Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Archiwalny dział o koncertach, imprezach, zlotach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
slayer
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: slayer » śr lip 05, 2006 10:33 am

XXXVI Warsztaty Jazzowe odbędą się w „Domu Chemika” w Puławach w dniach 13–23 lipca 2005 roku.

Organizatorem warsztatów jest Polskie Stowarzyszenie Jazzowe wspólnie z Puławskim Ośrodkiem Kultury - „Dom Chemika”, przy współpracy Wydziału Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach.
Kadry pedagogiczna:

Fortepian: Wojciech Niedziela i Artur Dutkiewicz
Kontrabas i gitara basowa: Jacek Niedziela, Krzysztof Ścierański
Gitara: Artur Lesicki I Jarosław Śmietana
Trąbka: Robert Majewski
Saksofon: Tomasz Szukalski
Perkusja: Cezary Konrad
Vocal: Sibel Kose, Janusz Szprot, Janusz Szrom i Ewa Bem
Historia jazzu: Jacek Niedziela
Teoria improwizacji: Janusz Szprot
Sekcja akompaniująca:
- Wojciech Majewski /p/, Wojciech Pulcyn /b/ i Marcin Jahr /dr/,
- Bogdan Hołownia /p/, Mariusz Bogdanowicz /b/ i Sebastian Frankiewicz /dr/.
Kierownictwo artystyczne: Krzysztof Sadowski.

Program dydaktyczny:

- teoria improwizacji,
- historia jazzu,
- klasy instrumentalne,
- klasy wokalne,
- zespoły instrumentalne i wokalne.

Do dyspozycji uczestników jest aparatura nagłaśniająca oraz biblioteka z około
10.000 utworów jazzowych i piosenek.

Plan zajęć:
10:00 - 11:00 TEORIA
11:00 - 13:30 klasy instrumentalne i wokalne
14:00 - 15:30 przerwa obiadowa
16:00 - 19:00 zespoły i zajęcia indywidualne
19:00 - 20:00 kolacja
20:00 - 21:00 HISTORIA JAZZU
22:00 - 03:00 jam – session lub koncert
Wieczorne „jam sessions” odbywają się pod opieką artystyczną wykładowców, a ciekawa i szeroka przestrzeń wspólnego muzykowania inspiruje do poszukiwań artystycznych, nie rzadko też rodzą się wtedy nowe zespoły.
W ramach Warsztatów odbywają się także koncerty jazzowe dla szerokiej publiczności z udziałem kadry, zaproszonych zespołów a także uczestników Warsztatów. Koncerty te cieszą się dużym zainteresowaniem puławskiej publiczności.

35 lat istnienia puławskich warsztatów na niezmiennie wysokim poziomie merytorycznym, pedagogicznym i artystycznym sprawiło, że jest to najpopularniejsze przedsięwzięcie tego typu w Polsce, bardzo wysoko oceniane przez autorytety środowiska artystycznego w kraju i za granicą.

Polskie Stowarzyszenie Jazzowe zabiega o utrzymanie kosztów uczestnictwa w Warsztatach Jazzowych na możliwie niskim poziomie, tak aby były one dostępne dla uzdolnionej muzycznie młodzieży, niezależnie od stopnia zamożności.
W tym roku wynoszą one ok. 350 zł.
Wyżywienie i zakwaterowanie – informacja w biurze Warsztatów.
Polskie Stowarzyszenie Jazzowe w ramach swych możliwości finansowych funduje także bezpłatne uczestnictwo w Warsztatach wyróżniającym się laureatom krajowych festiwali muzycznych.

Zapisy przyjmuje do dnia 20 czerwca 2006r.:
Puławski Ośrodek Kultury „Dom Chemika” 24-100 Puławy ul. Wojska Polskiego 4.
Przedpłaty w kwocie 350 zł. prosimy wpłacać na konto BANK PKO BP S.A. O/Puławy
Nr.: 46 1020 3219 0000 9302 0012 1194

Kontakt - tel.: 081-8879601
081-8864861
e-mail: pok-domchemika@rubikon.net.pl
Znaczy z zapisami juz teraz moze byc ciezko, ale kto ma checi i mozliwosc polecam conocne sleczenie w smoku przy piwku i jam sesjach. Niezapomniane przezycia.

<Copycat mode on>
W takich chwilach chce sie zapalic papierosa
<Copycat mode off>

:)
Ostatnio zmieniony pt mar 02, 2007 11:10 pm przez slayer, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » śr lip 05, 2006 12:49 pm

Będzie można zobaczyć kolegę Swarożyca na jamach, jak będzie udawał, że jest czarnuchem i wie co to jazz :wink:

Polecam jak ktoś lubi dobry jazz. Co prawda towarzystwo PSJu które tu występuje to klika, złodzieje i to oni w 90% powodują, że nikt nowy w jazzie się w tym kraju nie wybija, ciągle te same twarze i te same nazwiska, ale ciężko im odmówić, że grać umieją.
Jak ktoś nigdy nie był, to warto się wybrać chociaż na 4 godzinny koncert finałowy (bo o mojej ulubionej knajpie Smok, gdzie Cię Slayer nie widziałem już chyba z miesiąc, to nie wspomnę).
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: 36. Warsztaty Jazzowe w Puławach 2006

Postautor: Copycat » śr lip 05, 2006 2:09 pm

Ooo, widzę slayer, ze załozyłeś rezerwat dla mnie, siebie i Swarozyca... Nie podejzewam, zeby ktoś inny tu zaglądał.
Krzysztof Ścierański
Suuuper, ze ściera znowu będzie!
Artur Lesicki
Blach, nie lubię go jak cholera, jest rzadki jak gówno.
Jarosław Śmietana
Mam nadzieje, ze da jakiś koncert bo jest niesamowity.

Ewa Bem
Taaaa.... To jest Ewa Bem widmo, co roku jest a nikt jej naprawdę nie widział... (oprócz zeszłego roku gdzie łaskawie zaśpiewała 3 utwory...)
A tym roku podobno gościem ma być Edyta Górniak.

Marcin Jahr /dr/
za nim tez jakoś nie przepadam...


Bogdan Hołownia /p/
Booooodzioooo!!!!!!
Sebastian Frankiewicz /dr/
za to jego uwielbiam! Jaki ten chłopak ma feeling! <ciary>

zz standardowego składu to nie widzę tylko Barona.


A Knopik znowu będzie?

<Copycat mode on>
W takich chwilach chce sie zapalic papierosa
<Copycat mode off>

:)
Hehe, owszem, do takiego jammowania idealnie pasuje zadymiony Smok, ale ja się jednak nie skuszę, hi.

Szkoda tylko, ze Henryka nie będzie.... bez niego to juz nie to samo... <chlip>

Swarozyc-> Jak to nikt nowy się nie wybija? A Frankieicz? Przeciez on raptem ze 4 lata temu się wybił. A Knopik? Przeciez tez oni go wypromowali.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » śr lip 05, 2006 4:17 pm

Knopika nie będzie bo za mocno na...la i go nie przyjmują, bo dyrektorka Domu Chemika powiedziała, że tynk odpada w jego sali prób. Dobry bębniarz, ale nie zna on umiaru z natężeniem dźwięku. Pół sali się śmiało z jego solówki 2 czy 3 lata temu, a w trakcie jamów w smoku , już z ulicy wróblewskiego można było stwierdzić, że Knopik szaleje. Świetny zawodnik i pełny szacunek dla niego.

Z rzeczy smutnych
Henryka nie będzie bo go skreślili w Puławskim szpitalu, gdzie leżał, że tak powiem "do skutku". Nie od dziś się mówi, że to jedna z gorszych placówek medycznych w kraju, no i jeden z lepszych trębaczy w Polsce przypłacił to życiem. Swego czasu o tym było w Puławach bardzo głośno.

Co do sprawy stosunku kadry do warsztatowiczów:

Nie dam złego słowa powiedzieć np. na panów Dutkiewicza, Jonkisza. Hołownię czy Szroma. Bo to naprawdę ludzie niesamowici. Sporo jest instruktorów naprawdę w porządku, którzy robią swoje.

Ja na to patrzę z perspektywy 2krotnego uczestnika i kogoś kto przesiaduje tam dniem i nocą co roku od lat. Powiedzieć mogę tyle, że warsztaty z p. (chociaż na pana to trzeba mieć wygląd) Szukalskim to żadna przyjemność. O PSJcie świadczy już sam jego prezes Sadowski, który chyba tylko cudem nie dostał w zeszłym roku batów ani od uczestników, ani od publiczności w trakcie finału, przez swoje dość nieciekawe zachowanie i komentarze.
Makabrycznie wyglądają też jamy, na których pratkycznie nie zdarza się, żeby grali i młodzi i starzy. Kilka bitew o mikrofon już widziałem, a o przyjemnej miłej atmosferze można było w ostatnich latach zapomnieć.

Od kilku lat atmosfera się ewidentnie psuje, a twarze które za tym stoją się nie zmieniają. Kiedyś kiedy byłem młodym szczylem, wiele rzeczy mi nie przeszkadzało, ale to co wtedy traktowałem jako prawo "wielkich" dziś traktuję jako zwyczajne chamstwo.
Co do wybijania się młodych, zdania nie zmienię. Fakt, że Marysia Sadowska wydaje płytę z przeróbkami Komedy, co jest polskim jazzowym wydarzeniem roku, dla mnie świadczy sam za siebie.

Dodam tylko, że wokaliści to inny świat i rządzą się innymi prawami, tam chyba sprawy mają się dużo lepiej i to po prostu widać gołym okiem.
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » śr lip 05, 2006 4:45 pm

Knopika nie będzie bo za mocno na...la i go nie przyjmują, bo dyrektorka Domu Chemika powiedziała, że tynk odpada w jego sali prób. Dobry bębniarz, ale nie zna on umiaru z natężeniem dźwięku. Pół sali się śmiało z jego solówki 2 czy 3 lata temu, a w trakcie jamów w smoku , już z ulicy wróblewskiego można było stwierdzić, że Knopik szaleje. Świetny zawodnik i pełny szacunek dla niego.
Wiem wiem, znam jego grę. Zrobiłby facet karierę w heavy metalu, ale mimo wszystko szkoda, że go nie będzie. Fajnie ze Ścierańskim grał.
Z rzeczy smutnych
Henryka nie będzie bo go skreślili w Puławskim szpitalu, gdzie leżał, że tak powiem "do skutku". Nie od dziś się mówi, że to jedna z gorszych placówek medycznych w kraju, no i jeden z lepszych trębaczy w Polsce przypłacił to życiem. Swego czasu o tym było w Puławach bardzo głośno.
Nie pytałam czy będzie tylko stwierdziłam fakt, że smutno, że go nie będzie. Jak wyglądała sprawa jego śmierci wiem doskonale od kuchni, bo Majewscy to moja bardzo bliska rodzina. Na jego pogrzebie drugi raz w życiu widziałam jak jazzowy zaspół gra na cmentarzu. Do tej pory nie mogę tego zapomnieć..
prezes Sadowski, który chyba tylko cudem nie dostał w zeszłym roku batów ani od uczestników, ani od publiczności w trakcie finału, przez swoje dość nieciekawe zachowanie i komentarze.
A kto Twoim zdaniem powinien zostać prezesem? Sadowski się do tego bardzo dobrze nadaje.
A jak w finale Batory gra solówkę, to nie sposób się powstrzymać od głupich komentarzy <dżołk>

Makabrycznie wyglądają też jamy, na których pratkycznie nie zdarza się, żeby grali i młodzi i starzy. Kilka bitew o mikrofon już widziałem, a o przyjemnej miłej atmosferze można było w ostatnich latach zapomnieć.
Nie przesadzaj. To nie jest przecież jakaś regularna wojna. A o atmosferę powinni dbać tak samo kadra jak i uczestnicy. W tamtym roku była miła atmosfera, jak Szprot łaził pijany po Smoku i krzyczał, żeby słuchać funky. Wcale nie było źle, nie raz siedziałam z którymś z muzyków i gawędziłam (np. z Pulcynem czy Dudkiewiczem)
Od kilku lat atmosfera się ewidentnie psuje, a twarze które za tym stoją się nie zmieniają. Kiedyś kiedy byłem młodym szczylem, wiele rzeczy mi nie przeszkadzało, ale to co wtedy traktowałem jako prawo "wielkich" dziś traktuję jako zwyczajne chamstwo.
Tak po prawdzie, to, że ktoś jest świetnym muzykiem, nie znaczy, że jest też idealnym człowiekiem. Można grać na światowym poziomie i być jednocześbnie skończonym chamem. Jedyny, który mnie tam tak naprawdę doprowadza do szału swoim bufoniarstwem to Baron. Ale i tak uważam, że to odosobnione przypadki, mimo wszystko.
A Tobie o kogo dokładnie chodzi? Jakieś przykłady?
Co do wybijania się młodych, zdania nie zmienię. Fakt, że Marysia Sadowska wydaje płytę z przeróbkami Komedy, co jest polskim jazzowym wydarzeniem roku, dla mnie świadczy sam za siebie.
A może to, że młodzi się nie wybijają nie znaczy wcale, że stara gwardia im nie pozwala, tylko, że ich po prostu nie ma? Skąd wiesz?
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » śr lip 05, 2006 5:09 pm

Hmmm, kto powinien być prezesem? Nie wiem, ale krzywo patrzę na każdą instytucję w której władze pozostają takie same przez X lat.

No przyznam rację, że pijany Szprot ( ze Szprotfonem w łapach ) to było coś bardzo ciekawego, ale ten wieczór był jednym z lepszych jakie widziałem na warsztatach wogóle. Co być może było spowodowane do tego, że byłem w stanie mocno zbliżonym do w/w wykonawcy.

Co do muzyków. To moja prywatna opinia i moje prywatne odczucia. Pulcyn czy wymieniony też przeze mnie wyżej Dutkiewicz są w porządku. Szukalski czy Baron (a to z nimi miałem przykrość mieć wykłady) to inna kategoria. Pan Niedziela też działa mi na nerwy, aczkolwiek nie tak bardzo jak Szprot (teoria jazzu u Hołowni a u niego to niebo a ziemia nawiasem mówiąc) czy pan prezes. Jak już mówiłem zdania nie zmienię.

A Batory jest w porządku i to najsympatyczniejszy człowiek w tym całym zamieszaniu. Jego jedyny problem to to, że nie umie grać :lol:
A propos z ciekawostek, na pewno wiesz skąd przydomek "Batory", nie? :wink:
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » śr lip 05, 2006 5:43 pm

Hmmm, kto powinien być prezesem? Nie wiem, ale krzywo patrzę na każdą instytucję w której władze pozostają takie same przez X lat
Ale przecież Sadowski został prezesem po śmierci Henryka. Chyba, że mi się coś pomyliło, ale nie sądzę.
No przyznam rację, że pijany Szprot ( ze Szprotfonem w łapach ) to było coś bardzo ciekawego, ale ten wieczór był jednym z lepszych jakie widziałem na warsztatach wogóle. Co być może było spowodowane do tego, że byłem w stanie mocno zbliżonym do w/w wykonawcy.
O nie nie, ja nie byłam pijana i wierz mi, że w stanie "prawie trzeźwym" było równie sympatycznie.
Co do muzyków. To moja prywatna opinia i moje prywatne odczucia. Pulcyn czy wymieniony też przeze mnie wyżej Dutkiewicz są w porządku. Szukalski czy Baron (a to z nimi miałem przykrość mieć wykłady) to inna kategoria.
No Baron to mi wyjątkowo działa na nerwy. Pamiętam jak kiedyś zabrał dziewczynie aparat fotograficzny i prawie nim rzucił o ścianę bo mu zrobiła zdjęcie. Tragedia. Poza tym resztę bardzo lubię/lubię/traktuję obojętnie/ No Lesicki mnie jeszcze denerwuje.
Pan Niedziela też działa mi na nerwy
Ale który?
Jak już mówiłem zdania nie zmienię.
Nie musisz przecież.
A Batory jest w porządku i to najsympatyczniejszy człowiek w tym całym zamieszaniu. Jego jedyny problem to to, że nie umie grać :lol:
A propos z ciekawostek, na pewno wiesz skąd przydomek "Batory", nie? :wink:
Pewnie, że wiem. Ciężko nie wiedzieć, toż to ikona tych warsztatów! Ile mniej śmiechu bez niego! Najsmieszniejsze jest to, że zaczynał swoją "karierę" razem z Hołownią.. No i patrz gdzie jeden a gdzie drugi. Któregoś roku było nawet o niego pytanie w konkursie podczas finałów. Wygrałabym płytę, ale mnie zając ubiegł.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » śr lip 05, 2006 6:04 pm

Niedziela na basie mi działą na nerwy, ale koniec, bo się czuję jakbym miał 10 lat :lol: mówię na lewo i prawo kogo nie lubię.

A co do Batorego, to złego słowa na niego nie dam powiedzieć. Byłem z nim w grupie i facet jest po prostu nie do zdarcia. Miałem poczucie, że przez te dni obcowałem z istotą pozaziemską :lol:
Co do Sadowskiego i jego prezesowania, to ja już nie wiem. Ale też mniejsza z tym, ja się znam na piciu browaru, a nie dowodzeniem PSJtem.

Czekam na te warsztaty, zaproszenie już sobie załatwiłem, co by nie płacić słono za wjazd (10zł? bez przesady, jeszcze niedawno było 6). Czekam na solóweczki panów Śmietany, koniecznie na jakiś występ niezniszczalnego Ścierańskiego no i Szukalskiego który jest chamem i bucem, ale gra wspaniale.

I znowu 10 dni zdrowego trybu życia się zbliża. Solone paluszki, Pilsner Urquell i Davidoffy slimy, podstawa mojej diety od 13 lipca... :lol:
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » śr lip 05, 2006 8:16 pm

*Paluszki cebulowe i zimna Perła i tak od dziewiętnastej do czwartej rano przez 10 dni. Cudownie. Nie mogę się doczekać.

*A Batory, no cóż, mimo moich dobrych chęci mam nadzieję, że nie będzie grał... nie chce się zadławić tymi paluszkami.

*Wejściówek nie mam, ale dziewczyny które wpuszczają mnie znają , więc jakoś się tam przecisnę, bo faktycznie z roku na rok coraz drożej.

*I nie na prawo i lewo, bo przecież oprócz Ciebie dwie osoby to czytają. No. To ide sobie z wrażenia jazzradio zapuszczę.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » ndz lip 09, 2006 3:35 pm

220 uczestników w tym roku. Całkiem sporo zważywszy na to co się działo w ostatnich latach. Stwierdziłbym nawet, że tłumy. Znowu koncert finałowy będzie trwał 127 godzin

Z ciekawostek pogodowych. W smoku, ABSOLUTNIE, nie da się wytrzymać, jest jakieś apogeum termiczne i przesiedzenie tam np 90 minutowego meczu, nawet przy 2-3 zajętych stolikach to jakiś dramat. 4ty "wściekły pies" zapity piwem w takiej temperaturze wyrywa z butów :lol: Jak cena 10zł nie odstraszy ludzi (a nie odstraszy) to się będzie można podusić na tej sali.
Zainstalowali klimatyzację z miesiąc temu, ale nie działa :roll: :lol:

Będę musiał pożyczyć od kumpla torbę termoizolacyjną, żeby mi te wszystkie wniesione z zewnątrz browary się nie zagotowały.
:lol:
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » pn lip 10, 2006 8:31 pm


Będę musiał pożyczyć od kumpla torbę termoizolacyjną, żeby mi te wszystkie wniesione z zewnątrz browary się nie zagotowały.
:lol:
Haha, to widzę, że sporo osób oprócz mnie tak robi.
A co do pogody to jest absolutnie nie do wytrzymania. W tamtym roku było tak samo, można było ocipieć zarówno w Smoku jak i w dużej sali, aż się boję. Jeszcze niech zaczną palić fajki, jak to zwykle była, chyba się porzygam.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » wt lip 11, 2006 12:04 am

No jest taka pogoda, że nawet ja już nie palę...dramat sodoma gomora i mizeria.
Ha! już pojutrze otwarcie. Pewnie nic się nię będzie działo pierwszego dnia (może jakiś jamik), ale 14 już chyba coś już jest koncertowego.
Na razie ja zjeżdżam tam w Twoją stronę do Kazimierza na te warsztaty klezmerskie. Ideologicznie i pochodzeniowo muzyka mi obca, ale na Szerokiej w Krakowie (ten cały "Shalom" na finał festiwalu żydowskiego) w tym roku była naprawdę dobra impreza co zachęca mnie do posłuchania :wink: Lubie takie "etniczno-cebulowe" granie w dobrym wydaniu.
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » śr lip 12, 2006 12:35 pm

Widziałam mniej więcej jakie będą koncerty. Sadowska będzie profanować Komedę. Śmietany ani Ścierańskiego na razie nie ma, szkoda.

No i jak te klezmery? Bo w końcu nie dotarłam. Dziś może się przejdę.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » śr lip 12, 2006 1:01 pm

Wiesz co. U Fryjzera tak: wczoraj było fajnie na jamie, ale koncert taki średni (Rzeszów klezmer band), więc musiałem się trochę wbić w klimat przy pomocy winka. Problem polegał na tym, że
a) mało miejsca i ludzie nie tańczą, a to taka muzyka, że nic tylko się bawić.
b) nie mieli wokalisty, wszystko instrumentalnie, a to może po 1,5 h zmulić.

Wcześniej w kamienicy świetny był koleś który przy akompaniamencie gitary grał tradycyjne żydowskie pieśni.

Ogólnie fajna impreza. Dość mała, kameralna, nie tak jak koncerty na filmowym, ale i tak trochę ludzi jest. Po wczorajszym, mimo średniego koncertu (same standardy wogóle grali - "Gdybym był bogaty", "Rebeka", "Wędrowni sztukmistrzowie", "Świt", wszystko oklepane) i tak mam ochotę na więcej. Dobry klimat był to na pewno. Dzisiaj jakaś kapela gra Tempes czy coś. Gadałem z kumplem który trochę siedzi w takim graniu (Judaistykę studiuje i wogóle) i mówi, że są znani. Ja tam osobiście o nich nie słyszałem :lol: , ale pewnie się wybiorę...

Dzisiaj fajnie się zapowiada spektakl o 19:30. Lubię prozę Singera bardzo
a to na jego podstawie jakaś grupa z Lublina dziś coś pokazuje.

Ogólnie zostałem wczoraj zainteresowany prawie wszystkim oprócz ceny browaru "U Fryzjera". :lol:
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » śr lip 12, 2006 1:23 pm

a) mało miejsca i ludzie nie tańczą, a to taka muzyka, że nic tylko się bawić.
Właśnie to mnie martwi, przecież ta knajpa to klitka a w taki upał to już pewnie całkiem masakra.
b) nie mieli wokalisty, wszystko instrumentalnie, a to może po 1,5 h zmulić.
A no.
Ja tam osobiście o nich nie słyszałem :lol: , ale pewnie się wybiorę...
Ja też nie, ale w końcu na codzień się nie bardzo interesuję taką muzyką. Chociaż mam płytę, która została nagrana w tamtym roku podczas tego festiwalu. Ciekawa nawet.
Dzisiaj fajnie się zapowiada spektakl o 19:30. Lubię prozę Singera bardzo
a to na jego podstawie jakaś grupa z Lublina dziś coś pokazuje.
Też go lubię bardzo. Pójdę, niech tylko upałzelży bo umrę.
Ogólnie zostałem wczoraj zainteresowany prawie wszystkim oprócz ceny browaru "U Fryzjera". :lol:
Powalająca jest fakt. ale cóz, typowo kazimierska... (dobrze, że mam zniżki tam gdzie trzeba)
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » śr lip 12, 2006 1:27 pm

