten kto ją napisał - był Mozartem

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4100
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Dejavu » pn maja 22, 2017 12:59 pm

może ... sami twórcy nie poznali się na swoim geniuszu odpuszczając kierunek z X-a?
Odpuszczając? No nie wiem. Odpuścili brzmienie, które rzeczywiście było dość dziwne, ale czy kierunek odpuścili? Moim zdaniem absolutnie nie.
To co widać w Twoim poście, to utożsamianie stanu faktycznego ze swoim gustem, czyli nie lubisz tego albumu więc jest słaby - to tak nie działa ;)
AMOLAD udowodniła, że konsekwentny, ciężki, trudny nastrój całego materiału może być atrakcyjny, porywający i nie musi łączyć się z czymś co męczy jak jedzenie zakalca. Czyżby twórcy - decydując się na zagranie jej na żywo od dechy do dechy - znowu się pomylili?
Jeśli chodzi o granie całego AMOLAD - mnie się ta decyzja akurat bardzo podobała, ale czego ma to dowodzić? Gdyby przyjąć, że utwory grane na koncertach są z założenia lepsze od tych niegranych, to w przypadku Maiden można by dojść do bardzo oryginalnych wniosków, biorąc pod uwagę dość leniwy sposób wybierania utworów na koncerty przez chłopaków. Czyli kolejny argument pod z góry założoną tezę.

Awatar użytkownika
pinio
-#invader
-#invader
Posty: 189
Rejestracja: pn cze 20, 2011 9:46 pm
Skąd: Warszawa/Gdańsk

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: pinio » pn maja 22, 2017 1:17 pm

"(...) nie lubisz tego albumu więc jest słaby - to tak nie działa ;)"

Jasne, że to tak nie działa. Ale w drugą stronę: album jest słaby, więc go nie lubię - już chyba tak :). Zastrzegłem, że de gustibus itd. - więc tylko powtarzam: to - dla mnie - maidenowskie depresje twórcze, dla mnie kiepskie, i za którymi nie przepadam.

A przywołując nastawienie chłopaków do własnej omawianej twórczości - jakoś tak mi się wydaje, że:
1. nie bez przypadku baaaardzo rzadko sięgają do X-a i to nawet w wywiadach; spodziewam się, że jest to swoiste odzwierciedlenie ich oceny materiału;
2. w tym samym kierunku myśląc - zagranie całej AMOLAD - bodajże jedyny taki ich wybryk (w razie czego nie upieram się i proszę o poprawienie) daje pojęcie o ich ocenie tej płyty.

Swoja drogą nadmiar bogactwa to im nie służy. Mając tak ze 100 pozycji, które urywają dupy na koncercie wybór 15 - 17 to niełatwa sprawa.
Nawet jeśli tej muzyki nie napisał Mozart, to ten kto ją napisał - był Mozartem

Awatar użytkownika
widman
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3140
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: widman » pn maja 22, 2017 5:29 pm

Zagranie AMOLAD całej na żywo to był słaby eksperyment.
FOR THOSE ABOUT TO ROCK - WE SALUTE YOU !

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2777
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Dzosef » pn maja 22, 2017 5:55 pm

Bardzo dobry, mimo że nie przepadam za tym albumem.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

pz
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2957
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: pz » pn maja 22, 2017 7:14 pm

Ja też lubię takie eksperymenty i też wolałbym inny album, np. X-Factor :)

A czemu album nie był doceniony? Myślę, że to kwestia kilku czynników: mniejsza popularność heavy metalu w tym okresie, odejście wokalisty, spadek formy zespołu już na poprzednich albumach (chociaż ja bardzo lubię No Prayer) i mocna zmiana klimatu grania - zarówno w stosunku do klasyków z lat 80tych jak i poprzednich dwóch płyt. Nie tego fani oczekiwali po Iron Maiden.
Najbliższe plany:
2018:
09: Zwijsen (Warszawa), Internal Quiet (Ciechanów?), Cauldron (Warszawa), Aria (Tallin)
10: Lux Perpetua (Łódź, Warszawa), Fish (Warszawa), MJL (Warszawa), Halestorm (Barcelona, Madryt), Glen Hughes (Warszawa), Absolva (Lublin?)
11: MSG (Łódź), Striker + Skull Fist (Łódź?), Godsmack (Warszawa),Internal Quiet (Kalisz?), Night Mistress (Warszawa), Blaze (Warszawa)
12: Illusion (Warszawa), Internal Quiet (Siedlce?, Łódź?), Kreator (Warszawa), Venflon (Warszawa), White Highway (Warszawa), Helloween (Hamburg?)

Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#invader
-#invader
Posty: 159
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Ziomaletto » ndz sie 27, 2017 1:37 pm

Tylko dlatego, że muzyka na X-e jest inna od reszty - znaczy, że wybitna?
Wskaż mi cytat, w którym ktokolwiek tak sugerował...
fatalne brzmienie
Bo BNW ma takie soczyste, pełne mięsa i ciężaru brzmienie xD 'The X Factor' to w porównaniu do owego tytan brzmieniowy. Mocarna perkusja, głośno klekoczący bas i gitary - może i trochę schowane w stosunku do sekcji rytmicznej, ale wyrazistości nie można im odmówić. Po prostu tutejsza produkcja jest bardziej surowa, choć nie aż tak jak 'Get What You Deserve' Sodomu czy 'Welcome To The Other Side' Rage'a. I, MOIM ZDANIEM, jest zdecydowanie lepsze niż na wykastrowanym z produkcyjnej mocy Siódmym Synu (a porównywanie tego ostatnie do SIT brzmi jak kiepski żart...).
Choć materiał ma potencjał - na koncertach pokazany i udowodniony - to wymaga innego zagrania i innego podejścia.
No bo Bruce zaśpiewał, to od razu jest lepiej? ;)
AMOLAD udowodniła, że konsekwentny, ciężki, trudny nastrój całego materiału może być atrakcyjny, porywający i nie musi łączyć się z czymś co męczy jak jedzenie zakalca. Czyżby twórcy - decydując się na zagranie jej na żywo od dechy do dechy - znowu się pomylili?
O ile od czasu do czasu granie całych płyt na koncertach - vide Still Reigning czy ten występ - nie jest złe (np. w ramach rocznicy wydania danej płyty albo jako jednorazowy eksperyment dla funu), tak granie całej płyty (i to dość długiej jak AMOLAD) na pierdyliardach koncertów w ramach trasy męczy i poniekąd irytuje. Wyobrażasz sobie trasę Testament, na której w całości przez bite dwie i półgodziny na każdym koncercie grają w całości 'Low', 'Demonic' i 'The Gathering'? A zwłaszcza ten drugi, który bezczelnie rżnie z Pantery i Biohazard (groove obok wszelkich core-gówień to najmniej przeze mnie gatunek metalu)? Jeden, dwa koncerty może wypaść nieźle, ale cała trasa?
Owszem, nikt mi nie każe oglądać każdego koncertu w całości ani na nie jeździć, ale część fanów zamiast większości kawałków z nowej płyty wolałaby usłyszeć żelazne klasyki albo zapomniane wspaniałości.
1. nie bez przypadku baaaardzo rzadko sięgają do X-a i to nawet w wywiadach; spodziewam się, że jest to swoiste odzwierciedlenie ich oceny materiału
A może po prostu wiedzą, że na koncertach jej klimat jest nie do odzwierciedlenia, a Bruce nie sprawdziłby się ze swoim pianiem w przepełnionych goryczą partiach wokalnych Blaze'a? Rozumiem, że jego głos nie każdemu leży na wątrobie, ale wypadałoby docenić jego zaangażowanie w budowę klimatu tego LP. Owszem, okres Bruce'a to nie jego bajka, choć 23:58 w jego wersji wypadło nienajgorzej (IMO).
jesli tym elementem ryzyka mialo byc nagranie tak topornej plyty jak x-factor to ciezko zaprzeczyc.
Toporną muzykę znajdziesz na albumach Sodom, Destruction i całej gamie kapel jadących na fali kultu tych dwóch. ;)

I jeszcze uwaga do wszystkich wyjeżdżających z argumentem: "z Bruce'm zabrzmiałoby to dużo lepiej". Nie, nie zabrzmiałoby. To charakterystyczny głos Blaze'a nadaje temu albumowi charakterystyczny klimat niepewności, tajemnicy. Z Dickinsonem Harris zrobiłby pewnie z tego wesołą patatajkę a'la Run To The Hills v2 powtórzoną z 9 razy i dorzuciłby może ze 2-3 dłuższe i wolniejsze kawałki.
Ostatnio zmieniony ndz sie 27, 2017 5:43 pm przez Ziomaletto, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1484
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: MaidenFan » ndz sie 27, 2017 2:16 pm

Sign of the Cross z Brucem brzmi dużo lepiej. Studyjnie jest za wolne, nudne, nie rozumiem w ogóle fenomenu tego utworu. Zwykle nie chce mi się czekać do części instrumentalnej i X Factor zaczynam od Lord of the Flies.
Lord of the Flies wcale nie brzmiał źle na żywo z Brucem, chociaż faktycznie mógł nie podnosić wokalu w refrenie.

ps nie jestem fanboyem Dickinsona, uważam nawet, że dobrze się stało, że odszedł z Iron Maiden, a płyty z Blazem bardzo urozmaicają dyskografię.

Awatar użytkownika
mad
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 899
Rejestracja: sob sty 10, 2015 8:46 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: mad » ndz sie 27, 2017 2:48 pm

Płyta spodobała mi się od razu - kupiłem oryginalną kasetę w jakimś butiku nie wiedząc nawet jeszcze minutę wcześniej, że Maiden nagrał nową płytę. To były czasy, w których praktycznie nie słuchałem metalu i rocka, śledziłem tylko dokonania paru zespołów z sentymentu (w zasadzie powoli wracam do takiego podejścia - ale to temat na ewentualny inny wywód). Nie byłem zaangażowany emocjonalnie w odejście Bruce'a, w zasadzie mnie to nie interesowało. Przesłuchałem materiał, nie starając się go porównywać do nagrań wcześniejszych. Oczywiście od razu dostrzegłem, że to coś nowego, innego, osobnego, ale to nieważne - po prostu pod względem muzycznym bardzo mi odpowiadało. Spodobało mi się takie trochę mroczne, głuche brzmienie, w większości swego rodzaju ślamazarność kompozycji. A kasetę mam do dzisiaj, chociaż od ok. 15 lat i tak nie miałbym jej na czym słuchać.

Awatar użytkownika
geri92
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 379
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: geri92 » pn paź 02, 2017 9:16 pm

Dzisiaj mija 22 lata od premiery! Wg mnie drugi najlepszy album Maiden, zaraz za SIT. :)

Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#invader
-#invader
Posty: 159
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Ziomaletto » pn paź 02, 2017 10:09 pm

A według mnie... Nie chcę liczyć, choć to pozycja jak najbardziej warta uwagi.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#assassin
-#assassin
Posty: 2411
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Schizoid » pn paź 02, 2017 10:40 pm

U mnie na chwilę obecną jakoś 5.

Awatar użytkownika
pinio
-#invader
-#invader
Posty: 189
Rejestracja: pn cze 20, 2011 9:46 pm
Skąd: Warszawa/Gdańsk

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: pinio » wt paź 03, 2017 1:26 pm

A u mnie ex aequo z V XI pozycja 14-15 8)
Nawet jeśli tej muzyki nie napisał Mozart, to ten kto ją napisał - był Mozartem

Awatar użytkownika
joseba
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 379
Rejestracja: ndz cze 21, 2015 9:38 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: joseba » wt paź 03, 2017 3:13 pm

mnie z kolei nie chwyta, dużo bardziej cenię Virtuala

UptheIronsWro
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: UptheIronsWro » czw lis 23, 2017 7:58 pm

Pięć ulubionych utworów

1.Sign of the Cross
2.Lord of the Flies
3.Aftermath
4.Edge of Darkness
5.Blood on the World's Hands

Awatar użytkownika
dostoevsky
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1826
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: dostoevsky » śr lis 29, 2017 10:23 pm

Odpowiedź na pytanie z tytułu tego wątku jest prosta: Bruce odszedł z zespołu. Powiedzmy sobie szczerze - kiedy Bruce jest w szczycie formy, to Maiden jest zespołem nie z tej planety.

Niestety nie można tego powiedzieć o Blazie. Oczywiście w momencie premiery płyty BB miał dopiero koncerty przed sobą, niemniej jednak jego wykony starych kawałków potwierdziły, że Maiden to już nie ta sama grupa i że jego przyjście było zmianą na gorsze.

To oczywiście nie ma żadnego przełożenia na X Factor, który w mojej ocenie jest wyśmienitym albumem. Swoją przygodę z Maiden rozpocząłem w 2003 roku, i po kupieniu całej dyskografii Maiden X Factor był dla mnie ostatnim albumem który przesłuchałem w całości. Pierwszy odsłuch pamiętam do dziś - byłem pod olbrzymim wrażeniem, do tego stopnia, że album przesłuchałem dwa razy. To jest o tyle istotne, że kumpel, któremu zawdzięczam zapoznanie się z zespołem powtarzał mi wcześniej, że to przeciętna płyta. To był główny powód dla którego ociągałem się z odsłuchaniem tego albumu i w związku z tym moje nastawienie było mocno sceptyczne. To już nie miało znaczenia po przesłuchaniu płyty, która oczarowała mnie klimatem a mój szacunek do Maiden wzrósł czterokrotnie. Dla mnie osobiście X Factor plasuje się w czołówce albumów zespołu.

Widzę, że 2 a.m. i The Unbeliever mają tutaj wielu krytyków. 2 am uwielbiam, ale The Unbeliever też jest dla mnie świetnym utworem - na plus stawiam tekst i wokal Blaze'a.
Good day, my name is Necropolis
I am formed of the dead
I am the harvester of the soul meat
And I suck the lives from around my bed
My own two sons, I gave them breath
And I filled their living corpses with my bile
What humanity I knew I have long forgotten
For me, eternity is nothing but a short while...

Lipa
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 813
Rejestracja: sob maja 06, 2017 12:28 pm
Kontakt:

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Lipa » czw lis 30, 2017 8:21 pm

Ogólnie to tak. Albumu nie uważam za jakiś bardzo zły. Jest to ten lepszy z dwójki które Iron Maiden nagrali z Blazem, bo nie ukrywam, nie pasuje mi on do tego zespołu. Słucham Bootlegu z 95 z Warszawy i no po prostu nie. Jego wykon kawałków nagranych za czasów Bruce'a to nie jest to. Nie ma tej mocy w wokalu. Ale nie odbiegajmy od tematu. Album technicznie nie odbiega bardzo od reszty, tak jak dostoevsky unikałem tego albumu, bo koledzy mi odradzali, bo Bruce'a nie ma na wokalu. Pierwszy utwór jaki usłyszałem to 2AM i szczerze mi on bardzo usiadł, spodobał mi się. Kupiłem ten album, wraz Virtaul XIX który sprzedawca dorzucił mi gratis. Może Virtual nie siadł mi zbytnio i uważam go za najgorszy album IM, tak X Factor jest całkiem znośny i całkiem dobry.
Niech moc będzie z Tobą!( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zapraszam: https://lipnamuzykarecenzje.blogspot.com


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości