Ogólnie o koncertach

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 10331
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Niczego nie wyrzucam ani nie oddaję, ale też nie muszę. Nie pamiętam kiedy ostatnio dostałem fizyczny bilet, poza kolekcjonerskimi, i wszystko mam mobilne albo elektro/pdfy. Wydruki gdzieś sobie rzucam ;) Tego jest tyle że dawno przestałem zwracać uwagę na te świstki, choć kiedyś miałem na ich punkcie fioła i obsesyjnie pilnowałem żeby je zachowywać. Gdzieś to wszystko nadal mam, no ale kostki o wiele ważniejsze :lol:
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16898
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: gumbyy »

Kiedyś zbierałem mocno, później w większości nie było co i jak zbierać ;) Teraz czasami jak wpadnie bilet z bramki to sobie na pamiątkę zostawiam. Podobnie jak wszelkie opaski, naklejki, plakietki itp.
www.MetalSide.pl
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11882
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: nugz »

Tixy, plakietki, opaski i fanty mam w piwnicznym bunkrze ;)
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2100
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Ja nie zbieram, tylko jak z Knock Outu dają kolekcjonerki przy wejściu to chętnie biorę, a tak to zawsze kupuję elektroniczne, bo to mniejszy koszt, szczególnie przy tylu koncertach ile ostatnimi czasy robię.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 10331
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Ech... Dostać takie pytanie za taką kasę :lol:
https://www.terazmuzyka.pl/ktory-z-lege ... lionerach/
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16898
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: gumbyy »

johnny_o pisze: ↑pt wrz 25, 2026 1:49 pm Ech... Dostać takie pytanie za taką kasę :lol:
https://www.terazmuzyka.pl/ktory-z-lege ... lionerach/
"- Może powtórzymy...
- Nie no, co ty tato..."
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6490
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

Byłem wczoraj na koncercie Autechre. Bardzo mi się nie chciało i wahałem się do ostatniej chwili. A było to tak.

Nazwa mi się gdzieś tam obijała po uszach jako legendy elektroniki. Toteż jak ich ogłosili we Wrocławiu, to kupiłem sobie bilet. Potem ich posłuchałem, i było ojapierdolę, co to za jazgot xDD Z 20+ lat temu miałem kompa z uszkodzonym dyskiem; działał, ale nie zawsze i nie do końca, czasem się zawieszał, system się jakby zamrażał. Jak słuchałem sobie w tym czasie muzyki, to ona się zmieniała w takie cyfrowe bipanie, falę losowych dźwięków. No i takie było moje wrażenie ze słuchania Autechre. Robiłem kilka podejść, ale wytrzymywałem kilka kawałków i przełączałem na, no wiecie, jakąś muzykę. Coś czego da się słuchać.

I tak nadszedł dzień koncertu, a ja się wahałem, no bo z jednej strony koncertoholizm, część chłopa chciałaby zobaczyć, z drugiej chłop wie, że nie ma szansy żeby mu się podobało i by wolał sobie poczillować w domku xD No ale córa wróciła z przedszkola, zobaczyłem w jakim humorze (mega podłym), już poczułem jak będzie wyglądal mój wieczór w domu, więc stwierdziłem że no trudno, trzeba na koncert xD

Niestety odbywał on się w Zaklętych Rewirach, więc jechałem tam prawie godzinę. Timing miałem idealny, bo wchodziłem na górę akurat gdy zaczynał pierwszy support - wrocławska DJka An On Bast. Nazwa obijała mi się o uszy od lat, więc była to jakaś wartość dodana, zobaczyć ją w końcu. Niestety, dostosowała się stylistycznie do gwiazdy wieczoru, a więc czekało mnie pół godziny cyfrowego bipania, piszczenia i pierdzenia. Siadłem sobie przy bocznej barierce na podeście i tak to jakoś przeleciało. Po niej wszedł niejaki Andy Maddocks, który, z tego co wyczytałem, ma jakieś tam więzi z Autechre sięgające początków lat 90., w jego labelu wydali swoje pierwsze demo - jeszcze pod inną nazwą itd. Niestety, było to kolejne 45 minut bip bip prruuut. Skończył o 21:15. O 21:30 miało wyjść Autechre. O 21:20 ze sceny znów zaczęło lecieć jakieś bipanie, a ja naprawdę nie wiedziałem, czy to muzyka puszczana w przerwie między występami czy już zaczęła grać główna gwiazda xDD

