Manowar

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Żelazny
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3484
Rejestracja: pt lip 04, 2003 4:56 pm
Skąd: kato

Re: Manowar

Postautor: Żelazny » wt lut 27, 2007 4:50 pm

Okradłem Panów z Manowara, ściągając sobie ich najnowszy album.
Jak ktoś chce,to link na pm;]
I mam takie pytanie - czy ten album to jakieś jaja? To ma być album bogów heavy metalu, jak to można o nich gdzieniegdzie przeczytać?
4 utwory z ciężkimi gitarami na 16 to wcale nie są jaja,to rzeczywistość :mrgreen:

Ale tak na serio,płyta to kompletne dno. Może jak będę miał kiepski humor i szukał okazji do wyżycia się to popełnię recenzję :mrgreen:

herki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4929
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Manowar

Postautor: herki » wt lut 27, 2007 4:54 pm

4 utwory to chyba w ogóle mają jakiekolwiek gitary i perkusję. Jestem dopiero przy ósmym kawałku, ale już mogę powiedzieć że mi się nie podoba. Potem wywale te wszystkie pieśni kościelne i ocenię album jeszcze raz. Powinni to wydać pod szyldem "4-utworowy singiel + kupa gówna".

Żelazny
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3484
Rejestracja: pt lip 04, 2003 4:56 pm
Skąd: kato

Re: Manowar

Postautor: Żelazny » wt lut 27, 2007 4:56 pm

No jakby z tego epkę zrobić to by brzmiało całkiem nieźle :mrgreen:

herki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4929
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Manowar

Postautor: herki » wt lut 27, 2007 5:19 pm

Nie dałem rady przesłuchać do końca. Przy kawałku tytułowym wymiękłem. Ten album jest NIESŁUCHALNY.

Żelazny
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3484
Rejestracja: pt lip 04, 2003 4:56 pm
Skąd: kato

Re: Manowar

Postautor: Żelazny » wt lut 27, 2007 5:24 pm

Najlepiej mi się czyta teksty na oficjalnym forum Manowara :laugh Ci ludzie byliby zachwyceni nawet gdyby Manowar nagrał jak np. DeMaio siedzi na kiblu :laugh

BeBe
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Manowar

Postautor: BeBe » wt lut 27, 2007 6:16 pm

Najlepiej mi się czyta teksty na oficjalnym forum Manowara :laugh Ci ludzie byliby zachwyceni nawet gdyby Manowar nagrał jak np. DeMaio siedzi na kiblu :laugh

Daj link :B
Obrazek

Awatar użytkownika
zygfryd
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Manowar

Postautor: zygfryd » wt lut 27, 2007 6:26 pm

Ja przesluchałęm dopiero raz.
To płyta skierowana głównie do ludzi pokroju Kelthuza i innych tego typu, którzy naprawdę podniecają się Warriors prayerem czy czymś poodbnym. 5 numerów na 16 to jakiekolwiek riffy, z czego jeden to bonus track oparty na Come with me Puffa daddy'ego. Większośc to casiowce (jak to ktoś ładnie na godnolinie określił) z recytacją o jakichś wojnach z odynem i mieczami na koniach ze stalowymi cośtam. Takie typowe manowarowe bełtubełtu, ale na WOTW byli w stanie dopisać do tego kawał fajnej muzyki. Od kilku lat chyba doszli do wniosku, że za cholerę ludzi choćby neutralnie nastawionych nie nawrócą, a poddani Odyna kupią byle gówno, więc po co się wysilać. I tak z wielkiej chmury jakieś szczochy.
Co my tu mamy. Overtury do wstępów do utworów. Puierwsyz raz coś takiego jest. Żeby to jeszcze było słuchalne, bo przecież na Queensryche'ach też bywały takie myki, ale nie na Gods of war szukamy fajnej muzyki. Puerwszy utwór to 6 minut tandetnego klawiszowania rodem z Freedom call. Glory majesty unity zaś to całkiem ciekawa przeróbka Warriors prayera. Świetny patent na przyszłe płyty (o ile się zdążą ukazać) - obracamy stare utwory, wyciągamy muzykę i sprzedajemy w Odin's digipack of swords.
Więcej - żeby było bardziej epicko, wrzucamy 3 razy to samo na jeden cedek w Army of the dead i Odin. Sikam w majty z tej epickości.
No ale dobra. Jest znakomity, choć już prawie 2letni King of kings, jest Sleipinir i zajebiście Hammerfallowaty Loki god of fire (może Lucky?). Jak widać, potrafią coś fajnego zagrać, ale po co. Sądzę, że Joey świetnie się musiał bawić podczas nagrywania tych swoich epickich kwestii. Być może premiera płyty była odwlekana rok przez to, że DeMaio ciągle wybuchał śmiechem przed mikrofonem i robili setki dogrywek?

Z tej płyty wyszłaby conajwyżej dobra EPka z niezłymi solówkami. Ale EPka jako taka już się ukazałą i trzeba szumu na coś więcej narobić, w tym Manowar jest mistrzem. Niedługo wszędzie będzie o tej płycie głośno, a jakakolwiek sława źle nie robi.

Można pomyśleć o przyszłości Manowar. Widzę 2 wyjścia. Albo znikną na rok-2 i znowu się zacznie gradacja związana z ich DVD, singlami i kolejnym CD, albo już nic nie zrobią i zaczną wydawać jakieś kolejne DVD (tylko straczy im pomysłów? Fani są aż tak głupi, by kupować kolejne Hell on earthy?) i single, dyskretnie pomijając fakt o nowej potężnej płycie.



Teraz możecie się ze mnie śmiać, bo to kupiłem.

Awatar użytkownika
Abstract
-#nomad
-#nomad
Posty: 4371
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Manowar

Postautor: Abstract » wt lut 27, 2007 7:12 pm

Ja chętnie przesłucham, ale o ocenę bym prosił chyba jedynego prawdziwego fana Manowar czyli Jespera :)
Plany na 2018:
23/10/2018 Hammerfall, Kraków
25/10/2018 Tarja/Stratovarius, Kraków
17/11/2018 Nightwish, Kraków
27/11/2018 Slayer, Łódź
03/12/2018 Paul McCartney, Kraków
13/12/2018 Dimmu Borgir/Kreator, Warszawa

Plany na 2019:
19/02/2019 Ozzy Osbourne/Judas Priest, Berlin

herki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4929
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Manowar

Postautor: herki » wt lut 27, 2007 7:19 pm

Teraz możecie się ze mnie śmiać, bo to kupiłem.
Lol. Sprzedaj póki świeże xd
A czemu piszesz, że DeMaio sikał ze śmiechu przy mikrofonie? Tych partii mówionych nie nagrywa też Adams?

BTW, znaleziona recka na metal-archives:
I love when bands take the epic direction and throw orchestral bits and concept albums into the mix. "Gods of War" is the first in a series of albums that will tell the tale of the Gods of War. This album focuses on Odin. This wouldn't be a good introduction to Manowar, so start with the other stuff first if you were thinking of introducing yourself to Manowar with this album. Thats a job for the first four, Louder Than Hell, or Kings of Metal.

If you dislike the orchestral aspects and/or spoken sections of bands such as Luca Turilli, Rhapsody, Symphony-X, and Nightwish among many others you most likely won't be a fan of this. Being a big fan of orchestra stuff, this is, overall, my favorite Manowar album.

Overture to the Hymn of the Immortal Warriors - Epic. I like it a lot, sounds like a film score. Triumphant yet foreboding. A nice way to kick off the album.

The Ascension - More orchestral epicness. Don't really understand why the buildup of the previous song would lead into this. Its suitable for the flow of the album storywise though. Once Eric Adams starts singing all is well. He sounds better than ever.

King of Kings - I've heard this one before, and was a big fan. Never heard it with The Ascension into, and it flows way better with it. This doesn't sound all that different from the original, but I'm not complaining; it's a great song. This solo is definitely crisper and has a better reverb. Also, the outro builds up far more epicly.

Army of the Dead Part 1 - Reminds me of "The Divine Wings of Tragedy" by Symphony-X, what with Eric Adams singing with a bunch of other vocalists. The ending falsetto is fucking epic.

Sleipnir - I'd prefer they cut down on all this spoken shit. :grumble: Its short and to the point though. This song is fucking excellent though. Reminds me of Fight Until We Die. The chorus is great.

"Carry we, who die in battle
Over land and sea
Across the rainbow bridge to Valhalla
Odins waiting for me!"

Very nice solo too, Karl Logan is one of my favorite guitarists because of his distinct and precise sound. And the repeating chorus is, as always, a nice little sing-a-long.

Loki God of Fire - Nice riffs! This is a nice heavy head-banger. The riffs seem different than what I've become accustomed to with Manowar, but its welcome. They need to variate their riffs more like this. Once again, another killer solo.

"God of Fire! BURNING HIGHER! God of Fire! Into the sky!"

Ripping outro guitar solo? Check. Very nice touch.

Blood Brothers - Clean Eric Adams singing. Majestic background music. I can dig on this. He really knows how to show off his range and power. This is exactly why he's my favorite metal vocalist. This reminds me of Swords in the Wind meets Hearts of Steel meets Fight for Freedom. I like the solo in this one too, melodic and simple. Fits the solemn mood.

Overture to Odin - All this orchestra makes me nostalgic for Manowar; it definitely carries their sounds and ideals quite well. It's done perfectly. I don't grow tired of any of it, it serves the album perfectly. They should've wrote the soundtrack for 300. I could definitely see this album used in a movie. Just imagine doing your taxes or homework to this music.

The Blood of Odin - Menacing tune. More talking, "Perched upon his shoulders are ravens," yadda yadda, magic sword, golden helmet, eight legged horse, yadda yadda.

The Sons of Odin - Another song I had heard before the album. This is the song that pumped me up for this album, hearing it made this wait a long one. One of their best songs...EVER. Even the spoken part is as epic as hell.

Glory Majesty Unity - Part 2 of The Warriors Prayer. Remember? "Tell me a story grandfather!" "Well, get me your storybook!" Now they fit it in with the story. Nice sound effects makes you visualize the Sons of Odin ripping apart entire armies by themselves.

Gods of War - This song mixes the best of what we've heard from the album; the film score bits, epic mid-paced brooding doom metal thats reminiscent of old-school Manowar, and Eric Adams godly vocals. I'm glad I waited to listen to this in the context of the album. A great song. Another kick-ass solo.

Army of the Dead Part 2 - This isn't that much different. Probably a little less satisfying than Part 1 because of its placement. Another great ending falsetto.

Odin - Nice little guitar harmony intro, sounds like the Funeral March section of Achilles back on "The Triumph of Steel." This is an epic mid-tempo number much like a lot of the prior songs. They even bring back Army of the Deads vocal harmonies backed by guitar. Nice touch. And they bring back that kick ass falsetto too.

Hymn of the Immortal Warriors - And so we've reached the last song of the album. Acoustic guitars and sweeping strings back Eric Adams clear, powerful vocals. A good ender, it picks up nicely. Eric Adams kicks it into the higher range of his voice at the perfect time, and shortly after the epic heaviness returns.

This album flows very well from one song to the next, telling an epic tale you can't not listen to in full. This isn't an album meant to be listened to in pieces, it's definitely a more enjoyable experience if you set aside an hour to listen to it in full followed by 20 minutes or so to reflect on its greatness.
ROTFL
Ostatnio zmieniony wt lut 27, 2007 7:21 pm przez herki, łącznie zmieniany 1 raz.

miki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Manowar

Postautor: miki » wt lut 27, 2007 7:20 pm

ten zespół to dno dna, więc nie wiem, co w tym dziwnego, zę album do dupy
Bliska lokalizacja hipermarketu jakim jest Carrefour to niewątpliwy atut bemowskiej areny ciężkich brzmień.

Obrazek

herki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4929
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Manowar

Postautor: herki » wt lut 27, 2007 7:24 pm

ten zespół to dno dna, więc nie wiem, co w tym dziwnego, zę album do dupy
Manowar to nie dno dna, ta płyta to dno dna. Manowar miał parę zajebistych albumów i to jest fakt :)

Awatar użytkownika
zygfryd
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Manowar

Postautor: zygfryd » wt lut 27, 2007 7:35 pm

Teraz możecie się ze mnie śmiać, bo to kupiłem.
Lol. Sprzedaj póki świeże xd
Na allegro już są egzemplarze po niższej cenie, pewnie jakichś zawiedzionych fanów :lol:
A czemu piszesz, że DeMaio sikał ze śmiechu przy mikrofonie? Tych partii mówionych nie nagrywa też Adams?
Adams to tam jakieś pojedyncze popierdółki. Te głównie zniekształcone głosy z jakąs elektroniką to DeMaio.



Abstract - w czym się mierzy prawdziwość fanów, ew. jak odróżnić jego (tj. prawdziwego) od nieprawdziwego fana?

Szkieletor
-#invader
-#invader
Posty: 229
Rejestracja: pt lis 28, 2003 8:28 am
Skąd: Wielkopolska

Re: Manowar

Postautor: Szkieletor » wt lut 27, 2007 9:34 pm

ten zespół to dno dna, więc nie wiem, co w tym dziwnego, zę album do dupy
w pełni zgadzam się z tą opinią
I'd rather die on my feet than keep living on my knees...

Lucy Phere
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 654
Rejestracja: pt sie 04, 2006 10:26 am
Skąd: Jelenia Góra

Re: Manowar

Postautor: Lucy Phere » wt lut 27, 2007 9:37 pm

Beznadziejne sa dla mnie zespolyktóre to spiewają jak mocno to oni są tróó i jak bardzo kochają metal. Żenada ...
:dance:

metal
-#assassin
-#assassin
Posty: 2056
Rejestracja: wt lis 25, 2003 3:50 pm

Re: Manowar

Postautor: metal » wt lut 27, 2007 9:39 pm

Beznadziejne sa dla mnie zespolyktóre to spiewają jak mocno to oni są tróó i jak bardzo kochają metal. Żenada ...
To o czym śpiewaja lata mi koło pały... tylko czemu na tym albumie jet tak mało metalu? A jak jest... to biedny jak jasna cholera. Szitfak, lubiłem kiedyś ta kapele :/

herki
-#nomad
-#nomad
Posty: 4929
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Manowar

Postautor: herki » wt lut 27, 2007 10:53 pm

Ja parę albumów lubię nadal \m/

Matek
-#nomad
-#nomad
Posty: 5476
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Manowar

Postautor: Matek » śr lut 28, 2007 7:29 am

ja chce to usłyszeć :D

BeBe
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Manowar

Postautor: BeBe » śr lut 28, 2007 10:52 am

A jak jest... to biedny jak jasna cholera. Szitfak, lubiłem kiedyś ta kapele :/
I do dzisiaj nosisz ich koszulkę :B
Obrazek

Klaudio
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 51
Rejestracja: wt lut 27, 2007 10:01 am
Skąd: Kraków

Re: Manowar

Postautor: Klaudio » śr lut 28, 2007 11:29 am

Ja też przy pierwszym przesłuchaniu :angry na ten krążek okropnie!!!
Ale teraz, po kilku spokojnych przesłuchaniach (które fakt faktem na początku były nie lada mękami) muszę powiedzieć, że nie jest to aż takie g......o. Do takiego grania trzeba mieć odpowiedni nastrój i przede wszystkim warto posłuchać tej płytki kilka razy. Pewnie zaraz odezwą się głosy, że namawiam do praktyk masochistycznych, ale niestety - jak chce się oceniać płytę, trzeba zadać sobie ten trud, nikt nie mówił, że będzie łatwo! :laugh
Mimo wszystko jednak na pewno nie postawię sobie tego CDka obok "Kings Of Metal", "Fighting The World" czy chociażby "Louder Than Hell".
Gdyby z "Gods Of War" zrobić materiał 45-minutowy (czyli taki, jak dawniej się nagrywało), myślę, że byłby całkiem "słuchalny"....
The world is full of Kings and Queens
Who blind your eyes and steal your dreams
It's Heaven and Hell

Artur
-#nomad
-#nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Manowar

Postautor: Artur » śr lut 28, 2007 1:24 pm

To o czym śpiewaja lata mi koło pały...
Dokładnie, przecież i tak większość metalowych zespołów śpiewa/ryczy/wyje o totalnych bzdurach, więc chyba trzeba po prostu się skupić na muzyce.


Wróć do „Zespoły i Albumy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot], Piotrek Sz. i 4 gości