Judas Priest

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
krusejder
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9760
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: krusejder » śr kwie 03, 2024 8:04 am


Bardzo żałuję, że MMP dało ciała z promocją koncertu Priest w 2005 r. i go odwołało pod pozorem żałoby po śmierci JP2.
To Odyssey było, to raz, a dwa, że przecież nie było opcji wtedy żeby w tych okolicznościach koncert się odbył (olanie tematu później to inna sprawa)
Co do pierwszego masz rację, co do drugiego - niekoniecznie. Ogłoszenie żałoby narodowej nie ma żadnego przełożenia prawnego na zakaz pewnych form działalności gospodarczej. Jest apelem. A gdyby jeszcze organizator umożliwił zwrot biletów pragnącym uczestniczyć w żałobie, a nie imprezie, nikt by słowa nie powiedział.

oto treść Uchwały: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 050307.pdf
Krusejder on tour 2024: I: Tierra Santa, Non Iron, Delain, II: Bonnie Tyler, Kazik & ProForma ... III: Helicon IV, Judas Priest, Saxon, Uriah Heep, Piotr Cugowski, U.D.O.

Awatar użytkownika
krusejder
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9760
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: krusejder » śr kwie 03, 2024 8:06 am

Nie wiem, jak Ty go robisz, ale praktycznie zawsze jesteś głosem rozsądku forum, Schizoid :)
Schizoid ma bardzo cenną cechę: pamięta o ważnych szczegółach, których uwzględnienie może i powinno zmieniać spojrzenie na problem.
Krusejder on tour 2024: I: Tierra Santa, Non Iron, Delain, II: Bonnie Tyler, Kazik & ProForma ... III: Helicon IV, Judas Priest, Saxon, Uriah Heep, Piotr Cugowski, U.D.O.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9397
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: Schizoid » śr kwie 03, 2024 8:34 am

Dzięki za miłe słowa :D

Ogólnie chyba prawie każdy fan chciałby powrotu Downinga i ja jak najbardziej zgadzam się ze stwierdzeniem, że ta sytuacja jest dziecinna i od ludzi mających po 70 lat moglibyśmy oczekiwać poważniejszego podejścia. Ale mam też na uwadze to, że taki reunion byłby na siłę. Popatrzcie na siebie samych: lepiej pracuje wam się z ludźmi, z którymi jesteście w stanie łatwo się dogadać i ogólnie się lubicie? Czy z osobami, których towarzystwo wynika wyłącznie z konieczności? No właśnie. Obecna formuła się sprawdza, więc przeżyję bez Kena. Cieszę się, że ma własny zespół i można go zobaczyć na scenie, co sam planuję zrobić.
Lord of infernal, gather my strength
Carry me through the gates

nugz
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4243
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: nugz » śr kwie 03, 2024 9:35 am

Nie wiem, jak Ty go robisz, ale praktycznie zawsze jesteś głosem rozsądku forum, Schizoid :)
Schizoid ma bardzo cenną cechę: pamięta o ważnych szczegółach, których uwzględnienie może i powinno zmieniać spojrzenie na problem.
To tez, ale przede wszystkim nie pierdoli głupot, co jest sztuką :)

Awatar użytkownika
gumbyy
ZDRAJCA SANATORIUM
Posty: 11793
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: gumbyy » śr kwie 03, 2024 9:58 am

Ja też byłem w 1998 r. - nawet z 1/3 koncertu na barierce dałem radę ;) A potem 2004 Praha, skąd mam fotki z backstage. Później dopiero 2011/2012 i tad dalej i tak dalej ...
U mnie kolejny był wyjazd do Wilna w 2005 organizowany przez ludzi z... tego forum :D
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
gumbyy
ZDRAJCA SANATORIUM
Posty: 11793
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: gumbyy » śr kwie 03, 2024 10:01 am

Dzięki za miłe słowa :D

Ogólnie chyba prawie każdy fan chciałby powrotu Downinga i ja jak najbardziej zgadzam się ze stwierdzeniem, że ta sytuacja jest dziecinna i od ludzi mających po 70 lat moglibyśmy oczekiwać poważniejszego podejścia. Ale mam też na uwadze to, że taki reunion byłby na siłę. Popatrzcie na siebie samych: lepiej pracuje wam się z ludźmi, z którymi jesteście w stanie łatwo się dogadać i ogólnie się lubicie? Czy z osobami, których towarzystwo wynika wyłącznie z konieczności? No właśnie. Obecna formuła się sprawdza, więc przeżyję bez Kena. Cieszę się, że ma własny zespół i można go zobaczyć na scenie, co sam planuję zrobić.
O to to. Kwas się rozlał, drogi się rozeszły, a że obecnie w JP jest stabilnie, to chyba nikt oprócz KK nie myśli o powrocie.
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
Max323
ZDRAJCA SANATORIUM
Posty: 1328
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: Max323 » śr kwie 03, 2024 11:06 am

Gdyby Downing wrócił do JP I z tego powodu rozwiązał KKP, to Tim byłby po raz drugi porzucony przez Priest. Obrzydło by mu to towarzystwo na dobre.
A
B
C
D
E

Awatar użytkownika
gumbyy
ZDRAJCA SANATORIUM
Posty: 11793
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: gumbyy » śr kwie 03, 2024 11:20 am

Gdyby Downing wrócił do JP I z tego powodu rozwiązał KKP, to Tim byłby po raz drugi porzucony przez Priest. Obrzydło by mu to towarzystwo na dobre.
No to też byłby niezły twist ;)
www.MetalSide.pl

TV WAR
-#Invader
-#Invader
Posty: 171
Rejestracja: pn kwie 01, 2024 10:31 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: TV WAR » śr kwie 03, 2024 11:46 am

Dobrze, ale idąc tym tropem, muzycy Iron Maiden i Judas Priest powinni kategorycznie nie zgodzić się na powroty Dickinsona i Halforda. Opuścili oni zespoły bez żadnych zapowiedzi, w dodatku gdy ten gatunek muzyki radykalnie tracił na popularności. W czasach gdy nie było mediów elektronicznych i to te tradycyjne kształtowały opinie. Zrobili jednak inaczej, głównie dlatego, że musieli tak zrobić. Tak, zgodzę się, byli fani, którzy polubili Owensa i Bayleya- no ale była mniejszość. Jeśli zespoły chciały zarabiać naprawdę dobrą kasę, to ich frontmani musieli wrócić. Taka była różnica między tamtymi czasami, a obecnymi. Wtedy było jeszcze dla muzyków dużo dla wygrania i tak samo dużo do stracenia. Teraz można robić co się chce. Pewnie gdyby któryś z 3 Amigos czy Nicko odszedł z Iron Maiden, też nie bawiono się by w subtelności i wzięto by jakiegoś młodziaka. Tak robi przecież Blackie, Wolf, De Mayo, Purple itd. Jedynie Biff postąpił troszkę inaczej.

Nie rozumiem trochę takiego jednostronnego stawania po stronie Tiptona, w konflikcie KK-Glenn. Według mnie prawda leży po środku, a Downing to takie same Judas Priest jak i Glenn. Obaj są legendami tego zespołu.

pz
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 16885
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: pz » śr kwie 03, 2024 11:52 am

Większość na zespół patrzy przez pryzmat wokalisty, zwłaszcza tak charakterystycznego jak Rob czy Bruce. Sporo osób nie uznaje też Accept bez UDO

19.04 Myrkur /PO 20.04 Turbo /Damasławek 24.04 G.Hughes /WA
3.05 Hellhaim /WA 8.05 Riot V /WA 11.05 Turbo /Wyrzysk 28.05 Springsteen /Praga
5-8.06 Mystic Festival /GD 13.06 Night Demon, Riot City /WA
13.10 Made in Warsaw /WA 16.10 Apocalyptica /WA 31.10 Soen /KR 1.11 Guano Apes /WA 2.11 Soen /GD

TV WAR
-#Invader
-#Invader
Posty: 171
Rejestracja: pn kwie 01, 2024 10:31 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: TV WAR » śr kwie 03, 2024 11:54 am

Nie tylko wokalisty, dużo ludzi było bardzo niepogodzonych z odeściami Blackmore'a czy Portnoya.

thorgal_30
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5101
Rejestracja: śr lis 24, 2010 12:12 pm
Skąd: Gliwice

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: thorgal_30 » śr kwie 03, 2024 12:13 pm

Jestem ciekawy jaki procent publiki na koncertach JP w ogóle kojarzy, że był jakiś inny wokalista :)
The Number Of The .....

Awatar użytkownika
gumbyy
ZDRAJCA SANATORIUM
Posty: 11793
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: gumbyy » śr kwie 03, 2024 12:20 pm

Nie rozumiem trochę takiego jednostronnego stawania po stronie Tiptona, w konflikcie KK-Glenn. Według mnie prawda leży po środku, a Downing to takie same Judas Priest jak i Glenn. Obaj są legendami tego zespołu.
Ale kto staje po jakiejkolwiek stronie? Po prostu stwierdzamy pewne fakty i spekulujemy dlaczego drzwi do JP dla KK pozostają zamknięte.
www.MetalSide.pl

Żelazny
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1340
Rejestracja: śr paź 19, 2022 9:04 am
Skąd: Kato

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: Żelazny » śr kwie 03, 2024 12:22 pm


Co do pierwszego masz rację, co do drugiego - niekoniecznie. Ogłoszenie żałoby narodowej nie ma żadnego przełożenia prawnego na zakaz pewnych form działalności gospodarczej. Jest apelem. A gdyby jeszcze organizator umożliwił zwrot biletów pragnącym uczestniczyć w żałobie, a nie imprezie, nikt by słowa nie powiedział.

oto treść Uchwały: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 050307.pdf
Pod kątem prawnym oczywiście masz rację, ale chyba już nie pamiętasz co się wtedy działo - Odyssey byłoby medialnie zlinczowane gdyby taki koncert się wówczas odbył

Awatar użytkownika
gumbyy
ZDRAJCA SANATORIUM
Posty: 11793
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: gumbyy » śr kwie 03, 2024 12:24 pm


Co do pierwszego masz rację, co do drugiego - niekoniecznie. Ogłoszenie żałoby narodowej nie ma żadnego przełożenia prawnego na zakaz pewnych form działalności gospodarczej. Jest apelem. A gdyby jeszcze organizator umożliwił zwrot biletów pragnącym uczestniczyć w żałobie, a nie imprezie, nikt by słowa nie powiedział.

oto treść Uchwały: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 050307.pdf
Pod kątem prawnym oczywiście masz rację, ale chyba już nie pamiętasz co się wtedy działo - Odyssey byłoby medialnie zlinczowane gdyby taki koncert się wówczas odbył
Dokładnie... histeria przecież była zaiste narodowa ;)
www.MetalSide.pl

TV WAR
-#Invader
-#Invader
Posty: 171
Rejestracja: pn kwie 01, 2024 10:31 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: TV WAR » śr kwie 03, 2024 12:47 pm

Było to jedno z bardziej żałosnych rzeczy, jakie widziałem w życiu. Mówię tu z perspektywy czasu. Przyznam, że wtedy, sam uległem tej atmosferze histerii. Nie mam tu na myśli tylko odwołania koncertu JP, piszę ogólnie. Nie ma to nic wspólnego z moją oceną JP II, która jest (przy wszystkich ale) umiarkowanie pozytywna. To jest wręcz niesamowite jak zmieniły się poglądy młodzych ludzi, od tamtego czasu. Dzisiaj to ze świecą by było szukać, młodych ludzi reagujących w taki sposób. To chyba akurat krok w dobrym kierunku, byleby nie przeginać w drugą stronę.

IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1596
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: IgorW » śr kwie 03, 2024 5:39 pm

Nie rozumiem trochę takiego jednostronnego stawania po stronie Tiptona, w konflikcie KK-Glenn. Według mnie prawda leży po środku, a Downing to takie same Judas Priest jak i Glenn. Obaj są legendami tego zespołu.
Otóż to, odnoszę wrażenie, że jakby w zespole było ok, to KK by go nie opuszczał. Zwłaszcza, że argumenty, które podaje (a przez lata wypowiada się na ten temat sporo) brzmią dla mnie wiarygodnie - czuł się lekceważony w procesach decyzyjnych, nie traktowany fair itd. Ktoś tam wyżej rzucił, że "pomyślcie z kim się lepiej pracuje". To tu mam argument z podobnym odwołaniem się do osobistych doświadczeń - zastanówcie się, czy fajnie się czujecie, gdy np. wasz wkład w jakąś pracę - niech będzie, że zawodową, jest umniejszany, w mniej lub bardziej jawny sposób? Nie odbierałbym takiemu komuś prawa do werbalnego wyrażania niezadowolenia czy frustracji z tego powodu, jak został potraktowany. Rozczarowania nie trzeba przeżywac w ciszy, jak niektórym twardogłowym się wydaje. Dlatego, choć pewnie to faktycznie sprawa złożona, to moja sympatia staje tu zdecydowanie bardziej po stronie KK.

pz
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 16885
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: pz » śr kwie 03, 2024 5:42 pm

Całe szczęście teraz na scenie nie ma żadnego z nich i jest spokój :)

19.04 Myrkur /PO 20.04 Turbo /Damasławek 24.04 G.Hughes /WA
3.05 Hellhaim /WA 8.05 Riot V /WA 11.05 Turbo /Wyrzysk 28.05 Springsteen /Praga
5-8.06 Mystic Festival /GD 13.06 Night Demon, Riot City /WA
13.10 Made in Warsaw /WA 16.10 Apocalyptica /WA 31.10 Soen /KR 1.11 Guano Apes /WA 2.11 Soen /GD

IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1596
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: IgorW » śr kwie 03, 2024 5:44 pm

No, w dodatku ci co na niej stoją są zdecydowanie tańsi. Czysty zysk ;)

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9397
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków

Postautor: Schizoid » śr kwie 03, 2024 5:51 pm

Dobrze, ale idąc tym tropem, muzycy Iron Maiden i Judas Priest powinni kategorycznie nie zgodzić się na powroty Dickinsona i Halforda. Opuścili oni zespoły bez żadnych zapowiedzi, w dodatku gdy ten gatunek muzyki radykalnie tracił na popularności. W czasach gdy nie było mediów elektronicznych i to te tradycyjne kształtowały opinie. Zrobili jednak inaczej, głównie dlatego, że musieli tak zrobić. Tak, zgodzę się, byli fani, którzy polubili Owensa i Bayleya- no ale była mniejszość. Jeśli zespoły chciały zarabiać naprawdę dobrą kasę, to ich frontmani musieli wrócić. Taka była różnica między tamtymi czasami, a obecnymi. Wtedy było jeszcze dla muzyków dużo dla wygrania i tak samo dużo do stracenia. Teraz można robić co się chce. Pewnie gdyby któryś z 3 Amigos czy Nicko odszedł z Iron Maiden, też nie bawiono się by w subtelności i wzięto by jakiegoś młodziaka. Tak robi przecież Blackie, Wolf, De Mayo, Purple itd. Jedynie Biff postąpił troszkę inaczej.