Tutaj taka ciekawostka - przed koncertem zostało zapowiedziane, że będzie odbywał się w ciemności. Pozwolę sobie zacytować otrzymanego maila:

Dzień dobry,

Występ zespołu Autechre odbędzie się w całkowitej ciemności.

Na czas trwania koncertu wszystkie światła w sali zostaną wyłączone. Prosimy o zapoznanie się z poniższymi zasadami bezpieczeństwa i organizacji wydarzenia:
· Pozostawanie w miejscu: Prosimy o wyznaczenie swojego miejsca przed rozpoczęciem występów i nieprzemieszczanie się po sali do momentu zakończenia koncertu i ponownego włączenia świateł.
· Zakaz używania świateł: Podczas występów obowiązuje bezwzględny zakaz kierowania jakichkolwiek źródeł światła w stronę sceny oraz po sali, chyba że potrzebują Państwo pomocy.
· Sytuacje awaryjne: W przypadku zagrożenia światła awaryjne zostaną natychmiast włączone, a personel obiektu pomoże Państwu w bezpiecznym opuszczeniu sali.
· Konieczność opuszczenia sali: Jeśli z jakiegokolwiek powodu musisz opuścić salę w trakcie koncertu, prosimy o oświetlanie sobie drogi za pomocą telefonu komórkowego.
· Potrzeba udzielenia pomocy: Jeśli potrzebują Państwo pomocy, prosimy o włączenie latarki w telefonie i pomchanie nim nad głową. Pracownicy ochrony niezwłocznie do Państwa podejdą.
· Komfort uczestnictwa: Koncert potrwa maksymalnie 90 minut. Jeśli przebywanie w ciemności przez ten czas wywołuje u Państwa dyskomfort, prosimy o kontakt z personelem obiektu przed rozpoczęciem wydarzenia.
· Bezpieczeństwo: Ochrona obiektu będzie obecna na miejscu przez cały czas trwania wydarzenia i będzie czuwać nad bezpieczeństwem publiczności, tak jak podczas każdego standardowego koncertu.
· Zakaz rejestracji: Obowiązuje bezwzględny zakaz nagrywania oraz fotografowania z użyciem lampy błyskowej.

Dziękujemy za wyrozumiałość i życzymy udanego wieczoru.


Ciekawe założenie. W wykonaniu trochę kulało, bo jednak całkowita ciemność jest raczej niemożliwa do osiągnięcia na takim evencie; wciąż świeciły światełka z czujników na suficie, jakichś oznakowań ewakuacyjnych, na scenie też widać było jakieś źródła światła (no ciężko, żeby sami muzycy grali nie widząc swoich instrumentów), więc totalnej ciemności nie było - szkoda. Ale jednak było bardzo ciemno, widziałem ledwie sylwetki ludzi naokoło mnie, robiło to pewien klimat, którego wcześniej nie doświadczyłem, fajnie.

Co do samego koncertu, to wytrzymałem 30 minut bipania, po czym stwierdziłem, że pierdolę, do domu powrót to kolejna godzina, a o 6 trzeba do pracy. Więc się ewakuowałem. Ależ fajnie było wyjść na dwór, z dala od bipania.

