Top 50 utworów IM - Vorgel

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących Iron Maiden i ich dokonań nagraniowych,koncertowych itd...

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13265
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Invader » czw maja 02, 2019 12:44 pm

Gotowe.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » czw maja 02, 2019 3:33 pm

50. The Unbeliever (The X Factor, 1995)
Utwór ma ambicje progresywne. Tzn te werbelki brzmią retro czyli w najlepszym stylu rocka progresywnego, co w latach 90 był naturalnie regresywne, ale to bez znaczenia.

49. Strange World (Iron Maiden, 1980)
Wishbone Ash to był naprawdę dobry zespół.

48. Prodigal Son (Killers, 1981)
A tutaj z kolei trochę Jethro Tull, tego starego, śpiewającego o wiedźmach.

47. Purgatory (Killers, 1981)
Idealny szablon do obrabiania przez rudowłosych pionierów thrash metalu.

46. Prowler (Iron Maiden, 1980)
Postanowiłem zmienić trochę listę, wywaliłem jeden numer z X Factor i dałem Prowrel. Nie rozumiem, czemu go pominąłem. To wizytówka wczesnego Maiden.

45. Hooks in You (No Prayer for the Dying, 1990)
Adrian Smith napisał ten numer po czym opuścił Iron Maiden. Właśnie coś takiego chciałbym żeby grali obecnie, zamiast udawać zespół progresywny.

44. Weekend Warrior (Fear of the Dark, 1992)
Podoba mi się jak Dickinson śpiewa ten numer. Niczym Brian Johnson. On w ogóle na tej płycie jest bardziej hard rockowy niż heavy metalowy.

43. Chains of Misery (Fear of the Dark, 1992)
Fajnie, że Dave Murray napisał w końcu coś więcej niż tylko intro do utworu. W sumie to już napisał na poprzedniej płycie, ale zbyt często mu się to nie zdarzało.

42. The Fugitive (Fear of the Dark, 1992)
O zbiegu, który musi oczyścić swoje imię. Cliche aż zęby bolą, ale numer bardzo dobry.

41. Be Quick or Be Dead (Fear of the Dark ,1992)
Idealne na początek albumu. Jak 10 lat wcześniej Invaders. Krótkie i konkretne.

Statystyka dla piątej dziesiątki (po edycji): 4 utwory z Fear of the Dark (To równa płyta, której do najlepszych trochę brakuje, ale można wybrać dużo utworów in total), 2 utwory z Killers (To nierówna płyta, ale zawsze coś killerskiego się znajdzie), 1 utwór z The X Factor (i już więcej nie będzie), dwa utwory z debitu i z No Prayer, łatwo się domyślić, że w obu przypadkach jeszcze będzie.
Ostatnio zmieniony pt maja 03, 2019 9:18 am przez Vorgel, łącznie zmieniany 1 raz.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13265
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Invader » czw maja 02, 2019 4:19 pm

The Unbeliever, Weekend (to brzmienie i wokal na poczatku w stylu ac/dc nie dla mnie) i The Fugitive to imo jedne z najsłabszych wałków. Dużo tego Feara, u mnie może 1-2 byłyby tylko z tej płyty w top 50. Strange World i Prodigal Son wysoko cenię. Czekamy na więcej
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » czw maja 02, 2019 6:39 pm

40. Afraid to Shoot Strangers (Fear of the Dark, 1992)
Po pierwszych paru odsłuchach Fear of the Dark, to był dla mnie najlepszy kawałek z tej płyty. Taka oczywistość. Później bardziej doceniłem inne.

39. Fates Warning (No Prayer for the Dying, 1990)
Nie jest to wbrew pozorom utwór w stylu Fates Warning. Ale i tak dobrze wyszedł.

38. Judas Be My Guide (Fear of the Dark, 1992)
Fajny rock and rollowy kawałek o tym jaki świat jest zły.

37. No Prayer for the Dying (No Prayer for the Dying, 1990)
Bardzo dobra ballada, gdzie Steve filozofuje na tematy egzystencjalne, co mu się już wówczas coraz częściej zdarzało.

36. Infinite Dreams (Seventh Son of a Seventh Son, 1988)
To jest taka sytuacja jak z Afraid to Shoot Strangers, tyle, że to było wcześniej. Na początku najlepszy, ale później to już nie. Wciąż klasyka.

