A kto powiedział, ze przeciętnych? Ja wole dobre, choć szczerze mówiąc wole przeciętną thrashową płytę thrash metalowej kapeli niż dobrą bluesową czy popową tego samego banduPawcio pisze:Wg co niektórych najwyższą wartością w muzyce jest zjadanie własnego ogona i nagrywanie przez kilkanaście lat podobnych do siebie, przeciętnych płyt.
Metallica
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19523
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Metallica
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Metallica
Młody jesteś, mało widziałeś. W pewnych gatunkach muzycznych nie jest dobre eksperymentowanie nie wiadomo z czym. Już kilka bandów próbowało i się sparzyli jak mały dzieciak o kuchenkę. Przykład - Accept "Eat the heat". Zaraz potem wyszły już właściwe nuty. W pewnych kręgach właśnie jesteś szanowany za nie poddanie się trendom, modzie czy radom producentów. Manilla Road - cały czas grają tylko pozornie to samo, ale w ogólnym rozrachunku nie nagrali słabej płyty i po 30 latach ciągle mają pomysły! To samo tyczy się np. Sodom, którzy tną równo też kupę czasu. Nie wspominając o Motorhead czy AC/DC. Ja bym się załamał jakby Motorhead nagrali płytę z orkiestrą...Pawcio pisze:Szczerze powiedziawszy to nie zdziwię się jak za kilka lat podobne ruchy będą normą. Metallica tylko przeciera szlak, i co by o nich nie mówić to są piekielknie odważni. Płyta z Lou Reedem, film DVD w 3D, wcześniej Load czy St. Anger.
Jak dla mnie to wszystko ryzykowne posunięcia i nie widzę tu bezmyślnego parcia na zarobienie paru dolców, bo oni na tym fortuny nie zbiją, ale sprawienie przyjemności największym fanom.
Sam bym się bardzo ucieszył gdyby któryś z moich ulubionych zespołów wpadł na coś takiego.
Wg co niektórych najwyższą wartością w muzyce jest zjadanie własnego ogona i nagrywanie przez kilkanaście lat podobnych do siebie, przeciętnych płyt. Osobiście bardziej szanuje artystę który poszukuje i eksperymentuje. Ten sam żart opowiedziany po raz piąty już nie śmieszy. Swoją drogą wg mnie najgorszą płytą Metalliki jest DM.
Re: Metallica
nie robią tego bo nikogo by to nie interesowało i nikt by tego nie kupił. nie ten kaliber zespołu.widman pisze:Do czego ten świat zmierza... dobrze, że są jeszcze kapele pokroju Anvil, Manilla Road, Crystal Viper czy Baron Rojo, które zajmują się graniem koncertów, pisaniem heavy metalowych strzałów a nie zastanawiają się jak zaprojektować nowe stringi czy wydawać 500 bootlegów z identyczną setlistą.
a w ogóle to kiedy Crystal Viper zajmowało się pisaniem heavy metalowych strzałów? przecież to muzyka dla gimnazjalistek.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19523
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Metallica
hehehe żadnym fanem Crystal Viper nie jestem, ale bez przesady hehehevoivod' pisze:a w ogóle to kiedy Crystal Viper zajmowało się pisaniem heavy metalowych strzałów? przecież to muzyka dla gimnazjalistek.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Metallica
moze... ale klasyczne heavy to tez nie jest ;P
Re: Metallica
Możesz to nazywać jak chcesz ale stoi na wyższym poziomie niż jakaś Metalliczka.
Re: Metallica
Co stoi na wyższym poziomie? Crystal Viper?
To jakiś totalny absurd. Musisz być albo trollem albo gimbusem który własnie ściągnął pierwsze płyty z netu i chce przycwaniakować. Nie licz że będą traktował takie opinie poważnie.
To jakiś totalny absurd. Musisz być albo trollem albo gimbusem który własnie ściągnął pierwsze płyty z netu i chce przycwaniakować. Nie licz że będą traktował takie opinie poważnie.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6566
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Metallica
Nie wiem czego wy się czepiacie, The Curse Of Crystal Viper i Crimen Excepta to przecież bardzo dobre heavy metalowe krążki.LukaSieka pisze:hehehe żadnym fanem Crystal Viper nie jestem, ale bez przesady hehehevoivod' pisze:a w ogóle to kiedy Crystal Viper zajmowało się pisaniem heavy metalowych strzałów? przecież to muzyka dla gimnazjalistek.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9596
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Metallica
"Some Kind of Monster" will be re-released on Blu-Ray, DVD, Digital and Video On Demand on November 24, 2014.
Czas na hejty.
Czas na hejty.
Re: Metallica
Troszkę się mylisz, mówię to całkiem poważnie. Kiedy Metallica zgubiła zapał do grania muzy tam u innych, np. w takim zespole jak Crystal Viper tli się cały czas ogień do jadowitego ukąszenia. Nie żebym był maniakiem, ale znam w miarę twórczość i śledzę oficjalnego fanpejdża na popularnym serwisie i cały czas są newsy, że Crystal Viper gra w różnych zakątkach świata dla heavy metalowych maniaków. Już samym zaszczytem i nobilitacją są wspólne występy z Manilla Road chociażby na Cyprze w tym roku.voivod' pisze:Co stoi na wyższym poziomie? Crystal Viper?
