Virtual XI
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Virtual XI
Ja nie słuchałem z rok-dwa, ale pomimo wszystkich wad VXI wracam do tego materiału chętniej niż do wszystkiego po BNW, z wyłączeniem AMOLAD. Ostatecznie tam jeszcze był i pazur i pomysły też były. No i nawet z tym nieszczęsnym brzmieniem jest to rzecz całkiem klimatyczna. Natomiast płyty takie, jak Dance of Death, TBoS czy Senjutsu nie mają dla mnie żadnego klimatu, żadnego spoiwa.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Virtual XI
Zgadzam się, tyle że DoD zamieniłbym na AMOLAD.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Virtual XI
Też nigdy nie zrozumiem stawiania nudnawego kloca (choć z momentami) nad dobry, przyjemny heavy-metal.
Re: Virtual XI
Dla mnie najsłabsza płyta z tych pierwszych 11, kiedyś stawiałem aż na 6 miejscu, teraz sporo stracił w moich uszach
Still Reigning...