W sprawie ceny piwa i miejsca koncertu, nie wiem czy wiesz (pewnie wiesz), że granie nie jest w knajpie tylko w namiocie postawionym za nią. Także nie ma AŻ takiego gorąca (chociaż jest nieźle), no i można zawsze cichaczem piwko przemycić na salę po czym, z dużą satysfakcją i gapiąc się na zawiść w oczach sąsiadów- chłodzić się.
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » śr lip 12, 2006 1:35 pm

Buecheche, wredny jesteś..
Jednak te ceny mocno odstraszają. Jakby byli mądrzejsi to by je obnizyli, na dobre by im wyszło. Ale cóż, prestiż...
No niby w maniocie to się odbywa, ale tam się nagrzewa to wszystko i można flaki wypruć a i tak gorąco. Zresztą wszędzie gorąco, w sumie nie ma różnicy gdzie grają. A dzisiaj to chyba jakieś apogeum jest, 1000 stopni w cieniu, termomert mi dawno wybuchł. <blee>
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » czw lip 13, 2006 2:09 pm

No i co? Przebywałaś wczoraj?
Spektakl był fenomenalny po prostu. Jestem absolutnie zachwycony i dzisiaj na "Tajbełe i demon" tego samego zespołu wybieram się na 100%, chociaż ciasno strasznie w tej kamienicy. Miejsca naprawdę malutko. 50 osób gdzieś wchodzi maksimum. Nawet się chłodno i przyjemnie potem zrobiło, jakoś nie było takiego skwaru...
reaktywacja

Copycat
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Copycat » czw lip 13, 2006 4:45 pm

byłam, ale na drugim seansie w namiocie, o na pierwszy juz się nie dało wejśc. bardzo fajnie to wyszło, podobało mi się. No i koncert był świetny, co prawda mało to miało wspólnego muyką zydowską ale mimo wszystko świetne. Trochę robiliśmy wioskę ze znajomymi, cały czas tańczyliśmy, jako jedyni resztą. A Tobie się podobał?
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Swarożyc
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 506
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 8:24 pm
Skąd: Puławy

Re: Imprezy jazz/blues/poethic/ethno itd.

Postautor: Swarożyc » czw lip 13, 2006 4:52 pm

No właśnie ja miałem też ochotę potańczyć, ale jakoś z przodu nie było nikogo, a siedziałem prawie w pierwszym rzędzie. Dziś się może zrealizuję o 22:30 na tym pokazie tańca.

Koncert nie mógł mi się nie podobać, bo pół rodziny mam z Karpat i jeżdżę tam często (ojca z gór wywiało między ceprów na Lubelszczyznę) i takie silnie folkowe klimaty, trochę folku naszego, trochę cygańskiego, trochę żyda, to jest to co ja lubię. Nie wspominając, że ten kudłaty skrzypek przerażał mnie swoją techniką. Byli świetni (choć za mało zaśpiewów).

Radzę dziś spróbować się wybrać do kamienicy, bo ja też widziałem oba przedstawienia, ale w kamienicy jest świetny klimat, mimo, że ciasno jak cholera.
Słuchałem mp3 tej kapeli co dziś gra, ma być już bardzo tradycyjnie żydowsko. Fajnie brzmi, a poza tym ja lubię słuchać tego ich jidisz, taka zbitka językowa ciekawa.

Niestety piwo u fryzjera wcale nie staniało :lol:
reaktywacja


Wróć do „Koncerty, Imprezy, Spotkania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości