Ulubiony album Tankard
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Ulubiony album Tankard
Tankard zazwyczaj stawiany jest na uboczu w niemieckiej Wielkiej Czwórce thrashu. Zwykle tłumaczy się to tym, że mają zbyt luźne, jajcarskie podejście, no bo ile można śpiewać o piwie i chlaniu.
W moim rankingu germańskiej Big 4 stawiam ich na drugim miejscu, za Sodom. Uważam, że ich przewagą nad Kreatorem i Destruction jest równiejsza dyskografia. Zwłaszcza jeśli chodzi o XXI wiek. W zasadzie od paru dekad brak słabego, nudnego albumu.
Lata 80. to z pewnością najlepsze ich dokonania. Niełatwy wybór, ale jednak Zombie Attack najbardziej lubię.
W moim rankingu germańskiej Big 4 stawiam ich na drugim miejscu, za Sodom. Uważam, że ich przewagą nad Kreatorem i Destruction jest równiejsza dyskografia. Zwłaszcza jeśli chodzi o XXI wiek. W zasadzie od paru dekad brak słabego, nudnego albumu.
Lata 80. to z pewnością najlepsze ich dokonania. Niełatwy wybór, ale jednak Zombie Attack najbardziej lubię.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18373
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Tankard
Dałem "Chemical Invasion", ale tak samo lubie "The Meaning Of Life" i "The Morning After". Zaraz za nimi "Zombie Attack", "Disco Destroyer" i "B-Day".
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Ulubiony album Tankard
Chemical Invasion ale z ich dyskografii lubię praktycznie wszystko.
-
Dreamdeath
- -#Invader

- Posty: 158
- Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am
Re: Ulubiony album Tankard
Jednak największym sentymentem darze The Morning After ale lubie też praktycznie większość
Re: Ulubiony album Tankard
Bardzo równa dyskografia. U mnie rządzą lata 80. i przełom 9. i 10. dekady XX w., więc stawiam na Chemical Invasion.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Ulubiony album Tankard
The Meaning of Life ale tak jak wszyscy piszą - Tankard ma równą dyskografie i można tak samo wskazać jedną z pierwszych jak i jedną z nowszych płyt za te najlepszą
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18373
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Tankard
Może takie stwierdzenie nie tyczy się kilku ostatnich płyt Tankard, ale takie "B-Day", "Beast Of Bourbon" albo "Kings Of Beer" to bardzo dobre, mocarne płyty. "Disco Destroyer" tez bardzo lubię mimo generalnego psioczenia na te płytę, z którym się spotkałem nie raz.Adrian S.O.S. pisze: ↑czw gru 01, 2022 2:54 pm ankard ma równą dyskografie i można tak samo wskazać jedną z pierwszych jak i jedną z nowszych płyt za te najlepszą
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Ulubiony album Tankard
Dwójka, choć, jak wyżej zauważono - Tankard ma równą dyskografię.
Re: Ulubiony album Tankard
Ostatnie albumy Niemców są ciagle przyzwoite ale po jednym lub dwóch przesluchaniach jakoś ciśnienie na ponowny odsluch opada. Super że trzymają nadal fason i w dalszym ciągu z powodzeniem koncertują ale tak jak w przypadku innych thrash metalowych dinozaurów można być prawie pewnym że najlepsze lata mają juz za sobą i nic na miarę The Morning Affer już nie nagrają
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Ulubiony album Tankard
Tankard mogliby w końcu coś wypuścić bo minie zaraz 3 lata odkąd ukazał się Pavlov's Dawgs.
Niemcy ostatnio generalnie rzadko serwują jakieś płyty. Wcześniejszy krążek One Foot in the Grave wyszedł w 2017. To w sumie 5 lat trzeba było czekać na następcę.
Niemcy ostatnio generalnie rzadko serwują jakieś płyty. Wcześniejszy krążek One Foot in the Grave wyszedł w 2017. To w sumie 5 lat trzeba było czekać na następcę.
Re: Ulubiony album Tankard
Tankard to mógłby w koncu pojawić sie u nas. Bo grali u nas tylko raz i to ze 20 lat temu.
A szkoda, bo bardzo ich lubie. Zwłaszcza pierwsze cztery plyty, ale żadną późniejszą płytą nie pogardze. Też przecież przyjeżdżają do Polski regularnie Destruction, Kreator i Sodom, a z nimi jest już problem.
A szkoda, bo bardzo ich lubie. Zwłaszcza pierwsze cztery plyty, ale żadną późniejszą płytą nie pogardze. Też przecież przyjeżdżają do Polski regularnie Destruction, Kreator i Sodom, a z nimi jest już problem.
Re: Ulubiony album Tankard
Może nie lubią polskiego piwa? A tak serio, to faktycznie mogliby ich ściągnąć choćby na jakiś festiwal. Choć z drugiej strony, w przeciwieństwie do pozostałych teutońskich załóg, goście z Tankarda pracują normalnie full-time, a granie na żywo to bardziej ich hobby, więc pewnie muszą brać urlop na koncerty i odpowiednio wszystko zgrać.
Nowy album chętnie bym przyjął. Na pewno nagraliby lepszy materiał niż Kreator czy Destruction, którzy od dawna nie mogą nagrać niczego porządnego.
Nowy album chętnie bym przyjął. Na pewno nagraliby lepszy materiał niż Kreator czy Destruction, którzy od dawna nie mogą nagrać niczego porządnego.