Sporo widziałem, jeszcze więcej przeczytałem (zwłaszcza na tym forum) co to się na koncercie może zdarzyć, ale zwrócenie uwagi na zbyt głośne śpiewanie - perełkaUnder Jolly Roger pisze: ↑pn cze 02, 2025 7:56 pm Koncert w Bratysławie był całkiem dobry, jednak w moim przekonaniu nie ma podjazdu do pierwszego Budapesztu. Niestety miałem bilet na trybuny i jakiś gość zwrócił mi uwagę, żebym tak głośno nie śpiewał. Grzecznie mu powiedziałem żeby spierdalał i wybrał się do filharmonii. Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. Dalej uważam, że Czesi i Słowacy to stypiarze.
A w końcu gdzie to się zadziało? W Budapeszcie czy Bratysławie?





