The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
dobra,ja już nie nie piszę może jest tak,że chłopaki grają teraz to co właśnie chcą, pisałem to jak wyszedł A MAtter..i teraz tylko się utwierdzam w tej tezie, może tak zawsze chcieli grać, i teraz kiedy mają już taką pozycję mogą sobie na to pozwolić, nie zważając na krytykę...tyle ,że każdy ma prawo do tej krytyki tymbardziej Ci którzy ich wspierają kupowaniem płyt, uczestniczeniem w koncertach i ogólnie słuchając ich od lat ,mi się nie musi wszystko podobać, co ciekawe totalnie krytykowane X Factor czy Dance of Death to dla mnie ,zwłaszcza Factor świetne rzeczy , ba nawet Virtual XI mi bardzo urósł ostatnio
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1472
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Jak dla mnie Maiden to głównie zespół koncertowy. Jest to jeden z niewielu zespołów, które na żywo brzmią lepiej niż w studiu. Po co zastuszowywać coś co jest nie tak skoro na koncertach właśnie TO będzie nie tak i ludzie będą rozczarowani? Jak dla mnie fakt, że Bruce radzi sobie na długich trasach koncertowych i niemal nie widać problemów zasługuje na podziw.
Mi się płyta podoba i tyle
Mi się płyta podoba i tyle
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Gdyby nie Dickinson to Iron Maiden by już nie było.
Wolę, żeby śpiewał naturalnie, anie żeby w studio zrobili nie wiadomo co z jego wokalem, a potem na koncercie wyjdzie kiepsko.
Wolę, żeby śpiewał naturalnie, anie żeby w studio zrobili nie wiadomo co z jego wokalem, a potem na koncercie wyjdzie kiepsko.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Naturalnie dla Bruca na dzień dzisiejszy oznacza nisko 
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1472
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Dlatego jest tyle utworów, które się zaczynają powoli i spokojnie. Bo Bruce sobie teraz z tym radzi. A jeśli ma tylko mruczeć gdzieś w tle cały utwór to wolę żeby śpiewał wysoko.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Może nawet nie nisko, ale zdecydowanie niżejvyrus pisze:Naturalnie dla Bruca na dzień dzisiejszy oznacza nisko
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3950
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Moim zdaniem wokal Bruce`a jest tutaj dobry. Facet bardziej piał (w negatywnym znaczeniu słowa) w refrenie Legacy czy Montségur...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Gdyby został w 1993 to IM też by nie byłoGdyby nie Dickinson to Iron Maiden by już nie było.
Journeyman666
Szacunek do chłopsków, że nie podrasowywują głosu Bruce'a, ale mógłby śpiewać w tonacjach które mu bardziej leżą.
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Mi się wydaje, że gdyby Bruce zasiadł na spokojnie w studiu i doszlifowywał każdą partię, to i wysokie tonacje by wyszły dobrze. Niestety tak nie jest i chyba już nigdy nie będzie, przez co faktycznie lepiej słucha się nowej płyty Ozzy'ego 
BTW: ciekawe ile by trzeba było dać kasy wytwórni, aby uzyskać prawa autorskie do miksów i móc wszystko zrobić samemu
Dać się pewnie da, bo inaczej nie istniałyby takie rzeczy jak MFSL... tylko jakie to mogą być pieniądze? 
BTW: ciekawe ile by trzeba było dać kasy wytwórni, aby uzyskać prawa autorskie do miksów i móc wszystko zrobić samemu
You must gather your party before venturing forth.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
No dobrze, skupiacie się na pianiu Bruce'a, ale co ze stroną muzyczną? Moim zdaniem jest o niebo lepiej niż na AMOLADzie, bardzo pomysłowo i melodyjnie.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
eee no bez przesady, muzyka jest ważna,ale jednak ważna też jest świadomość ,że wykonał ją nasz ukochany lub jeden z ukochanych zespołówsoulburner pisze:Mi się wydaje, że gdyby Bruce zasiadł na spokojnie w studiu i doszlifowywał każdą partię, to i wysokie tonacje by wyszły dobrze. Niestety tak nie jest i chyba już nigdy nie będzie, przez co faktycznie lepiej słucha się nowej płyty Ozzy'ego
BTW: ciekawe ile by trzeba było dać kasy wytwórni, aby uzyskać prawa autorskie do miksów i móc wszystko zrobić samemuDać się pewnie da, bo inaczej nie istniałyby takie rzeczy jak MFSL... tylko jakie to mogą być pieniądze?
a moim gorzej, wprawdzie na A Matter...sola nie były na jakimś niewiadomo jak wysokim poziomie, ale takie momenty jak pierwsze solo w Brighter Adriana ,harmonie w These Colours Dont Run bądź Longest Day czy ogólnie cała instrumentalna częśc The Legacy to rzeczy na najwyższym Maidenowskim poziomie ,tego nie widzę na ostatnim krążku....a tak w ogóle to coraz wyżej stawiam pod tym względem Dance of Death, przecież do Dave wyprawia na Age of Innosence czy Rainmakerze, a Adrian na Face in the Sand czy cała trójka w Dance of Death czy Paschendale to są rzeczy ocierające się o najwyższy poziomdostoevsky pisze:No dobrze, skupiacie się na pianiu Bruce'a, ale co ze stroną muzyczną? Moim zdaniem jest o niebo lepiej niż na AMOLADzie, bardzo pomysłowo i melodyjnie.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Szacunek? Przecież to standard, gdzie Wy żyjecie? Kogo obchodzi, czy zaśpiewał to z mniejszą, czy większą dawką elektroniki, w studiu ma brzmieć perfekcyjnie.ttomasz pisze:Szacunek do chłopsków, że nie podrasowywują głosu Bruce'a
Co trafia do większego grona słuchaczy? Co jest wizytówką zespołu?
Manson brzmi fatalnie na żywo, w studiu super. Co mnie obchodzi, jak brzmi na żywo, skoro płyta towarzyszy mi "na co dzień", koncert jest raz na ruski rok (na który i tak nie pojadę).
Zresztą, Soulburner pisał to setki razy..
ale, tak tak, "maiden to zespół koncertowy"itd. Właśnie takie myślenie Harrisa doprowadziło do takiego stanu rzeczy, jaki mamy obecnie.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
no ja też nie widzę związku, studio to studio a koncert to koncert to są jak mówił Brian May z Queen zawsze zupełnie dwa inne podejścia do muzyki, do utworu, co szkodzi wykonaniu koncertowemu to ,ze w studio jest perfekcyjnie? nawet jeśli wersja koncertowa będzie brzmieć inaczej ,dużo inaczej to cóż z tego? tylko nabierze spontaniczności i nowego wyrazu ,zresztą z tego co wiem to dopiero od A Matter..stosują tę technikę ,a przecież kompozycje z BNW czy DoD live wychodziły raczej lepiej niż gorzej
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1472
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
I ja z takiego stanu Syzygy jestem zadowolony. Posłuchaj Rihanny, ona ponoć brzmi w stuidu fenomenalnie. Życzę Ci żeby Ci jej płyty towarzyszyła na codzień 
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
No wiadomo, że muzyka jest ważna. Iron Maiden to mój ulubiony zespół. Ale kiedy jest źle, to jest źle i ślepą miłością się tego nie przeskoczy. Co do samej warstwy muzycznej, to pisałem już, że jest dużo bardzo ciekawych motywów i można by rzec, że płyta mi się podoba. Ale co z tego, że nie mogę się nią delektować i wyłączam po kilku utworach - ze zmęczenia samą produkcją i umęczonym Dickinsonem?
Bardzo mnie to smuci - naprawdę nie jestem zadowolony z tego, że piszę takie rzeczy. Miałem wielką nadzieję, że zespół i Shirley wyciągną z AMOLAD najlepsze elementy brzmienia i poprawią te, które były niedoskonałe. Niestety, TFF mieści się gdzieś pomiędzy DoD a AMOLAD.
edit:
Bardzo mnie to smuci - naprawdę nie jestem zadowolony z tego, że piszę takie rzeczy. Miałem wielką nadzieję, że zespół i Shirley wyciągną z AMOLAD najlepsze elementy brzmienia i poprawią te, które były niedoskonałe. Niestety, TFF mieści się gdzieś pomiędzy DoD a AMOLAD.
edit:
Rihanna w studiu brzmi fenomenalnie. A na koncercie... brzmi bosko, szczególnie z zespołem - powstaje wtedy bardzo ciekawa mieszanka poprockowa z dość ostrymi gitarkami. Kumpel mnie Rihanną ciągle męczy, więc trochę wiemJourneyman666 pisze:I ja z takiego stanu Syzygy jestem zadowolony. Posłuchaj Rihanny, ona ponoć brzmi w stuidu fenomenalnie. Życzę Ci żeby Ci jej płyty towarzyszyła na codzień
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 2:23 pm przez soulburner, łącznie zmieniany 1 raz.
You must gather your party before venturing forth.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Też mi się wydaje, że wokal Bruce'a jest taki, jaki miał być, bo gdyby nie był, to by poprawili, więc albo jest po prostu dobry, albo ekipa IM ogłuchła i zamiast nagrywać płyty organizuje sobie jam sessions rejestrowane przez producenta, który sobie to nagrywa przez mikrofon i co pare lat stwierdza - no dobra, jest 10 kawałków, można to wydać
Sądzę, że taki efekt był zamierzony, a jak wiadomo, nie wszystko, nie każdemu leży (socjalizm się nie sprawdził jak wiadomo). Mi się tam zajebiście podoba. 
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Powinni się bardziej przykładać, układać piosenki tak aby wokalista miał jak śpiewać. Chciałbym aby w studiu brzmiał świetnie, ale nie uciekając się do jakiś sztucznych zmian.Szacunek? Przecież to standard, gdzie Wy żyjecie? Kogo obchodzi, czy zaśpiewał to z mniejszą, czy większą dawką elektroniki, w studiu ma brzmieć perfekcyjnie.
Co trafia do większego grona słuchaczy? Co jest wizytówką zespołu?
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Wiem, że nie powinienem tak pisać, uogólniać itd. ale...:
Metale są głusi.
Gra? Gra! Będzie pogo na koncercie i wuj! Jest gitara, jest solówka i nie krytykować
Metale są głusi.
Gra? Gra! Będzie pogo na koncercie i wuj! Jest gitara, jest solówka i nie krytykować
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1472
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
1. Brałeś kiedyś udział w pogo? Ja nie
2. Napisałem choć raz, cokolwiek o solówce? nie
3. Napisałem, że album ma obowiązek podobać się każdemu, albo że jest najlepszy w historii muzyki? nie
4. Ma prawo podobać mi się ten album? tak
5. Mam prawo sądzić, że wolę koncerty IM od studyjnych dokonań? tak
Więc o co chodzi?
2. Napisałem choć raz, cokolwiek o solówce? nie
3. Napisałem, że album ma obowiązek podobać się każdemu, albo że jest najlepszy w historii muzyki? nie
4. Ma prawo podobać mi się ten album? tak
5. Mam prawo sądzić, że wolę koncerty IM od studyjnych dokonań? tak
Więc o co chodzi?
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
A to zgoda.syzygy pisze:Wiem, że nie powinienem tak pisać, uogólniać itd. ale...:
Metale są głusi.
Gra? Gra! Będzie pogo na koncercie i wuj! Jest gitara, jest solówka i nie krytykować
Zwróciłeś mi uwagę na pianie i rzeczywiście zaczęło mi przeszkadzać, bo do tej pory skupiłem się na warstwie muzycznej i pomysłowości i jest naprawdę lepiej niż na AMOLADzie, na którym pojawiają się same oklepane patenty. Tutaj maidenowe patenty pojawiają się w El Dorado, The Alchemist, i gdzie niegdzie w reszcie kawałków.
Z tym pianiem to jest jak z tymi beznadziejnymi 'ślizgami' po strunach Janicka jak w riffie w The Legacy po 3ciej minucie. Jak już raz ktoś Ci zwróci na to uwagę, to wyłapujesz to w innych kawałkach, nie tylko Maiden, i tego słuchać się po prostu nie da.
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 2:32 pm przez dostoevsky, łącznie zmieniany 1 raz.

