Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

najsłabszy na płycie jest...

Satellite 15... The Final Frontier
12
15%
El Dorado
24
30%
Mother Of Mercy
3
4%
Coming Home
4
5%
The Alchemist
10
13%
Isle Of Avalon
7
9%
Starblind
8
10%
The Talisman
0
Brak głosów
The Man Who Would Be King
9
11%
When the Wild Wind Blows
2
3%
 
Liczba głosów: 79

Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Alkochochlik » wt sie 10, 2010 3:52 pm

Jest ankieta o najlepszym, to może zrobimy ankiete na temat najsłabszego?

Bezapelacyjnie jest to Satelite 15...The Final Frontier, tragiczne intro, utwór bez pomysłu, męczy. Porażka, danie ciała na całej linii. Dno, okropność, porażka, tragedia, żenada.
In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

Nie wkurzać mnie na tematy polityczne, narodowe, religijne, bo delikwentowi ustawię krzyż pod domem, przebiorę się w moher i będę się modlił...

[center]Warsaw, city at war
Voices from underground whispers of freedom
1944 help that never came calling
Warsaw city at war
Voices from underground whispers of freedom
Rise up and hear the call history calling to you
Warszawo walcz!
[/center]

Matek
-#nomad
-#nomad
Posty: 5476
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Matek » wt sie 10, 2010 3:54 pm

zmień tą ankietę na 'drugi po el dorado' ;) bo inaczej nie ma sensu ;)
chociaż ja też zagłosuję na satelite... :)

Awatar użytkownika
Journeyman666
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1264
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Skąd: Ruda Śl

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Journeyman666 » wt sie 10, 2010 3:55 pm

Ja zagłosuję na Alchemist albo na Starblind... ale muszę jeszcze posłuchać ich jeszcze raz żeby zadecydować
I know what I want and I say what I want and noone can take it away...
29.05.2005 Chorzów
07.08.2008 Warszawa
10.06.2011 Warszawa
03.07.2013 Łódź
03.07.2016 Wrocław
------
27.07.2018 Kraków

Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Alkochochlik » wt sie 10, 2010 4:05 pm

Stwierdziłem że przesłucham Satelitki jeszcze raz...wydał mi się jeszcze gorszy, masochistą nie jestem, słuchał tego więcej nie będę.
In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

Nie wkurzać mnie na tematy polityczne, narodowe, religijne, bo delikwentowi ustawię krzyż pod domem, przebiorę się w moher i będę się modlił...

[center]Warsaw, city at war
Voices from underground whispers of freedom
1944 help that never came calling
Warsaw city at war
Voices from underground whispers of freedom
Rise up and hear the call history calling to you
Warszawo walcz!
[/center]

Awatar użytkownika
ttomasz
-#assassin
-#assassin
Posty: 2086
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: ttomasz » wt sie 10, 2010 4:31 pm

Zamiast się cieszyć nowym albumem wy już zaczynacie narzekać :evil:

El Dorado, chociaż jest świetny, słuchając całą płytę.

Awatar użytkownika
ironlemon
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 337
Rejestracja: czw lut 28, 2008 11:51 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: ironlemon » wt sie 10, 2010 4:36 pm

Dla mnie Isle of Avalon, poza całkiem ciekawym riffem w środku, utwór mnie koszmarnie nudzi.
Obrazek

Awatar użytkownika
remi
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1522
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: remi » wt sie 10, 2010 4:37 pm

Dla mnie El Dorado jest o wiele lepsze od Alchemist.
In 2018/19: The Legacy Scream for me... Tallinn, Kraków, Kraków, London, London, Brooklyn !!!

"...To teach God's word by his own example
That we must love all things that God made."

Borys1978
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 631
Rejestracja: pn lip 10, 2006 1:36 pm
Skąd: Wrocław - Krzyki

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Borys1978 » wt sie 10, 2010 5:40 pm

Satellite 15... The Final Frontier
jak można zrobić z tego gniota otwieracza.
Pani Kolińska! Pani Kolińska, pani mnie nie robi koło pióra! Pani mnie tu nie urządza histerii, kiedy się ważą losy całego bloku. Pani Kolińska! Wyjedzie delegacja to się tu kolektywnie posprząta. A teraz szybko mi do drzewek! No już! Panowie, weźcie się za to pianino! Pani Kolińska! To jest w pani dobrze zrozumianym interesie. Zaniesie się to pianino do piwnicy, pani Kolińska, a potem się przyniesie na górę! Jazda mi do drzewek!!! Pani Wagner! Pani zakręci ten kran!

UP THE IRONS! "We're [all] Blood Brothers!"

Awatar użytkownika
dostoevsky
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1830
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: dostoevsky » wt sie 10, 2010 5:41 pm

Eldoka
Good day, my name is Necropolis
I am formed of the dead
I am the harvester of the soul meat
And I suck the lives from around my bed
My own two sons, I gave them breath
And I filled their living corpses with my bile
What humanity I knew I have long forgotten
For me, eternity is nothing but a short while...

Awatar użytkownika
Steve
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 987
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Steve » wt sie 10, 2010 6:53 pm

El Dorado, takie miałem zdanie na początku i tak jest. Satellite 15 wcale nie lepszy, przez to intro.
Iron Maiden to jest siła,
Fani Maiden to rodzina!
Święć się imię Twoje,
I Siódmego Syna!

Awatar użytkownika
Szajba
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 9855
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Miasto Ogrodów

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Szajba » wt sie 10, 2010 8:00 pm

El dorado
Obrazek

AnarchyMen
-#invader
-#invader
Posty: 167
Rejestracja: sob maja 15, 2010 11:16 pm
Skąd: Grudziądz

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: AnarchyMen » wt sie 10, 2010 10:23 pm

Satelite za wstęp który kupy dupy się nie trzyma nawet w ucho nie wchodzi ;/
Żyjemy dla magi ukrytej w dźwięku
Rozstrojone gitary kruszą zmiemię
Bębny biją mocniej niż moje serce
Wokaliści wykrzykują ekstremalną sztukę
SABATON - MEALIZER !!

Awatar użytkownika
remi
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1522
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: remi » śr sie 11, 2010 9:16 am

Dla mnie raczej The Man ...KIng, El Dorado ciagle ma u mnie 10, po prostu za 29tym razem naprawde mi sie spodobał i ciągle słucham :mryellow:
In 2018/19: The Legacy Scream for me... Tallinn, Kraków, Kraków, London, London, Brooklyn !!!

"...To teach God's word by his own example
That we must love all things that God made."

Awatar użytkownika
syzygy
-#nomad
-#nomad
Posty: 5037
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: syzygy » śr sie 11, 2010 9:25 am

tylko jeden głos? :B
lans.fm

I went to God just to see
And I was looking at me....

Maczup
-#invader
-#invader
Posty: 232
Rejestracja: śr lip 29, 2009 6:33 pm

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Maczup » śr sie 11, 2010 9:41 am

Satellite za to wkur*iające intro.
NIE DLA CZARNEGO ROBOCOPA!

Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 8288
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Budziol » śr sie 11, 2010 7:44 pm

el dorado bez dwóch zdań
Sanktuarium Fan-Club
...you are number six...


BUDZIOL LEGACY OF THE BEAST TOUR 2018:

26.05 Tallin
27.07 Kraków
28.07 Kraków

Awatar użytkownika
Totengott
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 46
Rejestracja: wt sie 10, 2010 10:14 pm
Skąd: Poznań

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Totengott » śr sie 11, 2010 7:55 pm

Najlepszy utwór na płycie prowadzi w ankiecie na ten najgorszy... World coming down...

;)

Ja jeszcze nie głosuję, o palmę pierwszeństwa w tym temacie bije się między sobą parę kompozycji. Nie omieszkam jednak wpisać się ponownie, gdy już dojdę do jakichś konstruktywnych wniosków... :mrgreen:
Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!

Awatar użytkownika
Rafaello
-#invader
-#invader
Posty: 224
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Rafaello » śr sie 11, 2010 10:58 pm

Przecież to intro jest świetne!!!

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3004
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: Mr.Hankey » czw sie 12, 2010 12:02 am

Byłem przekonany, że głos oddam na El Dorado, ale na tym albumie jest w czym wybierać, dlatego jeszcze wstrzymam się z decyzją. Ale Coming Home czy Alchemist są straszne ;-)

Awatar użytkownika
ttomasz
-#assassin
-#assassin
Posty: 2086
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Najsłabszy utwór z The Final Frontier

Postautor: ttomasz » czw sie 12, 2010 8:40 am

Powoli Starblind zaczyna mi pasować na to zaszczytne, ostatnie miejscec.


Wróć do „The Final Frontier”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość