Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Hej, właśnie dotarłem do domu. Sztokholm bardzo przyjazne miasto, ale droooogie. Miałem nawet przyjemność poznać pewnego naszego rodaka mieszkającego na stałę w Szwecji ,który wspomógł mnie podówzką do hotelu. Cały wypad uważam za bardzo udany 
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Jakie mniej więcej są ceny w Czechach? Ile koron mam wziąć, żeby coś zjeść i się napić w ciągu dnia (jakiś McDonald wystarczy
). Wiem, że bilet na metro do 30min kosztuje 24 korony.
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
To zależy ile jesz hehehee. Nie no ja biore 200kC dla mnei to wystarczające.
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
W o2 masz KFC, MCDonald i co tam chcesz. W zeszłym roku kupiłem tam tylko BSmarta za bodajże 29KC.
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Być w Czechach i jeść w KFC, to jak być w Czechach i pić Leszka, Żywczyka, Wareczkę albo Heinekenka ;0
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Jakość Twoich filmów jest na tyle zadowalająca, że zostały wykorzystane przez oficjalne konto Black Sabbath na facebookuWICKER MAN pisze:
Kilka moich filmików:
Into The Void: http://www.youtube.com/watch?v=D-TSOEq-OG4
War Pigs: http://www.youtube.com/watch?v=EYVkNNlGgpc
Iron Man: http://www.youtube.com/watch?v=aeeTv9b0k84
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6594
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Wiem. Ładnie mi wejść nabiło od tego czasu.MrCrowley pisze:WICKER MAN pisze:Jakość Twoich filmów jest na tyle zadowalająca, że zostały wykorzystane przez oficjalne konto Black Sabbath na facebooku
- Shedao Shai
- -#Nomad

- Posty: 5879
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
No i po Pradze.
Mając bilet na 2 sektor płyty, pomyliły mi się wejścia i wszedłem na trybuny, jakimś cudem pominięty przez sprawdzającego bilety ochroniarza. Siadłem sobie na sektorze tuż przy scenie po prawej stronie także widok miałem świetny, właściwie tylko pierwsze rzędy 1 sektora płyty miały lepszy widok. Bałem się że przyjdzie zaraz ktoś z biletem na to miejsce i mnie przegoni ale tak się nie stało, tak więc uważam się za szczęściarza
Black Label Society dało świetny koncert, nigdy nie byłem specjalnym fanem tego zespołu (bo słabo go znam) ale chyba trzeba to będzie zmienić, mocarne brzmienie, perfekcjonizm w każdym calu, pan Wylde wymiatacz taki że szczena opada.
Ozzy w formie, dobrze śpiewał, no i fajnie się patrzyło jaką frajdę miał prześladując ochroniarza tą psikawką z pianą
Odnośnie zespołu Ozzy'ego: gitarzysta (Gus G) jak dla mnie bida w ch**, koleś jakby z innej bajki, był równie słaby co jego solówka. A jak na scenę wyszedł Wylde to tym bardziej widoczna była różnica klas między obydwoma gitarzystami. Za to bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie perkman - Tommy Clufetos - niesamowita prezencja sceniczna, świetny skill, jego solówa była chyba najlepszą całego koncertu. Jak dla mnie panowie mogliby go oficjalnie wziąć do składu Black Sabbath (teraz jest tak z doskoku), nie mam nic przeciwko.
Najpierw grali kilka kawałków solo Ozzy'ego - niezłe, chociaż jako że nie znam jego solowej twórczości to nie powiem żebym jakoś padł z wrażenia. Za to potem... zaczęli od Rat Salad, w wersji przedłużonej z solówkami - wyszło świetnie, potem na scenę wszedł Geezer Butler (też w dobrej formie), poleciał Iron Man, War Pigs i N.I.B i tu już zniszczyli
potem Gusa G zastąpił Zakk Wylde i zagrali Fairies Wear Boots, miazga, chciałoby się żeby w takim składzie grali cały koncert... potem jakieś solowe kawałki, przerwa (bardzo krótka) i bisy, na sam koniec Paranoid - też mega i do domu
Dostałem smak tego, czym ten koncert mógłby być gdyby nie choroba Iommiego. Bawiłem się dobrze, zobaczenie choćby tych kilku kawałków legendarnego BS było warte podróży... ale nie na to kupowałem bilet w lutym, nie tym się jarałem.
Mając bilet na 2 sektor płyty, pomyliły mi się wejścia i wszedłem na trybuny, jakimś cudem pominięty przez sprawdzającego bilety ochroniarza. Siadłem sobie na sektorze tuż przy scenie po prawej stronie także widok miałem świetny, właściwie tylko pierwsze rzędy 1 sektora płyty miały lepszy widok. Bałem się że przyjdzie zaraz ktoś z biletem na to miejsce i mnie przegoni ale tak się nie stało, tak więc uważam się za szczęściarza
Black Label Society dało świetny koncert, nigdy nie byłem specjalnym fanem tego zespołu (bo słabo go znam) ale chyba trzeba to będzie zmienić, mocarne brzmienie, perfekcjonizm w każdym calu, pan Wylde wymiatacz taki że szczena opada.
Ozzy w formie, dobrze śpiewał, no i fajnie się patrzyło jaką frajdę miał prześladując ochroniarza tą psikawką z pianą
Odnośnie zespołu Ozzy'ego: gitarzysta (Gus G) jak dla mnie bida w ch**, koleś jakby z innej bajki, był równie słaby co jego solówka. A jak na scenę wyszedł Wylde to tym bardziej widoczna była różnica klas między obydwoma gitarzystami. Za to bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie perkman - Tommy Clufetos - niesamowita prezencja sceniczna, świetny skill, jego solówa była chyba najlepszą całego koncertu. Jak dla mnie panowie mogliby go oficjalnie wziąć do składu Black Sabbath (teraz jest tak z doskoku), nie mam nic przeciwko.
Najpierw grali kilka kawałków solo Ozzy'ego - niezłe, chociaż jako że nie znam jego solowej twórczości to nie powiem żebym jakoś padł z wrażenia. Za to potem... zaczęli od Rat Salad, w wersji przedłużonej z solówkami - wyszło świetnie, potem na scenę wszedł Geezer Butler (też w dobrej formie), poleciał Iron Man, War Pigs i N.I.B i tu już zniszczyli
Dostałem smak tego, czym ten koncert mógłby być gdyby nie choroba Iommiego. Bawiłem się dobrze, zobaczenie choćby tych kilku kawałków legendarnego BS było warte podróży... ale nie na to kupowałem bilet w lutym, nie tym się jarałem.
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Jak tam BS na Download?
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4146
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Od początku miałem sporo obaw co do tej Pragi, zresztą gdy dotarłem pod halę jakoś chyba po 16 miało się dziwne wrażenie że przy wejściach jest więcej ochroniarzy niż fanów, wewnątrz jednak się okazało że frekwencja nie była wcale taka zła ( np. trybuny na JP w Spodku dużo bardziej świeciły pustkami ). Po wejściu zająłem miejscówę przy barierce odgradzającej goldena i rozpoczęło się półtoragodzinne oczekiwanie przy dźwiękach wczesnego AC/DC. Punktualnie o 20 pojawili się na scenie BLS i mogę o nich napisać dokładnie to samo co Shedao, też nie zasłuchiwałem się dotąd jakos tym zespołem, ale dali bardzo dobry koncert, przyczepiłbym się tylko do słabo nagłośnionego wokalu Zakka i do jego trwającej wydawało by się w nieskończoność solówki,. O koncercie Ozziego można najogólniej napisać że był idealny dla tych co pominęli Gdańsk. Nie należałem do licznej grupy osób które narzekały na brak BS, bo solowego Ozza jestem równie wielkim fanem co Sabbs, a i też pana nigdy wcześniej nie widziałem na żywo. Setlista naprawdę miażdżąca !! Ku mojej radości Killer Of Giants nie poszedł w odstawkę ( szkoda że spotkalo to Ultimate Sin i Into The Void ). Z obecnego składu solowego bandu zdecydowanie najlepiej prezentuje się Tommy ( te warkoczyki upodobniły go do Ward'a z koncertu Never Say Die
). Natomiast pan Gus powinien mieć absolutny zakaz grania utworów BS ( War Pigs zawłaszcza )
dopiero Zakk pokazał jak się powinno grać je na gitarze. Geezer jakiś wyciszony na scenie. Natomiast główny bohater, wylewający chyba w każdym kawałku na siebie i ludzi wiadro wody w bardzo dobrej formie zarówno wokalnej jak i ruchowej. Widać było że koncerty wciąż sprawiają mu ogromną radość.
Podsumowując, gig naprawdę przedni i ani trochę nie żałuję że zapłacilem pieniądze za inny koncert
Mam jednak nadzieję na trasę Black Sabbath w 2013 ( nawet z Tommy'm )
Podsumowując, gig naprawdę przedni i ani trochę nie żałuję że zapłacilem pieniądze za inny koncert
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Słucham boota z Download. Forma zespołu jest masakryczna. To co robi Ozzy z każdym kawałkiem woła o pomstę do nieba. Strasznie fałszuje i nie daje sobie rady. Dramat...
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
A co to za nowość . Przecież od dawna było wiadome że Ozzy nie będzie spiewał kawałków BS porządnie, bo po prostu nie wyciąga już
Na World Tour za rok będzie jeszcze gorzej 
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Ja kumam tego, że nie wyciąga. Ale, że fałszuje prze okrutnie to już nie
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
A co to jest 'fałszowanie', w sensie muzycznym?tomtomala pisze:Ja kumam tego, że nie wyciąga. Ale, że fałszuje prze okrutnie to już nie
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
IgorW jesteś urażonym fanem BS? Nie ma co się oszukiwać, Ozzy fałszuje. Sad, but true.
-
Deleted User 5490
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
To jest nie trafianie w pożądaną w danym momencie wysokość dźwięku. Nie wyciągać, to właściwie synonim fałszu. To chroniczne nie trafianie w dźwięki w skrajnych rejestrach. Pudłowanie zarówno najwyższych jak i najniższych dźwięków na skutek braków warsztatowych bądź kłopotów zdrowotnych wokalisty.IgorW pisze:A co to jest 'fałszowanie', w sensie muzycznym?tomtomala pisze:Ja kumam tego, że nie wyciąga. Ale, że fałszuje prze okrutnie to już nie
Ozzy często fałszował skrajne dźwięki. Ostatnio zaczyna pudłować w średnicy i pewnie o to chodziło tomali.
Dotarło?
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Czy napisałem, że coś mnie oburza? Czy napisałem gdzieś, że Ozzy śpiewa bez fałszów?Slaug pisze:IgorW jesteś urażonym fanem BS? Nie ma co się oszukiwać, Ozzy fałszuje. Sad, but true.
tomtomala pisze:Ja kumam tego, że nie wyciąga. Ale, że fałszuje prze okrutnie to już nie
IgorW pisze:A co to jest 'fałszowanie', w sensie muzycznym?
Pierre, teraz przyjrzyj się następstwie powyższych cytatów i chwilę zastanów. W razie potrzeby powtórz kilkukrotnie. Capisci? :0Pierre Dolinski pisze:Nie wyciągać, to właściwie synonim fałszu.
-
Deleted User 5490
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Jest tyle idiotycznych pytań i odpowiedzi na tym forum, że ciężko czasem wyłowić jaką intencję miał autor.
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Dokładnie o to.Pierre Dolinski pisze:Ostatnio zaczyna pudłować w średnicy i pewnie o to chodziło tomali.
Rozumiem, że z uwagi na wiek i wszystkie okoliczności jego trybu życia może nie wyciągać. Ale, że w prostej zwrotce śpiewa zupełnie obok melodii to jest w pewnym sensie nowość dla mnie.
Powiem tak - nie jestem w stanie boota z Download przesłuchać. Po 5 utworze zgrzytam zębami. Natomiast zdaję sobie sprawę, że pewnie na koncercie odbiór był zupełnie inny.
- Maidenholik
- -#Ancient mariner

- Posty: 528
- Rejestracja: pt gru 24, 2004 11:36 am
- Skąd: Polandia:)
Re: Black Sabbath - World Tour 2012 [ ODWOŁANE ]
Mysle, ze jest cos w tym - w koncu moge zaspiewac razem z nim;) A powaznie: Ozzy jest slaby wokalnie - to nie novum, ale nawet Dio nie byl takim szalencem na scenie pomimo, ze lata mijaja. Dla mnie Ozzy niech falszuje, skrzeczy, cokolwiek, ale to jest ciagle Ozzy ! Uwielbiam Ronniego bez falszow i Ozza z nimi;) Tyle!tomtomala pisze:Dokładnie o to.Pierre Dolinski pisze:Ostatnio zaczyna pudłować w średnicy i pewnie o to chodziło tomali.
Rozumiem, że z uwagi na wiek i wszystkie okoliczności jego trybu życia może nie wyciągać. Ale, że w prostej zwrotce śpiewa zupełnie obok melodii to jest w pewnym sensie nowość dla mnie.
Powiem tak - nie jestem w stanie boota z Download przesłuchać. Po 5 utworze zgrzytam zębami. Natomiast zdaję sobie sprawę, że pewnie na koncercie odbiór był zupełnie inny.
PS Pijanym troche;)

