Mój pierwszy utwór...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Son after sin »

Mój pierwszy utwór Maiden ? Hmmm ... mój ojciec był ich fanem, więc zawsze lecieli gdzieś w tle ..., ale pierwszy świadomy wybór, to było jak sam pod jego nieobecność wziałem do ręki "A Real Live One" (okładka z tymi kablami :D) i wrzuciłem do odtwarzacza. więc ... "Be Quick Or Be Dead" :D Od tego momentu moje życie zmieniło się nie do poznania :D

Przed moimi 10-tymi urodzinami ojciec zabrał mnie do sklepu muzycznego i pwiedział, żebym wybrał sobie płytę na urodziny jaką chcę. Wybrałem (po jego małej podpowiedzi, bo okładki Maiden wszystkie mi się podobały) "The Number Of The Beast" :D

Potem się dowiedziałem, że był to wybór podwójnie symboliczny, bo płyta została wydana dokładnie w tym samym dniu i miesiącu kiedy ja się urodziłem (choć inny rok;)), więc to musiał być znak, że będzie mi być potomkiem Bestii ;)

Potem
I don't give a fuck
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: ttomasz »

Son after sin pisze:Przed moimi 10-tymi urodzinami ojciec zabrał mnie do sklepu muzycznego i pwiedział, żebym wybrał sobie płytę na urodziny jaką chcę. Wybrałem (po jego małej podpowiedzi, bo okładki Maiden wszystkie mi się podobały) "The Number Of The Beast"
A Real... to 92, więc miałeś wtedy 25 lat, a to miał być pierwszy utwór...coś kręcisz ;-) chyba, że po zakupie nie odsłucahłeś.
Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Son after sin »

A gdzie ja pisałem, że miałem 20 parę lat ? ;)
I don't give a fuck
Awatar użytkownika
Bardock24
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 49
Rejestracja: śr lut 09, 2011 9:32 pm
Skąd: Zgierz

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Bardock24 »

Pierwszym moim utworem, który usłyszałem był Wicker Man i ogólnie Brave New World w 2000 roku ale wówczas mnie to nie porwało. Dopiero jak w klasie maturalnej pożyczyłem od kumpla Edward the Great i Dance of Death to się zaczęło na poważnie...
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: ttomasz »

Son after sin pisze:A gdzie ja pisałem, że miałem 20 parę lat ?
Wydedukowałem, że wtedy miałeś, skoro teraz masz 44 :razz:
Son after sin pisze:Mój pierwszy utwór Maiden ? Hmmm ... mój ojciec był ich fanem, więc zawsze lecieli gdzieś w tle ..., ale pierwszy świadomy wybór, to było jak sam pod jego nieobecność wziałem do ręki "A Real Live One" (okładka z tymi kablami ) i wrzuciłem do odtwarzacza. więc ... "Be Quick Or Be Dead" Od tego momentu moje życie zmieniło się nie do poznania
Nie rozumiem więc jak przed 10tymi urodzinami mogłeś słuchać TNOTB, skoro pierwszym krążkiem był A real i miałeś wtedy ok. 25 :twisted:
Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Son after sin »

Nie mam 44 lat ;)

Zburzyłem Ci koncepcję :D
I don't give a fuck
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: ttomasz »

To nie kłam w profilu :razz:
Son after sin
Eat me alive


Wiek: 44
Dołączył: 18 Wrz 2010
Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Son after sin »

Ty czytasz profile ? Ja tam wstawiłem pierwszą lepszą pierdołę, żeby się szybciej zarejestrować ;)
I don't give a fuck
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: ttomasz »

Wiek nie jest obowiązkowy, zresztą mniejsza z tym, offtop leci ;-)
etoo
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 145
Rejestracja: czw lut 24, 2011 10:28 am

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: etoo »

moim pierwszym w 2003 r be quick or be dead... wgniotło mnie w pufkie :D Moj tata zawsze znał Ironów ale tylko z okładek i nie kupił nigdy kasety bo myslał ze to "darcie mordy" ze wzgledu a Eddiego... no i pewnego dnia słchałem Fear of th dark no i sie zaczeło wciagnołem ojca :D od tamtej pory jezdzimy kazdy koncert w promieniu 1000 km... a tearza BEMOWO :D!!!!!
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3857
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: DeJMIeN Wielki »

2 minutes to midnight z LAD. Mialem ok.5 lat :mryellow: Ale fascynacja zaczęła się dopiero w okresie RIR
Awatar użytkownika
erni13
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 640
Rejestracja: czw gru 16, 2010 3:55 pm
Skąd: Erftstadt (D)

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: erni13 »

U mnie to było bodajże Number Of The Beast. NA początku też myślałem, że to satanistyczny utwór, ale wsłuchałem się w tekst.
Awatar użytkownika
karool
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 21
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 7:15 pm
Skąd: Kraków

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: karool »

moja przygoda z żelazną dziewicą rozpoczęła się dość specyficznie
w 2006 na obozie harcerskim kilku starszych kolegów miało koszulki Iron Maiden, a że byli oni dla mnie autorytetami po powrocie z obozu ogarnąłem 1. płytę dziewicy, pierszym utworem który słyszalem był Iron Maiden i Phantom of the opera
UP THE IRONS Keep f**king support METAL! \m/
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Pablo69 »

Pierwszym poznanym przeze mnie utworem był prawdopodobnie "Phantom of the Opera" lub "Fear of the Dark", z ciekowosci chciałem sprawdzić co kryje się za nazwą Iron Maiden.
vaktor
-#Invader
-#Invader
Posty: 235
Rejestracja: pt sie 12, 2011 5:04 pm
Skąd: Krapkowice

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: vaktor »

Mój pierwszy, i jak się okazało, do dzisiaj jedne z ulubionych kawałków dziewicy to "Two minutes to midnight". A poznałem go grając w... GTA Vice City :D po prostu się w nim zakochałem, słuchałem go na okrągło. Potem poprosiłem brata żeby załatwił mi więcej kawałków od nich. Po tygodniu przyniósł płytę z Brave New World, która wtedy niezbyt mi się podobała, lecz na pomoc przyszedł kumpel który puścił mi kawałek "Aces High", to jużbyła miazga. Jednakże moje zamiłowanie do Dziewicy trwa do dzisiaj :) a wszystko zaczęło się od Two minutes to midnight ;)
Awatar użytkownika
leomessi69
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 37
Rejestracja: ndz sie 14, 2011 12:47 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: leomessi69 »

Mój pierwszy utwór? Tata miał kiedyś składankę "Best of the Beast". Jak byłem mały to lubiłem grzebać ojcu w płytach i słuchać ich na słuchawkach.
I tym sposobem w wieku lat 11 usłyszałem "The Number of the Beast" a potem i całą zawartość albumu :)
Awatar użytkownika
Gorki
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 38
Rejestracja: czw kwie 14, 2011 5:46 pm
Skąd: Warszawa

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Gorki »

Mój pierwszy utwór Ironów.... hmmm.... bo było "2 Minutes To Midnight" z GTA Vice City na stacji V Rock, jakieś 2 lata temu. Wtedy, pomyślałem sobie, hmmm, fajne, jak każda muzyka z lat 80. ;-) . Po jakimś czasie usłyszałem w gameplay'u GTA The Lost Of Damned to charakterystyczne intro z "Run To The Hills", po prostu magia, już sam początek mnie zachwycił, więc chciałem posłuchać całego utworu, niestety nie znałem tytułu. Na szczęście, kolega (michalhusta) pożyczył mi Frets Of Fire (takie Guitar Hero na PC) i tam właśnie było kilka utworów Ironów ("Run To The Hills", "The Trooper" oraz "The Number Of The Beast"). Pomyślałem: nazwa "Iron Maiden" obiła mi się kiedyś o uszy, to zobaczymy jak brzmią. Włączyłem "Run To The Hills" i..... TAK!!! To było to. Przez kilka dni słuchałem tylko i wyłącznie tego kawałka, póżniej "spróbowałem" "The Trooper" i też było powalające, do "The Number Of The Beast" musiałem się trochę przyzwyczajać, ale to mam za sobą. Póżniej przekonałem mojego kolegę do tych utworów, on ściągnął "Powerslave" i "Seventh Son Of A Seventh Son", słuchaliśmy, coraz bardziej wsiąkaliśmy w Ironów, aż w końcu udaliśmy się do najbliższego Media Markt'u i tam zakupiłem swe pierwsze płyty: "Iron Maiden" oraz "Brave New World" zaś mój towarzysz "A Matter Of Life And Dead", tak więc zaczęła się moja przygoda z Iron Maiden.
Ostatnio zmieniony ndz sie 21, 2011 3:13 pm przez Gorki, łącznie zmieniany 1 raz.
vaktor
-#Invader
-#Invader
Posty: 235
Rejestracja: pt sie 12, 2011 5:04 pm
Skąd: Krapkowice

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: vaktor »

Widze że kolega z pierwszym utworem poznał się dokładnie tak jak ja :)
Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 192
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: michalhusta »

Widzę już że kolega Gorki już napisał i moją Historię (nie całą ale jakieś epizody są). Ja już swoją napisałem w temacie "czy Iron Maiden to twój muzyczny numer 1" Aha i też właśnie zaczynałem od Vice City :)

Edit.
Gorki pisze:Póżniej przekonałem mojego kolegę do tych utworów, on ściągnął "Powerslave" i "Seventh Son Of A Seventh Son"
tutaj to nikt mnie nie musiał namawiać i przekonywać(ktoś tu pokręcił historię) ;-) ponieważ Powerslave sam wybrałem ze względu na wspaniałą okładkę tak samo i seveth son.

Takie sprostowanie ;-)
Ostatnio zmieniony śr sie 24, 2011 8:04 pm przez michalhusta, łącznie zmieniany 1 raz.
Maiden England!
vaktor
-#Invader
-#Invader
Posty: 235
Rejestracja: pt sie 12, 2011 5:04 pm
Skąd: Krapkowice

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: vaktor »

Jest nas 3 :D a i na pewno więcej :P Bo Two minutes to midnight to chyba najlepszy utwór w GTA Vice City :P
ODPOWIEDZ