Opeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Opeth
No cóż poraz zacząć "studiować" i ten zespół, coraz częściej się o nim słyszy i czyta, a tu człowiek nie wie o co chodzi.
Zacznę od ... Morningrise, potem moją ofiarą pewnie dopiero padnie Blackwater Park.
Zacznę od ... Morningrise, potem moją ofiarą pewnie dopiero padnie Blackwater Park.
KMFDM
Re: Opeth
Heh, ja tak samoArtur pisze:Dzięki Opeth w sumie przekonałem się(czy może zaakceptowałem) growling jako formę ekspresji(jak to ładnie powiedziałem )
Re: Opeth
Heh ja sie interesuje i to już od dawna, bo zacząłem ich słuchać jak wydali BP. W końcu w Opeth słychać dużą dawke progresji, czyli tego co lubie najbardziejsyzygy pisze:Dziwię się, ze tym zespołem nie interesują się dreamowcy Laughing Czyżby właśnie growl ich odstarszał?
Re: Opeth
hmm... jedyne co w nim moze rozczarowywac to brak kawalkow z wczesnych plyt. Dlatego apeluje o wydanie jeszcze jednegoropuch pisze:nie zachwycilo mnieduzo sobie oiecywalem i sie rozczarowalem.
Ale konkretnie co do Lamentations, jest to IMO idealne odzwieciedlenie pracy nad Deliverance/Damnation zwienczone pieknym koncertem.
Jazz is not dead, it just smells funny.
-
ropuch
Re: Opeth
jak dla mnie publika jest zbyt pasywna a i zespolowi brakuje nieco szalenstwa. rozumiem ze typowy rock`n`rollowy image nie pasuje do kawalkow z Damnation - i wlasnie dlatego nie do konca rozumiem po co odgrywac cala taka plytke na koncercie. lepiej zrobiliby grajac wczesniejsze walki....slayer pisze:hmm... jedyne co w nim moze rozczarowywac to brak kawalkow z wczesnych plyt. Dlatego apeluje o wydanie jeszcze jednegoropuch pisze:nie zachwycilo mnieduzo sobie oiecywalem i sie rozczarowalem.
Ale konkretnie co do Lamentations, jest to IMO idealne odzwieciedlenie pracy nad Deliverance/Damnation zwienczone pieknym koncertem.
Re: Opeth
Odegrali "taka" plytke na koncercie, bo byla to trasa promujaca wlasnie nia. Moim zdaniem swietne rozwiazanie, choc faktycznie wyrzucilbym ze 2, z setu "spokojnego" na korzysc jakis starszych perelek.
Dlatego mowie, jest to material bardzo fajnie dokumentujacy Damnation/Deliverance.
Ale do dyskografi Opeth bardzo chetnie wlaczyl bym jakiegos live'a ze starszymi numerami.
Dlatego mowie, jest to material bardzo fajnie dokumentujacy Damnation/Deliverance.
Ale do dyskografi Opeth bardzo chetnie wlaczyl bym jakiegos live'a ze starszymi numerami.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Opeth
Ostatnio nie mogę się oderwać od Deliverance... Jest boska
Cudowny utwór tytułowy, piękna mieszanka growlu z delikatnym wokalem, cudownie wyważone
I ten wgniatający w fotel motyw pod koniec, może trochę za długi bo wlecze się z trzy minuty, wolałbym niedosyt w tym wypadku...(już to chyba gdzieś pisałem...
)
Brzmieniowo jest lepiej niż świetnie, ten growl brzmi trochę inaczej jakoś ale ogólnie jest super.
Piękna płytka.
Brzmieniowo jest lepiej niż świetnie, ten growl brzmi trochę inaczej jakoś ale ogólnie jest super.
Piękna płytka.
Re: Opeth
A MAYH wlicza się do której epoki? I w ogóle jak się je liczy? 
Orchid, Morningrise- początki
MAYH- nie wiem...
Still Life, BWP- środek
Deliverance, Damnation, Ghost R.- najnowsze
Tak ja bym to podzielił, najlepszy środek na razie, GENIUSZE

Orchid, Morningrise- początki
MAYH- nie wiem...
Still Life, BWP- środek
Deliverance, Damnation, Ghost R.- najnowsze
Tak ja bym to podzielił, najlepszy środek na razie, GENIUSZE
-
Panna Bananówna
- -#Prowler

- Posty: 3
- Rejestracja: sob lut 18, 2006 8:34 pm
- Skąd: z daleka od jogurtów;)
Re: Opeth
Eh...najlepsza? Hm...
Byłam pod wrażeniem Morningrise.
Uwielbiam Blackater Park i...
cóż. Wielkim sentymentem darzę Deliverance, jakoże był to pierwszy album Opeth jaki usłyszałam.
Byłam pod wrażeniem Morningrise.
Uwielbiam Blackater Park i...
cóż. Wielkim sentymentem darzę Deliverance, jakoże był to pierwszy album Opeth jaki usłyszałam.
Re: Opeth
Osobiscie dzialalnosc Opeth dziele sobie na dwie epoki.syzygy pisze:A MAYH wlicza się do której epoki? I w ogóle jak się je liczy?
I
Orchid
Morningrise
My Arms, Your Hearse
Still Life
II
Blackwater Park
Deliverance
Damnation
Ghost Reveries
Po Still Life i lekko na nim czuc juz troszke inny feeling, zmienialo sie brzmienie,az do takiej postaci jaka w pelni mozemy obserwowaac na Czarnej Wodzie. A moja pierwsza trojka?
1.Morningrise
2.Deliverance
3(tu pozycja, ktora sie bez przerwy zmienia
Ogolnie Opeth dla mnie nigdy jeszcze nie nagral w pelni kiepawego albumu. Wszystkie trzymaja naprawde dobry poziom i uwielbiam je sluchac. M . stawiam najwyzej, Deliv. tez zajmuje pewne miejsce. Reszta jest swietna jako Opeth i ciezko dalej mi sie zdecydowac, ktory lepszy od ktorego
Jazz is not dead, it just smells funny.


