Steve Harris - British Lion
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Steve Harris - British Lion
http://www.magazyngitarzysta.pl/muzyka/ ... aiden.html
W tym newsie jest troche wiecej powiedziane na temat grajkow:
"Do współpracy nad rejestracją płyty Steve zaprosił wokalistę Richarda Taylora, gitarzystów Davida Hawkinsa i Grahame Leslie oraz bębniarza Simona Dawsona. Producentem materiału jest oczywiście Kevin Shirley."
W tym newsie jest troche wiecej powiedziane na temat grajkow:
"Do współpracy nad rejestracją płyty Steve zaprosił wokalistę Richarda Taylora, gitarzystów Davida Hawkinsa i Grahame Leslie oraz bębniarza Simona Dawsona. Producentem materiału jest oczywiście Kevin Shirley."
Re: Steve Harris - British Lion
Prędzej bym się spodziewał, że Donald z Jarkiem rzucą sobie się w ramiona i dadzą sobie buzi, niż to że 'Arry nagra solowy album. Pytanie tylko po co? Przecież Maiden to jego zespół, on jest jego szefem, głównym filarem, kompozytorem i wizjonerem. Dlatego szczerze mówiąc wcale nie cieszy mnie ten news. Po zakończeniu działalności przez Maiden - proszę bardzo, ale teraz nie jestem do tego przekonany zupełnie. Oby nie odbiło się to czkawką i spadkiem formy kompozytorskiej Steve'a na ewentualnym przyszłym albumie Zespołu. 
-
Deleted User 5490
Re: Steve Harris - British Lion
Żeby nie było tak, że Steve już szykuje sobie jakieś lekkie i przyjemne, marginalne, powiedzmy klubowe zajęcie na emeryturkę(ot takie tam koncerciki przy piwku dla przyjaciół), bo to zwiastowałoby rychły koniec zespołu. Miałem nadzieję, że Maiden z większym lub mniejszym zaangażowaniem w działalność ale doczeka jednak czterdziestolecia istnienia. Teraz mam obawy.
- Paluch24pl
- -#Charlotte

- Posty: 15
- Rejestracja: wt mar 22, 2011 9:34 pm
- Skąd: Reda k. Gdyni
Re: Steve Harris - British Lion
Odnosze wrażenie, że będziemy mieli do czynienia z czymś w stylu The X Factor z innym wokalem, który muszę sprawdzić. Steve pewnie skomponował więcej piosenek niż mogłoby się wydawać i teraz z paru z nich postanowił zrobić solowy album. Wątpie w spekulacje, że przez to IRON MAIDEN
szybciej zakończy swą działalność, bo przecież jegomość nie jest jedynym kompozytorem w tym zespole.
BRAVE DARK WORLD
Re: Steve Harris - British Lion
to co, teraz czekamy aż Dave coś zmajstruje solo? 
-
Deleted User 5147
Re: Steve Harris - British Lion
Ja tam czekam jak Nicko coś solo jeszcze ogarnie 
Re: Steve Harris - British Lion
Tak! I żeby się udzielał wokalnietomek665 pisze:Ja tam czekam jak Nicko coś solo jeszcze ogarnie
-
Deleted User 5147
Re: Steve Harris - British Lion
Age Of Innocence w jego wykonaniu było...dość ciekawegeri92 pisze: Tak! I żeby się udzielał wokalnie
Re: Steve Harris - British Lion
Szczerze? Nabyłbym płytę Nicka, jeśli zawierałaby takie utwory jak jego Age of Innocence. Przynajmniej miałbym najzabawniejszą płytę światatomek665 pisze:Age Of Innocence w jego wykonaniu było...dość ciekawegeri92 pisze: Tak! I żeby się udzielał wokalnie
Re: Steve Harris - British Lion
Ja mam przeczucie, że będzie to bardziej tradycyjna muzyka rockowa, w duchu The Who, Thin Lizzy or sth. Bez metalowych, epickich zapędów. Niemniej jednak, czekam z niecierpliwością.
Re: Steve Harris - British Lion
niestety po za nazwiskami nadal niewiele mi to mowiSnoger pisze:"Do współpracy nad rejestracją płyty Steve zaprosił wokalistę Richarda Taylora, gitarzystów Davida Hawkinsa i Grahame Leslie oraz bębniarza Simona Dawsona. Producentem materiału jest oczywiście Kevin Shirley."
skad on ich wzial?
Re: Steve Harris - British Lion
pewnie jacyś starzy koledzy
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: Steve Harris - British Lion
Totalne zaskoczenie, zawsze myślałem że Iron Maiden to jakby solowa kariera Stevea Harrisa i tak przecież było, czy jest tak dalej... to już czas zweryfikuje. Zawsze najwierniej oddani członkowie Ironów to przecież czwórka muzyków; Steve Harris, Dave Murray, Nicko McBrain i Janick Gers, po nich nie spodziewałbym się karier solowych, sądząc po długim stażu spedzonych w ironach i różnych wywiadach gdzie padały rozmaite stwierdzenia np. tego typu, że żeby być w Iron Maiden trzeba byc na 200 % a nie na 90 %, tak nawiasem mówiąć to dziś Bruce Dickinson raczej nie spełnia tego wrunku, bo zbyt głęboko jest zajęty własnnymi pasjami i interesami biznesowymi. Symptom kariey solowej Stevea to znak czasu, nie wiem ale chyba niezbyt dobry jeśli chodzi o grupę, bowiem szyld Iron Maiden stanowi dziś giganyczne przedsięwzięcia i gigantyczną firmę, być może zmęczyło to juz nawet samego Stevea Harrisa. Czasy prawie podziemnego, krytykowanego lecz bardzo ambitnego "The X Factor" już dawno minęły, wtedy było być albo nie być, a dziś jest zułełnie inaczej, bardziej nudno, co się nagra to sie super sprzeda. Jak dla mnie czyli fana Maiden ciekawszym pomysłem było by nagranie solowej płyty Stevea z Blazem ...o to by było coś ...chyba
ale oczywiście sam Harris wie najlepiej. W końcu Glenn Tipton z Judas Priest też nagrał solowe albumy "Baptizm of Fire" i jakoś rozeszło się to po kościach.
Re: Steve Harris - British Lion
a tak w ogóle:
Mianownik (kto? co?): jegomość
Dopelniacz (kogo? czego?): Nie lubię jegomości
Celownik (komu? czemu?): Przygladam się jegomości
Biernik (kogo? co?): Lubię jegomość
Narzednik (z kim? z czym?): Rozmawiam z jegomością
Miejscownik (o kim? o czym?): Rozmawiam o jegomości
Wolacz: Hej jegomość!
Mianownik (kto? co?): jegomość
Dopelniacz (kogo? czego?): Nie lubię jegomości
Celownik (komu? czemu?): Przygladam się jegomości
Biernik (kogo? co?): Lubię jegomość
Narzednik (z kim? z czym?): Rozmawiam z jegomością
Miejscownik (o kim? o czym?): Rozmawiam o jegomości
Wolacz: Hej jegomość!
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: Steve Harris - British Lion
Też bym tak chciał !! Ale boję się, że będzie odwrotnie: kompozycje te uznano za zbyt progresywne na Maiden i dostaniemy je tutajIgorW pisze:Ja mam przeczucie, że będzie to bardziej tradycyjna muzyka rockowa, w duchu The Who, Thin Lizzy or sth. Bez metalowych, epickich zapędów. Niemniej jednak, czekam z niecierpliwością.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: Steve Harris - British Lion
Napisali, że ma to być trochę inna muzyka od maidenowej, którą Steve skomponował w krótkich przerwach między działalnością w IM. Powinniśmy się cieszyć, że Steve'a rozpiera kompozytorska energia, nie widzę powodów by pisać o "rozpadach iron maiden" 
-
Deleted User 5490
Re: Steve Harris - British Lion
Cieszyłbym się, gdyby Stefanowi wróciła forma kompozytorska z lat 80tych i gdyby to ubogaciło dorobek Maiden. Post X Factorowskie napuszone smędzenie to nie jest dla mnie powód do radości a mam przeczucie, że to podąży w tą stronę. Jeśli się nie pomylę, to nie dam Harrisowi zarobić na tym krążku.
Re: Steve Harris - British Lion
Zawsze podobało mi się u Harrisa to, że pomimo sukcesu macierzystej grupy nie uległ on pokusie kariery solowej i to, że całą swoją energię skupiał na zespole (sam zwykł mówić, że w Maiden trzeba być zaangażowany na 200%). Ten album to dowód dla mnie na to, że IRON MAIDEN to niestety już tylko wydmuszka. Tak, wydmuszka! Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż założyciel, szef, główny twórca i strateg grupy musi wydawać solowy album w celu realizacji pomysłów rzekomo niepasujących do Maiden. Bzdurne tłumaczenie. Ileż razy to właśnie Harris forsował nowatorskie pomysły inne od dotychczas proponowanych przez zespół. Pierwszy lepszy przykład z brzegu: LP "A matter of life & death" - wg Steve'a najlepszy od czasu "Siódmego syna", a i sam "7th son" jakże był inny i niepasujący do tego co wcześniej proponowali w latach 80-tych. Przykładów mniejszych i większych można by wymienić jeszcze sporo. Ten solowy album to ostateczny przykład na to, że Maiden już nas raczej muzycznie niczym nie zaskoczy. Widać do końca swojej kariery chcą być obrzydliwie przewidywalni w myśl zasady, iż nie zabija się kury znoszącej złote jajka. Kolejne trasy wspominkowe (służące przede wszystkim promocji kolejnych reedycji archiwalnych materiałów koncertowych), ewentualnie jeszcze jeden bezpieczny i obrzydliwie przewidywalny album studyjny w stylu "TFF" - to wszystko czego możemy się spodziewać od koncernu (bo to już na pewno nie zespół) o nazwie Iron Maiden. Trochę szkoda...ttomasz pisze:Napisali, że ma to być trochę inna muzyka od maidenowej, którą Steve skomponował w krótkich przerwach między działalnością w IM. Powinniśmy się cieszyć, że Steve'a rozpiera kompozytorska energia, nie widzę powodów by pisać o "rozpadach iron maiden"



