Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Nomad »

Oceny na 08.09 2006

Caught Somewhere in Time 9,5
Wasted Years 9
Sea of Madness 10/10!!!
Heaven Can Wait 9/10
Loneliness of Long Distance Runner 9/10
Stranger in the Strange Land 9/10
DeJa Vu 8/10
Alexander the Great 9,5/10
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Matek »

Nomad pisze:Sea of Madness 10/10!!!
szczerze mówiąc to jest wiele kawałków których ja nie do końca lubię a inni uwielbiają ale nie trudno mi zrozumieć dlaczego ale w tym wypadku nie mam pojęcia co Ty widzisz w sea of madness :roll: owszem jest dobry ale nic nadzwyczajnego. a w porównaniu do innych maidenowych rockerów jest wręcz słaby.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Nomad »

Ja go nie traktuje jako rockera, tylko raczej jako utwór wielowymiarowy,coś jak Infinite Dreams ..co w nim widze,niesamowity wstęp..który tak fajnie kontrastuje z Sea of Madness, całe bogactwo melodii, wokal Bruce'a(ale o tym nie ma sensu mówić przy okazji utworów z SiT,heh), zwolnienie w środku..ech długo by mówić, jeśli chodzi o klimat, to tylko Powerslave,Infinite Dreams i Flight of Icarus mogą sie z nim równać :)
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Matek »

Nomad pisze:Ja go nie traktuje jako rockera, tylko raczej jako utwór wielowymiarowy,coś jak Infinite Dreams ..co w nim widze,niesamowity wstęp..który tak fajnie kontrastuje z Sea of Madness, całe bogactwo melodii, wokal Bruce'a(ale o tym nie ma sensu mówić przy okazji utworów z SiT,heh), zwolnienie w środku..ech długo by mówić, jeśli chodzi o klimat, to tylko Powerslave,Infinite Dreams i Flight of Icarus mogą sie z nim równać
moim zdaniem nie ma nawet startu (używając Twojej terminologii ;) ) do Infinite Dreams. to zwolneinie owszem ma fajne, to przynzam. ale klimatu nie czaję w ogóle ;) dla mnie zawsze bedzie przeciętniakiem chyba :)
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4434
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Abstract »

Raczej nie należy ten album do moich ulubionych. Są oczywiście takie hity ja Wasted Years czy heaven Can Wair lub Caught Somehwere In Time ale jest ca ła reszta za ,którą generalnie nie przepada. Te kawałki to między inny,i Alexander The Great czy Sea of Madness. Może się kiedyś do tej płyty bardziej przekonam
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Artur »

Nomad pisze:Artur->
Widzisz dla mnie AMOLAD jest najbardziej re-gresywną płytą Iron Maiden, to znaczy jest to po prostu już któraś z kolei płyta, która kontynuje styl który Ironi zaczeli na płytach z Blazem, doprowadzili do perfekcji na Brave New World i lekko zmodyfikowali na Dance of Death, to są te same pomysły, zwróć uwagę, że nigdy Ironi nie poruszali sie w danym stylu przez tak dużą ilośc płyt, to już 5 płyta i są te same patenty, jakie to patenty...długie ,melancholijne intra, nagłe przyspieszenie, uduchowiony nastrój, teksty w większosci utworów pesymistyczne, refren powtarzany kilkanaście razy, pojedynki solowe gitarzystów i jakieś takie dziwne traktowanie po macoszemu krótkich szybkich utworów,zwłaszcza na dwóch ostatnich płytach.. itd...na Brave New World dużo jest blazowania, ale przez energetyczny wokal Bruce'a mamy nową jakośc, na Dance of Death,mamy pewne nowości choćby akustyczny w pełni Journeyman czy te orkiestrowe aranżacje,mogą sie podobac lub nie, ale są nowością.
No jeśli Ty nie widzisz jednak widocznych różnic pomiędzy tymi 5-cioma materiałami to mi przykro... bo tak się składa, że w zasadzie każdy z tych albumów cechuje coś innego, owszem, pewne rzeczy są wspólne, jak np. wspomniane intra, ale ten uduchowiony nastrój to chyba sam sobie wymyśliłeś, a często powtarzane refreny były obecne w twórczości IM zawsze... i jeśli chodzi o nowości w muzyce IM to przecież "DOD" nie ma startu do "AMOLAD" :?
Nomad pisze:Natomiast na AMOLAD nie ma nic nowego..to te same patenty, wzbogacone nieco pomysłami z solowego Bruce'a..no co ja poradze..jak sie długo czegoś słucha,można nieco cynicznie powiedzieć co jest odkrywcze,a co nie, oczywiście każdy ma inny gust, dla mnie AMOLAD wogóle nie jest odkrywczy, to że utwory są długie ,nieznaczy że są progrewysne ,progresywny utwór dla mnie to taki w którym nie ma mowy o nudzie..a mnie utwory z AMOLAD nudzą poprostu,jak sie chce zrobić utwór progresywny to tam musi wszystko być jak w szwajcarskim zegarku,a taki są utwory z SiT i nie wazne ile trwają.
Bzdura, na "AMOLAD" akurat mamy odświeżenie stylu panów z IM, pewne rzeczy jakie się pojawiają nie miały miejsca w ich muzyce wcześniej... riffy w "BTATS" czy "TROBB", takie utwory jak "The Legacy" czy "Lord Of Light"... i oczywiście, że "AMOLAD" ma charakter bardziej progresywny niż "SIT", w tych utworach więcej się dzieje, to jest po prostu fakt. A jeśli definicją progresywności jest to czy dany utwór nas nudzi czy nie, to bardziej bzdurnej nie słyszałem, sorry.
Nomad pisze:ta płyta tyle wniosła do dyskografii Maiden, powiem szczerze że np.Powerslave to szczerze mówiac mimo że uwielbiam tą płyte, to ten album mało wniósł do dyskografii Maiden a nawet był to pewien krok wstecz w stosunku do Piece of Mind( choc z drugiej strony jest Rime of the Ancient Mariner, bardzo ważny utwór w historii Maiden)..a Somewhere to był potężny krok naprzód..
Owszem, tutaj masz rację, na "Powerslave" mamy do czynienia z regresem, na "SIT" z progresem, ale to tylko w odniesieniu do ścieżki artystycznej zespołu, bo sam "SIT" z muzyką progresywną ma niewiele wspólnego.
Natomiast "AMOLAD" jest tak progresem w stosunku do "DOD" i to znacznym, jak i charakter, który w jakiś tam sposób może kojarzyć się z muzyką progresywną... Oczywiście nadal IM daleko do grania muzyki stricte progresywnej, ale na pewno dziś im bliżej do tego niż na "SIT".
Nomad pisze:Jeszcze na koniec ,zobacz że pisząć o płycie o żadnym utworze nienapisałeś nic złego, poprostu dlatego że tutaj złych utworów nie ma, mogą sie nie podobać, ale napewno nie są złe.
Owszem, z tym, że o żadnym utworze z "AMOLAD" też nie napiszę nic złego :P Aczkolwiek na koniec dodam, że na dzień dzisiejszy minimalnie bardziej wolę "SIT". No a poza tym nie ukrywam przecież, że "Somewhere In Time" to dla mnie świetny album, bo od zawsze tak było, od chwili gdy go poznałem.

No to tyle.
prodigalson
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 79
Rejestracja: wt sie 22, 2006 11:29 am
Skąd: DĘBICA

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: prodigalson »

ale bój, a ja sobie SIP zapuszcze i tyle :P
Maciuś
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 285
Rejestracja: ndz lip 16, 2006 3:24 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Maciuś »

caught somewhere in time - 100%
wasted years - 100%
sea of madness - 75%
heaven can wait - 80%
the loneliness of the long distance runner - 55%
stranger in a strange land - 100%
de ja vu - 80%
alexander the great - 99%
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1867
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: wojteq »

Tak, jak pisałem w temacie o Powerslave, P i SiT to moje ulubione albumy studyjne maiden. SiT ma wspaniały wokal Bruce'a (to był wtedy chyba jego szczytowy okres jeśli chodzi o potęgę głosu) i zaj..... utwory.
Wszystkie piosenki są dla mnie po prostu zabójcze (dałbym 10/10), więc nie będę po kolei pisał ocen. Jedynie odstają jak, dla mnie Deja vu i Sea of Madness, reszta jest GENIALNA!!!! :rocx
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9903
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Szajba »

krótko i na temat. Płyte lubie, za progresywnos, ale nie uwazam jej za najlepsza w ich dorobku. co do utworow:
*caught somewhere in time 8/10
*wasted years 10/10
*sea of madness 6/109nuuuuuuuuuuuuuuudy :? )
*heaven can wait 8,5/10
*the loneliness of the long distance runner 10/10 (ten wstęp :lol: )
*stranger in a strange land 9,5/10
*de ja vu 10/10 (te przestery ;) )
*alexander the great 9/10 (wokal bruca..WGNIATA!)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Yaaqb
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1514
Rejestracja: pt gru 31, 2004 2:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Yaaqb »

Caught Somewhere in Time 9/10
Wasted Years 8/10
Sea of Madness 7/10
Heaven Can Wait 8/10
Loneliness of Long Distance Runner 9/10
Stranger in the Strange Land 7/10
DeJa Vu 10/10
Alexander the Great 10/10
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Hallowed »

IMO najlepsza płyta Maiden. Kosmos. Ja chcę płyty instrumentalnej H w tym stylu... marzenia :roll: :wink:
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Elevatorman »

Caught... 10/10
Wasted Years10/10
Sea Of Madness 9.5/10
Heaven Can Wait 8/10
Long Distance Runner 8/10
Stranger 10/10
Deja Vu 7.5/10
Alexander 9/10
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1472
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Journeyman666 »

Cóż ja może zrobie tak jak obserwator:

Caught Somewhere in Time 5/10
Wasted Years 10/10
Sea of Madness 8,5/10
Heaven Can Wait 7/10
TLoLDR 2/10
Stranger 7/10
Deja Vu 3/10
Alex 8/10

Średnia 6,3125/8

Ta płytka nie jest najlepsza :lol:
Deleted User 2259

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Deleted User 2259 »

Caught Somewhere In Time 10
Wasted Years 10
Sea Of Madness 10
Heaven Can Wait 10
Long Distance Runner 10
Stranger in The Strange Land 10
Deja Vu 10
Alexander The Great 10

nei no ta płyta moim zdaniem nie ma żadnego wypelniacza ani też sredniaka wszystkie piosenki sa świetne,moge sluchać tej płyty na okrągło a mam tak tylko z pierwszymi 7 płytami,jest to mój ulubiomy album zaraz po WIELKIM SSOASS
Awatar użytkownika
nurni
-#Invader
-#Invader
Posty: 249
Rejestracja: sob sie 12, 2006 2:31 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: nurni »

bez dwoch zdan 5/6 - drugie miejsce na mojej TOP10 8)
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3011
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Mr.Hankey »

To i ja sobie ocenie :wink:

Somewhere In Time 10
Wasted Years 10
Sea Of Madness 7
Heaven Can Wait 9
Long Distance Runner 7
Stranger 9
De Ja Vu 6
Alex 10
Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Filik10 »

Też sobie ocenie i posta nabije :)

Caught Somewhere In Time - 9/10
Wasted Years - 9-/10
Sea Of Madness - 10-/10
Heaven Can Wait - 10/10
Long Distance Runner - 8/10
Stranger In The Strange Land - 10/10
Deja Vu - 8-/10
Alex - 8+/10

Ogólnie 5 (według miejsc od najlepszego do najgorszego) album w ich karierze :)
arcos89
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 26
Rejestracja: czw wrz 14, 2006 4:01 pm
Skąd: Bieruń Nowy

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: arcos89 »

Płyta genialna lubię ją poprostu wymiękam, przy takich utworach jak " Caught Somewhere In Time" oraz " Heaven Can Wait". :!:


PS Apropo dzięki za temat panie "Nomad" dzięki, tobie i tematowi zaraz pójdzie w ruch album "Somewhere In Time". :)
Strangelander
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 28
Rejestracja: pt lut 10, 2006 12:31 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Strangelander »

Chyba na żadnej innej płycie Maiden z lat 80 nie czuć aż tak bardzo klimatu tamtej dekady...Postrzegam to za jako olbrzynią zaletę i musze powiedzieć że uwielbiam to syntetyzatorowe brzmienie na tym albumie. Niesamowicie plastyczny krążek...aż się chce nocą mknąć cadillakiem po ulicach Los Angeles, ewentualnie pływać w jeziorze podziwiając pełnie księżyca, a wszystko oczywiście w asyscie tamtych dzwięków :lol: . W dodatku mnóstwo ciekawych smaczków (jak chociażby te zwolnienia w Stranger in A Strange Land i Sea of Madness albo fantastyczna solówka w Caught...). A wszystko zagrane z klasą, fantazją i sporą dozą przebojowości. Płyta do której chce się wracać.
ODPOWIEDZ