live after death - najlepszy koncert ??
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: live after death - najlepszy koncert ??
szlifowali RiR po prostu trochę, one jest wiarygodne, bo bootleg podobny jest do tego co znane jest
Re: live after death - najlepszy koncert ??
No tak napisalem zeby nie bylo niescislosci
W sumie najbardziej te overdubbingi slychac na Clansmanie - tam ewidentnie slychac ze cos jest nie tak i w tym momencie mnie to najbardziej drazni. Na reszcie kawalkow tego tak bardzo nie zauwazam.
Re: live after death - najlepszy koncert ??
My fault... Masz racjęMandrake pisze:Wasted Years napisał Adrian.Ascot pisze:(...) poza tym trasa wszak skłoniła harrisa (poniekąd) do napisania WASTED YEARS.
A Live After Death to dla mnie krótko mówiąc KLASYKA. Żaden inny koncert Maiden nie ma w sobie tego czegoś co "Lajf".
:beer
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Jak dla mnie "Live After Death" to wyśmienity koncert, większość numerów wyszło jeszcze lepiej niż w studio, najbadziej podoba mi się wykonanie "Children Of The Damned" :solo natomiast jeśli chodzi o "Rock In Rio" które również jest dobrym koncertem - jednak wokal Dickinsona to już nie to co na "Live After Death"
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Ja rozumiem trase, Maideni nawet doplacali do koncertow w Polsce, ale wydawalo mi sie, ze pierwszym albumem wydanym w Polsce byl FOTD (gdzies tak powiedzial rowniez MayerBartdeath pisze:W czasach ogólnego zadupia koncertowo -wydawniczego ,kiedy płyty za ogromne pieniądze zdobywało się z drugiej ręki, ten album ukazał się oficjalnie na naszym rynku.KROCZNIOK
PS Moze mi ktos wytlumaczyc jaki ten koncert ma wplyw na Polakow?? Dlaczego jest dla nich wazny bo nie rozumiem?![]()
Była to pierwsza trasa IM , która zawitała do Polski.Zespól uczynił ogromny ukłon w stronę Polaków , grając koncerty po kosztach, dla fanów nie dla mamony.
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Moje logo pochodzi z wiosny 1990r więc Live after death wtedy już było w Polsce. A FoTD jest z 1992 więc chyba jednak LAD było pierwszeKroczniok pisze: Ja rozumiem trase, Maideni nawet doplacali do koncertow w Polsce, ale wydawalo mi sie, ze pierwszym albumem wydanym w Polsce byl FOTD (gdzies tak powiedzial rowniez Mayer)
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Fear Of The Dark bylo pierwszym LEGALNYM wydawnictwem winylowym w Polsce.
LAD Tonpressu nie jest na licencji EMI
LAD Tonpressu nie jest na licencji EMI
Re: live after death - najlepszy koncert ??
LAD jak dla mnie jest to hmmm. dobry ale gorszy koncert od RiR powodow jest wieeele < ni ebede o nich pisal bo sa zawarte w wypowiedziach poprzedników>
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1915
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: live after death - najlepszy koncert ??
efekty słuchania Manowaranomad85 pisze:Będe pisał to co jest konieczne jeśli ktos pluje na mój ukochany zespół ,będe z nim walczył .
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Nie wszystkie kawalki wypadaja lepiej niz te z albumow. W Aces High Bruce nie daje rady w 2 zwrotce i slychac ze ma problemy z wysokimi partiami. Najlepiej wypada Flight Of Icarus, jest szybszy i bardziej zywiolowy od tego z Piece of Mind. Co do samej koncertowki bez watpienia najlepsza w karierze Maiden, no chyba ze wydadza cos z Wrocka 
"So, Until The Next Time
Have a Good Sin"
Re: live after death - najlepszy koncert ??
..lub katy `00 lub `03Quisi pisze: no chyba ze wydadza cos z Wrocka
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Ogolnei album bardzo dobry i bardzo go lubie .Chco szczerze przyznam ze na pocztaku jako calsoc malo go lubialme.Tak Powerslave ,Running Free czy 2MTM od rauz mnei wziely ale jako calosc wydawal mi sie przecietny.Z czasem jednak coraz bardizej m isie podobal i choc obiektywnie musze chbya stwierdzic ze Dickinson mial slabsza dyspozyjce wokalna to i tak podeszly mi wykonania Aces High czyFlight Of Icarus.Publika mimo wsyzstko dupna ,za malo jak dla mnie pokryzkiwan i nawet cyh gadek dickinsona z publika jednak czuc kilmat ( mam tu na mysli cala taka aure wokol koncertu) .Ogolnie bardoz lubie ten album i stawiam go w czolowce metalowych wydawnitw koncertowych .Cenie go wyzej niz RIR i uwazam za najlepsze oficjalne wydawnictwo kocnertowe ironów .Jednak za absolutne arcydzielo uwazam Beast Over Hamemrsmith . To tylko moje zdanie i nikt nei musi go podzielac 
Re: live after death - najlepszy koncert ??
LAD jest swietne.. bardziej lubie tylko Maiden England (imo najlepszy koncert ironow jaki widzialem. pomijajac te co widzialem na zywo
)
co do publiki.. to coz.. niestety tak zostalo to zmiksowane i tak jest ze nie sa zbyt glosno..
co do publiki.. to coz.. niestety tak zostalo to zmiksowane i tak jest ze nie sa zbyt glosno..
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Gadki zostaly wyciete aby koncert mogl sie zmiesic na vinylu. Pelne gadki sa dostepne na bootlegach z tych koncertow (Long Beach)Cross pisze:,za malo jak dla mnie pokryzkiwan i nawet cyh gadek dickinsona z publika jednak czuc kilmat
Re: live after death - najlepszy koncert ??
a jak ma się sprawa z video z LAD?
cos już kiedyś słyszałem o tym, ale nie pamiętam
cos już kiedyś słyszałem o tym, ale nie pamiętam
Re: live after death - najlepszy koncert ??
"Live after Death" - DZIŚ czytam opinie fanów Maiden (bo przecież przede wszystkim oni odwiedzają to forum). Wiele jest zastrzeżeń co do kwestii formalnych, porównań do innych wydawnictw, krytyki co do "livowych" wykonań studyjnych hitów, itp. Podkreślam jednak - DZIŚ.
Bez mała dwadzieścia lat temu podobna dyskusja w gronie moich znajomych (czyt.: fanów Maiden) po prostu nie miała racji bytu. "LaD" to był dla nas kultowy krążek, absolutnie genialny, bez skazy wręcz i nie do pomyślenia było dla nas, że ktoś może go krytykować. Dlaczego? Z wielu powodów, nad którymi musiałbym się mocno rozwodzić, ale powiem krótko, a pewnie spora część zrozumie - bo inne były dla fanów Maiden (metalu, czy muzyki w ogóle) w Polsce wtedy czasy.
Macie dziś prawo do wybrzydzania, bo pewnie im więcej wody w Wiśle upłynie, tym więcej mankamentów tej płytki znajdziecie. Wiedzcie jednak, że są ludzie, którzy nawet jeśli im racjonalnie udowodniać będziecie słabość tej płytki, wiedzieć swoje i tak będą. I też mają do tego prawo.
Bez mała dwadzieścia lat temu podobna dyskusja w gronie moich znajomych (czyt.: fanów Maiden) po prostu nie miała racji bytu. "LaD" to był dla nas kultowy krążek, absolutnie genialny, bez skazy wręcz i nie do pomyślenia było dla nas, że ktoś może go krytykować. Dlaczego? Z wielu powodów, nad którymi musiałbym się mocno rozwodzić, ale powiem krótko, a pewnie spora część zrozumie - bo inne były dla fanów Maiden (metalu, czy muzyki w ogóle) w Polsce wtedy czasy.
Macie dziś prawo do wybrzydzania, bo pewnie im więcej wody w Wiśle upłynie, tym więcej mankamentów tej płytki znajdziecie. Wiedzcie jednak, że są ludzie, którzy nawet jeśli im racjonalnie udowodniać będziecie słabość tej płytki, wiedzieć swoje i tak będą. I też mają do tego prawo.
Re: live after death - najlepszy koncert ??
dla mnie jest to najlepszy koncert IM doskonale slychac kazdy dzwiek moze za sprawa "kombajna" ktory to wszystko nagral, a nosi on nazwe "the rolling stone mobile" na lewym kanale slychac Deve`a a na Prawym Adriana jest to dopracowane w 100% a co do setlisty to jest ona genialna jak na 5 albumow ale brakuje mi np killers i prowlera. Niesamowite jest children of tha damned, hallowed chyba najlepsze wykonanie duzo ludzi twierdzi ze najlepsze jest z donington ale moim zdaniem jednak wersja a LAD jest najlepsza
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Dla mnie LAD jest bardzo dobry, ale nie najlepszy. Do minusów zaliczę Nicko, który nie grał wtedy wg mnie jeszcze tak dobrze jak kilka lat później. Plusy to świetny Trooper i Icarus.
Wyżej od LAD cenię sobie natomiast RIR - za wszystko.
I przyznam, że Maiden England jest dla mnie w pełni porównywalny z LAD. Dickinson na koncercie z Birmingham 1988 śpiewa chyba najlepiej w karierze (SSOASS!!!), Nicko stuka i brzęczy już w stylu prezentowanym obecnie, który bardzo lubię, a jedyny minus to apogeum wieśniackich strojów i pomyłka fryzjera na głowie kochanego Adrianka
Zdecydowanie najgorzej wypadają koncertówki z 1992: ARDO, Donington. Prawie ich nie słucham. ARLO broni się Afraidem.
Wyżej od LAD cenię sobie natomiast RIR - za wszystko.
I przyznam, że Maiden England jest dla mnie w pełni porównywalny z LAD. Dickinson na koncercie z Birmingham 1988 śpiewa chyba najlepiej w karierze (SSOASS!!!), Nicko stuka i brzęczy już w stylu prezentowanym obecnie, który bardzo lubię, a jedyny minus to apogeum wieśniackich strojów i pomyłka fryzjera na głowie kochanego Adrianka
Zdecydowanie najgorzej wypadają koncertówki z 1992: ARDO, Donington. Prawie ich nie słucham. ARLO broni się Afraidem.
Re: live after death - najlepszy koncert ??
HeheheMiodek_89 pisze: Prosze o komentarz, a jeśli to możliwe o link do koncertu Live After Death (może być w mp3). Dzięki z góry
a co do Live to jest ma moim skromnym zdaniem fatalne brzmienie, nie lubię go słuchać, bruce śpiewa tak sobie, solówka każda w innym uchu, w ogóle jakoś mi nie podchodzi ta koncertówka...
Re: live after death - najlepszy koncert ??
Fajny koncert wszystkie piosenki wypadają lepiej niż ich wersje studyjne
ogulnie to barrdzo fajny koncert
ogulnie to barrdzo fajny koncert



