Ok nie robie rankingu I tak sie kazdy bedzie czepiał o jedno miejsce. Moge jedynie wymienić nienaruszalnych: Rob Halford, Bruce Dickinson, Geoff Tate, Freddie Mercury, Robert Plant, Ian Gillan, Ronnie James Dio. To tyle
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
technicznie? młody jesteś jeszcze więc wybaczę... dobra to by było na tyle.. chciałem tylko pokazać że nie da się zrobić rankingu obiektywnego.
zresztą zostawmy ten temat bo i tak już wystarczająco zasmieciliśmy ten temat.
Ok zaczelo sie od tego ze ludzie wychwalaj po niebiosa Jamesa stawiajac go nad Dio czy Gillanem. Ranking bedzie subiektywny - zgodze sie. Są jednak pewne granice i stawiac Jamesa nad takimi wokalistami to juz przesada. Można bardziej go lubić ale nie powiedziec że jest lepszy od Gillana czy Dio. Rzeczywiscie ocenic czy Halford czy Dickinson jest lepszy to jest problem ale umiejetnosci James odstają od tych najlepszych i to widac gołym okiem. Może zaraz zobacze ranking gdzie James bedzie na pierwszym miejscu Jesli tak to niech ludzie nazywają te rankingi np. Ulubieni wokaliści Jasia Kowalskiego i będzie ok.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Tak to nie. Niektórzy wokaliści bez umiejętności specjalnych potrafią tak drzeć ryja że aż ciary przechodzą, a nie zawsze się to udaje tym najlepszym. Ale dobra koniec offtopa, bo zaraz drugiego warna dosanę.
prawdziwy fan Mety powie..."do mnie ten zespół skonczyl sie po 1998 roku...St. Anger nie jest tym co mi sie tak bardzo podoba..czekam..moze nagraja cos lepszego...a Iron Maiden i tak sa "nieśmiertelni"
Jack87 pisze:prawdziwy fan Mety powie..."do mnie ten zespół skonczyl sie po 1998 roku...St. Anger nie jest tym co mi sie tak bardzo podoba..czekam..moze nagraja cos lepszego...a Iron Maiden i tak sa "nieśmiertelni"
Dupa prawda, że tak powiem.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
prawdziwy fan Mety powie..."do mnie ten zespół skonczyl sie po 1998 roku...St. Anger nie jest tym co mi sie tak bardzo podoba..czekam..moze nagraja cos lepszego...a Iron Maiden i tak sa "nieśmiertelni"
prawdziwy fan Mety powie, że skończyła się na Kill em All.
prawdziwy fan Mety powie..."do mnie ten zespół skonczyl sie po 1998 roku...St. Anger nie jest tym co mi sie tak bardzo podoba..czekam..moze nagraja cos lepszego...a Iron Maiden i tak sa "nieśmiertelni"
prawdziwy fan Mety powie, że skończyła się na Kill em All.
Przecież to Nirvana była , Meta na Nevermind.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.