Podsumowując, wieczór raczej nie zapisze się złotymi zgłoskami w mojej historii koncertowania xD, ale jako ciekawostka może funkcjonować.
Awatar użytkownika
Shin
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 393
Rejestracja: pt lip 24, 2026 8:49 am
Skąd: Łódź

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shin »

Zaśmiane, co za doświadczenie xD
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 10331
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Czasem pójście w, nomen omen, ciemno na koncert nie wypala... Ile dałeś za bilet? ;)
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6490
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

johnny_o pisze: ↑wt wrz 29, 2026 9:51 am Czasem pójście w, nomen omen, ciemno na koncert nie wypala... Ile dałeś za bilet? ;)
N...nieważne

(165 zł)

(nie rozmawiajmy już o tym)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 10331
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Ouch... Jebać drogie niewypały, ale chociaż masz fajną anegdotkę o bipaniu ;)
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2100
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Też tam wczoraj byłem i mi również się nie podobało. Kurwa, lubię buczenie, ale to jest wkurwiające jak przez 3 godziny takie techniawawe czy dubstepowe łubudubu Tobą trzęsie i wydaje się, że nawet zatyczki dużo nie pomagają. Takie przeskakujące odbijające się dudnienie nie jest dla mnie widocznie xD I jeszcze byłem oparty o środek barierki, to można sobie wyobrazić jak mogło z mojej perspektywy to napierdalać. Autechre mogę dać jeszcze szansę studyjnie, 5 lat temu ponad próbowałem się w nich wkręcić, bo mówili jaka to wybitna elektronika nie jest, ale odbiłem się od nich po paru płytach i nigdy więcej nie chciałem do nich wracać, lecz gdzieś z rok czy półtorej później słuchałem jakichś płyt z bodajże okolicy pandemii i jedna mi się całkiem podobała i parę miesięcy temu jak coś innego sprawdzałem to też było to niezłe. No a wczoraj słyszałem jakieś generyczne łubudubu, lecz wyobrażam sobie, że koneserzy wszelakiej ambitniejszej elektroniki mocno się nad tym spuścili, bo to Autechre, i po wszystkim reakcje i owacje były naprawdę entusjastyczne, lecz ja tego entuzjazmu nie poczułem, a tylko ulgę, że to się skończyło. Szczerze, ze wszystkich koncertów na jakie się wybrałem w tym roku Autechre jest póki co jednym z najsłabszych ogniw, o ile nawet nie najsłabszym, no ale legenda elektroniki odhaczona, co zrobiłem po drodze między Berlinem, a Senigallią dzięki sprzyjającej luce; z domu specjalnie bym się nie wybrał na nich.

Koncert w ciemności to wspaniały koncept, tylko szkoda, że muzyka w tej ciemności mi już nie podpasowała.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16898
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: gumbyy »

Pobipane ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1289
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: manichean »

Chyba z dwie płyty Autechre musnąłem, bardzo mało pamiętliwe muskanie elektroniczne. Kolejny niezrozumiały kult. Boards of Canada czy Richard D. Jamesa w IDM lubię, ale u tych wpleciony w to tzw glitch mocno odbija od chęci słuchania.
Awatar użytkownika
Shin
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 393
Rejestracja: pt lip 24, 2026 8:49 am
Skąd: Łódź

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shin »

Boards of Canada wybitne.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2100
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Glitch jest zajebisty, ale w niego też trzeba potrafić.
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1289
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: manichean »

A tam potrafić xd. Większość tej muzyki to używanie, przeważnie mało trafnie, efektów distorted (najczęściej wgranych syntetycznie a nie robionych jak kiedyś na taśmie, vide tape music) tylko po to, by rzęziło dla rzężenia. Zabieg artystyczny przeruchany bardziej niż Bonnie Blue, a tu kartoteka jest już i tak ogromna. O ile jest na danej płycie/utworze podrzędny wpływ "gatunkowy", to jeszcze takie wydawnictwa idzie udźwignąć, ale sory, wrzucenie całego materiału audio do sedesu z dzwoniącymi Nokiami 3310 nie jest niszą w którą warto "umieć" XD. Podobnie jak drone, w większości wypełza z tego low effort i ni jak większość tej muzyki próbuje od takiego a nie innego odbioru odwlec - podobnie, może było to cool 20 lat temu, ale teraz za cholerę nie jest. Zresztą, produktem glitchu pomieszanego z dupstepem jest zalewające teraz internet digicore, dariacore, jakkolwiek się to tałatajstwo nazywa. Brzmi to jak schizofrenia w pliku mp3, także znowu, walor artystyczny jedzie tam raczej na krańcu pobocza na światłach awaryjnych XD.

The Caretaker czy Basinski zrobili takie efekty dobrze, pozostałe opcje męczą lub zwyczajnie nie bujają.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2100
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Ja rozumiem, że drone dla samego drone'u czy glitch dla samego glitchu może być drogą donikąd, ale no, litości... przecież ci artyści nie robią tego po to, aby się popisać swoimi umiejętnościami producenckimi, a dobrze brzmiący i przycięty glitch z sensem to jednak jest sztuka, że choćby weźmy za przykład jakieś Endless Summer, album który ma niesamowitą atmosferę między innymi dzięki tym przerywanym ścieżkom. Ja jak próbowałem robić swój "glitch" to przycinałem ścieżki i rozstawiałem ileś wyciętych milisekund w jakichś odstępach, aby to brzmiało tak przerywanie i urwanie, ale ja robię niektóre rzeczy na "piechotę", bo inaczej nieraz nie potrafię i ze swojej perspektywy niezbyt rozumiem co masz na myśli z wgranymi syntetycznie efektami. Nie znam dużo glitchu, ale doceniam artystów, którzy potrafią zrobić takie przedziurawione czy przerywane tekstury. I nie, nie tylko istnieje glitch, przy którym windows ci się zawiesza, bo różnie można z takim czymś kombinować i każdą muzykę na dobrą sprawę możesz spłycić do jakiegoś jednego elementu ignorując przy okazji co dany twórca chciał swoim sonicznym krajobrazem osiągnąć. Ja wiem, że tutaj nie lubi się muzyki eksperymentalnej, ale już nie przesadzajmy, że dronowi twórcy na przykład (o ile tacy rzeczywiście w 100% są) napierdalają jeden dźwięk przez całe 20 czy 30 minut tylko po to, by napierdalać jeden dźwięk. I tak, muzyka też może brzmieć dobrze zależnie od kontekstu, zależnie od niego czy wybranego uniwersum dźwiękowego może być lepiej lub mniej umiejętnie zrobiona i niby można powiedzieć, że drone z założenia ma być nudny i jednostajny, no ale jednak w rzeczy samej słyszałem płyty dronowe, które są rzeczywiście kompletnie nieangażujące i nudne, a są i takie, w których bym się zatopił. Sukcesywne dodawanie kolejnych warstw do muzyki z jakimś odstępem czasowym też jest umiejętnością, która wymaga jakiegoś wyczucia estetycznego. Podejrzewam, że progowcy łatwo by taką muzykę spierdolili, bo nie mogliby się doczekać kolejnych zmian motywów, które w ich utworach co pół minuty potrafią być, i niektórzy oczywiście masturbacji instrumentalnych, a takie muzyczne adhd to coś czego ciężko się wyzbyć, do skupionego ambientu potrzeba jednak dozy jakiejś cierpliwości. I cóż, po prostu lubisz i czujesz taką muzykę albo i nie, nie udawajmy, że tylko instrumentaliści w klasycznym znaczeniu tego słowa muszą mieć jakiekolwiek umiejętności, muzycy elektroniczni też muszą, tak musieli kiedyś kiedy nagrywanie było analogowe i tak muszą dzisiaj z bardziej przyswajalną technologią. Poza tym, jak słuchasz muzyki to nie słyszysz czy ktoś wycinał taśmy ręcznie czy miksował wszystko cyfrowo, bo i z pomocą samego komputera możesz stworzyć dzisiaj muzykę brzmiącą analogowo. AI pomińmy, bo wszystko wygenerowane przez tę technologię powinno wylądować na śmietniku historii. No i jeszcze, jak nawet jakaś muzyka jest czystym eksperymentem i została zrobiona tylko dla samej przyjemności twórcy nie mając przy tym głębszego celu, to co z tego? Jak dobrze brzmi to dobrze, że jest, a słuchacze sami nieraz mogą sobie dopisywać interpretacje.
ODPOWIEDZ