No na Seventh Son jest trochę tych powtórzeń, ale IMO mieszczą się w jakichś normach. Zresztą już wcześniej było Heaven Can Wait, które chyba może konkurować z The Evil That Men Do.
A od Wirtualnej 11 zaczęło się nagminne i bezcelowe powtarzanie wersów, połączone z wydłużaniem tych kompozycji.
10 lat po premierze "Dance of Death"
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"
Zgadzam się z podsumowaniem Schiza. W ogóle, jest to ostatni album, kiedy naprawdę byłem nagrzany na Maiden i miałem się za turbo-fana.
- Frank Drebin
- -#Lord of the flies

- Posty: 3953
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Blashyrkh
Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"
Bardzo rzadko wracam do tej płyty (nie tak rzadko jak do późniejszych, ale jednak). To w pewnej mierze kwestia tego, że w pierwszej kolejności kojarzy mi się z jesienią i ponurymi dniami (cd ukazało się we wrześniu i właśnie wtedy DoDa szczególnie mocno męczyłem). Płyta bardzo nierówna, ale zawiera ostatni subiektywnie, wielki kawałek Maiden (Paschendale; tekstowo to faktycznie absolutny top tego zespołu, dla mnie wręcz nr 1) i ostatni bardzo dobry kawałek heavy metalowy (Montsegur, tu akurat elementu nadmiernej wesołkowatości nie czuję, a tekst również świetny). Reszta (może oprócz tytułowego) to poziom od średniego do słabego. No i to pierwsza płyta, na której wokal Dickinsona wyraźnie stracił na jakości - znowu nie tak jak na kolejnym albumie, ale bardzo ubyło mu mocy, a górki zaczęły być problemem. Na BNW głos Bruce'a wydaje się "dojrzały" a tu "stary". No i okładka: jest wybitnie zła nie tylko w skali Maiden, trudno sobie przypomnieć inny, topowy zespół metalowy, który swój album opakował w taki koszmarek graficzny. Ogólnie to album tak 6/10 max.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"
Po osłuchaniu wersji DVD Audio 9/10. Wspaniałe kompozycje w bardzo dobrej produkcji. Ostatni w pełni metalowy krążek Maiden.
Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"
To ja jeszcze wrzucę solówki:
https://www.youtube.com/watch?v=veZuiH14RtM
ale to żarło wtedy <3 Za taki Paschendale live to bym dał dużo
https://www.youtube.com/watch?v=veZuiH14RtM
ale to żarło wtedy <3 Za taki Paschendale live to bym dał dużo
Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"
Powinni byli to wyciągnąć za Greater Good na ostatni leg Legacy
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