35. Wasting Love (Fear of the Dark, 1992)
Miłosna ballada gdzie się piaski przesypują. Nie będę tego w zasadzie komentował, ale utwór mi się bardzo podoba.

34. Only the Good Die Young (Seventh Son of a Seventh Son, 1988)
Na przykład Jim Morrison. Był dobry. Dobrym wokalistą.

33. Remember Tomorrow (Iron Maiden, 1980)
Utwór powinien śpiewać Bruce, gdyż to kawałek na jego warunki wokalne. Paul podszedł do tego po swojemu, nie wyciąga wokali w syrenę alarmową. Bo nie potrafił, ale i też zapewne nie chciał spróbować. Dlatego też wyleciał z zespołu. Utwór i tak wywołuje ciary.

32. Killers (Killers, 1981)
Zapytany w połowie lat 90 Dave Murray o ulubioną solówkę jaką zagrał w Iron Maiden, wymienił Killers. Solówka jest świetna, ale podoba mi się też o dziwo postawa wokalisty. Przynajmniej na początku. Jest mega.

31. Phantom of the Opera (Iron Maiden, 1980)
Najlepszy utwór z DiAnno. Słychać wpływy wczesnego Genesis. A później da się słyszeć podobne patenty w End of the Line Overkill.

Podsumowanie czwartej dziesiątki: Trzy utwory z Fear (znów najwięcej), po dwa numery z Seventh Sona, No Prayer i debiutu. Jeden numer z Killers. Zapewniam, że będą niespodzianki.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13265
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Invader » czw maja 02, 2019 6:44 pm

Uwielbiam Fates Warning, mało kto go docenia, albo dałby go do swojej top 50 :) Infinite to mój nr 2 w ogóle od dawna, ale nie będę spojlerować. Phantom nigdy mi nie leżał, ale wielu fanów go uwielbia o czym swiadczy fakt, ze wygrał nasz ostatni survivor na najlepszy utwór IM!
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » czw maja 02, 2019 6:49 pm

W mojej liście widać już na tym etapie pewną prawidłowość. Dwa ostatnie (w latach 90) z Brucem to dwie ostatnie dziesiątki (ale będą jeszcze niespodzianki w top 30!), podobnie dwa albumy z Paulem i album z Blazem. To jest jednak dość charakterystyczne jak patrzę na ten zespół z perspektywy trzech dekad odkąd ich słucham.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

pz
-#nomad
-#nomad
Posty: 4737
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: pz » czw maja 02, 2019 9:08 pm

Ciekawe wybory. U mnie obie ballady z Paulem i numery z No Prayer byłyby chyba wyżej.
Plany na 2019:
06: NK (1 Białystok), J.Pentz (13 Warszawa), Halestorm (24 Warszawa), P. Collins (26 Warszawa), King Crimson (27 Warszawa)
07: Bon Jovi (12 Warszawa)
08: Skogsröjet Festival: Accept, Gamma Ray, Uriah Heep, Avantasia, ... (2-3 gdzieś w Szwecji), Turbo, Kat RK (31 Szczecinek ?)
09: Aria, Sortilege, Omen (14 Pyrenean Warriors), Aria (20 Tallin), Airbourne (25 Warszawa), Blaze (26 Lublin), Turbo (27 Wrocław), Kat RK (28 Wrocław)
10: MJL (24 Warszawa)

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » pt maja 03, 2019 9:19 am

Zrobiłem edycję, gdyby ktoś nie zauważył. W miejsce Judgement of Heaven dałem Prowler, a w zasadzie to Prowler jest parę oczek wyżej.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » pt maja 03, 2019 4:46 pm

30. The Evil That Men Do (Seventh Son of a Seventh Son, 1988)
Dość obleśny numer. Ale muzyka romantyczna. Żartowałem. Po prostu jeden z hiciorów Maiden. Lubię.

29. Hallowed Be Thy Name (The Number of the Beast, 1982)
I wtedy go zamknęli, a on się zorientował, że go powieszą i zaśpiewał parę banałów. Muzycznie to ważny numer, kiedyś bardziej lubiłem. Wciąż jednak klasyka.

28. Sun and Steel (Piece of Mind, 1983)
Wiemy o czym opowiada ten utwór, ale dla mnie jest on o czymś innym. Generalnie świetne rock and rollowe oblicze Iron Maiden. Trochę takie UFO, trochę... a zresztą, po co szukać porównań.

