22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13285
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Schizoid »

Największy fan Avenged Sevenfold, Dream Theater i nawet księżniczek

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: jacob1 »

Tylko 13 kawałków i max 1h40m grania ??!
Moj ulubiony zespol nie rozpuszcza długością setlist, ale no Avenged to juz przegina
Dobrze ze za bilet na plycie dałem 2 stówy, w stosunku do tej ceny to rewelacja. A jeszcze lepiej ze mam tramwajem pol godziny :D do zobaczenia na A7X
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2001
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Caracalized »

Ja za chwilę melduję się w hotelu i o ile mapy mnie nie kłamią do Hali Stulecia tylko 5 minut z buta jest z niego :D
Do zobaczenia! Fajnie, że jakiś imiennik też tam będzie, ale na te 6 czy 7 tysięcy osób pewnie jeden z wielu xD
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9987
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Zajzajer »

Barierki pod zackym haha
Zajzajer on the Road 2026:
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11568
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: nugz »

Pielucha dla dorosłych na dupie? ;)
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2001
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Caracalized »

Ja niestety nie blisko barierek, ale widoczność i tak spoko mam.
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: jacob1 »

W naszej Breslauskiej Jahrhundredhalle ciezko stać daleko, nawet będąc przy samym wejściu
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2001
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Caracalized »

Nie wiem kiedy napiszę coś więcej, czy jutro czy może przed spaniem jeszcze skrobnę relację, ale nie wiem czy Avenged Sevenfold ma chujowego nagłośnieniowca czy to ta hala do koncertów metalowych się nie nadaje, te utwory nieraz naprawdę niewyraźnie brzmiały i jakiegoś pierdolnięcia im brakowało, a Bat Country rozczarowało mnie najbardziej. Szkoda, kiedy nagłośnienie tak bardzo psuje odbiór koncertu. Na gorzej nagłośnionym gigu nie byłem nie tylko w tym roku, ale i chyba ogólnie w ostatnich trzech popandemicznych latach... Będę się bał znowu wybrać na koncert do Hali Stulecia :oops:
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2008
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Kevin18 »

Caracalized pisze: ndz cze 22, 2025 10:33 pm Nie wiem kiedy napiszę coś więcej, czy jutro czy może przed spaniem jeszcze skrobnę relację, ale nie wiem czy Avenged Sevenfold ma chujowego nagłośnieniowca czy to ta hala do koncertów metalowych się nie nadaje, te utwory nieraz naprawdę niewyraźnie brzmiały i jakiegoś pierdolnięcia im brakowało, a Bat Country rozczarowało mnie najbardziej. Szkoda, kiedy nagłośnienie tak bardzo psuje odbiór koncertu. Na gorzej nagłośnionym gigu nie byłem nie tylko w tym roku, ale i chyba ogólnie w ostatnich trzech popandemicznych latach... Będę się bał znowu wybrać na koncert do Hali Stulecia :oops:
To nie wina Avenged tylko Hali Stulecia chyba. Byłem na Behemoth i Satyricon i też było cicho, chujowo i niewyraznie.
www.last.fm/user/darkfuneral18
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1779
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: IgorW »

Byłem na wielu koncertach w Hali Ludowej (jedyna słuszna nazwa tego obiektu) i niestety, tam często dźwięk był dość sredni, głównie z uwagi na potężne pogłosy. Trybun, zwłaszcza wysokich, należy tam unikać jak ognia. Ale też bywa, że ktoś tam sound świetnie ukręci, np. jak Accept grał przed Sabatonem (rok 2017), to była żyleta.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2001
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Caracalized »

Czyli obiekt wyjątkowo niedobry dla takich koncertów jest. Jak były bardziej przestrzenne momenty to jakoś to brzmiało jeszcze i w sumie nie każdy utwór brzmiał jakoś tragicznie, ale sporo lepiej mogło być na pewno. Po jakichś dwóch kawałkach stwierdziłem, że jebać nagłośnienie, ale w sumie ciężko jebać jak taki wpływ zostawia na odbiorcy i sprawia, że świetne utwory nie brzmią tak jak brzmieć powinny. Kiedy brakuje jakiejś lepszej dynamiki i przysłowiowego jebnięcia to ciężko naprawdę tak o cieszyć się koncertem i nie narzekać na dźwięk. Kiedy marność nagłośnienia wysuwa się za bardzo na pierwszy plan to naprawdę nie jest dobrze :oops:
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2001
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Caracalized »

I mogę dodać przy okazji, że naprawdę duszno tam jest. Wydaje mi się, że "sauna stage" na Mysticu to antarktyda przy tej hali, mówię o poziomie płyty przynajmniej, bo jak na trybunach jest nie wiem.
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: jacob1 »

Hala Stulecia to zabytkowy, wysoki betonowy budynek. W czasach jak ja projektowanie to nikt nie myślał o tak głosnych koncertach jak mamy dzis.
Dlatego niestety im szybsze i głośniejsze granie to jest tam trudniej. Zwłaszcza jak wiecej instrumentów sie nakłada na siebie jednocześnie. Na takich zespołach jak np. Kult jest jeszcze w miare. Niestety jak ktoś gra szybciej to bywa różnie.
Klimatyzację ponoć montowali ale jak jest na prawde duzo ludzi to tego nie czuć. Pamiętajmy, znowu, jest to obiekt zabytkowy wieczór podejrzewam ze nie można bylo za bardzo ingerować w jego konstrukcje.
To jest dobra Hala na wystawy i koszykówke.
Niestety we Wrocku nie ma dobrego miejsca na koncerty. Oprócz hali Stulecia sa jeszcze dwie jeszcze mniejsze hale. No i stadion, na którym nie ma koncertów a akustyka tez taka sobie . Brakuje tu czegoś jak Tauron czy Atlas.
Co do moich odczuć na A7X to poza pewnymi momentami na których tak jakby zniknął wokal i cxesc gitar to bym nie powiedzial ze była tragedia (chociaż dobrze tez nje bylo) Ale pewnie wszystko zalezy od miejsca odsłuchu. Ja stałem po prawej pod kolumnami.
Na pewno bylo lepiej, z mojego punktu widzenia niz gdy byłem na szczytowych trybunach na Kornie w Spodku, tam nie słyszałem zupełnie nic oprocz jednej zbitki różnych dźwięków.

Co do reszty koncertu. Trochę to wyglądało jakby ktoś wziął stadionowy zespol, wziął same GC i zamknął to wszystko w małej klatce. Mialo to swoje plusy bo nawet przychodzac na same a7x mozna bylo byc blisko. Mam nadzieję ze dzięki temu koncertów A7X zawita u nas (chociaż nie sądzę jak najwcześniej za parę lat) na kolejnym koncercie - juz wtedy pewnke na większej Arenie (bo raczej taki jest zamysl tej trasy- zeby sie rozpromowac tam gdzie poki co by nie wyprzedali tak duzych koncertow jak graja w Usa czy niektorych krajach zachodniej czesci Europy).
Duzo energii. M. Shadow ma na prawdę dobry kontakt z publika. Jedyne na co, od strony zespołu mozna narzekać to ta krótka setlista 13 utworów.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2001
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Caracalized »

Dobra, nie mogę spać to jednak napiszę coś.

Palayle Royale zupełnie nie znałem, nie wiedziałem jaką muzykę wykonują, więc jedną wielką niewiadomą było dla mnie przed przekroczeniem progu Hali Stulecia co usłyszę. I usłyszałem coś co brzmi jak Maneskin, przynajmniej jak na moje ucho; nie jest to muzyka w moim guście, ale kontakt z publicznością mieli świetny i zdziwiłem się jak entuzjastycznie ludzie na nich reagowali. Koncert dobry, ale szczerze, bardziej mnie zaabsorbowały latające nad publicznością baloniki w drugiej połowie ich setu niż sama muzyka, parę razy nawet sobie odbiłem :D
I już na początku tego koncertu zauważyłem, że jest jakiś problem z nagłośnieniem, instrumenty za bardzo zlewały się w jedno, wokal słabo był słyszalny, lecz chwytliwe refreny jakoś byłem w stanie wychwycić i potem chyba było trochę lepiej. Niezła rozgrzewka przed występem głównej gwiazdy, ludziom zdecydowanie się podobało.

Potem było aż 45 minut oczekiwania na Avenged Sevenfold, lecz dla fanów, którzy uraczyli się ich występem w Atlas Arenie było to aż 11 lat, dla innych jeżdżących na koncerty zagranicę pewnie nieco mniej. I jak nastała ciemność i poleciało Nightcall (?) to wiadomo było, że to już w końcu to, ale mnie szczerze powiedziawszy trochę już dobijał ten utwór poprzedzający właściwą sztukę, chyba przeleciał w całości i trwało to pewnie z 5 minut (dla mnie wieki), ale jakiś tam kawałek z taśmy trwający o co najmniej 2 minuty za dużo to jest malutki minus w porównaniu z tym jak pod sonicznym względem siadł ten gig. Były lepsze momenty, były gorsze momenty pod nagłośnieniowym względem, lecz niestety tam gdzie było gęściej i mocniej dźwięk zdecydowanie siadał i coś było wyraźnie nie w porządku, nawet sam Shadows dopytywał czy dobrze wszystko słyszymy, więc nawet sam zespół wiedział, że to nagłośnienie kuleje. I czym to Sanders skwitował? Że to punk rock, że to heavy metal, że to głośna muzyka i takie tam gadanie, ale hałas też powinien odpowiednio wybrzmieć, czyż nie? I tutaj naprawdę brakowało nieraz tej mocy, tego przysłowiowego pieprznięcia w pysk; utwory brzmiały bardzo niewyraźnie, wokal często był za cichy. Jak Nightmare czy Chapter Four przykładowo jeszcze jakoś brzmiały, słabo bo słabo, ale brzmiały, to Bat Country było już kompletnym gwoździem do trumny moim zdaniem, to jest wspaniały utwór, a brzmiał tak fatalnie i bynajmniej nie była to wina zespołu, bo oni na pewno robili wszystko co mogli, by ten kawałek jakoś wybrzmiał, ale ta dziwna kakofonia kompletnie uniemozliwiła to. Płakać mi się może jeszcze nie chciało, ale na pewno z bólem będę to wspominał.
Lecz żeby nie było tylko i wyłącznie tak negatywnie, to muszę oddać tutaj cześć i zespołowi i publice za energię i entuzjazm. M. Shadows zachwycony był przyjęciem kapeli przez polskich fanów, a w parze z tym zachwytem szła również jego zaskakująco świetna forma wokalna. Różne rzeczy gdzieś słyszałem czy czytałem o formie wokalnej Matta na żywo, więc byłem pod wrażeniem jak dobrze brzmiał, So Far Away czy Chapter Four pięknie przyszpilił i Nobody na pewno zaśpiewał lepiej niż w studiu. Szkoda, że nieraz naprawdę trzeba było się wysilić, by go usłyszeć, ale jak już był słyszalny to nie zawodził. Pod względem wizualnym też było super, gra świateł piękna i te animacje, kojarzące mi się z tymi na koncertach Judas Priest (te do The Stage dawały mi Saints in Hell vibe centralnie!) były miłe dla oka. Setlistowo nie powinienem narzekać, bo to mój pierwszy koncert A7X, ale w tym roku mija 20. rocznica wydania City of Evil, a jest to wspaniała okazja do tego, by na tej trasie zagrali z tej płyty coś więcej oprócz Bat Country! Ale najlepiej i tak wybrzmiały utwory z dwóch ostatnich płyt, nie licząc Game Over na samym początku gigu. Miałem nadzieję, że usłyszę Cosmic i usłyszałem, to jest tak piękna i wspaniała kompozycja, i to był jeden z nielicznych przypadków, gdzie nagłośnienie naprawdę jakoś bardzo nie dawało się we znaki, podobnie nie dawało przy Nobody czy So Far Away. I chciałem usłyszeć coś z The Stage i poleciał akurat tytułowy utwór, jeden z największych highlightów tego koncertu. I A Little Piece of Heaven na pożegnanie naprawdę dobrze działa, ale pewien nie byłem co leciało z playbacku, a co na żywo, bo ten utwór też dźwiękowo zaskakująco dobrze wybrzmiał. I byłem lekko wzruszony tym zakończeniem już po wszystkim; domknięcie tego koncertu Cosmic i A Little Piece of Heaven było absolutnym strzałem w dziesiątkę!

Ogólnie koncert piękny, tylko nagłośnienie kurwa. No i może też to polskie przepychające się bydło standardowo. Plus, jebane telefony powinny być zakazane na każdym koncercie, nie tylko na Ghost i Tool!

Chciałbym zobaczyć Avenged Sevenfold ponownie w przyszłości, ale w lepszej lokalizacji, Tauron czy Atlas Arena albo Mystic albo krytykowany wcześniej Spodek byłyby sporo lepszą opcją od Hali Stulecia.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9987
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Zajzajer »

Moja relacja jak wstanę bo dopiero godzinę temu wróciłem do chaty i idę spać nie spałem prawie 38 godzin i padam na ryj Shads Bóg serek nie ma startu
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2001
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Caracalized »

A myślałem, że to ja krótko spałem w ciągu ostatnich 48 godzin xD
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9987
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Zajzajer »

Relacja w dwóch postach, najpierw support itd, potem danie główne.

Na koncert pojechałem z tatą (70 lat na karku) on miał bilety na trybuny, obstawiłem mu bilet i za zadanie miał nagrywać i zająć się naszymi betami, bo ja musiałem kolejkować. Pociąg 5:45 z Krakowa przed 9 byliśmy we Wro, oczywiście pełno żuli błagających o papierosa (jak to wszędzie) jednemu nawet dałem jednego, bo i tak miałem 4 paczki ze sobą. Poszliśmy na rynek, pochodziliśmy trochę po takim parku, upał był nie do zniesienia, następnie wróciliśmy na dworzec tata zjadł jedzenie w Kfc a jak w mcdonalds i wbiliśmy w tramwaj ''T'' jakiś starodawny, tata jeździ za darmo, w Krk dopiero można jeździć za friko od 70tki, więc fajnie. pod Halą byliśmy przed 12tą, upał i patelnia jak skur..... spotkałem dziewczyny z batcountry (polski fanklub) dostałem bibułkę i karteczke z akcja o której oczywiście wiedziałem, pogadałem z różnymi osobami, bardzo dużo dziewczyn ale to wiadomo, kilka fanek palaye royale, które by mogłby być moimi córkami, kilkoro randomów, którzy mówili, że słuchają A7X od 3 tyg, albo, że na support przyjechali, ale dobra nie ma nie oceniać, fani z Łotwy, fanka z Iranu, fajne towarzystwo. Papieros za papierosem, z tyłu na parkinku jakiś darmowy kibel znaleźlismy to co jakiś tam chodziłem. 17ta godzina już wszyscy wstali i czekamy na wejście, punkt 18 otwarcie bram i szybki bieg, Panowie ochroniarze mówią do mnie ''nie biegamy'' ja oczywiscie swoje, ale starałem się nie przesadzać z tym biegiem, bo jeszcze bym im podskoczył i bym miał problemy xD barierki pod Zackym i wielkie oczekiwanie pogadałem z chłopem obok pokazywał mi jakie kostki złapał 3 opeth, jedna Petrucci no fajnie, bardzo dużo tych kostek miał, więcej ode mnie na pewno. Czas na support, koleś świetny frontman bardzo dobry głos, goła klata, fanki w ekstazie, ludzie sie fajnie bawili, nie moja muzyka, ale dało się przeżyć. Ponton mnie rozwolił, strzelanie z pistoletu na wodę też bylo ciekawe, bo nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem i te białe piłki gig się skończył po 45 minutach i oczekiwanie na gwiazdę wieczoru, dźwięk na supporcie słaby, klawisze słabo słyszałem, wokal najlepiej i perkusje. Zastanawiałem jakie brzmienie będzie na Sevenfoldach, ale o tym w następnym poście. Komp mi coraz wolniej chodzi xD, zamiast wydać na nowy to inwestuje kasę w inne rzeczy i efekt jest taki, że się boje, że mi zatnie i jadę na 2 posty :D, uff udało się. Zaraz dalsza część koncertu.
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9987
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Zajzajer »

No i gasną światła i zaczyna tak jak na tej trasie lecieć Kavinsky - Nightcall, fajny wstęp zaczęli od Game Over czyli tak jak zawsze, kapitalna dyspozycja Shadsa, krzyki były, ale to była plaza w porównaniu do Łodzi, nikt się nie rył, barierki utrzymałem do końca koncertu. Sauna straszna, dobrze, że ochroniarze dawali wodę, nawet do dalszych rzędów. Bardziej mi się podobało to wykonanie niż w zeszłym roku, trochę o światłach, o wiele mniej laserów niż w zeszłym roku, ale scenografia też trochę uboższa. Następnie czas na Chapter Four, nie wiem czy mnie ten kawałek najbardziej nie rozwalił pierwszy kontakt z Shadsem złapany (były ze 3-4 jeszcze) z Dżej Si też parokrotnie i Synem, Brooksa nie widziałem głowy za bardzo, jedynie oglądałem jego solo na telebimie podczas jego solówki, znowu go słabo widziałem xD ale brzmiał bardzo dobrze, co do reszty to Zacky za cicho (i kontaktu nie złapałem a był na przeciwko mnie, kaszana trochę) w ogóle wydawał mi się jakiś zamyślony i myślami gdzieś indziej dopiero pod koniec koncertu trochę się ruszył no i kartka dziewczyn '' Zacky is the man for me'' :D następnie przechodzimy w Afterlife, znakomity wokal M. Shadowsa (zresztą jak przez cały koncert) nawet lepiej niż na wcześniejszym koncercie w PL było, wielokrtonie screamował nawet w takich utworach jak Hail to the King mimo, że wcale nie musiał. 44 lata kończy w tym roku, szacun, kto w jego wieku tak śpiewa? jak słyszałem Jamesa LaBrie w jego wieku to niebo a ziemia, serio serio. Zespół dobrze się bawił i jak koleś, który kupuje ode mnie często płyty (to był jego pierwszy gig A7X, to powiedział, że zespół daje z siebie 100 procent i to widać na każdym gigu) oni już stali się legendą za życia. Wykonanie Hail to the King też mi się podobało, potem bylo Buried Alive niebieskie światła, nie było piro jak w zeszłym roku (szkoda) ale jak mówiłem uboższa scenografia solo na koniec zabija, Syn Gates to jeden z najlepszych gitarzystów świata i nie musi nikomu nic udowadniać, animacje w tle fajne, czerwone światła na koniec, brzmienie ich gitar zabija, czapki z głów. Potem The Stage mega wykonanie, szkoda, że nie pokusili się o Creating God, bo na tamtej trasie ich u nas nie było. So Far Away z dedykacja dla The Reva i wszystkich, którzy odeszli z tego świata, akcja z czerwonymi światełkami wypaliła, Shadows wychwalił, mega wykonanie. Następnie Nobody coś pięknego, jeden z fajniejszych momentów koncertu (mega solo) w ogóle bardzo mi się podoba ta gitara i jakbym grał to bym sobie ją kupił, ale z tego co wiem to nakład był ograniczony xD Zielone światła na Nightmare na tym utworze byłem bliski płaczu, mega wykonanie, szkoda, że to brzmienie trochę psuło sprawo, bezsprzecznie ta hala nie nadaje się na takie koncert, to mój drugi raz w tej hali dopiero i pewnie ostatni, liczę, że następnym razem A7X zagości u nas w lepszej hali, najlepiej w Krakowie. Bat Country fajne wykonanie, ale to brzmienie, pokazałem Dżej-Si moją dziare City of Evil, podobała mu się :D i dostalem od niego uśmiech. Potem Unholy klasyka z mini solem perkusisty, kapitalne screamy wokalisty, palce lizać. Następnie Cosmic, lasery, bardzo dobre wykonanie, w zeszłym roku też mi się podobało. No i bis A Little Piece dla mnie ten utwór trochę przereklamowany jest bardzo dobry, ale w top 50 chyba nawet u mnie nie jest, jeden nowy znajomy się oświadczył swojej dziewczynie (oświadczyny przyjęte) w trakcie tego utwory, bo mówił, że albo na tym kawałku się oświadczy albo na Cosmic, dobrze, że im się udało, powodzenia im życzę. Koniec koncertu, nie rzucali prawie żadnych fantów, w porównaniu do zeszłego roku trochę słabo, jedna dziewczyna z crew dała 2 kostki jakimś fankom, sobie dwie zostawiła też jeszcze słyszałem o gościu, którego 11 letni syn dostał 2 kostki od zespołu. Fajnie, kostki wyglądały bardzo fajnie. To narzeczeństwo dostało setliste od obsługi na niej widniało jeszcze Not Ready to Die, ale tak jak w Berlinie go nie zagrali, a szkoda, bo na ten utwór najbardziej czekałem. Koncert oceniam na 8,5 gdyby nie to brzmienie, ale to nie wina zespołu. Widzimy się na następnej trasie. Chyba najlepszy koncert A7X pod względem wokalu jaki słyszałem, albo jestem głuchy. Puszczałem nagrania taty mojej mamie i powiedziała, że Matt ma o wiele lepszy głos od Serka, którego uważa za wyjca, lalusia i panienke xD, nie lubi go. Tacie sie też podobał koncert, po koncercie wblismy na tyły hali, ale zespól sie zawinal szybko, mam 170 cm wzrostu słyszałem tylko okrzyki fanów, mi gosc taki zaslonil, dziewczyny z polskiego fanklubu widziały Gates, który posłał całusa dla fanów (kurde taka okazje straciłem, ale po czesci zaliczone) i M. Shadowsa, który szybko wbił do samochodu i tyle ich widzieli. Dziś grają na Litwie po raz pierwszy i człowiek żałuje, że od razu się nie wybrał. Jak dla mnie A7X to obecnie najlepszy zespół świata, koncerty dają zajebiste. Zdążyliśmy jeszcze na tramwaj powrotny, jedzenie w kfc i powrót pociągiem o 6 rano do domu, działo się.

Pozdro dla wszystkich, których spotkałem i nie spotkałem, Do następnego A7X for Life!!! :)
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9987
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: Zajzajer »

No i Zacky z gołą klatą na ostatnim utworze, fajniutko xD
Zajzajer on the Road 2026:
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11568
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 22/06/2025 - Avenged Sevenfold - Wrocław

Post autor: nugz »

Czyli dowieźli :)

Widziałem fragmenty w sieci, szkoda, że nie mają sceny z wychodkiem o przodu, bo aż się prosi. Miewali takie już kiedyś?
ODPOWIEDZ