Joe Satriani

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Joe Satriani

Postautor: Dejavu » śr mar 11, 2015 3:26 pm

Właśnie zauważyłem, że nie ma tematu o nim na forum, przeszukałem dla pewności dwa razy i faktycznie - nie ma. A kto jak kto, ale Joe Satriani zdecydowanie zasługuje na to, żeby o nim pogadać. Jak dla mnie ścisły top gitarzystów, wirtuozów i muzyków w ogóle. Świetny technicznie nie tracąc przy tym nic na melodyjności. Lubię shredderów, ale grać szybko i technicznie potrafi prawie każdy przy odpowiednio długich ćwiczeniach, natomiast połączyć technikę z oryginalnością, dobrym brzmieniem, feelingiem i lekkością w grze już nie. Nie mam jakiejś ulubionej jego płyty, ale największy sentyment mam do Is There Love in Space, szczególnie tytułowy utwór to coś pięknego.

Co o nim sądzicie? Jakieś ulubione albumy?

Awatar użytkownika
voivod'
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: voivod' » śr mar 11, 2015 4:33 pm

Satrianiego najbardziej lubie ten występ dla MTV Unplugged, gdzie Stevie Ray Vaughan robi z niego miazge i pieknie pakzuje roznice pomiedzy talentem a rzemioslem.

Awatar użytkownika
Invader
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 9860
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Joe Satriani

Postautor: Invader » śr mar 11, 2015 6:22 pm

Kocham gościa moje top 5-10 gitarzystów, Surfing i The Extremist to moje jego naj naj albumy :P
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
mad
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 899
Rejestracja: sob sty 10, 2015 8:46 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: mad » śr mar 11, 2015 7:38 pm

Jakieś 15 lat temu w jakimś tam stopniu jarałem się taką muzą - teraz już nie słucham w ogóle, zatem płyt z ostatnich 10 lat zupełnie nie znam. Cóż, wydaje mi się, że to ściema, pitolenie dla pitolenia, efekciarstwo dla efekciarstwa - bez duszy, bez jakiegoś przekazu. Znam trochę ludzi, którzy przygodę z Joe mieli podobną jak ja. Może po prostu kiedyś się z tego wyrasta? Zaznaczam, że nie piszę o ostatnich 10-12 latach - jeśli coś w kwestii pitolenia się zmieniło, to zwracam honor.

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » śr mar 11, 2015 10:01 pm

Satrianiego najbardziej lubie ten występ dla MTV Unplugged, gdzie Stevie Ray Vaughan robi z niego miazge i pieknie pakzuje roznice pomiedzy talentem a rzemioslem.
Nie wiedziałem, że w muzyce chodzi o to, żeby "zrobić z kogoś miazgę" ;). Swoją drogą tamten występ Satrianiego nijak się ma do jego twórczości, więc nie bardzo wiem, jak na jego podstawie oceniać go całościowo - no, ale nie każdy musi go lubić przecież.
A SRV wiadomo, fenomenalny gitarzysta, ale tak odmienny styl od Satrianiego, że nijak się ich nie da porównać ze sobą.
Cóż, wydaje mi się, że to ściema, pitolenie dla pitolenia, efekciarstwo dla efekciarstwa - bez duszy, bez jakiegoś przekazu.
O ile jestem w stanie się zgodzić, że taki opis dotyczyłby wielu innych shredderów, ale pośród nich Satriani właśnie odznacza się tym, że w jego muzyce jest sporo duszy i przekazu.
Co do tego "pitolenia dla pitolenia" i "braku duszy" to często powtarzające się zarzuty w stosunku do gitarzystów którzy grają szybko, technicznie itd. Nie bardzo wiem skąd to się bierze.

Awatar użytkownika
voivod'
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: voivod' » czw mar 12, 2015 9:48 am

Nie wiedziałem, że w muzyce chodzi o to, żeby "zrobić z kogoś miazgę" ;).
chodzi o to zeby robic miazge i zeby staniki lecialy na scene. w innym wypadku granie muzyki nie ma sensu.
Swoją drogą tamten występ Satrianiego nijak się ma do jego twórczości, więc nie bardzo wiem, jak na jego podstawie oceniać go całościowo - no, ale nie każdy musi go lubić przecież.
A SRV wiadomo, fenomenalny gitarzysta, ale tak odmienny styl od Satrianiego, że nijak się ich nie da porównać ze sobą.
Obydwaj sa gitarzystami, graja rocka i zaczynali kariere w tej samej dekadzie. W sumie czemu nie mozna ich porownywac? Ok, graja inaczej, ale chyba na tym polega wlasnie sens porownania, bo gdyby grali tak samo to nie byloby co porownywac...

