10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Ehh, co do programów, to jak zobaczyłem, że są za 30 zł, to pomyślałem, że to jakieś 5 stron z paroma fotkami na krzyż... NIE SPRAWDZIŁEM jak to wygląda naprawdę i teraz żałuję, że nie kupiłem 
-
Son after sin
- -#Prisoner

- Posty: 132
- Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Koncert miazga !
Niemniej Panowie ... prosę Was ... Painkiller i Sentinel wyszły naprawde dobrze, a że Halford nie wyciąga tak tych kawalków jak 20 lat temu ?
Przeicież to heavy metal, a facet kończy 60 lat w tym roku, a w dodatku śpiewa od około 40 ...
Porównywanie do Dio to też wg mnie niesprawiedliwa sprawa, bo z całym szacunkiem do Dio, ale jeśli idzie o skalę głosu jaką trzeba użyć, to kawałki Dio są zdecydowanie mniej wymagające, a niestety z wiekiem głos się obniża.
I tak dla mnie koncert rewelacji i jestem pod wrażeniem ich formy !
PRIEST ! PRIEST ! PRIEST !
Niemniej Panowie ... prosę Was ... Painkiller i Sentinel wyszły naprawde dobrze, a że Halford nie wyciąga tak tych kawalków jak 20 lat temu ?
Przeicież to heavy metal, a facet kończy 60 lat w tym roku, a w dodatku śpiewa od około 40 ...
Porównywanie do Dio to też wg mnie niesprawiedliwa sprawa, bo z całym szacunkiem do Dio, ale jeśli idzie o skalę głosu jaką trzeba użyć, to kawałki Dio są zdecydowanie mniej wymagające, a niestety z wiekiem głos się obniża.
I tak dla mnie koncert rewelacji i jestem pod wrażeniem ich formy !
PRIEST ! PRIEST ! PRIEST !
I don't give a fuck
- Kamil Yugol
- -#Wrathchild

- Posty: 65
- Rejestracja: czw cze 24, 2010 5:30 pm
- Skąd: Wrocław / Sanctuary
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Jako, że też byłem, dorzucę swoje trzy grosze 
Metal Hammer Festival 2011 - Spodek Katowice
Było rzecz oczywista przezarąbiście. Z supportów bardzo fajnie zagrał Tank oraz Exodus - przy tym drugim niezła rozpierducha (mimo, że to nie ten stary Exodus z lat '80, ale ja przecież jakoś dobrze tego zespołu nie znam) i już zdarte gardło, zaś Tank (który także jest mi trochę mało znany) zaoferował dawkę bardzo dobrego, klasycznego heavy metalu - tu bardzo dobry wokal Doogie'go White'a oraz riffy i solówki Micka Tuckera, grającego na białej V-ce, który swoim wizerunkiem bardzo mi przypominał Jamesa Hetfielda z początków Metallicy. Na Vadera i Morbid Andzie jakoś niezbyt zwracałem uwagę. Ale i tak JUDAS (Fuckin') PRIEST zniszczyli system i wszystko pozamiatali - może i to nieporównywalne dla niektórych, ale dla mnie to była powtórka sprzed dokładnie dwóch miechów, kiedy to byłem na Sonisphere '11 w Warszawie, gdzie tą samą czynność wykonała instytucja o nazwie Żelazna Dziewica - byłem równie i tutaj pozytywnie zaskoczony, a chrypa jak u Lemmy'ego. przez pierwszą połowę koncertu byłem prawie pod sceną, później trochę bardziej do tyłu poszedłem. ,,Judasze" w prześwietnej formie - Rob Halford jak na swój wiek wspaniale sobie dawał radę z najwyższymi rejestrami i świetnie dyrygował publicznością (YE YE YE YE YE YE YEEE !!!
); Tipton oraz 2x młodszy od reszty zespołu Richie (Chociaż wiadomo, że wolałbym, aby to KK Downing zamiast niego tam był) cisnęli pełne smaczków riffy i nieziemskie solówki, a Ian Hill który raczej nie szaleje po scenie, tworzył ze swoją basówą bardzo wyraziste tło dla pozostałych muzyków no i oczywiście fajnie się ,,bujał" na boki
Scott Travis, nazywany żartobliwie przez fanów najwyższym człowiekiem świata zapierdzielał na swoich bębnach niczym AK-47 - no, następny o którym to mówię, że pewno miał szóstkę z WF-u
Setlista jak marzenie - Rapid Fire (z Motorami mi się kojarzy), Metal Gods (Ach ten refren i te galopady po Maidenowemu
), Breaking The Law (w zasadzie to pełne pole do popisu dla publiki), Living After Midnight (zagrane na koniec z jakże bardzo pozytywną energią), Diamonds And Rust (piękna półballada), Victim Of Changes (świetne riffy, mają banię Ci panowie), The Green Manalishi (to Manaliszi to jakieś zielsko do jarania czy co ?
), Hell Bent For Leather (oczywiście z Harley'em (!!!), a także rozszerzoną solówką, aby Riczi też mógł swoje 3 grosze tu dorzucić), The Sentinel (koniecznie muszę na gitarze ogarnąć, nawet w wielu momentach ten utwór przypomina mi Revelations albo Total Eclipse i jeszcze pare innych kawałków Iron Maiden, w których bazowym dźwiękiem w riffach jest dźwięk A o częstotliwości obracającej się wokół 440 Hz), The Hellion / Electric Eye (tutaj nie wiem, czy byłem jeszcze na Ziemii, czy może już blisko Św. Piotra
), You've Got Another Thing Comin (OŁ JEEE !!!), Prophecy (z albumu Nostradamus, Ironi na swoim siódmym albumie studyjnym mają utwór o takim samym tytule, który także bardzo lubię i mam nadzieję ogarnąć go całkowicie na gitarze) Night Crawler ( nie mylić z Night Prowler od AC/DC
), czy także oczywiście majstersztyk Painkiller (ze świetnym wstępem na perkusji i wyśmienitymi solówkami i całą resztą...składników tego świetnego ciasta ?
- piszczałem tu najwyżej jak tylko dawałem radę, ale ciężko było; Halford nawet growlował w niektórych momentach i to nie tylko w tym kawałku
). Nie będę wszystkich utworów jakie grali tu wymieniał, można sobie zobaczyć setlistę w necie. Zabrakło mi trochę Grindera i Screaming For Vengeance, ale panowie naprawdę się napracowali i chcieli aby wszystko jak najlepiej wyszło i za to mam do nich szacunek. Trasa Epitaph World Tour trwa jakoś do Października 2011, także ja chciałbym życzyć Priestom, żeby zagrali najbliższe koncerty jeszcze lepiej niż w Spodku. Pozdrawiam wszystkich obecnych na Metal Hammerze. Na Exodusie przez chwilę rozmawiałem nawet z jakimś fanem, który mówił, że ma 40 lat, że tak trzymać i tak dalej - pamiętajmy, to tylko (czy nawet aż) muzyka i tutaj nie żadnej granicy wiekowej - casue who said old guys can't rock ?
No dobra, teraz pora doprowadzić gardło do stanu używalności, bo brzmię jak 3 sztuki Bossa MT-2 Metal Zone spięte razem i odkręconym na maxa pokrętłem stopnia zniekształcenia sygnału wyjściowego
MEEEEEEEEEETAL GOOOOOOOOODS \,,/ !!! 
10 VIII 2011 - Katowice, Spodek. Przed Judas Priest \,,/ !!!
Metal Hammer Festival 2011 - Spodek Katowice
Było rzecz oczywista przezarąbiście. Z supportów bardzo fajnie zagrał Tank oraz Exodus - przy tym drugim niezła rozpierducha (mimo, że to nie ten stary Exodus z lat '80, ale ja przecież jakoś dobrze tego zespołu nie znam) i już zdarte gardło, zaś Tank (który także jest mi trochę mało znany) zaoferował dawkę bardzo dobrego, klasycznego heavy metalu - tu bardzo dobry wokal Doogie'go White'a oraz riffy i solówki Micka Tuckera, grającego na białej V-ce, który swoim wizerunkiem bardzo mi przypominał Jamesa Hetfielda z początków Metallicy. Na Vadera i Morbid Andzie jakoś niezbyt zwracałem uwagę. Ale i tak JUDAS (Fuckin') PRIEST zniszczyli system i wszystko pozamiatali - może i to nieporównywalne dla niektórych, ale dla mnie to była powtórka sprzed dokładnie dwóch miechów, kiedy to byłem na Sonisphere '11 w Warszawie, gdzie tą samą czynność wykonała instytucja o nazwie Żelazna Dziewica - byłem równie i tutaj pozytywnie zaskoczony, a chrypa jak u Lemmy'ego. przez pierwszą połowę koncertu byłem prawie pod sceną, później trochę bardziej do tyłu poszedłem. ,,Judasze" w prześwietnej formie - Rob Halford jak na swój wiek wspaniale sobie dawał radę z najwyższymi rejestrami i świetnie dyrygował publicznością (YE YE YE YE YE YE YEEE !!!
10 VIII 2011 - Katowice, Spodek. Przed Judas Priest \,,/ !!!
...i Heavy Metal \,,/ ;D
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Co w tym było żenującego?tomtomala pisze:Niestety na koniec było to jego żenujące solo
a tera słów kilka o koncercie/tach:
Zjawiłem się na płycie kiedy grał Tank, który to nie zachwycił mnie specjalnie, trochę mi się kojarzył z Sabbathami z Dio, ale jako taka kopia bardziej.Później czas na Vadera, którego pooglądałem początek-następnie udałem się pozwiedzać Spodek, bo jakoś nie przykuli mojej uwagi, aż tu nagle niespodziewanie ze sceny rozbrzmiało Black Sabbath, więc to mnie skłoniło by pójść pod scenę i nie żałuję, bo nie dość, że bardzo porządnie to zagrali, to później był jeszcze cover Slayera. Po przerwie przyszła pora na Exodus, na których czekałem. tutaj zdecydowałem się już na pójście w młyn i nie żałuję-świetna zabawa była, utworów w większości nie znałem, ale było przednio. Kapitalny kontakt wokalisty z publiką(min. zachęcenie prawej strony płyty do zabicia lewej:) ). Następnie przyszła pora na Morbid Angel. Przez 1/3 koncertu stałem pod barierką po lewej stronie, trochę dalej od sceny, następnie występ ten spędziłem kupując picie i odpoczywając w pasażu, gdyż byli dla mnie zbyt mocni, dopiero pod koniec wróciłem i tu już mi się nawet podobało, ciekawe riffy. Gdy zespół zszedł od razu zacząłem się dopychać pod samą scenę i nawet dotarłem dość blisko. Gdy z głośników rozbrzmiało Hells Bells, wiedziałem, że ten koncert będzie świetny, jednak nie spodziewałem się, że aż tak. Po prostu ODLOT. Zaczęli pieruńsko od Rapid Fire i Metal Gods na których był taki ścisk, że walcząc o przetrwanie cały zlałem się potem, strasznie ludzie napierali na początku. Po paru piosenkach dalszego trwania w ścisku jakoś udało mi się dostać na lewą stronę sceny tuż pod barierkę-Ritchiego, który notabene okazał się być świetnym gitarzystą i dobrtm szołmenem widziałem z odległości jakichś 5 metrów, stał prawie cały czas przede mną, nawet rzucił mi kostkie, ale jej nie zdołałem złapać. Często też Rob wędrował w tę stronę. Jeśli chodzi o formę, to Halford zgniótł mnie i sponiewierał, śpiewał fantastycznie i nie był tak pochylony cały czas jak widziałem na różnych koncertach JP. Co do samego koncertu, to wg. mnie wszystko było perfekcyjne, z minusów to wymienię tylko brak Hell Patrol. Jak sobie porównam Ironów do JP toIroni gdy grali balladę to mi całe emocje koncertowe, kolokwialnie mówiąc, siadały-wulgarnie mówiąc, chuj opadał. Na Judasach tego nie było-ich ballady mają moc, są pełne dramatyzmu i idealnie wpisują się w setlistę. Podsumowując tę chujową i chaotyczną wypowiedź, stwierdzam, że to był jeden z najlepszych koncertów na jakich byłem ever. Plasuję go na 3-cim miejscu tuż za AC/DC w Warszawie i Pradze. A i dodam jeszcze, że jak będą w pobliżu, to z pewnością nie zawacham się pojechać na nich. I jeszcze jedno-zespołowi chyba też się u nas podobało-dzięki kapitalnej publice ofkorz.
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Słabe, bez jaja, odtwórcze, przydługie, technicznie na niskim poziomie.The Burczax pisze:Co w tym było żenującego?
To jest moje prywatne zdanie. Jak się Tobie podobało to git! Z tym nie zamierzam polemizować.
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Nie bo ja po prostu nie znam się od strony technicznej, ale miało to energia, jak dla mnie, choć faktycznie może zbyt długie. A jeszcze co do gitarzysty, to myślę, że dodał Judasom energii i polotu.
-
ironlukasz
- -#Charlotte

- Posty: 19
- Rejestracja: ndz maja 31, 2009 10:18 pm
- Skąd: Chodzież
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Było przemega zajebiście, autograf od prawie całego vadera i autografy o Halforda, Travisa, i Faulknera. Szkoda, że nie było United.
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Jak myślicie kto zagra w przyszłym roku? Byli Metal Gods a za rok przydali by się Kings of Metal! Nigdy u nas nie grali.
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
METAL HAMMER FESTIVAL, Katowice, Spodek (10.08.2011)
Dzień wcześniej byłem na Ozzym w Gdańsku wyjechałem o północy
a o 7 rano byłem w Warszawie. 2h przerwy i o 9 wyruszyliśmy do
Katowic. Pod Spodkiem byłem ok. 15. Po 27h spędzonym w autobusach
i nie przespaniu prawie dwóch nocy musiałem szybko wzmocnić mój
organizm kilkoma piwami
Olałem inne zespoły i do Spodka
weszedłem dopiero na Morbid Angel. Zagrali poprawny koncert tyle
mogę na ich temat powiedzieć. A Judas Priest poprostu
zmiażdzyli!!! Jeśli oni mają niby ostatnie tour to chciałbym,
żeby każda kapela mogła się tak godnie żegnać:) Rob mimo
swoich 60 lat i 40 lat na scenie poprostu aż mnie dziw bierze, bo
dalej daje radę wokalnie! Poprostu jakiś fenomen! Frekfencja w
Spodku bardzo przyzwoita, A Judas Priest aż dwa razy wychodzili na
bisy. Utwór "Painkiller" niszczy na żywo poprostu! a podczas "Hell
Bent for Leather" Rob wjechał na swoim motorze a potem bawił się
z publicznością jak Freddie Mercury! Fajnie to polskiej
publiczności wyszło:) Także polecam klip do tego utworu!
Po koncercie udało mi się dorwać członków Tank, Morbid Angel i
Judas Priest:)
Morbid Angel - Chapel of Ghouls -
http://www.youtube.com/watch?v=sm8bVDbFg4w
Metal Gods - http://www.youtube.com/watch?v=LkrQEE382-c
Painkiller - http://www.youtube.com/watch?v=noP3I3SKUBw
Electric Eye - http://www.youtube.com/watch?v=FADplAqowbU
Hell Bent for Leather - http://www.youtube.com/watch?v=wLQN6OAIWCg
Dzień wcześniej byłem na Ozzym w Gdańsku wyjechałem o północy
a o 7 rano byłem w Warszawie. 2h przerwy i o 9 wyruszyliśmy do
Katowic. Pod Spodkiem byłem ok. 15. Po 27h spędzonym w autobusach
i nie przespaniu prawie dwóch nocy musiałem szybko wzmocnić mój
organizm kilkoma piwami
weszedłem dopiero na Morbid Angel. Zagrali poprawny koncert tyle
mogę na ich temat powiedzieć. A Judas Priest poprostu
zmiażdzyli!!! Jeśli oni mają niby ostatnie tour to chciałbym,
żeby każda kapela mogła się tak godnie żegnać:) Rob mimo
swoich 60 lat i 40 lat na scenie poprostu aż mnie dziw bierze, bo
dalej daje radę wokalnie! Poprostu jakiś fenomen! Frekfencja w
Spodku bardzo przyzwoita, A Judas Priest aż dwa razy wychodzili na
bisy. Utwór "Painkiller" niszczy na żywo poprostu! a podczas "Hell
Bent for Leather" Rob wjechał na swoim motorze a potem bawił się
z publicznością jak Freddie Mercury! Fajnie to polskiej
publiczności wyszło:) Także polecam klip do tego utworu!
Po koncercie udało mi się dorwać członków Tank, Morbid Angel i
Judas Priest:)
Morbid Angel - Chapel of Ghouls -
http://www.youtube.com/watch?v=sm8bVDbFg4w
Metal Gods - http://www.youtube.com/watch?v=LkrQEE382-c
Painkiller - http://www.youtube.com/watch?v=noP3I3SKUBw
Electric Eye - http://www.youtube.com/watch?v=FADplAqowbU
Hell Bent for Leather - http://www.youtube.com/watch?v=wLQN6OAIWCg
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Może Accept, Megadeth, Annihilator, Alice Cooper? taki skład świetny by byłPablo1919 pisze:Jak myślicie kto zagra w przyszłym roku?
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Potęga! Myslalem ze Boga nie ma, ale zobaczylem go pod postacią Halforda. Diamonds and Rust zajebiscie ze na 2 tempa, forma Halforda? Nie wypowiadam sie, gdyz wyraz Bóg Metalu wszystko wyjasnia. Minus 1- brak bocznych telebimow. Z szacunkiem dla IM, Deep Purple, Mety i AC/DC- koncert JP rozpierdolil mnie na zawsze, świat juz dla mnie nie bedzie taki sam. Kurwa warto zyc!!!
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Wróżenie z fusów... nie wiadomo czy za rok będzie MHF, nie wiadomo w jakim terminie, nie wiadomo kto w tym czasie akurat będzie na trasie koncertowej... itp. itd...Pablo1919 pisze:Jak myślicie kto zagra w przyszłym roku?
www.MetalSide.pl
-
Ozzy-Fan-Panda
- -#Prowler

- Posty: 3
- Rejestracja: ndz sie 07, 2011 4:11 pm
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
dlaczego takie rzeczy są na tym forum tolerowane?Kamil Yugol pisze:Jako, że też byłem, dorzucę swoje trzy grosze
Metal Hammer Festival 2011 - Spodek Katowice
Było rzecz oczywista przezarąbiście. Z supportów bardzo fajnie zagrał Tank oraz Exodus - przy tym drugim niezła rozpierducha (mimo, że to nie ten stary Exodus z lat '80, ale ja przecież jakoś dobrze tego zespołu nie znam) i już zdarte gardło, zaś Tank (który także jest mi trochę mało znany) zaoferował dawkę bardzo dobrego, klasycznego heavy metalu - tu bardzo dobry wokal Doogie'go White'a oraz riffy i solówki Micka Tuckera, grającego na białej V-ce, który swoim wizerunkiem bardzo mi przypominał Jamesa Hetfielda z początków Metallicy. Na Vadera i Morbid Andzie jakoś niezbyt zwracałem uwagę. Ale i tak JUDAS (Fuckin') PRIEST zniszczyli system i wszystko pozamiatali - może i to nieporównywalne dla niektórych, ale dla mnie to była powtórka sprzed dokładnie dwóch miechów, kiedy to byłem na Sonisphere '11 w Warszawie, gdzie tą samą czynność wykonała instytucja o nazwie Żelazna Dziewica - byłem równie i tutaj pozytywnie zaskoczony, a chrypa jak u Lemmy'ego. przez pierwszą połowę koncertu byłem prawie pod sceną, później trochę bardziej do tyłu poszedłem. ,,Judasze" w prześwietnej formie - Rob Halford jak na swój wiek wspaniale sobie dawał radę z najwyższymi rejestrami i świetnie dyrygował publicznością (YE YE YE YE YE YE YEEE !!!); Tipton oraz 2x młodszy od reszty zespołu Richie (Chociaż wiadomo, że wolałbym, aby to KK Downing zamiast niego tam był) cisnęli pełne smaczków riffy i nieziemskie solówki, a Ian Hill który raczej nie szaleje po scenie, tworzył ze swoją basówą bardzo wyraziste tło dla pozostałych muzyków no i oczywiście fajnie się ,,bujał" na boki
Scott Travis, nazywany żartobliwie przez fanów najwyższym człowiekiem świata zapierdzielał na swoich bębnach niczym AK-47 - no, następny o którym to mówię, że pewno miał szóstkę z WF-u
Setlista jak marzenie - Rapid Fire (z Motorami mi się kojarzy), Metal Gods (Ach ten refren i te galopady po Maidenowemu
), Breaking The Law (w zasadzie to pełne pole do popisu dla publiki), Living After Midnight (zagrane na koniec z jakże bardzo pozytywną energią), Diamonds And Rust (piękna półballada), Victim Of Changes (świetne riffy, mają banię Ci panowie), The Green Manalishi (to Manaliszi to jakieś zielsko do jarania czy co ?
), Hell Bent For Leather (oczywiście z Harley'em (!!!), a także rozszerzoną solówką, aby Riczi też mógł swoje 3 grosze tu dorzucić), The Sentinel (koniecznie muszę na gitarze ogarnąć, nawet w wielu momentach ten utwór przypomina mi Revelations albo Total Eclipse i jeszcze pare innych kawałków Iron Maiden, w których bazowym dźwiękiem w riffach jest dźwięk A o częstotliwości obracającej się wokół 440 Hz), The Hellion / Electric Eye (tutaj nie wiem, czy byłem jeszcze na Ziemii, czy może już blisko Św. Piotra
), You've Got Another Thing Comin (OŁ JEEE !!!), Prophecy (z albumu Nostradamus, Ironi na swoim siódmym albumie studyjnym mają utwór o takim samym tytule, który także bardzo lubię i mam nadzieję ogarnąć go całkowicie na gitarze) Night Crawler ( nie mylić z Night Prowler od AC/DC
), czy także oczywiście majstersztyk Painkiller (ze świetnym wstępem na perkusji i wyśmienitymi solówkami i całą resztą...składników tego świetnego ciasta ?
- piszczałem tu najwyżej jak tylko dawałem radę, ale ciężko było; Halford nawet growlował w niektórych momentach i to nie tylko w tym kawałku
). Nie będę wszystkich utworów jakie grali tu wymieniał, można sobie zobaczyć setlistę w necie. Zabrakło mi trochę Grindera i Screaming For Vengeance, ale panowie naprawdę się napracowali i chcieli aby wszystko jak najlepiej wyszło i za to mam do nich szacunek. Trasa Epitaph World Tour trwa jakoś do Października 2011, także ja chciałbym życzyć Priestom, żeby zagrali najbliższe koncerty jeszcze lepiej niż w Spodku. Pozdrawiam wszystkich obecnych na Metal Hammerze. Na Exodusie przez chwilę rozmawiałem nawet z jakimś fanem, który mówił, że ma 40 lat, że tak trzymać i tak dalej - pamiętajmy, to tylko (czy nawet aż) muzyka i tutaj nie żadnej granicy wiekowej - casue who said old guys can't rock ?
No dobra, teraz pora doprowadzić gardło do stanu używalności, bo brzmię jak 3 sztuki Bossa MT-2 Metal Zone spięte razem i odkręconym na maxa pokrętłem stopnia zniekształcenia sygnału wyjściowego
MEEEEEEEEEETAL GOOOOOOOOODS \,,/ !!!
Obrazek
10 VIII 2011 - Katowice, Spodek. Przed Judas Priest \,,/ !!!
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Wiele innych idiotyzmów, fanboystwa i trollowania jest tu tolerowane. Po prostu jesteśmy ostatnim bastionem wolności słowaOzzy-Fan-Panda pisze:[CUT]
dlaczego takie rzeczy są na tym forum tolerowane?
- Maidenholik
- -#Ancient mariner

- Posty: 528
- Rejestracja: pt gru 24, 2004 11:36 am
- Skąd: Polandia:)
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Mam prosbe i zapytanie jednoczesnie: przed hotelem ktos zrobil mi zdjecie z Travisem, ale pozniej stracilem go z oczu i nie dalem maila. Moze ten ktos przeglada to forum ? Jesli tak, to z niecierpliwoscia czekam na pw.
-
TravisFOTO
- -#Prowler

- Posty: 1
- Rejestracja: pn sie 29, 2011 4:37 pm
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Cześć. Właśnie przeczytałem Twojego posta i jest spore prawdopodobieństwo, że to mnie poszukujesz. Daj znać i jakoś spróbujemy załatwić sprawę, bo też na 100% nie wiem, czy to własnie o Ciebie chodzi.
pozdrawiam
Karol
pozdrawiam
Karol
- Maidenholik
- -#Ancient mariner

- Posty: 528
- Rejestracja: pt gru 24, 2004 11:36 am
- Skąd: Polandia:)
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
Karol ? A moze miki ? a moze ktos inny ? Nie, to raczej miki, prawda ? Umiesz wytlumaczyc, czemu takim idiota jestes ? Ewenement na skale swiatowa, mozesz sobie pogratulowac:) Szkoda, ze taki odwazny nie byles w rzeczywistosci, maly czlowieczku, naprawde zal mi Ciebie:/ Administracjo, mysle, ze to kolejny kandydat do bana, tzn. nadal ten sam, co ten wczesniej.TravisFOTO pisze:Cześć. Właśnie przeczytałem Twojego posta i jest spore prawdopodobieństwo, że to mnie poszukujesz. Daj znać i jakoś spróbujemy załatwić sprawę, bo też na 100% nie wiem, czy to własnie o Ciebie chodzi.
pozdrawiam
Karol
-
Karolbardo
- -#Prowler

- Posty: 1
- Rejestracja: wt sie 30, 2011 12:28 am
Re: 10/08/2011 - Metal Hammer Festival - Katowice
O czym ty chłopie pierdolisz? Myślałem, że oleję sprawę, ale jednak się zdenerwowałem teraz. Loguje się sepcjalnie na forum, żeby załatwić sprawę a ty kretynie co robisz? Wyrzucasz mnie z tego forum bo masz najomych w administracji? W dupie mam taki układ idioto. Gówno będziesz miał a nie zdjęcie.
pajac
pajac