27. Invaders (The Number of the Beast, 1982)
Numer o tym jak Wikingowie napadli na Anglików i spuścili im łomot. Krótki i szybki, idealny na otwieracz albumu. Zawsze bujał.

26. Flash of the Blade (Powerslave, 1984)
Ostry, momentami agresywny (w zwrotkach) utwór o tym jak szewczyk dratewka zabił smoka. Albo coś w tym rodzaju.

25. Where Eagles Dare (Piece of Mind, 1983)
Te triole na początku albumu to najlepszy wstęp do albumu jaki słyszałem. Mimo, iż trwa zaledwie 3 sekundy. Dalej jest parę historyjek o asach w przestworzach, nieco dłużej i ambitniej niż w późniejszym hicie.

24. Moonchild (Seventh Son of a Seventh Son, 1988)
Z moich obliczeń wynika, że jak się doda siedem czegoś do siedmiu owego, to wyjdzie "dziecię księżyca". To niekoniecznie tak idzie, ale ponoć Dickinson był bardzo zadowolony z tego numeru.

23. Rime of the Ancient Mariner (Powerslave, 1984)
Długa historia o albatrosie. Coś jak ten z Monty Pythona, ale niezupełnie. Kulminacyjnym punktem utworu jest wymiana solówek między Adrianem i Davem. Całkiem zgrabnie wyszło.

22. Wasted Years (Somewhere in Time, 1986)
Adrian Smith zapytany o czym jest ten utwór odparł, że o robieniu zamieszania syntezatorem gitarowym. Ale tak naprawdę jest o czymś więcej. Np. o tym, że warto jechać na trasę do Polski.

21. 2 Minutes to Midnight (Powerslave, 1984)
Słuchając tego utworu zawsze przed oczyma mam Dickinsona na Long Beach Arena ze słynnego Live After Death. On oprócz tego że jest świetnym wokalistą, to jeszcze całkiem niezłym aktorem (teatralnym).

Podsumowanie trzeciej dziesiątki. Jest tu parę hitów, ale generalnie prawie po równo z każdej wybranej płyty. 3 numery z Powerslave (a wiadomo, że jeszcze będą), po dwa numery z Bestii, Pieców i Syna (a też wiadomo, że jeszcze będą), no i jeden numer z Somewhere, a też wiadomo, że....
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13265
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Invader » pt maja 03, 2019 8:46 pm

Rime i Hallowed dosyć nisko, u wielu fanów oba są w pierwszej 10. Dzięki temu emocje są coraz większe.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

pz
-#nomad
-#nomad
Posty: 4737
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: pz » pt maja 03, 2019 9:15 pm

6-7 z wymienionych numerów byłoby i mnie w top 10 i całe podium już było.
Plany na 2019:
06: NK (1 Białystok), J.Pentz (13 Warszawa), Halestorm (24 Warszawa), P. Collins (26 Warszawa), King Crimson (27 Warszawa)
07: Bon Jovi (12 Warszawa)
08: Skogsröjet Festival: Accept, Gamma Ray, Uriah Heep, Avantasia, ... (2-3 gdzieś w Szwecji), Turbo, Kat RK (31 Szczecinek ?)
09: Aria, Sortilege, Omen (14 Pyrenean Warriors), Aria (20 Tallin), Airbourne (25 Warszawa), Blaze (26 Lublin), Turbo (27 Wrocław), Kat RK (28 Wrocław)
10: MJL (24 Warszawa)

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » pt maja 03, 2019 10:57 pm

Miejcie na uwadze, że moje top 10 może Was totalnie zaskoczyć. Jestem z nimi od 30 lat i nie ma dla mnie żadnych obiektywnych kryteriów. Invader podejrzewam, że będzie w szoku;)
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13265
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Invader » pt maja 03, 2019 10:58 pm

Jak tylko nie wygra Blood Brothers, to będzie dobrze. No, ale ta płyta ma mniej niz 30 lat.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » pt maja 03, 2019 11:01 pm

Pozostały utwory z pierwszych pięciu płyt z Dickinsonem
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13265
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Invader » pt maja 03, 2019 11:04 pm

Czyli nic od Virtuala nie dajesz, tak myślałem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » pt maja 03, 2019 11:09 pm

Cala lista to 80-95. Zostały najlepsze płyty, w sumie to 7 , pomyliłem się.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » sob maja 04, 2019 11:38 pm

20. Gangland (The Number of the Beast, 1982)
Najostrzejszy i najbardziej bezkompromisowy numer Maiden. Niedoceniony, także przez samych muzyków.

19. The Clairvoyant (Seventh Son of a Seventh Son, 1988)
Fajnie wypadł tu kontrast między syntezatorami, a energiczną pracą sekcji rytmicznej. Dużo przestrzeni.

18. The Loneliness of the Long Distance Runner (Somewhere in Time, 1986)
Nie ma najmniejszych wątpliwości, że utwór był konstruowany w oparciu o stare szlachetne patenty rocka progresywnego.

17. The Prophecy (Seventh Son of a Seventh Son, 1988)
Utwór opowiada o proroku, który nie został uznany za proroka, a za tego, który ściągnął klątwę swoją "przepowiednią". Kultowe już intro napisał Dave Murray.

16. Public Enema Number One (No Prayer for the Dying, 1990)
Rock and roll 4/4, utwór Murraya (o dziwo), genialnie oddający klimat upadającej pod ciężarem hedonizmu Kalifornii. Tekst napisał Bruce, generalnie kontynuuje tematykę z Tattooed Millionaire. Kto nie w temacie niech sprawdzi.

15. Back in the Village (Powerslave, 1984)
Takich rock and rolli powinno być w Ironach więcej. I nawet w tamtych czasach starodawnych marynarzy. Jak to buja.

14. The Prisoner (The Number of the Beast, 1982)
Moja pierwsza płyta Ironów, pierwszy faworyt. Tego się nie da zapomnieć. I dalej buja w starym najlepszym stylu.

13. 22 Acacia Avenue (The Number of the Beast, 1982)
Najlepszy popis wokalny Bruce'a w Maiden. Oczywiście numer wyrywa podeszwy z butów, a są opisane przypadki, gdzie wyrwał pineski wbite w podeszwy. Tak czy owak, arcydzieło Smitha. PS. Kiedyś ta Charlotte miała osiągnąć 40, ale teraz to musi mieć z 70.

12. Seventh Son of a Seventh Son (Seventh Son of a Seventh Son, 1988)
Harris nauczył się jak robić progresywny heavy metal (po próbkach z Marynarzem). Naprawdę genialne nagranie, ale później załapał, że on jednak do progresu się nie nadaje. Ten numer polecam wszystkim fanom wszelakiej muzyki. Poza disco. Bo rapu za muzykę nie uznaję.

11. Powerslave (Powerslave, 1984)
Ta szczera, nieskrywana miłość do Yes. Ten nastrojowy fragment w środku. Nie mogę wyjść z podziwu. Oni naprawdę byli lepsi niż wszyscy inni metalowcy w tamtym czasie.

Podsumowanie jest takie, że z Powerslave i Seventh Sona nic w top 10 nie będzie. To może się wydać kontrowersyjne, ale dla mnie nie ma na tym etapie kalkulacji. Znam Maiden od 30 lat i wybieram tak jak uważam. Seventh Son zresztą, co wynika z ilości utworów (procentowo), to najbardziej wybierana przeze mnie płyta. Bo naprawdę jest świetna. Powerslave zresztą też.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13265
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Invader » sob maja 04, 2019 11:45 pm

Gangland wolę w jazzowej wersji graną przez DT.
Public Enema - bardzo wysoko go stawiasz, to był zawsze mój faworyt z No Prayera, ale u mnie chyba będzie niewiele dalej.
Akacja i Prisoner dwa najlepsze moim zdaniem z TNotB zasłużona pozycja.
Powerslave zawiera moje ulubione solo Dave'a <wiadomo które>

Już tylko 10 utworów zostało.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2902
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: Vorgel » sob maja 04, 2019 11:49 pm

Raczej nie chcę słuchać jazzowe wersji Gangland. Że coś takiego w ogóle istnieje... szok.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
erosinho
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 889
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Top 50 utworów IM - Vorgel

Postautor: erosinho » ndz maja 05, 2019 10:48 am

Rozumiem, że każda lista jest tworem wybitnie subiektywnym, ale Sun and Steel, Back In the Village czy Gangland przed Hallowed, Infinite Dreams, Phantom Of The Opera czy Moonchild to moim zdaniem przegięcie. Jeszcze tylko The Apparition przed Rime Of The Ancient Mariner i mamy komplet :-)


Wróć do „Ankiety”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron