02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Koncert był fantastyczny. Plant formą wokalną zniszczył, za każdym razem gdy brał górki i słyszałem to jego charakterystyczne zaciąganie miałem ciary na plecach i na całym ciele.. Świetna pamiątka Wicker
Ja niestety nie dotrwałem :p bo byłem zmęczony i juz nie miałem sił uganiać się za Planciorem. Zdecydowanie jeden z najlepszych koncertów na jakim byłem. Prawdziwa duchowa pamiątka. Jak ten boot sie prezentuje jakosciowo?
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Co trzeba miec w glowie zeby dawac do podpisu takiej osobie pudelko sniadaniowe czy jakie ono tam bylo?
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
W przeciwieństwie do Ciebie, niektórzy mamy mózg w głowie.
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa, Torwar (02.08.2011)
Ten koncert wykreśliłem dawno z mojej listy po tym jak ogłosili ceny biletów odpowiednio :
220 pln – płyta tył
220 pln – trybuny
275 pln – płyta przód
550 pln – płyta przód
705 pln – VIP
Rzadko narzekam na ceny biletów, ale tym razem organizatorzy poprostu mocno przegieli... Ale, że nie udało mi się pojechać na koncert Nicka Cave 29 lipca do Wrocławia to pomyślałem, że gotówkę , którą miałem przeznaczoną na koncert Grindermana na Wyspie Słodowej przeznaczę na koncert Roberta Planta:) Kupiłem bilet na trybuny za 220zł. Sektor Y. Podczas supportu siedziałem sam na tej trybunie jak weszedł Robert Plant to siedziało już w tym sektorze uwaga, uwaga całe 3 osoby... Także poszedłem na inny sektor na wprost sceny, bo ochrona tego nie pilnowała... Też się zastanawiałem czemu na płycie są krzesełka i w ogóle niema miejsc stojących, ale poprosu jakby na tej płycie nie było tych krzeseł to byłby to marny widok dla Planta jakby zobaczył garstkę ludzi na płycie. Myślę, że było ok. 3 tys. może 3,5 tys. ludzi. Przypomniał mi się odrazu ubiegłoroczny koncert Mike Pattona z orkiestrą , bo miał troszkę podobny charakter niż ten Planta, ale na Pattonie było aż 5tys. ludzi, ale bilety na Mike Pattona były dużo tańsze, więc pewnie dlatego... Jednym słowem organizatorzy poprostu chcieli się dorobić na Plancie majątku, ale przez chore ceny na koncert nie wyszlo im to i weszłoby spokojnie drugie tyle osób gdyby nie ceny... Dobra nie nudze już o tych cenach hehehehe. Przejdzmy do koncertu:) Co tu dużo mówić koncert rewelacyjny! Plant mimo swoich 63 lat daję radę w przeciwieństwie do swoich rówieśników (Ozzy Osbourne czy Alice Cooper) Nie wiedziałem ,że podczas swoich solowych koncertów gra ąz tyle duzo utworów Led Zeppelin! Dla mnie to było na plus i jeszcze te inne aranżacje starych utworów Led Zeppelin - MISTRZOSTWO!!! Koncert trwał 1h 45min. z czego też byłem bardzo zadowolony!
Setlista :
01.) Black Dog (Led Zeppelin song)
02.) Down to the Sea
03.) Angel Dance (Los Lobos cover)
04.) Let The Four Winds Blow
05.) House of Cards (Richard & Linda Thompson cover)
06.) Somewhere Trouble Don't Go(Buddy Miller cover) (Sung by Buddy Miller)
07.) Monkey (Low cover)
08.) A Satisfied Mind(Porter Wagoner cover) (Sung by Darrell Scott)
09.) Thank You (Led Zeppelin song)
10.) Ocean of Tears(Big Maybelle cover) (Sung by Patty Griffin)
11.) Black Country Woman (Led Zeppelin song)
12.) In the Mood
13.) Please Read the Letter (Jimmy Page & Robert Plant cover)
14.) Misty Mountain Hop (Led Zeppelin song)
15.) Shine It All Around
16.) Ramble On (Led Zeppelin song)
Encore:
17.)Bron-Y-Aur Stomp (Led Zeppelin song)
18.) Gallows Pole (Led Zeppelin song)
Niektóre moje nagrania:
Thank You - http://www.youtube.com/watch?v=teProofJqKI
Please Read the Letter - http://www.youtube.com/watch?v=yABG9LL2tV4
Misty Mountain Hop - http://www.youtube.com/watch?v=AoPTMwd2ISE
Shine It All Around - http://www.youtube.com/watch?v=9EIkcRqDnqo
Ps. Pozdrawiam cię Wicker Man!
Ten koncert wykreśliłem dawno z mojej listy po tym jak ogłosili ceny biletów odpowiednio :
220 pln – płyta tył
220 pln – trybuny
275 pln – płyta przód
550 pln – płyta przód
705 pln – VIP
Rzadko narzekam na ceny biletów, ale tym razem organizatorzy poprostu mocno przegieli... Ale, że nie udało mi się pojechać na koncert Nicka Cave 29 lipca do Wrocławia to pomyślałem, że gotówkę , którą miałem przeznaczoną na koncert Grindermana na Wyspie Słodowej przeznaczę na koncert Roberta Planta:) Kupiłem bilet na trybuny za 220zł. Sektor Y. Podczas supportu siedziałem sam na tej trybunie jak weszedł Robert Plant to siedziało już w tym sektorze uwaga, uwaga całe 3 osoby... Także poszedłem na inny sektor na wprost sceny, bo ochrona tego nie pilnowała... Też się zastanawiałem czemu na płycie są krzesełka i w ogóle niema miejsc stojących, ale poprosu jakby na tej płycie nie było tych krzeseł to byłby to marny widok dla Planta jakby zobaczył garstkę ludzi na płycie. Myślę, że było ok. 3 tys. może 3,5 tys. ludzi. Przypomniał mi się odrazu ubiegłoroczny koncert Mike Pattona z orkiestrą , bo miał troszkę podobny charakter niż ten Planta, ale na Pattonie było aż 5tys. ludzi, ale bilety na Mike Pattona były dużo tańsze, więc pewnie dlatego... Jednym słowem organizatorzy poprostu chcieli się dorobić na Plancie majątku, ale przez chore ceny na koncert nie wyszlo im to i weszłoby spokojnie drugie tyle osób gdyby nie ceny... Dobra nie nudze już o tych cenach hehehehe. Przejdzmy do koncertu:) Co tu dużo mówić koncert rewelacyjny! Plant mimo swoich 63 lat daję radę w przeciwieństwie do swoich rówieśników (Ozzy Osbourne czy Alice Cooper) Nie wiedziałem ,że podczas swoich solowych koncertów gra ąz tyle duzo utworów Led Zeppelin! Dla mnie to było na plus i jeszcze te inne aranżacje starych utworów Led Zeppelin - MISTRZOSTWO!!! Koncert trwał 1h 45min. z czego też byłem bardzo zadowolony!
Setlista :
01.) Black Dog (Led Zeppelin song)
02.) Down to the Sea
03.) Angel Dance (Los Lobos cover)
04.) Let The Four Winds Blow
05.) House of Cards (Richard & Linda Thompson cover)
06.) Somewhere Trouble Don't Go(Buddy Miller cover) (Sung by Buddy Miller)
07.) Monkey (Low cover)
08.) A Satisfied Mind(Porter Wagoner cover) (Sung by Darrell Scott)
09.) Thank You (Led Zeppelin song)
10.) Ocean of Tears(Big Maybelle cover) (Sung by Patty Griffin)
11.) Black Country Woman (Led Zeppelin song)
12.) In the Mood
13.) Please Read the Letter (Jimmy Page & Robert Plant cover)
14.) Misty Mountain Hop (Led Zeppelin song)
15.) Shine It All Around
16.) Ramble On (Led Zeppelin song)
Encore:
17.)Bron-Y-Aur Stomp (Led Zeppelin song)
18.) Gallows Pole (Led Zeppelin song)
Niektóre moje nagrania:
Thank You - http://www.youtube.com/watch?v=teProofJqKI
Please Read the Letter - http://www.youtube.com/watch?v=yABG9LL2tV4
Misty Mountain Hop - http://www.youtube.com/watch?v=AoPTMwd2ISE
Shine It All Around - http://www.youtube.com/watch?v=9EIkcRqDnqo
Ps. Pozdrawiam cię Wicker Man!
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Żałuję, że nie byłem na koncercie, ale ceny były absurdalnie wysokie (nie tylko w Polsce zresztą), a nie chce mi się kombinować, kręcić a potem masturbować się sukcesem wejścia za darmo i kiepskimi zdjęciami, jak niektórzy tutejsi narcyzi ;0
Grindermena chyba nie masz co żałować, bo koncert był bardzo krótki - koło godziny, co smuciło, przy również drogich biletach. Na dime jest już bootleg.
Widziałem kilka innych koncertów w ramach Nowych Horyzontów we Wrocławiu - Boris poskładali, Searching for a Calm również, ale prawdziwym objawieniem była taka młoda laska z Norwegii - wspaniały występ, wielki głos, niesamowite emocje. Polecam.
Grindermena chyba nie masz co żałować, bo koncert był bardzo krótki - koło godziny, co smuciło, przy również drogich biletach. Na dime jest już bootleg.
Widziałem kilka innych koncertów w ramach Nowych Horyzontów we Wrocławiu - Boris poskładali, Searching for a Calm również, ale prawdziwym objawieniem była taka młoda laska z Norwegii - wspaniały występ, wielki głos, niesamowite emocje. Polecam.
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Ja bym też nie podpisał pudełka po kanapkach. Pewnie waliło wędliną to się Plant obruszył.
- Phantom z Opery
- -#Prodigal son

- Posty: 25
- Rejestracja: czw lip 07, 2011 3:13 pm
- Skąd: zielona góra
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
naprawdę brak mi odpowiednich określeń na tą akcję z pudełkiem
na koncercie nie bylem ale przy okazji tego filmiku znalazłem inne filmiki tego usera....... też związane z tym pudełkiem na kanapki od mamy.....
http://www.youtube.com/watch?v=80WR7JOHit0 - deep purple
i uwaga skrajnie przegięcie pały
http://www.youtube.com/watch?v=N2b5Fwa120U - sreja... (pfu, PEJA)... żenada to za mało
....
http://www.youtube.com/watch?v=80WR7JOHit0 - deep purple
i uwaga skrajnie przegięcie pały
http://www.youtube.com/watch?v=N2b5Fwa120U - sreja... (pfu, PEJA)... żenada to za mało
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
hmmm - Szerloku!
Zrobione przez Ciebie śledztwo wskazało na usera, o którym większość na forum wie, znamy zarówno pudełko jak i kanapki od mamy, a niektórzy samego mitycznego usera i niejedno piwko z nim wypili.
Zrobione przez Ciebie śledztwo wskazało na usera, o którym większość na forum wie, znamy zarówno pudełko jak i kanapki od mamy, a niektórzy samego mitycznego usera i niejedno piwko z nim wypili.
Wytłumacz mi proszę, co jest żenującego w tym filmiku. Bo przyznam się, że oglądam, oglądam i nic żenującego tam nie widzę. No chyba, że przykrywka na pudełku. Kolor jasno zielony też mi nie pasuje ale nazywanie go żenującym to lekka przesada.Phantom z Opery pisze:http://www.youtube.com/watch?v=N2b5Fwa120U - sreja... (pfu, PEJA)... żenada to za mało...
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
bardzo fajne filmy Mike Patton, dzięki za Twą pracę 
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Ktoś wyjaśni sprawę pudełka?
Bo jestem naprawdę pod wrażeniem pomysłowości
Bo jestem naprawdę pod wrażeniem pomysłowości
- Phantom z Opery
- -#Prodigal son

- Posty: 25
- Rejestracja: czw lip 07, 2011 3:13 pm
- Skąd: zielona góra
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
sory nie mam pojęcia co to za grubas, śledzę forum dopiero od Sonisphere i jakoś musiałem go przeoczyć....tomtomala pisze:hmmm - Szerloku!
Zrobione przez Ciebie śledztwo wskazało na usera, o którym większość na forum wie, znamy zarówno pudełko jak i kanapki od mamy, a niektórzy samego mitycznego usera i niejedno piwko z nim wypili.
Wytłumacz mi proszę, co jest żenującego w tym filmiku. Bo przyznam się, że oglądam, oglądam i nic żenującego tam nie widzę. No chyba, że przykrywka na pudełku. Kolor jasno zielony też mi nie pasuje ale nazywanie go żenującym to lekka przesada.Phantom z Opery pisze:http://www.youtube.com/watch?v=N2b5Fwa120U - sreja... (pfu, PEJA)... żenada to za mało...
a jak nie widzisz niczego żenujacego w dawaniu takim legendom jak Plant czy Airey jakiegoś pudła podpisanego przez Peje, no to sory o czym my mówimy
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Na prawdę idiotyczny pomysł... co jest w tym oryginalnego? Jak wystawie dupe i poproszę o podpis, to też będę oryginalny?
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Czy ja napisałem, że jest oryginalny? Czy gdzieś go pochwaliłem. Napisałem, że nie widzę w nim nic żenującego.
Jak widziałeś Plant nie podpisał. Airey podpisał, Gilan podpisał. Big deal. Jedni podpisują inni olewają.
Anyway - nie mam zamiaru bronić Herkiego i jego podpisywania na pudełku. Każdy ma swojego bzika i tyle.
Ale co tu jest żenujące? Że Peja to podpisał? Czy, że dają pudełko?Phantom z Opery pisze: legendom jak Plant czy Airey jakiegoś pudła podpisanego przez Peje
Jak widziałeś Plant nie podpisał. Airey podpisał, Gilan podpisał. Big deal. Jedni podpisują inni olewają.
Anyway - nie mam zamiaru bronić Herkiego i jego podpisywania na pudełku. Każdy ma swojego bzika i tyle.
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Akcja z pudełkiem jest idiotyczna. Jakiś szacunek do artystów powinno się mieć. Bo przyjdzie jakiś jeszcze większy kretyn i zacznie im podtykać papier toaletowy do podpisu (oby chociaż nieużywany).
Generalnie rzecz biorąc uważam tych wszystkich łowców autografów za nieszkodliwych szurów, ale tu jednak jest wyjątek.
Generalnie rzecz biorąc uważam tych wszystkich łowców autografów za nieszkodliwych szurów, ale tu jednak jest wyjątek.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
- Phantom z Opery
- -#Prodigal son

- Posty: 25
- Rejestracja: czw lip 07, 2011 3:13 pm
- Skąd: zielona góra
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
no to i to... peja jest nikim można mu dawać jakieś pudełko ale takim artystom i to jeszcze włąśnie wcześniej podpisane przez człowieka-nikogo peje... no nic swoje zdanie mam wiecej sie na ten temat nie wypowiadam...tomtomala pisze:Czy ja napisałem, że jest oryginalny? Czy gdzieś go pochwaliłem. Napisałem, że nie widzę w nim nic żenującego.
Ale co tu jest żenujące? Że Peja to podpisał? Czy, że dają pudełko?Phantom z Opery pisze: legendom jak Plant czy Airey jakiegoś pudła podpisanego przez Peje
Jak widziałeś Plant nie podpisał. Airey podpisał, Gilan podpisał. Big deal. Jedni podpisują inni olewają.
Anyway - nie mam zamiaru bronić Herkiego i jego podpisywania na pudełku. Każdy ma swojego bzika i tyle.
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
krusejder pisze:bardzo fajne filmy Mike Patton, dzięki za Twą pracę
WOW! Pierwszy raz mnie ktoś pochwalił heheheheh. Dzięki!
-
Krabopajak
- -#Charlotte

- Posty: 6
- Rejestracja: pt sie 05, 2011 5:23 pm
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 02/08/2011 - Robert Plant & The Band of Joy - Warszawa
Co ma niby oznaczać ten post?Krabopajak pisze:Emil Gut



