BeBe pisze:Zawsze wiedziałem,że Blaze jest uber cieniak.
Posluchaj X Factora i pomysl 2 razy czy ktos inny potrafilby zrobic taki klimat na plycie.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
BeBe pisze:Zawsze wiedziałem,że Blaze jest uber cieniak.
Nie powiedziałbym, studyjnie to on jak dla mnie sobie całkiem dobrze radził.Ale Virtual XI zdupcył totalnie

Słuchałem.Dziku pisze:BeBe pisze:Zawsze wiedziałem,że Blaze jest uber cieniak.
Posluchaj X Factora i pomysl 2 razy czy ktos inny potrafilby zrobic taki klimat na plycie.
Dobrze powiedziane, jak dla mnie. Podpisuję się obiema rękoma.Matek pisze:kurde co jeden to mądrzejszy.... szacun dla Blaze'a za te dwa albumy i tyle. zaśpiewał je najlepiej jak mógł. ja bym na jego miejscu zwariowal przy takiej presji. przecież większoć ludzi pewnie wiedziała że im się blaze nie bedzie podobał zanim go uslyszeli.

"hallowed..." w ich wersji ta sie jeszcze słuchac, ale w/w kawałek to G**no nie do przetrawienia :pSzczurza Pomoc pisze:Ta wersja nie jest zła. Posłuchajcie sobie cover "Fear..." w wykonaniu Children of Bodom. To jest dopiero muzyczna kiszka stolcowa.

"Hallowed" znajdziesz np. na:Siwy pisze:o ile sie orientuje, to CoB scoverowalo tylko Aces High, Halloweda wykonaly kredki a Feara to nie wiem... moze tez kredki

NO! jeden co sie zna! Fear robil Graveworm a nie kredki i wbijcie se to do lba !CubeX pisze:Coverki "Feara" znajdziesz np. na:
- The Maiden Story (voc. Bernie Shaw),
- A tribute to the Beast vol. 2 (Graveworm),

Z uszu, nie dla uszuSzajba pisze:a to wykonianie feara przez Blaze i Doro to miód !
dla uszuStormshield pisze:Z uszu, nie dla uszu Wink
z uszuSzajba pisze:dla uszuStormshield pisze:Z uszu, nie dla uszu Wink