""Ten program wygląda mi na jedno wielkie g**no" - w zupełności sie zgodzę. Kolejny syf dla prostych ludzi, w którym będą powtarzać do znudzenia "wyśli sms". Na myśl o takich programach typu "Mam talent", "Jak oni coś tam robią" po prostu dostaje bulwersa.
Bruce Dickinson
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Paluch24pl
- -#Charlotte

- Posty: 15
- Rejestracja: wt mar 22, 2011 9:34 pm
- Skąd: Reda k. Gdyni
Re: Bruce Dickinson
Odnosze wrażenie, że autor tego tekstu chciał przkazać coś w stylu "jest wokalistą w grupie heavy metalowej, a boi sie wystąpić w pojedynku na głosy"
""Ten program wygląda mi na jedno wielkie g**no" - w zupełności sie zgodzę. Kolejny syf dla prostych ludzi, w którym będą powtarzać do znudzenia "wyśli sms". Na myśl o takich programach typu "Mam talent", "Jak oni coś tam robią" po prostu dostaje bulwersa.
""Ten program wygląda mi na jedno wielkie g**no" - w zupełności sie zgodzę. Kolejny syf dla prostych ludzi, w którym będą powtarzać do znudzenia "wyśli sms". Na myśl o takich programach typu "Mam talent", "Jak oni coś tam robią" po prostu dostaje bulwersa.
BRAVE DARK WORLD
Re: Bruce Dickinson
Jakby szukał wiekszej sławy i większego poklasku dla siebie to pewnie by sie zgodził na The Voice.
Mam wrażenie że w tego typu show największymi gwiazdami są jurorzy i to jak zbesztają lub pochwalą kandydata na gwiazdę a nie ci początkujący adepci muzyki .
Poza tym tzw. gwiazd muzyki nie kreuje sie w tego typu programach i Bruce dobrze o tym wie .
Mam wrażenie że w tego typu show największymi gwiazdami są jurorzy i to jak zbesztają lub pochwalą kandydata na gwiazdę a nie ci początkujący adepci muzyki .
Poza tym tzw. gwiazd muzyki nie kreuje sie w tego typu programach i Bruce dobrze o tym wie .
Who motivates the motivator
Re: Bruce Dickinson
O ile dobrze zrozumiałem:matik pisze: Poza tym tzw. gwiazd muzyki nie kreuje sie w tego typu programach i Bruce dobrze o tym wie .
http://pl.wikipedia.org/wiki/Monika_Brodka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kasia_Cerekwicka
A on sam uniósł się honorem tak samo jak zrobił to Maleńczuk. Z tym że Maleńczuk jakby po fakcie zrozumiał o co chodzi. Podzielam zdanie, że odmowa to nic wielkiego.
Re: Bruce Dickinson
Eee.. natolatka czy nie:-) Babska ocena
Fakt jest taki - Bruce jest jak wino - czym starsze tym lepsze :-)
-
Robercikk
Re: Bruce Dickinson
I dobrze, że odmówił. Te wszystkie programy są po prostu żałosne, naciągają tylko ludzi na smsy.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Bruce Dickinson
Byłby bardziej dla mnie wiarygodny gdyby nie lansował swojego syna,który jest równie "utalentowany" co Ci którzy biorą udział w tych programach,ale co do samego meritum racja,tyle,że Bruce czasami używa takiego efekciarskiego słownictwa,co sprawia,że oprócz wyrażenia zdania,chce jeszcze pozować na pierwszego w walce z komercją,a nim nigdy nie był,ani Iron Maiden i chwała Bogu,bo pewnie zespół grałby jakąs asłuchalną awangardę i do tego artystyczną ,Iron Maiden to komercja i dlatego ich słucham tak jak Priest,Black Sabbath,Saxon,Deep Purple,Thin Lizzy,Scorpions itd.
Re: Bruce Dickinson
Gorszy był Harris ze swoją córeczką
chociaż ona przynajmniej była ładna 
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1472
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Bruce Dickinson
Czy uważasz, że Monika Brodka albo Kasia Cerekwicka to gwiazdy? Uważasz je za dobre wykonawczynie? Jak dla mnie to żadna z nich nie jest nawet przeciętna w swojej branży. Cerekwicka zaistniała jednym utworem, Brodka ma ich niewiele więcej i z pewnością nie można jej nazwać gwiazdą. Wyobrażasz sobie Bruce'a komentującego śpiew Brodki albo Cerekwickiej?Demon pisze:O ile dobrze zrozumiałem:matik pisze: Poza tym tzw. gwiazd muzyki nie kreuje sie w tego typu programach i Bruce dobrze o tym wie .
http://pl.wikipedia.org/wiki/Monika_Brodka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kasia_Cerekwicka
A on sam uniósł się honorem tak samo jak zrobił to Maleńczuk. Z tym że Maleńczuk jakby po fakcie zrozumiał o co chodzi. Podzielam zdanie, że odmowa to nic wielkiego.
Bruce dobrze wypada jako prezenter, dobrze wypadał w Never mind the buzzcocks. Ale jako juror to chyba nie jest dobry pomysł.
Re: Bruce Dickinson
Sądze ze gdyby Bruce zobaczył troche więcej funtów to nie musiałbym sobie tego wyobrazacJourneyman666 pisze:Wyobrażasz sobie Bruce'a komentującego śpiew Brodki albo Cerekwickiej?
Re: Bruce Dickinson
@Journeyman666
Po pierwsze odpowiedziałem na kwestię "w takich programach nei kreuje się gwiazd", a nie "uważam je za objawienie polskiej sceny muzycznej".
Po drugie są to gwiazdy jakby nie patrzeć. Zrobiły karierę na skalę krajową. Na pewno miały swoje 5 minut (a przypuszczam, że nawet więcej) w radiu i w telewizji. Bez względu na to za jakie wykonawczynie je mamy, są gwiazdami ;]
Po trzecie Cerekwicka miała więcej kawałków, które osiągnęły sukces, ale większość to teksty "odejdź, nie chcę cię znać, nei przebaczę ci, idź precz" i takie tam pierdoły.
A co do Bruce'a komentującego takie piosenkarki... przecież w programach telewizyjnych rzadko zdarza się wykonawca ciężkiego rocka. Ten program na pewno nie ma na celu promocję hard rocka i metalu. Widziałeś Mam Talent, albo jeden z bliźniaczych programów? Najcięższy kawałek jaki tam spotkałem to You Shook Me All Night Long. Tam się stawia na muzykę popularną, akceptując propozycję na stanowisko jurora musiałby odnosić się do takich wykonawców.
A tak w ogóle to o co Ci chodzi, bo nie do końca rozumiem czego się czepiasz?
Po pierwsze odpowiedziałem na kwestię "w takich programach nei kreuje się gwiazd", a nie "uważam je za objawienie polskiej sceny muzycznej".
Po drugie są to gwiazdy jakby nie patrzeć. Zrobiły karierę na skalę krajową. Na pewno miały swoje 5 minut (a przypuszczam, że nawet więcej) w radiu i w telewizji. Bez względu na to za jakie wykonawczynie je mamy, są gwiazdami ;]
Po trzecie Cerekwicka miała więcej kawałków, które osiągnęły sukces, ale większość to teksty "odejdź, nie chcę cię znać, nei przebaczę ci, idź precz" i takie tam pierdoły.
A co do Bruce'a komentującego takie piosenkarki... przecież w programach telewizyjnych rzadko zdarza się wykonawca ciężkiego rocka. Ten program na pewno nie ma na celu promocję hard rocka i metalu. Widziałeś Mam Talent, albo jeden z bliźniaczych programów? Najcięższy kawałek jaki tam spotkałem to You Shook Me All Night Long. Tam się stawia na muzykę popularną, akceptując propozycję na stanowisko jurora musiałby odnosić się do takich wykonawców.
A tak w ogóle to o co Ci chodzi, bo nie do końca rozumiem czego się czepiasz?
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1472
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Bruce Dickinson
Nie czepiam się niczego. Kwestionuję gwiazdorstwo wymienionych przez Ciebie wokalistek. To, że na chwilkę zaistniały, nie czyni z nich gwiazd. Dlatego moim zdaniem, taki program nie sprzyja wyłanianiu talentów i jurorzy bardzo dobrze o tym wiedzą.
A tak a propos Mam talent i tego typu show... Z każdego z tych programów widziałem po 2, może po 3 odcinki.
Pamiętasz Krzysia Zalewskiego? Z tego co pamiętam to pozwalał sobie na cięższe utwory.
A tak a propos Mam talent i tego typu show... Z każdego z tych programów widziałem po 2, może po 3 odcinki.
Pamiętasz Krzysia Zalewskiego? Z tego co pamiętam to pozwalał sobie na cięższe utwory.
Re: Bruce Dickinson
Ja nie jestem ich fanem, ja tylko podałem przykłady ludzi wypromowanych przez te programy. Ich gwiazdorstwo... no nie wiem jakie są kryteria bycia gwiazdą, ale moim zdaniem to są względne kryteria, szkoda się kłócić 
Dobra, Zalewski może być, ale takich jak on było ilu? Słyszałem o jakimś rockowym zespole w Must Be The Music (nie oglądałem, nie wiem), a tak to w pozostałych tych programach... no raczej to nie są show promujące heavy metal :]
W każdym razie jakby zaakceptował musiałby się nastawić na ocenianie wykonawców muzyki popularnej ;]
Dobra, Zalewski może być, ale takich jak on było ilu? Słyszałem o jakimś rockowym zespole w Must Be The Music (nie oglądałem, nie wiem), a tak to w pozostałych tych programach... no raczej to nie są show promujące heavy metal :]
W każdym razie jakby zaakceptował musiałby się nastawić na ocenianie wykonawców muzyki popularnej ;]
Re: Bruce Dickinson
Swoją drogą, to co ten Krzysiu Zalewski zrobił później ciekawego? Jeden przeciętny album i kilka lat koncertów na koncertach typu dni gminy. W czym nie byłoby nic złego, gdyby jeszcze fajną muzykę nagrywał. Niestety, tego typu programy nie są żadną kuźnią talentów, bo tam talent kandydata jeszcze rzeczą, która się najmniej liczy. Owszem, talent musi być, aby się tam dostać i wygrać. Ale zostaje się uwięzionym w produkcyjnej machinie, która ma przynieść kasę producentom oraz jurorom - prawdziwym gwiazdom tego typu programów. Machinie, która potem decyduje o każdym kroku "szczęśliwca", eksploatując go już nie przez warholowskie 15 minut, ale raczej 30 sekund.
Nie ma się czym podniecać, dlatego tego typu rzeczy oglądam tylko od przypadku do przypadku, przeważnie podczas wizyt u rodziny/znajomych, którzy to lubią.
Nie ma się czym podniecać, dlatego tego typu rzeczy oglądam tylko od przypadku do przypadku, przeważnie podczas wizyt u rodziny/znajomych, którzy to lubią.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Bruce Dickinson
Stary,mam do Ciebie szacunek,masz w cholerę dobry gust muzyczny i generalnie wiesz o co w tym wszystko chodzi więć napiszę Ci troszkę o Zalewskim. Wprawdzie przepisze co napisałem o nim na forum judaspriest bo nie ma sensu pisać tego samego ,ale chyba to nie robi róznicyDemon pisze:Ja nie jestem ich fanem, ja tylko podałem przykłady ludzi wypromowanych przez te programy. Ich gwiazdorstwo... no nie wiem jakie są kryteria bycia gwiazdą, ale moim zdaniem to są względne kryteria, szkoda się kłócić
Dobra, Zalewski może być, ale takich jak on było ilu? Słyszałem o jakimś rockowym zespole w Must Be The Music (nie oglądałem, nie wiem), a tak to w pozostałych tych programach... no raczej to nie są show promujące heavy metal :]
W każdym razie jakby zaakceptował musiałby się nastawić na ocenianie wykonawców muzyki popularnej ;]
fragmenty wywiadów pokazuja swietnie jego podejscie do muzyki
dziennikarz-Można się było spodziewać, że nagrasz płytę w klimatach Ironsów. Niektórzy się tego bali, bo to w pewnych kręgach jednak obciach. Tymczasem Twój debiut brzmi zupełnie inaczej. Słychać tu i Sabbath, ale też Alice In Chains czy starsze Soundgarden.
K.Z-Wiesz, to proste. W "Idolu" mogło się wydawać, że jakoś tam jestem muzycznie ukształtowany, natomiast od tego czasu poznałem po prostu mnóstwo innej muzyki. Nie mam kompleksu małego miasteczka, dobrze mi w Lublinie, ale po prostu wiele rzeczy tam do mnie nie docierało. Jakoś załapałem się na tę bajkę metalową i tego się trzymałem, natomiast dzięki "Idolowi" poznałem masę nowych ludzi, którzy puszczali mi najrożniejsze rzeczy. Na przykład bracia Tużnikowie, którzy tańczą w Teatrze Wielkim, moi dobrzy koledzy. Na imprezie po paru piwkach zacząłem włączać starocie w stylu Helloween, 'Painkillera' Judasów itp. a oni każdy numer łapali, znali teksty, więc się zgadaliśmy i przez nich poznałem Audioslave, część rzeczy Alice In Chains, których nie znałem. I siedzieliśmy podjarani, świeciły nam się oczy i tak zaczęliśmy się odwiedzać i słuchać wspólnie płyt. Bors, to kolejny tego typu świr. Wiesz, ja mam 19 lat i słucham teraz wszystkiego co mi wpadnie w rękę. A Iron Maiden? Nadal myślę, że jest zajebiste, ale mam świadomość, że szczyt kariery mieli 20 lat temu i w tej chwili ładowanie się w takie klimaty jest wtórne i dość śmieszne.Mam kilka koszulek Maidenów i cała ta jazda wydaje mi się zabawna. Myślę, że oni sami mają już duży dystans do całej tej otoczki i chyba zawsze mieli. To wszystko jest podane z jakimś tam przymrużeniem oka. Po prostu swoisty rockowy teatr - malowanie się, przebieranie, robienie groźnych min. To samo z Dream Theatre. Już sama nazwa to potwierdza. To spektakl. Gdy miałem 15 lat to mi się naprawdę podobało. Nawet Manowar, byłem na koncertach Atrosis, wtedy to mnie bawiło, bo w tym wieku to rajcuje. Ale nie będę już przecież śpiewał o "zranionym dziewiczą krwią księżycu" i takich bzdur.
FRAGMENT INNEGO WYWIADU ROK WCZEŚNIEJ
dziennikarz-Te dwa utwory różnią się charakterem od reszty płyty, są jak gdyby stworzone po to, aby mogło je grać radio.
K.Z No tak, ale to wszystko to nie jest taką słodką bajką, że po "Idolu" od razu dostajesz dwa Mercedesy. Mnie na tym absolutnie nie zależy, ale z drugiej strony, gdy jedzie się na koncerty, trzeba się bić o każde dziesięć osób! Gdy graliśmy w Gorzowie, było niecałe dwieście osób, a miesiąc wcześniej grał tam Acid Drinkers i nie było setki! Tak ludzie chodzą na koncerty. A dlaczego? Bo nie ma rock and rolla w mediach, do ku**y nędzy!
Ludzie przyjdą na koncert, jeśli w radiu będzie napier***ana gitarowa muzyka, bo po prostu nie będą mogli się od niej opędzić i zaczną jej słuchać. Więc trzeba jakoś te rockowe gitary do radia przemycać, wszelkimi środkami. Wszystkie radia orzekły oczywiście: "Płyta jest zbyt rockowa i ch** wam w d***". Po zażartych dyskusjach poszedł w końcu numer "Znikam", który zwrotkę ma dość umiarkowaną, ale w klimacie - gdyby mi się to nie podobało, to bym nie śpiewał - natomiast refren jest zaje***ty, z naprawdę dużym kopem. Na koncertach wypada różnie, bo jeszcze krótko go gramy, ale ma naprawdę duży potencjał, wpada w ucho i przygważdża, moim zdaniem.
Czyli z jednej strony ostroznosc w tworzeniu muzyki by nie byla zbyt obciachowa,a z drugiej dosc prymitywne wypowiedzi które maja niby swiadczyc o byciu metaloffcem, przy tym fatalny gust, typu wszystko co nie jest pop,techno i rap jest super, tzn tak bylo w 2004. r. a teraz co
OSTATNIO PRZECZYTANE
W 2003 roku, gdy wygrywał telewizyjnego "Idola", Zalewski był żarliwym wyznawcą Iron Maiden, ubranym w obowiązkową "ramoneskę" i glany. W tym roku z grupą Japoto wyda album, któremu bardzo blisko do off-jazzu i post-rocka, a bardzo daleko do metalu.
Dream Theater, Artrosis, Metallica, Acid Drinkers, Dżem - takich idoli miał długowłosy, dwudziestoletni Zalewski.
Kid Koala, David Sylvian, Brian Eno, Fela Kuti - na nich powołuje się świdniczanin obecnie. Spora zmiana, prawda? Wizerunek też się zmienił. Zamiast włosów do ramion - króciutka fryzura, zamiast skórzanej kurtki - kolorowe, fantazyjne koszule. Na zapowiadanej na październik płycie
(jej fragmenty znajdują się na stronie myspace zespołu i serwisie last.fm) wrocławskiego projektu Japoto nie ma też śladu po rockowym krzyku wokalisty. Słychać, że Zalewski słuchał. Dużo słuchał. Głównie soulu, funku i współczesnych tuzów alternatywy. Do wymienianych wcześniej nazw i nazwisk dorzucić można jeszcze: Becka, Moloko, Radiohead, Mum, Bjork oraz Pogodno.
Ale tak to sie zwykle konczy, jak sie jest zbuntowanym dzieciakiem,który ubiera sie w skóre,ma piekne dlugie wlosy, i stawia w jednym rzedzie Hey,Acid Drinkers z legendami pokroju Deep Purple i Iron Maiden i jeszcze te gadki o komercji.
Az zacytuje mojego kumpla ""techno-ok, hip-hop -ok, disco-polo ok, byle nie alternatywny rock ""
I teraz już piszę z Sanktuarium
To jest po prostu smutne,a najbardziej smutne jest to jak wizerunek i otoczka ma wpływ na to wszystko. Ja dlatego z zasady wolę i wyżej stawiam takie Kombi facetów którzy robili sobie muzykę pop na dośc wysokim poziomie niż maksymalnie sztuczne Ona ,z durnymi tekstami dla zbuntowanych nastolatek. Prawda jest taka,że heavy-metal nigdy nei był w opozycji do popu ,bardziej do ogólnego fałszu. Pop nie symbolizuje wg.mnie niczego takiego strasznego,tak samo dance,disco czy rap, wolę to niż wydziwiały alternatywny rock ,w zasadzie pop,gdzie rockowe nie wiem na jakiej zasadzie są teksty, muzykę skierowaną dla zblazowanych studentów,którzy gardzą klasyką jako zaściankową.
I powiem jasno,nie oceniam tego jakiej kto lubi muzyki,nienawidzę tylko tych historii rodem z komedii dla nastolatków,gdzie ktoś nosi skórę,cały czas gada o "metalu" o "rózowym popie" a potem nagle ten metal to jest obciach i są te całe muzyczne poszukiwania,brednie. To jest obraz tyle typowy,co fałszywy.
Po pierwsze w tej muzyce nie chodzi o żadne niszczenie komercji,jak słucham komercyjnego pop-rocka utrzymanego na dobrym poziomie to sprawia mi to przyjemność,jak śpiewa np. Abba,Michael Jackson,Bee Gees,czy Phil Collins w bardziej przebojowych utworach. Te śmieszne gadania o "rózowych laskach" i technomułach to takie żałosne,gdyby nie takie postawy heavy-metal już dawno byłby szanowanym stylem jak bleus czy jazz. Te obwieszone łańcuchami w glanach wyglądających jak buty ortopedyczne" czarne laski"pozujące na intelektualistki zachowujące się jak idiotki, albo te pseudo-punki co muzykują na ulicach a ich rodzice wożą ich mercedesem do szkoły.
Z tego wszystkiego się wyrasta,na pewno bardziej niż z łażenia do dyskotek i jest to dlatego bardziej żałosne.
Muzyka to pasja,to siła ,to potęga ,z tym się jest na 100% zawsze
Re: Bruce Dickinson
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chyba sądzisz ze heavy metal nie jest muzyką popularnąDemon pisze:W każdym razie jakby zaakceptował musiałby się nastawić na ocenianie wykonawców muzyki popularnej ;]
Jasne, ze nie. Ale to raczej nie wina producentów, jurorów, tylko tego ze metal jest mniej popularny niz pop, czy tam rock, i sądze ze goscie którzy by wyszli i zagrali cover "Raining Blood" odpadli by szybko bo ludzie by na nich nie głosowali.Demon pisze: no raczej to nie są show promujące heavy metal :]
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: Bruce Dickinson
takie programy nigdy nie będą w żaden sposób promować metalu, może poza drobnymi wyjątkami w postaci jakiś hardrockowych zespołów, wdziałem że chyba w Must Be The Music był taki zespół, ale nie grał specjalnie ciężko.
znajomy mojego brata ze swoim zespołem poszli na casting to jednego z takich programów i w pierwszym etapie odrzucili ich, bo komisja stwierdziła, że ,,jest to program rozrywkowy i nie chcą tu czegoś takiego''. i to jest właśnie główny powód dlaczego metalu jest tam mało, bo to nie jest prosta, rozrywkowa muzyczka, która zgromadzi przed telewizorem zarówno emerytki jak i nastolatki.
Nie można oczywiście powiedzieć, że Maiden są całkowicie nieskomercjalizowani, bo gdyby to była prawda na pewno nie graliby koncertów dla tysięcy ludzi. natomiast uważam, że w dzisiejszym ,,metalowym biznesie'' i tak są słabo reklamowani, w przeciwieństwie np. do Metalliici czy Ozzy'ego. mi tam to bardzo pasuje
znajomy mojego brata ze swoim zespołem poszli na casting to jednego z takich programów i w pierwszym etapie odrzucili ich, bo komisja stwierdziła, że ,,jest to program rozrywkowy i nie chcą tu czegoś takiego''. i to jest właśnie główny powód dlaczego metalu jest tam mało, bo to nie jest prosta, rozrywkowa muzyczka, która zgromadzi przed telewizorem zarówno emerytki jak i nastolatki.
Nie można oczywiście powiedzieć, że Maiden są całkowicie nieskomercjalizowani, bo gdyby to była prawda na pewno nie graliby koncertów dla tysięcy ludzi. natomiast uważam, że w dzisiejszym ,,metalowym biznesie'' i tak są słabo reklamowani, w przeciwieństwie np. do Metalliici czy Ozzy'ego. mi tam to bardzo pasuje
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Bruce Dickinson
Jeszcze muszę dodać,żę ten koleś który występował z Judas Priest w Idolu Amerykańskim wyglądał jak koleś ze sklepu spożywczego,krótkie włosy,normalne ubranie,a gość jest megafanem Judas Priest od lat i naprawdę kocha ten zespół.
I to jest heavy-metal,tyle,że tam w USA nie ma durnowatego przeświadczenia,że metal jest dla nastolatków którzy muszą się tym wyszumieć
I to jest heavy-metal,tyle,że tam w USA nie ma durnowatego przeświadczenia,że metal jest dla nastolatków którzy muszą się tym wyszumieć
Re: Bruce Dickinson
I to jest esencja wszystkich moich wypowiedzi w tym temacie ;]death_busters pisze:takie programy nigdy nie będą w żaden sposób promować metalu, może poza drobnymi wyjątkami w postaci jakiś hardrockowych zespołów, wdziałem że chyba w Must Be The Music był taki zespół, ale nie grał specjalnie ciężko.
znajomy mojego brata ze swoim zespołem poszli na casting to jednego z takich programów i w pierwszym etapie odrzucili ich, bo komisja stwierdziła, że ,,jest to program rozrywkowy i nie chcą tu czegoś takiego''. i to jest właśnie główny powód dlaczego metalu jest tam mało, bo to nie jest prosta, rozrywkowa muzyczka, która zgromadzi przed telewizorem zarówno emerytki jak i nastolatki.
Nie można oczywiście powiedzieć, że Maiden są całkowicie nieskomercjalizowani, bo gdyby to była prawda na pewno nie graliby koncertów dla tysięcy ludzi. natomiast uważam, że w dzisiejszym ,,metalowym biznesie'' i tak są słabo reklamowani, w przeciwieństwie np. do Metalliici czy Ozzy'ego. mi tam to bardzo pasuje
Tutaj też dobrze to opisano ;]K.Z No tak, ale to wszystko to nie jest taką słodką bajką, że po "Idolu" od razu dostajesz dwa Mercedesy. Mnie na tym absolutnie nie zależy, ale z drugiej strony, gdy jedzie się na koncerty, trzeba się bić o każde dziesięć osób! Gdy graliśmy w Gorzowie, było niecałe dwieście osób, a miesiąc wcześniej grał tam Acid Drinkers i nie było setki! Tak ludzie chodzą na koncerty. A dlaczego? Bo nie ma rock and rolla w mediach, do ku**y nędzy!
Ludzie przyjdą na koncert, jeśli w radiu będzie napier***ana gitarowa muzyka, bo po prostu nie będą mogli się od niej opędzić i zaczną jej słuchać. Więc trzeba jakoś te rockowe gitary do radia przemycać, wszelkimi środkami. Wszystkie radia orzekły oczywiście: "Płyta jest zbyt rockowa i ch** wam w d***". Po zażartych dyskusjach poszedł w końcu numer "Znikam", który zwrotkę ma dość umiarkowaną, ale w klimacie - gdyby mi się to nie podobało, to bym nie śpiewał - natomiast refren jest zaje***ty, z naprawdę dużym kopem. Na koncertach wypada różnie, bo jeszcze krótko go gramy, ale ma naprawdę duży potencjał, wpada w ucho i przygważdża, moim zdaniem.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Bruce Dickinson
Ja tam wolę komercję jawną typu X Factor,Idol ,pop z MTV,niż ukrytą w rodzaju pozujących na rock, żółtodziobów,nie znoszę fałszu .
W zasadzie to w programach typu X Factor drażni mnie tylko to,że w polskich warunkach zawsze musi być tam Wojewódzki,jakby programy tego typu były robione by on miał robotę ,w zasadzie jest wszędzie...sami uczestnicy ,raz lepiej raz gorzej,poziom na pewno nie niższy niż u "alternatywnych" kapel,które grają co roku na juwenaliach, Coma,Myslovitz itd ,społecznie zaangażowane bajanie o niczym.
W zasadzie to w programach typu X Factor drażni mnie tylko to,że w polskich warunkach zawsze musi być tam Wojewódzki,jakby programy tego typu były robione by on miał robotę ,w zasadzie jest wszędzie...sami uczestnicy ,raz lepiej raz gorzej,poziom na pewno nie niższy niż u "alternatywnych" kapel,które grają co roku na juwenaliach, Coma,Myslovitz itd ,społecznie zaangażowane bajanie o niczym.
Re: Bruce Dickinson
To jest program, który odbywa się w określonej formule i tam pewne schematy muszą zaistnieć. Zaczynając od jurorów (jeden taki, drugi siaki itp.) poprzez występujące tam zespoły/osoby, a kończąc na finale i jego składzie. Tutaj nic nie dzieje się przypadkowo, bo jest wyreżyserowane i z góry są poczynione pewne założenia.death_busters pisze:odrzucili ich, bo komisja stwierdziła, że ,,jest to program rozrywkowy i nie chcą tu czegoś takiego''. i to jest właśnie główny powód dlaczego metalu jest tam mało,
To program rozrywkowy, który leci w telewizji komercyjnej. Jak łatwo się domyśleć ma za zadnie nabić kasę komu trzeba, a nie "promować", czy wynajdywać "talenty".
www.MetalSide.pl