I ciezko mi sie zgodzic z opiniami ze w grze Satrianiego nie ma uczucia, jest wlasnie za duzo uczucia i kompozycji mientkim ch***m robionych.

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » czw mar 12, 2015 8:24 pm

chodzi o to zeby robic miazge i zeby staniki lecialy na scene. w innym wypadku granie muzyki nie ma sensu.
I ciezko mi sie zgodzic z opiniami ze w grze Satrianiego nie ma uczucia, jest wlasnie za duzo uczucia i kompozycji mientkim ch***m robionych.
Trudno się wobec czegoś takiego dziwić że nie lubisz Satrianiego.

swoją drogą spodziewałem się dokładnie takiej argumentacji od Ciebie :lol:
Ok, graja inaczej, ale chyba na tym polega wlasnie sens porownania, bo gdyby grali tak samo to nie byloby co porownywac...
Grają na tyle inaczej, że nie ma punktu odniesienia, ale z tego co piszesz, widzę, że dla Ciebie granie rocka i zaczynanie w tej samej dekadzie to wystarczający punkt odniesienia. Moim zdaniem to trochę zbyt mało żeby ich porównać i na podstawie takich danych można co najwyżej snuć jakieś forumowe dyskusje na wysokim poziomie typu "czyje kompozycje są robione mientkim ch***em a które nie". Coś ciekawszego ciężko w takim porównaniu wymyślić. Jedni lubię SRV i nie lubią Satrianiego, drudzy odwrotnie a niektórzy lubią obu - proste.

Zakkahletz
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2864
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Joe Satriani

Postautor: Zakkahletz » czw mar 12, 2015 10:21 pm

Kocham gościa moje top 5-10 gitarzystów, Surfing i The Extremist to moje jego naj naj albumy :P
+ 1

Awatar użytkownika
Szajba
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 9855
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Miasto Ogrodów

Re: Joe Satriani

Postautor: Szajba » pt mar 13, 2015 8:06 am

A pierdoły pociskacie. Akurat ostatnio mi wróciła faza na Satrianiego i tylko upewnilem się w przekonaniu, ze kto jak kto ale on potrafi zrobić masturbację gryfu w dobrym stylu :)
Obrazek

Awatar użytkownika
voivod'
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: voivod' » sob mar 14, 2015 11:03 pm


Grają na tyle inaczej, że nie ma punktu odniesienia, ale z tego co piszesz, widzę, że dla Ciebie granie rocka i zaczynanie w tej samej dekadzie to wystarczający punkt odniesienia. Moim zdaniem to trochę zbyt mało żeby ich porównać i na podstawie takich danych można co najwyżej snuć jakieś forumowe dyskusje na wysokim poziomie typu "czyje kompozycje są robione mientkim ch***em a które nie". Coś ciekawszego ciężko w takim porównaniu wymyślić. Jedni lubię SRV i nie lubią Satrianiego, drudzy odwrotnie a niektórzy lubią obu - proste.
nie wydaje mi sie zebym komus zabranial lubic satrianiego.

wiesz, jak iles lat temu obejrzalem live in san farncisco to mi takie granie, nie powiem, imponowalo, ale dzisiaj tworczosc joe satrianiego postrzegam jako taki gitarowy pop, muzyke lekka latwa i przyjemna. pelen profesjonalizm w kazdym calu, ale niestety nic ponadto. krotko mowiac nie bede juz jego targetem. wy sie tam nim jaracie,spoko jarajcie sie, nic mi do tego, przedstawiam tylko swoj punkt widzenia. lepszy ten satriani niz dziesiata fala niemieckiego heavy/power metalu, czy kolejne coraz bardziej karykaturalne proby przywracania do zycia rocka progresywnego. ale to juz tak na marginesie.

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » ndz mar 15, 2015 4:37 pm

Twój punkt widzenia jest jak najbardziej zrozumiały - patrząc na kapele które lubisz, bardzo trudno podejrzewać Cię o słuchanie Satrianiego ;) Co więcej, z częścią tego co piszesz o Satrianim (czy o kilku innych zespołach/muzykach) ja się w sumie zgadzam, z tą różnicą, że to co Ty uznajesz np. u Satrianiego za wadę, ja często uznaję za zaletę, albo przynajmniej mi nie przeszkadza.

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » czw maja 14, 2015 12:53 pm

24 lipca nowy Satriani :D
Tutaj krótka zapowiedź nowego albumu http://www.guitarworld.com/joe-satriani ... nova-video

Awatar użytkownika
Invader
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 9860
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Joe Satriani

Postautor: Invader » śr maja 20, 2015 7:16 pm

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » śr maja 20, 2015 10:05 pm

Świetne brzmienie. Nie za głośno, dużo przestrzeni - podoba mi się. Sam utwór po jednym przesłuchaniu wydaje się średni. Niektóre motywy w porządku, ale solo wygląda na kompletnie nieprzemyślane i nie jest to poziom Satrianiego moim zdaniem.

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » pn cze 29, 2015 7:43 pm

https://www.youtube.com/watch?v=l6rZgA7x92U

Następny numer z nowej płyty Satrianiego. Zaczynam się lekko niepokoić o poziom tego albumu, bo o ile pierwszy singiel z początku wydawał mi się średni, a później nawet zaczął mi się bardziej podobać bo miał kilka niezłych momentów, tak ten jest zły. Nudne, bezpłciowe pitu-pitu. Oby reszta utworów była lepsza.

Zakkahletz
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2864
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Joe Satriani

Postautor: Zakkahletz » pn cze 29, 2015 9:52 pm

Nie zgodzę się z Tobą, spodobał mi się ten numer, przesłuchałem kilka razy z rzędu, przyjemna elevator music. :)

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » wt cze 30, 2015 6:59 pm

Wiesz, gdyby nie był to Satriani to pewnie oceniłbym to inaczej. Ale w przypadku Satrianiego zawsze liczę na coś więcej. Na nowej płycie będzie 15 utworów, więc na pewno coś dla siebie znajdę :).

Swoją drogą naprawdę zaczął mi się podobać pierwszy singiel. Czuć tam gdzieś klimat albumu Crystal Planet.

Zakkahletz
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2864
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Joe Satriani

Postautor: Zakkahletz » śr lip 01, 2015 10:37 am

Kolejny utwór się pojawił, jak dla mnie 5/10 - brzmienie wiosła niebezpiecznie zbliża się do syntezatora, a solówka w połowie utworu przypomina wizytę u dentysty. :?
www.youtube.com/watch?v=5t8yn4WdALw

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4095
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » śr lip 01, 2015 1:50 pm

O widzisz, to jeśli chodzi o Satrianiego trochę się różnimy :) Dla mnie z tych trzech utworów jak dotąd najlepszy, a to brzmienie całkiem mi się podoba, faktycznie gitara brzmi lekko syntezatorowo (tak trochę futurystycznie:)) a solo bardzo, bardzo mi się podoba. Faktycznie specyficzne, bo lekko shredderskie i trochę efektów jest nałożonych na gitarę, ale ja jestem miłośnikiem takich klimatów więc jestem usatysfakcjonowany.

Co ciekawe, porównując te trzy utwory z nowej płyty, wychodzi na to, że każdy jest w innym klimacie i ma inne brzmienie. Może w przypadku On Peregrine Wings i tego najnowszego kawałka różnica nie jest tak ogromna, ale San Francisco Blue brzmi przy tym zupełnie inaczej. Wnioski: (prawie) każdy znajdzie tu coś dla siebie :)
Jak dla mnie na dzień dzisiejszy:
On Peregrine Wings - 7/10, San Francisco Blue - 3/10 (próbowałem i nie jestem w stanie polubić tego utworu ;)) If There Is No Heaven - 8/10

Zakkahletz
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2864
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Joe Satriani

Postautor: Zakkahletz » czw lip 02, 2015 7:22 pm

To jeszcze podliczę "San Francisco Blue": 7/10. :)

Teraz pewnie Cię zaskoczę: oceniam "On Peregrine Wings" na 10/10. Od strony techniczno-muzycznej WSZYSTKO mi odpowiada w tym utworze, ponadto jest w nim opowieść, której chcę słuchać wciąż i wciąż. :P

Wychodzi na to, że w sumie dałem 22/30 = średnio ponad 7/10 na każdy kawałek. Dobrze jest. ;)


Wróć do „Zespoły i Albumy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości