Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
erosinho
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 842
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: erosinho » czw wrz 01, 2011 8:21 pm

Plyta ukazala sie jakos poznym latem czy wczesna jesienia a koncert w Polsce byl jednym z pierwszych na trasie.

Koncert był jakoś pod koniec października. W każdym razie nocą po koncercie było strasznie zimno. Jak wylazłem z koncertu na tą zimnicę z mokrymi piórami to od razu następnego dnia byłem na zwolnieniu ;-)

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4073
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » czw wrz 01, 2011 8:56 pm

Koncert w Warszawie odbył się 24 października 1995. Rzeczywiście było bardzo zimno i po koncercie wracaliśmy busem do Wrocławia bez ogrzewania i mocno się pochorowałem...

Premiera płyty była na 100% przed koncertem. Pamiętam, że kupiłem oryginalną kasetę w okolicach premiery, a to było na 100% przed koncertem.

Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 894
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: MetallicaTruFan^^ » czw wrz 01, 2011 10:05 pm

Tak, płyta była jeszcze przed koncertem, prawdopodobnie koniec września lub początek października.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4073
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » czw wrz 01, 2011 11:08 pm

Premiera była 3 października.

Awatar użytkownika
erosinho
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 842
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: erosinho » pt wrz 02, 2011 7:22 am

No to wszystko jasne ;-)

co do koncertu, to był to mój pierwszy koncert Maiden i jeden z pierwszych w życiu (miałem wtedy bodajże 16 lat), ale sam koncert nie zrobił na mnie jakiegoś większego wrażenia. Najbardziej pamiętam niewiarygodny ścisk przed wejściem, ziąb po koncercie i...tupanie przez publikę w podłogę przed bisami (wtedy Torwar był jeszcze lodowiskiem i płyta była przykryta deskami). Takie tupanie dawało niesamowity efekt, nawet muzycy przyznali potem, że takiej prośby o bis jeszcze nie słyszeli ;-)

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4073
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » pt wrz 02, 2011 9:48 am

co do koncertu, to był to mój pierwszy koncert Maiden i jeden z pierwszych w życiu (miałem wtedy bodajże 16 lat), ale sam koncert nie zrobił na mnie jakiegoś większego wrażenia. Najbardziej pamiętam niewiarygodny ścisk przed wejściem, ziąb po koncercie i...tupanie przez publikę w podłogę przed bisami (wtedy Torwar był jeszcze lodowiskiem i płyta była przykryta deskami). Takie tupanie dawało niesamowity efekt, nawet muzycy przyznali potem, że takiej prośby o bis jeszcze nie słyszeli ;-)
Podobne wrażenia... Był to mój pierwszy koncert w życiu (no pomijam jakieś Lady Pank itp.). Spore wrażenia - podróż z Wrocławia do Warszawy, na scenie zespół w którym się zasłuchiwałem... Sam koncert jakoś nie zrobił na mnie powalającego wrażenia, no ale wtedy nie miałem jeszcze jakiejkolwiek skali porównawczej. Jednak na tyle było pozytywnie, ż e załapałem koncertowego bakcyla.

Co do samej płyty "TXF" to tuż po premierze byłem bardzo rozczarowany. Kilkanaście przesłuchań i powędrowała na jakieś 2-3 lata do szuflady. Nie ruszała mnie ta muza i nie pasowało mi takie Maiden. Po długiej przerwie załączyłem i BUM!!! od pierwszych dźwięków zachwyt. I tak zostało do dzisiaj - dla mnie to jeden z lepszych albumów IM.

FanMaiden
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 252
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 11:21 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: FanMaiden » czw kwie 05, 2012 8:59 pm

Ta płyta po prostu wymaga wielu przesłuchań by w pełni ją docenić. Mi spodobała się od pierwszego przesłuchania, ale prawdziwą jej doskonałość odkrywałem latami.

Awatar użytkownika
Bamoko
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 104
Rejestracja: pt sie 27, 2010 9:02 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Bamoko » czw kwie 05, 2012 10:37 pm

Osobiście płycie "X Factor" zawdzięczam mój już 16-letni związek z IM.

Była jesień 1996: I klasa technikum, nowi kumple, nowe zainteresowania. Właśnie jeden z kumpli przyniósł do budy "iksa". O Ironach wiedziałem wtedy tyle, że mają fajne okładki (wtedy szalałem za Purplami i Sabbath). Pożyczyłem tę płytę (tak naprawdę była to nieopisana, zgrywana kaseta) i odpadłem. Powaliła mnie ta muzyka: jej ciężar, mrok i klimat. Nazajutrz upewniłem się u kumpla, czy aby na pewno płyta którą mi pożyczył "to ta najgorsza płyta Ironów" jak wówczas o niej pisano i mówiono bo mnie po prostu zachwyciła. Potem poszło już jak po sznurku: Fear, Number, 7th Son, itd., a Maiden stało się moim muzycznym nr 1, strącając z piedestału ukochanych Purpli.

Dziś po latach, po kilku następczyniach "iksa" oceniam te płytę trochę inaczej (bardziej obiektywnie). O ile do Blaze'a w roli wokalisty wogóle nie można się przyczepić (super wpasowuje się w klimat utworów), o tyle budowa niemal każdego utworu wg tego samego schematu (wolne intro, galop, wolne outro) może irytować.

Dla mnie jednak to płyta szczególna, od której wszystko się zaczęło. A fakt, iż po przesłuchaniu tego albumu miałem chęć na więcej świadczy, że jest on coś wart.
W końcu nie taki diabeł straszny, jak go malują...
Ostatnio zmieniony pt kwie 06, 2012 12:14 am przez Bamoko, łącznie zmieniany 2 razy.

IgorW
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1347
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: IgorW » czw kwie 05, 2012 10:59 pm

Ten temat jest tak stary, że wydaje mi się, że już w nim pisałem. Nie chce mi się tego sprawdzać, więc napiszę jeszcze raz (ale krótko;0).

Dla mnie też od TXF zaczęła się przygoda z IM. Z tym, że to była bodaj ostatnia klasa podstawówki. Wtedy moją ulubioną kapelą było Black Sabbath. W jakimś numerze MH przeczytałem swietny wywiad z Dave Murrayem (robił go jeszcze Bożydar Iwanow, szkoda, że dzisiejsze pismaki rzadko taki poziom trzymają) z okazji wydania Best Of The Beast. Gość wydał mi się na tyle interesujący, że postanowiłem poznać zespół.

Kupiłem kasetę TXF i odpadałem. Wtedy nie wiedziałem, że jest jakiś Bruce Dickinson, i że kapela ma na koncie tyle wielkich płyt. TXF mnie zabiło swoim magiczny, mrocznym klimatem. Do dziś mam ciary jak pomyślę sobie o tym albumie. Jeden z najlepszych zespołu, coś co rzeczywiście jest czymś innym, zaskakującym, oryginalnym. Potem zdarzało się Ironom zapowiadać, ze robią coś odmiennego, nowego, ale przeważnie okazywało się, że "z dużego dymu mały ogień...". Myślę, że zespół nie jest już w stanie nagrać płyty, która rzeczywiście byłaby czymś nowym i świeżym, odważnym. Wiedzą, że ich bezpieczeństwo finansowe zależy od tego, ile będą trzaskali powielających te same pomysły schematów, ku uciesze 15 letnich fanów (bądź starszych, którzy się na etapie 15-letniego fana zatrzymali ;).

Pozostaje powspominać ten wielki album, może ostatni tak wielki w karierze zespołu (ok, później jeszcze BNW).

Awatar użytkownika
beaviso
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 897
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: beaviso » pt kwie 06, 2012 12:34 am

Myślę, że zespół nie jest już w stanie nagrać płyty, która rzeczywiście byłaby czymś nowym i świeżym, odważnym. Wiedzą, że ich bezpieczeństwo finansowe zależy od tego, ile będą trzaskali powielających te same pomysły schematów, ku uciesze 15 letnich fanów (bądź starszych, którzy się na etapie 15-letniego fana zatrzymali ;)
Z całym szacunkiem, ale takie kawałki jak Starblind (pod względem nietypowego rytmu i złożoności aranżacyjnej) oraz ElDorado (rocker, ale zupełnie inny niż typowe IM) świadczą dobitnie o tym, że zespół eksperymentuje. WTWWB również odbiega od utartych schematów - jak na IM bardzo daleko. Uważam, że nie ma czego się czepiać.

A koncert w październiku 1995 to niezapomniane przeżycie. Od początku stres. Pierwszy koncert w życiu, mimo że lat miałem akurat skończone 18, tłum dzikich ludzi dookoła, napieranie na bramki jak cholera. W tym wszystkim zgubiłem kumpla. Przeszedłem przez bramkę, kupon kontrolny z biletu typ mi oderwał po sprawdzeniu, a ja zacząłem kręcić się koło ogrodzenia i szukać wzrokiem kumpla. Dopadł mnie ochroniarz, przytrzymał i zaczął p....ć, że rzekomo przelazłem przez płot i zażądał pokazania biletu, który był już oderwany. No i draka. Wqrw i załamanie przez kilka sekund. A potem akcja z wyrwaniem się typowi i bieg życia do hali. Oczywiście tylko wydawało mi się, że mnie ścignie, ale w tym chaosie typ miał na pewno więcej zajęć, niż interesowanie się mną :P Ale co się strachu najadłem jako leszcz wtedy, to moje.
Z koncertu pamiętam taki niesamowity chłód, który unosił się na Torwarze i ciary na plecach. "Blood on the world's hands, blood on the world's hands...", półmrok i ten chłód... Na początku stałem przy barierce i Harris wyskoczył wprost na mnie :) Nieświadomy tego co nastąpiło wkrótce potem (napier... tłumu) wycofałem się pospiesznie kilka rzędów, hehe, ale ogólnie widziałem chłopaków z bliska. Ze dwa razy popuściłem łezki - na LOTF, które wówczas mi się podobało, no i na koniec przy długo oczekiwanym ukochanym Trooperze (zdaje się zagrali go na samym końcu i już straciłem nadzieję na usłyszenie tego kawałka).
A w drodze powrotej do mieszkania ciotki w Wawie w pamięci utkwiły mi duże reklamy (billboardy) na mieście prezentujące... Nie zgadniecie! Ha! Wejście na rynek przełomowego systemu operacyjnego dla PC pod nazwą MS Windows 95!!!

M.
Beaviso+3 w trasie 2018
26.05. (Sb) Saku Suurhall, Tallinn (Reval), EST
28.05. (Pn) Hartwall Arena, Helsinki, FIN
29.05. (Wt) Hartwall Arena, Helsinki, FIN
05.06. (Wt) Royal Arena, København, DK - 66. urodziny Nicko :)
26.06. (Wt) Geneva Arena, Genève, CH
27.07. (Pt) Tauron Arena, Kraków, PL
28.07. (Sb) Tauron Arena, Kraków, PL

Awatar użytkownika
RALF
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10165
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: RALF » pt kwie 06, 2012 8:16 am

Ja również byłem wówczas na "Torku". Magia - jeden z najlepszych koncertów, które tam zaprezentowano (moim zdaniem). Fajnie wyglądała estrada i światła, taki mroczny klimat sztuki.EDDIE - mobilny przewrócił się w prawym narożniku. Zespół miał ekstatyczne przyjęcie a w "Rado RMF FM" był program poświęcony temu eventowi. No i Blaze - dał radę!!!
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden
2018 VII 20 Czechy, Praga, Letnany Airport
2018 VII 27 Polska, Kraków, Tauron Arena
2018 VII 28 Polska, Kraków, Tauron Arena

IgorW
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1347
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: IgorW » pt kwie 06, 2012 1:06 pm

Z całym szacunkiem, ale takie kawałki jak Starblind (pod względem nietypowego rytmu i złożoności aranżacyjnej) oraz ElDorado + WTWWB (cut)
Rozumiem Twoje zdanie, ale ja mam inne odczucia. Takie małe wycieczki stylistyczne, jak wspomniany przez Ciebie Starblind, to zdarzały się wcześniej - np. The Nomad, Don't Look To The Eyes Of Stranger. Jednak to tylko drobnostki, nie stawiające całej twórczości IM w nowym świetle. A płyta TXF właśnie to robiła. Do pewnego stopnia jeszcze BNW, dla mnie będąca dopasowaniem Dickinsona do stylu IM zapoczątkowanego na TXF właśnie.
WTWWB to świetny numer, ale wpisuje się w schemat długich kompozycji, rozpoczęty Clansmanem (podobna struktura).

Marzenie ściętej głowy - czekam na płytę IM o takiej świeżości i klimacie, jakie swego czasu dawał album The Chemical Wedding :P Jednocześnie wiem, że to niemożliwe. Więc może jakiś solowy album BD? Ale też coś mniej "bezpiecznego" od Tyranny Of Souls.

Fajne wspomnienia z koncertu, niestety nie było mnie w 1995 roku. Za to 3 lata później usłyszałem zaliczyłem swój pierwszy koncert IM - trasa promująca VXI w Spodku :). Niewiele widziałem (w Spodku scena jest dość nisko), bo nie byłem na samym przedzie, dźwięk też był poniżej oczekiwań, ale bardzo mi się podobało. Takiej ekscytacji przed koncertem to potem już chyba nie czułem... no, może prócz BNW i trochę trasy z 2005, kiedy byliśmy z sankutarianową ekipą (pozdraiwam Kruss i Wickera) w Pradze, na pierwszym koncercie. Trudno mi uwierzyć, ze to było już 15 lat temu. To niemal połowa czasu, jaki w ogóle żyję :0

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4073
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » pt kwie 06, 2012 1:41 pm

A koncert w październiku 1995 to niezapomniane przeżycie. Od początku stres. Pierwszy koncert w życiu, mimo że lat miałem akurat skończone 18, tłum dzikich ludzi dookoła, napieranie na bramki jak cholera.

Z koncertu pamiętam taki niesamowity chłód, który unosił się na Torwarze i ciary na plecach. "Blood on the world's hands, blood on the world's hands...", półmrok i ten chłód... Na początku stałem przy barierce i Harris wyskoczył wprost na mnie :) Nieświadomy tego co nastąpiło wkrótce potem (napier... tłumu) wycofałem się pospiesznie kilka rzędów, hehe, ale ogólnie widziałem chłopaków z bliska.
heh... dokładnie takie same wspomnienia zachowałem z tego koncertu :B

ZłapanyWCzasie
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: ZłapanyWCzasie » pn kwie 09, 2012 1:27 pm

Cholernie zazdroszczę (w dobrym tego słowa znaczeniu) wtedy słuchać Iron Maiden to było naprawdę coś, słyszałem ten koncert kosztował chyba 27 zł (coś takiego) a Torwar to przecież i tak malutka hala. Ech kompletnie inny klimat niż dzisiejsze czasy no ale ja miałem 10 lat wtedy a to były czasy gdy w tym wieku raczej o muzyce się nie myślało

Sam album uwielbiam, jedna z bardziej niedocenianych płyt w historii heavy-metalu
Sign of the Cross , Lord of the Flies i Aftermath to zdecydowanie jedne z moich ukochanych utworów Ironów

Awatar użytkownika
RALF
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10165
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: RALF » pn kwie 09, 2012 1:52 pm

Dziś jest taki malutki (6,000), wówczas to nawet 11,000 by tam weszło w 1994 byli RATM i przyjechało 12,500 fanów, na Santanie było 11,000. Ale fakt - przestrzeni to tam brak...
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden
2018 VII 20 Czechy, Praga, Letnany Airport
2018 VII 27 Polska, Kraków, Tauron Arena
2018 VII 28 Polska, Kraków, Tauron Arena

ZłapanyWCzasie
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: ZłapanyWCzasie » pn kwie 09, 2012 1:54 pm

Acha to nie wiedziałem w takim razie

Ale te koncerty z 1995 i 1998 r. chyba jakimś wielkim zainteresowaniem się nie cieszyły.
Sam znam kilka osób które przyznały , że w latach 90 pokpiły sprawę i odwrócili się od zespoły przez odejście Bruce'a a potem po latach przekonały się do płyt z Blazem traktując je dziś jako jedne z ulubionych.

Awatar użytkownika
RALF
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10165
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: RALF » pn kwie 09, 2012 2:09 pm

;-) tak w 80% pojemności... W Spodku ponad 8000 było, czyli OK!
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden
2018 VII 20 Czechy, Praga, Letnany Airport
2018 VII 27 Polska, Kraków, Tauron Arena
2018 VII 28 Polska, Kraków, Tauron Arena

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4073
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » wt kwie 10, 2012 4:58 pm

1998 r.
W Spodku było sporo ludzi z tego co pamiętam.

IgorW
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1347
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: IgorW » wt kwie 10, 2012 5:49 pm

Tak, było sporo w 1998 Spodku. Wydaje mi się, że niewiele mniej niż 2 lata później już z Dickinsonem (no, ale wtedy był drugi koncert w PL, w Wawie też).

ZłapanyWCzasie
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: ZłapanyWCzasie » wt kwie 10, 2012 6:05 pm

2000/2002 to chyba szczyt popularność Iron Maiden w naszym kraju (nie na świecie) , złote DVD dla Rock in Rio , dużo informacji w mediach w radio i ogromny narybek nowych fanów


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości