Megadeth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

najlepszy album MegadetH to:

Killing Is My Business... And Business Is Good
16
9%
Peace Sells... But Who's Buying?
20
11%
So Far, So Good... So What!
7
4%
Rust In Peace
81
46%
Countdown to Extinction
24
13%
Youthanasia
18
10%
Hidden Treasures
0
Brak głosów
Cryptic Writings
4
2%
Risk
2
1%
The World Needs a Hero
2
1%
The System Has Failed
1
1%
United Abominations
3
2%
 
Liczba głosów: 178

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11837
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

RtL na soundchecku eh
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9998
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Będzie tak... Zagrają, zaraz po tym kilku typów zacznie skandować nazwę tego drugiego zespołu na M, dm ich wyzwie, żeby za chwilę pęknąć w środku, zrobić rage quita i zejść przedwcześnie ze sceny :D
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11837
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Przesłuchałem sobie to RTL na spokojnie bo w sumie poza Nashville zawsze to skipowałem. Do tego przesłuchałem trzy razy wersję byłych kolegów Rudego. Wnioski są takie.

Nie rozumiem po co było to nagrywać. Wersja Megadeth, jak to nowa płyta jest gorzej wyprodukowana, brzmienie mniej organiczne. Kiedyś to było kurła. Sam numer w sumie przeciętny, takie Looking Down The Cross zamiata tym podłogę, poza tym otwierającym riffem większość to nic specjalnego ani ciekawego, wokal Dave'a totalnie tu nie pasuje, zresztą nic dziwnego. Te partie wokalne w ogóle są dziwne, niby thrash, ale średnie tempo i jakiś taki brak mocy w riffie.

Solo o dziwo w wersji Hammeta bardziej spójne i na miejscu. Pierwsze nic specjalnego, drugie spoko. W wersji Megadeth pierwsze jest według mnie zagrane gorzej, a drugie jest trochę szybciej i tyle. Ot Dave powiedział "Młody, wez tam zagraj" a Teemu zagrał.

Nie rozumiem po co to powstało. Jeśli już naprawdę musiało, to imo sola powinien pocisnąć Mustaine i zagrać je w swoim stylu, pokazać "o, tak to powinno brzmieć". Ale imo to mogłoby mieć sens tylko te 40 lat temu jako bonusy do KIMB/Peace żeby podgrzać atmosferę i powiedzieć światu "właśnie przesłuchaliście zajebistą płytę, a oto jak powinna brzmieć muzyka, którą nieudolnie podjebali mi byli koledzy".

To znaczy rozumiem po co to powstało, bo to marketingowo strzał w dziesiątkę i zwłaszcza w USA narobiło to gigantycznego rozgłosu.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7270
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Megadeth

Post autor: Cold »

Chciał sobie Rdzawy nagrać cover swojego numeru, to sobie nagrał :D
A może to taka klamra wszystkiego, jeśli faktycznie Megadeth to ostatnia płyta.
Mnie ten RTL fajnie wchodzi.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9998
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

To nie jego numer, jest współautorem :)
To proces żebrania o 50min. slota przed Metą, może kiedyś ;)
Zgodzę się, że miks ssie, podobnie wokal.
Solówki Kirka są lepsze, ale Teemu fajnie zagrał, nawet wplótł motyw Friedmana. Do BA Kirk grał dobre, bardzo dobre, genialne i wybitne solówki, wiele z nich jest ponad warsztatem Rudego, szczególnie że posiedział trochę na lekcjach u Satrianiego. Pisanie "o dziwo", odbieram jako zwykłą ignorancję lub rudą złośliwość. Kirk jest cieniem siebie z kiedyś, ale co ugrał to jego.
I Rudy nie mógłby pokazać "Jak to powinno być zrobione", bo nie on komponował solówki na RtL, całe kurwa szczęście.

Tak sobie myślę... Gdyby Rudy nie był rudym i potrafił zamknąć japę po Fillmore, kiedy fajnie i godnie pograli z okazji 30 lat zespołu. Ale nie, nadal to wina ciągnących za język dziennikarskich hien, które czują krew, a biedny Mustaine nie może odmówić odpowiedzi pod groźbą dekapitacji XDDD
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7270
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Megadeth

Post autor: Cold »

Nugz, Pierwszy Hejterze Rdzawego :mryellow: Coś się tak zaparł na gościa. Chłop od czasów Risk nagrał z sześć, a wg mnie siedem więcej niż dobrych płyt, przebijających te nieco wymęczone kloce Mety.

PS1. Jeśli współautor, to RTL jest także jego wałkiem.
PS2. Trochę koło dzwona mi lata, co Mustaine ględzi.
PS3. Aha... i jego córa jest ładna :D
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9998
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Uważam go za fiuta i tyle. I niestety, do końca nie umiem już oddzielić od tego muzyki :)
Bardzo utalentowanego fiuta.
To, że jest muzycznie bardziej regularny od drugiego zespołu na M, nie powinno być nawet tematem dyskusji.
W RtL podrzucił główny riff i bridge, który później w trochę innym wydaniu jest na Wake Up Dead.
Tyle wiadomo, ale oczywiście psychofani też twierdzą, że skomponował pewnie hymn amerykański i bogurodzicę.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9998
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

David pozdrawia Szefa :)
https://blabbermouth.net/news/david-ell ... just-f-off
Niech Rudy się przyzna, ze nie chce po prostu opłacać wszystkim byłym pracownikom hoteli i jedzenia XDDD
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16157
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Megadeth

Post autor: gumbyy »

Wreszcie zakupiłem nowy album i od niedzieli sobie go słucham. I jestem przyjemnie zaskoczony, bo od pierwszego odsłuchu prawie same pozytywy. Materiał wydaje się być nagrany na sporym luzie i bez większej spiny. Wiadomo - Rudy już nic nie musi.

Singli za bardzo nie słuchałem, więc praktycznie z czystym nastawianiem odpaliłem CD. "Tipping..." stawia wysoko poprzeczkę i dobrze nastraja do dalszego słuchania. Co prawda niezbyt mi siedzą wokale w "I Don't Care", ale dalej już z górki. Świetny "Hey, God?!" (bardzo lubię Mega w takim wykonaniu, "Youthanasia" na zawsze w moim serduszku). A dalej... numer za numerem i nie ma słabszych momentów (prawie do końca --> cover).

Wiadomo - nie jest to dziki thrash metal, ale jak wcześniej zaznaczyłem - lubię to spokojniejsze/melodyjniejsze granie. Właśnie - spoko melodie, udane solóweczki (to wiadomo), jakieś zwolnienia i taka spora spójność tego materiału. Dave trochę z wokalami stara się urozmaicać (nieudanie: "Hey..." i udanie: Puppet Parade", "Another Bad Day", "Obey the Call"). Krótkie numery (3-4 minuty) i to też im służy. Dużo się w nich dzieje i nie ma w nich "stypy". Fajnie ta płyta brzmi, ma taką przestrzeń pomiędzy instrumentami i to miła odmiana przy tych "kompresujących" produkcjach.

Cóż... tyle pierwszych wrażeń, reszta pewno w pełnokrwistej recenzji po kolejnych odsłuchach. Na dzisiaj dla mnie to najfajniejszy materiał od albumu "Endgame".
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11837
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Krótkie numery (3-4 minuty) i to też im służy. Dużo się w nich dzieje i nie ma w nich "stypy".
Trafna uwaga, na Sick te długie numery dobrze wypadały, tak tutaj +1 minuta w kawałkach tylko by je rozmyła i zepsuła
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1446
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Megadeth

Post autor: Caracalized »

Właśnie, przypomniała mi się jedna rzecz z jednego wywiadu z Buzzem Osbournem (Melvins), który udzielił dla MetalSucks 16 lat temu, poruszany w nim był temat Ozzfestu 98' i wypowiadał się o Mustainie, no, w nienajlepszym świetle, że tak powiem. Dżosefowi i komuś innemu pewnie wypali to oczy, ale łapcie, jako taką o ciekawostkę :D

Oh! I remember what I was gonna say. Dave Mustaine. I was talking about the whole Ozzfest thing. Dave Mustaine. So he’s on that tour and with literally like the same guitars and the same clothes that he was wearing there in the mid 80s. He comes up to me and Adam [Jones], the guitar player from Tool, he goes, “oh, my manager told me that I should talk to you two guys. You influenced Nirvana and Tool’s a really popular band and that I should come talk to you, cuz you guys are doing stuff that’s newer, you know, blah blah blah. Melvins, do you guys have any records out now?” And I go, I think at that time we had like 13 albums. “13 albums? Where the hell have I been?” And I just stared at him and said, I don’t know. [laughs] That was it, he just turned around and walked off. How about that? That’s hilarious. “My manager told me.” Are you fucking kidding? I don’t need a “Mandler” to tell me what music to like. Apparently he does. And the other big joke on that tour was “Peace sells, but who’s buying”. We were always just, peace sells, peace shells down by the peace shore. [laughs] But anyway, hatin’ all that stuff is like shootin’ fish in a barrel. It’s easy.

Piękne użądlenie. Że nawet Mustaine'owi trzeba mówić jaką muzykę ma lubić, tak jak i tym bywalcom rymu czy kleryków, bo sami zupełnie nie wiedzą co mają słuchać i lubić, że tak od siebie już tutaj dodam (czy głupio czy mądrze, nie wiem, ale zawsze dobrze się bawię jak wspominam o tym jak bardzo ludzie nie potrafią mieć swojego zdania i gustu często :lol: )
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11837
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Co to za bełkot xD

Pomijam już fakt że w 98 Mustaine już miał inną stylowke niż w 80s.

Sama interpretacja tej sytuacji absurdalna. Chlop raczej mówi z pozycji bolu dupy, że Mustaine nie znal jego plyt. Ale no umowmy się, co to jest kurwa Melvins przy Megadeth
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1446
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Megadeth

Post autor: Caracalized »

Buzz niejednokrotnie twierdził, że nie ma ochoty na to, aby Melvins byli stadionowym czy halowym zespołem, bo po prostu woli tę intymność klubową, co absolutnie rozumiem, więc nie wiem czy on miałby ból dupy o to, że Mustaine nie znał jego albumów. Zresztą to też rzeczywiście jest muzyka, która siłą rzeczy mainstreamowym pogłosem się raczej nie cieszy, chociaż umówmy się, że Houdini nie brakuje chwytliwych utworów i ogólnie w ich katalogu takich nie brakuje, ale oni wolą nie iść jedną ścieżką i mają też bardziej eksperymentalne i dziwne rzeczy na koncie. Imo Melvins zasługiwałby na taką popularność jak System of a Down czy właśnie Megadeth, bo zasługują na to, aby ich znano po prostu, ale tak się złożyło, że zespoły, które sami zainspirowali (Nirvana, Tool, Mastodon, Soundgarden, etc.) zdobyły większy rozgłos i nie jest to w sumie nic nowego, że wpływowe zespoły nie są tak znane jak akty, które nastąpiły po nich, a Melvins to naprawdę nie jest byle jaka nazwa, bo mieli istotny wpływ na sludge czy drone metal, nie było chyba na przełomie lat 80' i 90' w Seattle zespołu, który by się nimi nie inspirował, i ich wpływ poza nie nawet wyszedł, skoro japoński Boris (ta nazwa wzięła się bezpośrednio od utworu Melvins), nowoorleańskie Crowbar czy Eyehategod czy kalifornijski Tool sięgali mocno po ich katalog. Mało powiedzieć, dla Toola to było nawet top3, o ile nawet nie top2 inspiracji obok King Crimson, Adam Jones jest ich absolutnym fanem i gdzieś czytałem, że właściwie to jest nawet jedyna wspólna inspiracja dla wszystkich członków tego zespołu, lol. Ja bym zaryzykował stwierdzeniem, że Melvins być może był nawet bardziej wpływowy od Megadeth ogólnie, ale tak jak piszę, zaryzykowałbym, nie twierdzę, że to absolutna prawda :D

Ja nie mówię, że Osborne może nie być problemowy i nie mieć głupich opinii, ciężko powiedzieć czy czasem jest zazdrosny o coś i rzeczywiście wolałby nie mieć trochę większej popularności, może jest gburem, nie wiem, ale ja go szanuję bardzo. On też jest przykładem muzyka, który wcale nie musi chlać czy ćpać, aby stworzyć świetną muzykę, a co więcej, dziwną muzykę. I po black metalu też jebał w tym samym wywiadzie xDD
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9998
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Dla odmiany... Czy ktoś umie wskazać jakąś sytuację z pozytywnym wydźwiękiem, z Rudym w roli głównej?
Coś bez kontrowersji, złej krwi, życia przeszłością, bycia totalnym dupkiem, bycia po prostu rudym? ;)
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1446
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Megadeth

Post autor: Caracalized »

Najbardziej pozytywne u niego chyba było odstawienie alkoholu. Nie powiem, że nawrócenie się było czymś pozytywnym, bo poszedł z tym w złą i przesadną stronę jak i wielu katolików zresztą, ale jego zachowanie ogólnie specjalnie katolickie nie jest; albo i jest bardzo zważając na to jacy katolicy są :D Bo to było głupie jak w 2012 czy którym roku nie chciał dzielić sceny z Diamondem gdzieś i wymusił to, aby ten śpiewał poza nią. A że Diamond jest zdeklarowanym satanistą od dawien dawna to wiadomo, że ortodoksyjny chrześcijanin Mustaine z kimś takim sceny dzielić nie będzie, iks de. Miłość do bliźniego na absolutnie najwyższym poziomie.

https://blabbermouth.net/news/dave-must ... k-shermann
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9998
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Ludzie, którzy nagle magicznie się nawrócili, od razu mają u mnie pomarańczowe światło i nieufność na dzień dobry.
Miłość do bliźniego pięknie pokazał, kiedy np. wypowiadał się o zwolnieniu technika gitarowego, z rozkoszą wrzucając w niego sowa pogardy.
Kiko, Dirk i James siedzieli zażenowani, aż było mi ich szkoda :)
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1446
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Megadeth

Post autor: Caracalized »

Nie wiem, każdy ma prawo się nawrócić i wierzyć w co mu się podoba, ale jak ktoś się afiszuje tym i pokazuje przy tym, że wcale nie jest specjalnie dobrą osobą, generalnie pokazuje się od najgorszej możliwej strony zamiast tej lepszej, no to to już jest pseudokatolicyzm i tyle. Nie wiem czemu niektórzy myślą, że jak uwierzą w dogmaty albo pokażą innym, że wierzą w dogmaty to zostaną zbawieni, ale przy okazji wcale się nie pokazują przy tym jako jakkolwiek dobrzy ludzie, którzy na jakiekolwiek zbawienie zasługują xDDDD
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1915
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Megadeth

Post autor: Recit The Thornographer »

Nie znam człowieka, więc nie wiem jaki jest, ale chcą napisać coś pozytywnego. Warto też brać pod uwagę, że medialny wizerunek metallikowego toksyka może być inny niż rudy prywatnie. Mam wrażenie, że te jego żale do Metalliki są mocno podsycone przez media, przecież to oni wciąż o to pytają, a potem robią z tego tytuły newsów, bo... ludzie to klikają. To może być wina nawet bardziej mediów i fanów niż Dave'a.

A co z pozytywów? Konsekwencja. Czytałem dawno temu jego autobiografię, w której opisywał wspomniane przez Was nawrócenie. Prawdę mówiąc uważam za zrozumiałe, że jako świeżo nawrócony chrześcijanin nie chciał dzielić sceny z Dissection, Kingiem Diamondem i nie chciał grać "The Conjuring". Dlaczego? Bo lubię, kiedy ktoś świadomie używa określeń, za którymi idzie jakieś profilowanie. Niestety, dookoła jest sporo gimboateistów, ale też gimbochreścijan. Nic do nich nie mam osobiście, po prostu uważam ludzi mieniących się chrześcijanami i obcujących z takimi treściami za matołków, którzy nie rozumieją nic ani z jednego, ani z drugiego. I luz, mają prawo, tylko na tym tle postawa rudego Dave'a to jakiś pozytyw. Na minus raczej ugięcie się kwestii wykonywania live wspomnianego kawałka, bo to już dryf w przeciwną stronę od chrześcijańskiej binarności w ocenie takich rzeczy.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9998
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Daj spokój, Recit, wałkujemy to tyle razy, co rudy gada o Metallice ;)
Nie chcesz o czymś gadać, to o tym nie gadasz.
Ale nie jesteś głupi, wiesz, że będzie się klikało, to gadasz, i tak od ponad 40 lat :)

We wrześniu wychodzi zaktualizowana bio.
Ostatnio zmieniony czw mar 26, 2026 11:21 am przez nugz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1446
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Megadeth

Post autor: Caracalized »

Może i jest konsekwentny, ale nie ma w tej jego konsekwencji nic pozytywnego, tym bardziej kiedy sam nie pokazuje się od dobrej strony nawet. Trzeba przypominać jak na jakimś festiwalu parę lat temu wyklinał technicznych Judas Priest od lachociągów czy to co nugz wcześniej wspomniał? Chrześcijańskie wartości i praktyki xD Z tego co wiem to muzycy Stryper albo przynajmniej wokalista są bardzo wierzącymi katolikami i przyjaźnią się z Kingiem Diamondem. Można? Oczywiście, że można, ale wystarczy najzwyczajniej w świecie być człowiekiem i traktować innych jak istoty ludzkie. Bo czy Diamond albo muzycy Dissection prywatnie zawinili w czymś Mustaine'owi poza tym, że są satanistami? Jakby mu matkę pobili to jeszcze bym rozumiał coś takiego jakoś, ale czemu nie dzielić sceny z ludźmi, którzy osobiście nic mu nawet nie zrobili i prawdopodobnie nawet złego słowa o nim nie powiedzieli? To jest najzwyczajniej w świecie obłąkane i szczerze, poza jego talentem instrumentalnym i tym, że nagrał w przeszłości całkiem dobre płyty i miał wkład w parę utworów Metalliki, nie widzę w jakim miejscu mógłbym dostrzegać w tym człowieku cokolwiek pozytywnego.
ODPOWIEDZ