
Pierwszy ich album jaki kupiłem. Masa świetnych kawałków. Teledysk do Strange Love (ten biało czarny, bo są dwie wersje) to jeden z moich teledysków w ogóle.
Ulubione utwory: Strangelove, Sacred, Little 15, Behind the Wheel
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Saimon prowadził i ja chyba też raz survivor i najlepszy album DM, to było 2-3 razy i raz na najlepszy utwór Saimon chyba, to możesz zobaczyć sobie co wygrało w tym dziale oczywiście. Sacred mega no


Bardzo lubię ten brudny, uliczny klimat „Killers”, jeszcze zanim Maiden odlecieli w te swoje wielkie epickie galopy. Di’Anno faktycznie robi tu robotę, jest w tym jakaś dzikość, której później już nie dało się podrobić, nawet jeśli Dickinson technicznie wiadomo, inna liga. „Murders in the Rue Morgue” to dla mnie też ścisła czołówka z tej płyty, świetny nerw i tempo. No i okładka, jedna z tych, które same sprzedają płytę nastolatkowi w sklepie. U mnie chyba jednak debiut minimalnie wyżej, ale „Killers” to kawał żelaza.Zajzajer pisze: 59. Iron Maiden - Killers (1981) Doszedł Adrian Smith i od razu zaczęła być widoczna lepsza jakość. Paul momentami śpiewa jak opętany a sekcja rytmiczna jedna z najlepszych w ogóle. Był taki krótki czas że był to mój nr 2 wśród ich dyskografii. Ulubione utwory: Murders in the Rue Morgue, Killers, Drifter
Nomadowy vibe detectedfastwolfpack88 pisze: ↑czw wrz 10, 2026 5:40 amBardzo lubię ten brudny, uliczny klimat „Killers”, jeszcze zanim Maiden odlecieli w te swoje wielkie epickie galopy. Di’Anno faktycznie robi tu robotę, jest w tym jakaś dzikość, której później już nie dało się podrobić, nawet jeśli Dickinson technicznie wiadomo, inna liga. „Murders in the Rue Morgue” to dla mnie też ścisła czołówka z tej płyty, świetny nerw i tempo. No i okładka, jedna z tych, które same sprzedają płytę nastolatkowi w sklepie. U mnie chyba jednak debiut minimalnie wyżej, ale „Killers” to kawał żelaza.Zajzajer pisze: 59. Iron Maiden - Killers (1981) Doszedł Adrian Smith i od razu zaczęła być widoczna lepsza jakość. Paul momentami śpiewa jak opętany a sekcja rytmiczna jedna z najlepszych w ogóle. Był taki krótki czas że był to mój nr 2 wśród ich dyskografii. Ulubione utwory: Murders in the Rue Morgue, Killers, Drifter


Kurde, prośba następnym razem jak coś się pojawi u mnie co jest w Twojej setce to nie mów nam o tym, po co nam czytającym psuć smaka