Nie rozumiem trochę takiego jednostronnego stawania po stronie Tiptona, w konflikcie KK-Glenn. Według mnie prawda leży po środku, a Downing to takie same Judas Priest jak i Glenn. Obaj są legendami tego zespołu.
Dlaczego? Halford odszedł w 1992 - Priest było wówczas w pozornie dobrej kondycji. Piszę pozornie, bo odejście Halforda uprzedziło odejście Downinga, które KK miał w planach, ale ostatecznie nie było potrzeby go zdradzać, bo zespół zawisł w niebycie, tak naprawdę ciężkim do odróżnienia od emerytury. Niemniej jednak fanom Painkiller się podobał (krytykom nieszczególnie, sprzedaż też nie powalała, ale to było pokłosie dwóch słabszych płyt), a koncertowo radzili sobie dobrze. Początek lat 90. to nie był koniec heavy metalu. Inne trendy już dawały o sobie znać, ale pod względem popkulturowym, lata 80. trwały tak na oko do 1993 roku.

Reunion z Robem nastąpił, gdy panowie z Priest byli względnie młodzi. Oni mieli po 50 lat i całkiem dużo czasu przed sobą. Zresztą w latach poprzedzających zejście zespołu, stosunki między muzykami były stosunkowo dobre. No i przede wszystkim im się to opłacało. JP bez Roba grywało na dobrą sprawę w klubach i wydało album zmasakrowany przez opinię publiczną. Halford pod własnym nazwiskiem radził sobie dobrze, ale Resurrection zostało nagrane dosłownie po to, by pokazać ex-kolegom, że jest gotowy na powrót do kapeli. Zresztą tam jeszcze była kwestia więzów rodzinnych, siostra Roba była żoną Iana i mają razem syna. A poza tym wszystkim podejrzewam, że obu stronom po prostu brakowało tego, co JP robiło wcześniej. Sprawdzone metody to jednak sprawdzone metody, oni wiedzieli, czego po sobie oczekiwać.

Teraz to wszystko wygląda zgoła inaczej, bo też tło odejścia Downinga jest inne. Glennowi na pewno nie podobało się, że Ken ich wystawił zaraz przed startem Epitaph, ale po pewnym czasie brak rywala pewnie zaczął mu się podobać, bo nigdy za sobą nie przepadali. Dodatkowo tak jak pisałem, Hill sprawia wrażenie osobiście urażonego zarówno decyzją, jak i zachowaniem medialnym KK. Ma do tego jakieś tam prawo, bo przecież znali się od czasów wczesnej młodości i razem zakładali ten zespół. Judasi radzą sobie finansowo bez Kena, to bez niego nagrali dwa krążki powszechnie określane "najlepszymi od czasów Painkillera" i w takim składzie pracuje im się jak widać dobrze. No powiedzmy sobie szczerze: KK nie ułatwił im sprawy szeregiem swoich prasowych wystąpień. I tak, wiem że w latach 90. Halford żarł się z Priestami, ale on nie wyszedł z zespołu trzaskając drzwiami przed startem trasy. Po trasie Painkillera nie mieli żadnych planów w terminarzu, wszystko odbyło się bardziej polubownie. A ponadto powrót Downinga oznaczałby inny podział zysków, więc jest zespołowi nie na rękę - Ken nie doda im popularności tego rodzaju, że taki ruch by im się opłacał.

A co do konfliktu KK vs. Glenn - nie wiem, mnie tam nie było, nie mam pojęcia, jak to wyglądało od kuchni. Natomiast za pomocą oświadczeń obu stron i muzyki wydanej przez zespół/zespoły mogę dojść do kilku wniosków.

Pierwszym z nich jest ten, że Judasi sami z siebie nigdy nie wylewali wiadra pomyj. Ken odpalił się jakoś w 2016 roku i regularnie rzucał oskarżenia w kierunku byłych kolegów, mniej i bardziej zasadne. I o ile do pewnego stopnia to jest w pełni zrozumiałe, tak problemy pojawiły się w momencie, gdy uznał, że za słabą formę Priest podczas ostatnich tras z jego udziałem odpowiedzialny był borykający się z problemem alkoholizmu Glenn. Tipton abstynentem nigdy nie był, sęk w tym, że w 2008/09 chorował już na Parkinsona. Przed 2018 rokiem myślałem, że spowolniony (i po prostu słaby) wykon Freewheel Burning z koncertu na 30-lecie British Steel to wina Roba - wtedy Halford jeszcze dochodził do siebie po słabszym okresie - ale oświadczenie zespołu z lutego 2018 zupełnie zmieniło moją perspektywę. Wtedy, podczas tamtej trasy, KK miał prawo tego nie wiedzieć. Niestety on zapodał wspomnianą tezę już po wyjawieniu światu problemów Glenna. Według mnie to był arcychujowy ruch z jego strony i de facto mogło być to spalenie ostatniego mostu, jakim mógł wrócić do zespołu. Zauważ, że Priest zaczęło atakować KK dopiero po dość długim czasie. Właśnie dlatego, że przekroczył pewną granicę. Twierdzenie, jakoby Scott i Richie nie byli muzykami JP raczej nie pomagało, tak samo jak atakowanie Faulknera za bycie "sobowtórem" (swoją drogą ciekawa analogia do 1980 i pretensji do Murraya, zabawna zwłaszcza w kontekście tego, że jasnowłosy Schenker bawił się V-ką na długo przed Kenem).

Dalej jest temat samej muzyki. No co by nie mówić, płyty KK's Priest są po prostu generyczne. Ja lubię je posłuchać, druga jest naprawdę dobra, gdzie im do tego, co robi Judas Priest? Oczywiście, trzy ostatnie krążki Judasów rewolucyjne nie są, natomiast chyba z łatwością idzie wyłapać różnice między nimi, a RoS/FP/IS. Dlaczego? Bo KK zawsze był tym słabszym ogniwem. Nie słabym, to na pewno nie - ale mniej utalentowanym, mniej okrzesanym. Wystarczy zerknąć na autorstwa kompozycji JP z płyt do British Steel (potem autorstwo zawsze przypisywano trójcy, ale to pic na wodę - taki Painkiller to na pewno jest krążek w olbrzymim stopniu skomponowany przez GT). Ile z nich napisał sam Downing? Ile z nich Tipton? Ile Tipton/Halford, albo inne konfiguracje? Kurdebele, sam Sinner - kawałek w pewien sposób naturalnie kojarzony z KK - jest autorstwa Glenna i Roba. Ken lubi wspominać te wczesne lata zespołu, bo miał wtedy rzekomo większą swobodę artystyczną, ale co z tego, skoro jego aktualne wyczyny nie mają nic wspólnego z tą stylistyką, a na koncertach sięga tylko po VoC, BrRoD i Manalishi? Tam zachodzi jakaś dziwna mitologizacja. W obliczu tego wszystkiego: po co Judas Priest miałoby brać z powrotem gościa, który najpierw się na nich wypiął, potem na nich nasrał (w tym na niektórych z nich bezpośrednio), a koniec końców ma do zaoferowania stosunkowo niewiele? Faulkner pod nadzorem Glenna jest w stanie pchać ten wózek dalej. Żyje im się dobrze, odnoszą sukcesy. Tutaj argumentów za powrotem KK naprawdę nie ma wiele.

---------------------------
No, rozpisałem się :oops: Ale jestem po przewalaniu sterty załączników i odpisów, więc w sumie było mi to na rękę ;) Może jakiś początkujący metalowiec przyjdzie kiedyś na forum i będzie miał lekturę, tak jak ja przed laty.
Zespół A&M poproszę o przeniesienie tych ostatnich kilku postów do tematu Judas Priest, bo tam jest ich miejsce.
Lord of infernal, gather my strength
Carry me through the gates


Wróć do „Zespoły i Albumy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości