Joe Satriani

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
voivod'
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: voivod' » sob sty 16, 2016 7:36 pm

techniki nie da sie obiektywnie ocenic. to nie jest tak prosto mierzalne. w jaki sposob dokonujesz obiektywnego wartosciowania techniki dwoch gitarzystow z innych epok, grajacych inna muzyke, stosujacych inne techniki gry, uzywajacych innego sprzetu etc? Wydaje ci sie ze Satriani jest obiektywnie lepszy od Richardsa ale to bzdura, bo ten pierwszy nigdy nie dorowna drugiemu w technice vibrato na przyklad

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10184
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Joe Satriani

Postautor: Invader » sob sty 16, 2016 8:12 pm

voivod' tam gdzieś pisałeś o tej iprowizacji na koncertach DT, nie muszą nic nikomu udowadniać, robią to co kiedy chcą i gdzie chcą, jak chcesz posłuchać najlepszym improwizacji to polecam trasę promująca Images and Words 92-93 na żadnej trasie nigdy aż tak zajb... i dużo nie imprezowali i jeszcze Train of Thought world tour 04 ma sporo świetny momentów

A tutaj jescze ze studia z MM

https://www.youtube.com/watch?v=1tZ-go2CXqo
Obrazek DREAM THEATER 4 LIFE! DT DIE-HARD
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4126
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » sob sty 16, 2016 8:23 pm

Sprawy techniczne typu szybkość, precyzja kostkowania, legato, tapping, sweeping i inne techniki czy niuanse artykulacyjne to jest kwestia bardzo łatwo mierzalna, to słychać od razu przecież. Z różnych epok czy z różnych gatunków - też żaden problem, po prostu w pewnych gatunkach, czy epokach grało się mniej technicznie niż w innych, nie widzę tu nic trudnego do zmierzenia. Ale wydaje mi się, że zmierzamy w jakąś zupełnie bezsensowną stronę, bo nikt tutaj nie sugeruje, że im bardziej technicznie grający gitarzysta tym lepszy. Ja należę do tej grupy słuchaczy którzy wolą bardziej zagęszczone partie solowe i raczej mocno "wypięknione" - nie ukrywam tego, taki mam gust, zatem w moim przypadku trudno się dziwić, że lubię Petrucciego albo Satrianiego, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że technika to jest jakiś najważniejszy wyznacznik, dlatego nie widzę sensu w dyskusji odnośnie oceniania tej techniki. Jedni lubią prostsze środki wyrazu, inni bardziej skomplikowane, jedni wolą brudniejsze brzmienia, inni sterylne - cała filozofia.
Wydaje ci sie ze Satriani jest obiektywnie lepszy od Richardsa ale to bzdura, bo ten pierwszy nigdy nie dorowna drugiemu w technice vibrato na przyklad
Zaznaczam, że uważam, że Satriani jest obiektywnie lepszy od Richardsa w kwestii techniki i jest to dla mnie oczywiste, nie mówię, że jest obiektywnie ogólnie lepszym gitarzystą, czy obiektywnie lepszym muzykiem - według mnie jest, ale to już kwestia gustu, a stopień opanowania instrumentu od czysto technicznej strony jest sprawą obiektywną.
Piszesz, że Satriani nie dorówna Richardsowi w technice vibrato, ale jak to obiektywnie zmierzyłeś? To jest Twój gust i w porządku, ale to nie jest jakieś obiektywne stwierdzenie. Zaraz przyjdzie ktoś i powie, że najlepsze vibrato ma Blackmore. Później ktoś, kto powie, że BB King albo Page, ktoś inny, że GIlmour a potem jeszcze ktoś, że Zakk Wylde. No i co, kto ma rację? Wszyscy? Nikt? To jest kwestia tego, czyje vibrato Ci się bardziej podoba, a takie sprawy jak liczba używanych technik, zaawansowanie tych technik, precyzja, szybkość etc. są sprawą możliwą obiektywnie do zmierzenia. Czyli może sprecyzuję poprzednie stwierdzenie: da się obiektywnie ocenić część (sporą) techniki muzyka.Pytanie tylko po co, skoro w graniu nie chodzi o to, żeby mieć małpią zręczność, tylko żeby z tych wyuczonych środków umieć sensownie korzystać.

A DT, o ile jest to bardzo ścisła czołówka wśród moich ulubionych zespołów, a Petrucci wśród ulubionych gitarzystów, nie jest moim zdaniem zespołem który jakoś miażdży na żywo a już tym bardziej który genialnie improwizuje (co dobitnie potwierdza chociażby to co Invader wrzucił w linku, według mnie to nie jest dobra improwizacja). Zdaję sobie z tego sprawę, mnie wystarczy, że precyzyjnie odgrywają muzykę którą uwielbiam. Na ich koncerty staram się od czasu do czasu jeździć i zawsze jest dobrze, ale nie porywają mnie tak, jak by można się spodziewać biorąc pod uwagę to, jak bardzo lubię studyjne płyty tego zespołu. Tak czy siak jestem ich fanem z innych względów niż improwizacje czy koncerty.

Awatar użytkownika
voivod'
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: voivod' » sob sty 16, 2016 9:09 pm

Przeciez wielu gitarzystow nie uzywa kostki, nie mowiac o tappingu, czy sweepingu, sam Satriani nie uzywa na przyklad w ogole techniki slide, ale dla ciebie to jest latwo mierzalne, no ok

To co wrzucil invader, imho Petrucci przynudza w solowce, a brzmienia Rudessa sa tragiczne ;)

Dla mnie takim wspolczesnym mistrzem gitary elektrycznej, jest na przyklad Kurt Rosenwinkel, polecam serdecznie
https://www.youtube.com/watch?v=aiw8CTK2o_Q
https://www.youtube.com/watch?v=THFJw0-0Y_Q

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4126
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » sob sty 16, 2016 10:01 pm

Przeciez wielu gitarzystow nie uzywa kostki, nie mowiac o tappingu, czy sweepingu, sam Satriani nie uzywa na przyklad w ogole techniki slide, ale dla ciebie to jest latwo mierzalne, no ok
Używa, o ile pamiętam chociażby w singlowym kawałku z nowej płyty. Mam takie zasadnicze pytanie: w ogóle grasz na gitarze albo jakimkolwiek instrumencie? ;) Bo porównywanie umiejętności (podkreślam po raz kolejny - technicznych) wymaganych np. w sweepingu czy w precyzyjnym alternate pickingu w np. 190 bpm do techniki slide sugeruje że a) celowo lekko trollujesz lub b) faktycznie nie kojarzysz tych różnic ;)

Awatar użytkownika
voivod'
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: voivod' » sob sty 16, 2016 10:28 pm

Zawsze sie troche troluje, ale Ty chyba nie masz po prostu swiadomsoci ze technika gry na instrumencie moze byc rozna, to nie jest jakas rzecz uniwersalna i wyrwana z kontekstu, a najbardziej cenieni sa muzycy posiadajacy ORYGINALNĄ technikę

Z reszta sam przyznales ze jak Satriani probuje grac bluesa to Ci sie nie podoba, ja probuje sie dowiedziec jak to jest z tymi wirtuozami, ze jak przychodzi zagrac cos tak prostego jak blues to wychodzi im niestrawna papka i meczenie buly, a potem pojawia sie koles ktory nigdy w zyciu nie zagral zadnego sweepa i zdmuchuje ich jak swieczki na urodzinowym torcie
https://www.youtube.com/watch?v=M4sSf2MQOgk


Sam gdy slucham gitarzystow i pojawia mi sie w glowie mysl "on jest naprawde dobry technicznie" to jest to zazwyczaj pierwszy sygnal ze muzyka ktora gra jest cienka, bo gdy jest dobra to nie skupiasz na tym od razu ;)

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4126
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » ndz sty 17, 2016 11:57 am

ja probuje sie dowiedziec jak to jest z tymi wirtuozami, ze jak przychodzi zagrac cos tak prostego jak blues to wychodzi im niestrawna papka i meczenie buly, a potem pojawia sie koles ktory nigdy w zyciu nie zagral zadnego sweepa i zdmuchuje ich jak swieczki na urodzinowym torcie
Dla mnie to jak gra Jack White to zdecydowanie też jest męczenie buły ;). Jeśli chodzi o shredderów i granie bluesa - nie jest to regułą, że wszyscy grają go źle. Guthrie Govan moim zdaniem w bluesowych klimatach wypada świetnie.
A czemu np. Satriani wypada kiepsko? Moim zdaniem po prostu gra z taką samą sterylnością (mam nam myśli zarówno samą grę jak i brzmienie) jak w klimatach w których obraca się zazwyczaj. I o ile w typowej dla Satrianiego stylistyce to brzmi dobrze (ta sterylność w brzmieniu i grze) to w bluesie nie, bo niby gra wszystko przyzwoicie, ale nie jest to jakieś hm... pełnokrwiste i zwyczajnie brakuje jaj. To zresztą nie dotyczy tylko Satrianiego, ale jak wspominałem - nie trzeba być specjalistą od wszystkiego i świetnie się obracać we wszystkich gatunkach, wystarczy nagrywać w tym, w którym jest się dobrym.

Awatar użytkownika
voivod'
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: voivod' » ndz sty 17, 2016 12:13 pm

moze masz racje, ale nawet koles ktory wspoltworzyl shredding uwaza ze bez bluesa ani rusz ;)
https://www.youtube.com/watch?v=kwnPpU1VDrg

peace

Awatar użytkownika
wojakwojak
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 356
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: wojakwojak » wt sty 19, 2016 11:07 am

A dla mnie płyta Joe Satriani jest jedną z lepszych płyt JS, zaraz obok Flying In A Blue Dream. Odbieram ją nie jako sztuczną napinkę na niby-bluesa, tylko jako luźną zabawę w kierunku właśnie bardziej bluesowym niż rockowym. Za to mniej lubię płytę "fabryczno-techniarską" czyli Engines Of Creation. Chociaż utwory z tej płyty grane na żywo (w wersji bardziej rockowej) są OK.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10184
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Joe Satriani

Postautor: Invader » śr sty 20, 2016 2:57 am

Ja engines uwielbiam, a za najlepsze uważam oczywiscie Surfing i extremist
Obrazek DREAM THEATER 4 LIFE! DT DIE-HARD
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
wojakwojak
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 356
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: wojakwojak » śr sty 20, 2016 8:54 am

Wiem, że napiszę coś "dziwnego" ale dla mnie zawsze Surfing było tak jakby drugą częścią Not Of This Earth. Płyty owszem bardzo fajne, ale moim zdaniem daleko im do FIABD. Flying to moja pierwsza płyta Satrianiego i zawsze ulubiona. Jak po niej wyszedł Extremist, byłem zawiedziony, mimo, że po latach uważam ją za bardzo fajna płytę (to samo miałem/mam z Queensryche Operation i Empire i z DT Images i Awake - te wcześniejsze były moimi pierwszymi, a te późniejsze im nie dorównały). Po Extremiście wyszła jeszcze słabsza Time Machine, a Joe Satriani wprowadziła świeżość i oddech. Wiem, że Surfing jest ulubioną płytą większości fanów Satrianiego - moją zdecydowanie nie.

Awatar użytkownika
Dejavu
-#nomad
-#nomad
Posty: 4126
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Joe Satriani

Postautor: Dejavu » pn sty 25, 2016 2:13 pm

Wiem, że napiszę coś "dziwnego" ale dla mnie zawsze Surfing było tak jakby drugą częścią Not Of This Earth.
A ja napiszę coś jeszcze bardziej dziwnego - dla mnie debiut jest lepszy niż Surfing :)

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 10184
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Joe Satriani

Postautor: Invader » czw maja 31, 2018 4:14 pm

Obrazek DREAM THEATER 4 LIFE! DT DIE-HARD
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wróć do „Zespoły i Albumy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości