Mój pierwszy utwór...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 192
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: michalhusta »

Ogólnie Vice City ma przewspaniałą ścieżkę dźwiękowa i z tym zgodzi się ze mną chyba każdy. :pijak: dobra EOT
Maiden England!
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 766
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: pucha »

Moja historia była troche inna... W zamierzchłych czasach kumpel chciał żebym przegrał mu kasetę - "Fear of the Dark" - jako jedyny na osiedlu miałem wtedy kaseciaka na 2 kieszenie ;) I przegrałem, ale w pamięć zapadł mi pierwszy numer "Be Quick Or Be Dead"... Potem trochę o tym zapomniałem, ale znowu za jakiś czas kumpel przyniósł mi kasetę do przegrania, tym razem "Live After Death". Jak usłyszałem "Flight Of Icarus" to już było po mnie. I zostało do dzisiaj :)

PS. Był wtedy 1999 rok i nikt jeszcze nawet nie pomyślał o czymś takim jak wrzuta czy GTA Vice City :)
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 893
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

pucha pisze:PS. Był wtedy 1999 rok i nikt jeszcze nawet nie pomyślał o czymś takim jak wrzuta czy GTA Vice City :)
Super, a Chmielu kupił debiut na Bałutach w 80 roku...
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 766
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: pucha »

Przemo142 pisze:
pucha pisze:PS. Był wtedy 1999 rok i nikt jeszcze nawet nie pomyślał o czymś takim jak wrzuta czy GTA Vice City :)
Super, a Chmielu kupił debiut na Bałutach w 80 roku...
No w 1980 roku to ja nawet w planach jeszcze nie byłem :)
Deleted User 5453

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Deleted User 5453 »

Ktoś byłby chętny podarować mi Złotą Łopatę za odkopywanie tematu ? :D

Pierwszym utworem Maiden jaki usłyszałam było Powerslave puszczone mi przez ojca gdy rozmawialiśmy sobie jaka ta dzisiejsza muzyka jest denna i jakie rock i metal są przezajebiste (słuchałam wtedy Bon Jovi i jakiś lżejszych metalowych zespołów). Powerslave nie spodobał mi się. Był dla mnie ,,za ostry", nawet nie dosłuchałam go wtedy do końca. Mówiłam ojcu, że ja wolę ,,lżejszy metal" jak np. Within Temptation. Pamiętam jakby to było wczoraj jak mówił, że jeśli posłucham sobie trochę kawałków Maiden to na pewno znajdę coś dla siebie. Pamiętam równie dobrze jak z ironią w głosie powiedziałam ,,tak na pewno". Okładka Powerslawe przerażała mnie wtedy, uważałam ją za straszną i paskudną (teraz ją kocham). Przez kilka miesięcy uważałam Maiden za satanistów (WTF?) drących mordę i skaczących po scenie jakby ich coś poraziło. Później z ojcem znowu zaczęłam rozmawiać na temat muzyki. On znowu zaczął mi gadać o IM, znowu puścił mi Powerslave, którego znowu nie posłuchałam do końca... A później ojciec wziął Iron Maiden i rzucił mi ich muzykę prosto w twarz. Prawdziwa fascynacja Maiden zaczęła się tego samego wieczoru gdy tata włączył mi Dance of Death. Pamiętam jakie WTF miałam na twarzy słuchając intro, nie sądziłam, że zespół, który nagrał tak mocny jak dla mnie wtedy utwór jak Powerslave mógłby stworzyć coś tak ,,spokojnego" jak DoD. Musiałam nawet podejść do komputera i sprawdzić czy to co mi włączył to na pewno Maiden, bo naprawdę nie wierzyłam, że to był ich utwór. Później włączył mi Fear of The Dark, które nawiasem mówiąc było pierwszym utworem Maiden w jakim naprawdę się zakochałam :D

Tak więc jestem osobą, która uległa gwałtownemu nawróceniu na metal :D Ogólnie to metalu i rocka słuchałam już od wczesnych lat dziecięcych, a właściwie byłam do tego zmuszana, bo gdy miałam 7 lat wolałam Rihannę zamiast Bon Jovi albo Evanescence. :facepalm:

Anyway, do dzisiaj jestem i przez całe moje życie będę wdzięczna mojemu ojcu za pokazanie mi DoD, bo prawdopodobnie gdyby nie on nadal tkwiłabym w przekonaniu, że Maideni są satanistyczni i nie poznałabym najlepszego heavy metalowego zespołu na świecie :D
Ostatnio zmieniony sob maja 05, 2012 12:35 pm przez Deleted User 5453, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Olszu
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 108
Rejestracja: ndz kwie 08, 2012 3:30 pm
Skąd: Częstochowa

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Olszu »

The Wicker Man zapuszczone przez mojego kuzyna z koncertu Rock in Rio. Totalnie mnie zmiażdżyło momentalnie energia mi się udzieliła i tak rozpoczęła się moja wspaniała przygoda z Maidenami :D
Awatar użytkownika
xse666
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 21
Rejestracja: pt kwie 06, 2012 5:42 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: xse666 »

Moja pierwszą piosenką IM było blood brothers.
Siostra kolegi tego słuchała jak u niego byłem. tak mi się ta piosenka spodobała, że postanowiłem kupić płytę brave new world
Awatar użytkownika
IronCrimson
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 48
Rejestracja: sob kwie 28, 2012 7:01 pm
Skąd: Łańcut

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: IronCrimson »

kiedy w wieku 8 lat (2002) zerwałem z Ich Troje (autorytet w postaci starszego o 10 lat brata zrobił swoje) ich miejsce zajęło wtedy Guns n Roses (na kasecie VHS brat po sobie zostawił nagrane 2 ich teledyski: Don't Cry i Patience) i tak w sumie to był mój pierwszy zespół jaki ze świata muzyki lepszej poznałem. Minął rok, brat przyjechał ze studiów, kupił nowy komputer i zaprosił kolegę żeby ten zgrał mu różne rzeczy. Ja siedziałem w z tyłu za nimi, bawiłem się klockami lego. I wtedy był mój pierwszy Maidenowy Raz. Włączyli Blood Brothers z RiR, razem z zapowiedzią (mam na myśli wersje z obrazem) i leci. bardzo mi się ten koleś z krótkimi włosami spodobał , jego energia i jego ogólny sposób zachowania scenicznego, nie mówiąc już o tym jak bardzo mi się ten utwór spodobał, z tego co pamiętam to jeszcze Brave New World z tegoż koncertu poleciało. Więc IM już byli wtedy w mojej świadomości. Wkrótce pojechałem na obóz żeglarski (z bratem) i tam nastąpiło zacementowanie tego zespołu w mojej głowie. Nasz ratownik (chyba się arek nazywał) miał tam discmana, że szant już miałem dosyć pożyczyłem go od niego, patrzę na płytkę hm. Iron Maiden - brave new world. pytam brata czy to dobra płyta on do mnie że najlepsza ( do dzis chyba jego ulubiona) no i wtedy już wiedziałem jaki zespół jest moim ulubionym, cały album, od początku do końca po prostu był idealny (i dalej tak uważam, choć teraz mam odrobinkę uprzedzenie do the The Fallen Angel). I dłuuugo długo potem było właśnie cały czas Brave New World (plus tam Fear of the dark, Number of the beast, i co ciekawe The Angel and the gambler, brat pokazał mi teledysk i teledysk ów bardzo mnie rozbawił), aż do Gimnazjum gdzie postanowiłem rozszerzyć swoją wiedzę o IM, i poznać resztę ich dokonań. Teraz fakt słuchania jednego albumu przez kilka lat mnie przeraża ale jak się jest dzieckiem to wszystko wygląda inaczej.
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2133
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: mimski »

IronCrimson pisze:Teraz fakt słuchania jednego albumu przez kilka lat mnie przeraża ale jak się jest dzieckiem to wszystko wygląda inaczej.
Ja tam Megadeth - Rust In Peace słuchałem ponad rok na okrągło, a byłem już wówczas studentem. Jak coś jest dobre to wiek nie ma znaczenia.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
navigator
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 50
Rejestracja: wt kwie 03, 2012 3:38 pm
Skąd: South-East

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: navigator »

Moim pierwszym utworem IM z którym się zetknąłem był "Caught Somewhere In Time" puszczone u kolegi ok. '88 roku. Potem "poleciała" cała płyta SIT, która jest dla mnie najlepszą w dorobku dziewicy.
Hospes
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 898
Rejestracja: wt mar 20, 2012 6:39 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Hospes »

A ja bardzo późno zabrałem się do słuchania produktów muzycznych Iron Maiden. Czas studiowania w Poznaniu: pewnego dnia, kiedy jechałem autobusem miejskim z uczelni na stancję, słyszałem rozmowę dwóch kolesi. Jeden z nich wprost zachwycał się niedawno wydanym albumem Brave new world. Opowiadał trochę o poszczególnych utworach, a opowiadał tak wciągająco, że niechcący chciałem się bardziej skupić na tej rozmowie. Wkrótce kupiłem tą płytę, a jednocześnie na czatach internetowych łapałem kontakt z różnymi ludźmi znającymi twórczość ironów, aby mi trochę poopowiadali jak grają, jakie mają co lepsze kąski z poszczególnych wydań itd. Brave new world trafił do mnie, często go odtwarzałem, a dodatkowo docierałem do takich kawałków jak np. Run to the hills, Fear of the dark, Afraid to shoot strangers, The trooper i innych. Po pewnym czasie stwierdziłem, że dostałem prawie pełen przegląd tych co bardziej znanych utworów w historii grupy. Ale już w czasie szkoły średniej wiedziałem, że jest taki zespół jak Iron Maiden, tyle tylko że wówczas nie interesowałem się ich dorobkiem, a kolega z klasy - metalowiec - nie umiał ani do mnie, ani do innych kolegów dotrzeć z pewnymi nagraniami. Znaliśmy Metallikę, a także pojedyncze utwory innych metalowych grup, trochę kapel rockowych i to wszystko. Ciekawiła mnie tylko nazwa "Iron Maiden" i barwne plakaty jakie posiadał ów kolega. Na jednym z ognisk zapuszczał ze swojego jamnika kasety m. in. z kawałkami Ironów (chyba to był album "No prayer for the dying"), lecz jakość była tak słaba, że nie potrafiłem docenić tej muzyki. Po albumie Brave new world sukcesywnie kupowałem kolejne płyty, a od wydania "Dance of death" byłem na bieżąco. Po tym wszystkim Iron Maiden zdetronizował w moim rankingu Metallike, której wcześniej słuchałem najczęściej.
"Still my heart calculate and pray"
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Zilian »

U mnie zaczęło się wszystko od Aces High, byłem na wakacjach u babci i tak jakoś wyszło że któregoś dnia dorwałem się do płyt wujka. Zaciekawiła mnie jedna, a dokładniej jej okładka. Mowa oczywiście o Powerslave. Okładka była dla mnie dziwna ale i bardzo intrygująca. Nigdy właściwie nie widziałem grafik płyt heavy metalowych miałem wtedy lat 13 więc w sumie nie powinno to dziwić. Tak więc okładka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Postanowiłem więc zobaczyć co to za kapela kryje się pod tą grafiką. I tak to się zaczęło. Aces High jak się potem dowiedziałem był... niesamowity. Słuchałem wcześniej u taty Ad/Dc, Deep Purple, Black Sabbath, oczywiście nie zdając sobie wtedy sprawy z tego co to jest i jak ważne kiedyś będą dla mnie te kapele. Jednak to co popłynęło tego dnia z głośników było inne, ciekawe i wspaniałe. Postanowiłem że muszę zdobyć tą płytę i tak to pierwsze pieniądze które zarobiłem wydałem na Powerslave :D I tak to płyta kręci się do dzisiaj :D
Carolus Rex
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 2
Rejestracja: pn sie 06, 2012 7:15 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Carolus Rex »

Mój pierwszy przesłuchany utwór, co nie jest jakąś niespodzianką, to Run to the Hills. Słyszałem kiedyś o ekipie IM, więc postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej o zespole. Tak trafiło, że pierwszy utwór, na jaki wpadłem na YT, to było właśnie RttH. Jako, że mi się spodobało, przesłuchałem więcej kawałków. I jakoś tak się złożyło, że zasłuchałem się w nich całkowicie. Moją pierwszą przesłuchaną w całości płytą była Brave new World. Kupiłem więc ją sobie jako pierwszą. Do tej pory jest to mój ulubiony krążek :razz:
Awatar użytkownika
Maciek24x
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 12
Rejestracja: pt wrz 07, 2012 12:28 am

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Maciek24x »

U mnie bylo tak ze ojciec slucham maiden i przesluchalem fear of the dark i tak sie zaczelo.
Powerslave
Awatar użytkownika
budziov
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 76
Rejestracja: ndz wrz 09, 2012 7:48 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: budziov »

The Trooper! Skąd? A no z TV, a dokładnie z 4FunTV. Pamiętam to jak dziś. Był jakiś weekend z latami 80' czy coś takiego. Usnąłem przed telewizorem gdy nagle coś mie obudziło. Leci jakiś fajny utwór więc zaczynam słuchać. Pamiętam szarże na koniach w teledysku :D Bardzo mi się spodobał ta piosenka. Niestety nie wiedziałem jak się nazywa utwór ani zespół. Na szczęście potem leciał jeszcze raz i sobie spisałem Iron Maiden The Trooper :) Tak zacząłem słuchać IM, był to jeden z 1 zespołów grających "ostrą muzyke" w mojej plejliście. Było to kiedy chodziłem do 5/6 klasy podstawówki, więc mój gust muzyczny nie był "rozwinięty" Potem doszedł Fear of... i inne utwory. I tak trwa do dziś :)
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6550
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Zakkahletz »

Pod koniec lat 80., kiedy odwiedziłem krewnych na wsi niedaleko Łowicza, trochę starszy ode mnie kuzyn puścił mi kasetę VHS pełną klipów z MTV, w tym m.in. koncertowy teledysk do "The Clairvoyant" - tak poznałem IM, od razu z grubej rury. :mryellow: Wciąż mrówki po mnie biegają, ilekroć słucham tego kawałka. :shock:
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: lochinvar »

Running Free, leciał, słuchałem, spodobał sie. :mryellow:
Deleted User 7842

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Deleted User 7842 »

Pamiętam, że miałem kiedyś w szkole kolegę, który był wielkim fanem Maidenów. Pewnego razu, gdy rozmawialiśmy sobie na przerwie szkolnej, spytał, czy kojarzę taki zespół. Odpowiedziałem, że coś tam obiło mi się o uszy, ale nigdy wcześniej nie słuchałem żadnych ich utworów. Wtedy on polecił mi, żebym w wolnym czasie sprawdził sobie piosenkę The Trooper, bo, według niego, jest absolutnie fantastyczna i powinna mi się spodobać. Tak więc po powrocie do domu odpaliłem sobie ten numer i powiem szczerze, że mnie odrzucił (ten wysoki głos Bruce'a, na początku myślałem, że wokalistą IM jest kobieta), ale nie poddałem się. Zacząłem szukać głębiej, aż trafiłem na Run to the Hills, przesłuchałem go parę razy, i tak w dużym skrócie zaczęła się moja przygoda z Ironami.
ironmanka
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 1
Rejestracja: pn gru 02, 2019 12:09 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: ironmanka »

Mój to zdecydowanie Fear of the Dark :D
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12430
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: blackcocker »

Mój Fear is The Key... uwielbiam go
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
ODPOWIEDZ