To jakiś totalny absurd. Musisz być albo trollem albo gimbusem który własnie ściągnął pierwsze płyty z netu i chce przycwaniakować. Nie licz że będą traktował takie opinie poważnie.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Metallica
Szczerze mówiąc, mam problem ze zrozumieniem Twojej wypowiedzi. Być może dlatego, że nie definiujesz co to jest "eksperymentowanie nie wiadomo z czym".widman pisze:Młody jesteś, mało widziałeś. W pewnych gatunkach muzycznych nie jest dobre eksperymentowanie nie wiadomo z czym. Już kilka bandów próbowało i się sparzyli jak mały dzieciak o kuchenkę. Przykład - Accept "Eat the heat". Zaraz potem wyszły już właściwe nuty. W pewnych kręgach właśnie jesteś szanowany za nie poddanie się trendom, modzie czy radom producentów. Manilla Road - cały czas grają tylko pozornie to samo, ale w ogólnym rozrachunku nie nagrali słabej płyty i po 30 latach ciągle mają pomysły! To samo tyczy się np. Sodom, którzy tną równo też kupę czasu. Nie wspominając o Motorhead czy AC/DC. Ja bym się załamał jakby Motorhead nagrali płytę z orkiestrą...:(:(:(
Osobiście nie znam żadnego gatunku muzycznego, który byłby odporny na eksperymentowanie. Nawet w tak, zdawałoby się, prostym i zamkniętym gatunku jak thrash, zdarzali się Voivod czy Coroner, którzy wywracali konserwę do góry nogami, nie tracąc autentyczności.
W kontekście konsekwencji tworzenia kawałków, nie rozumiem też przywoływania Sodom. Kapeli, która akurat w latach '90 odeszła od swojego charakterystycznego brzmienia z lat '80.
Raczej bym się zgodził z opinią Pawcia. Metallica na swojej drodze podjęła niemało ryzykownych inicjatyw. Za każdym razem ryzykując utratę swojego najcenniejszego zaplecza - publiki metalowej. Zdaje się, że raczej swój target poszerzyli - nie tracąc jednych, zyskali drugich.
PS Nie zmienia to faktu, że przedsiębiorstwo Metallica również uważam za małą przeginkę. Ale jedynie w subiektywnej sferze estetycznej i dobrego smaku.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19523
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Metallica
Bez przesady, pamiętam jak masa ludzi po 1991 roku odwróciło się dupą i pluli na Metallice.insp. Liki pisze:Zdaje się, że raczej swój target poszerzyli - nie tracąc jednych, zyskali drugich.
Tym bardziej wątpię żeby, te piosenki z "Load" i "Reload" przypadły ich starym fanom, który tak lubili "Master Of Puppets", "...And Justice For All" i inne stare płyty Slayer, Megadeth, Kreator, Exodus, Overkill, Testament.......
A czy Sodom odszedł od swojego jak Ty to napisałeś "charakterystycznego brzmienia" to powiem tylko, że zdecydowanie nie odszedł. Na pewno Kreator i Destruction, ale Sodom? Dobra, "Better Off Dead" brzmi bardziej angielsko, aniżeli "Agent Orange" i "Persecution Mania", ale to wciąż niemiecki i co najważniejsze sodomowy thrash metal wysokich lotów. "Tapping The Vein" już w ogóle. To co w Sodomie z lat 80/90 najlepsze w brutalniejszej formie. Jedna z najlepszych płyt Niemców! "Get What You Deserve" to bardzo równa thrashowa płyta podszyta punkowym charakterem i brzmieniem. To też płyta na której zaczął się udzielać charakterystyczny humor znany z projektu Onkel Tom, kontynuowany np na "'Til Death Do Us Unite". Który tak jak "Maquerade In Blood" szczytem Sodom nie były, ale swoją tożsamość i thrash metalowość zachowali. "Code Red" i "M-16" to dokładnie to co Sodom robił w drugiej połowie lat 80tych.insp. Liki pisze:W kontekście konsekwencji tworzenia kawałków, nie rozumiem też przywoływania Sodom. Kapeli, która akurat w latach '90 odeszła od swojego charakterystycznego brzmienia z lat '80.
Nie wiem czy jest druga taka kapela thrash metalowa, tak wiarygodna, która tak trzymała by fason przez te wszystkie lata, która nie odchodziłaby od dawno wytyczonej przez siebie ścieżki. Sodom to thrash metalowy Motorhead!
Ostatnio zmieniony czw wrz 25, 2014 4:27 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 2 razy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Metallica
Metalowej konserwie pewnie nie, ale osobom które po prostu lubią dobrą muzykę i mają trochę szersze horyzonty jak najbardziej.LukaSieka pisze:Tym bardziej wątpię żeby, te piosenki z "Load" i "Reload" przypadły ich starym fanom, który tak lubili "Master Of Puppets", "...And Justice For All" i inne stare płyty Slayer, Megadeth, Kreator, Exodus, Overkill, Testament.......
Generalnie wydanie Load było bardzo ryzykowne. Takie balansowanie na krawędzi trochę, bo przecież mogło stać się tak, że ta płyta nie tylko nie spodoba się ich starym fanom ale i nie zainteresuje nikogo z "zewnątrz". Tymczasem akurat Load bardzo im wyszło i mimo oburzenia jakiegoś tam procenta słuchaczy, umocnili swoją pozycje.
Zastanawiam się tylko, co by było gdyby zamiast Load wydali coś równie słabego jak St. Anger. Jak potoczyłaby się ich kariera. No ale to tylko takie głupie gdybanie
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Metallica
Mam trochę inaczej, bo szanuję Metę za ten ruch jak najbardziej, ale muzycznie to ten album się nie broni kompletnie. Wolę St. Anger, bo jest autentyczny- słychać na nim to wszystko co wtedy zespół przechodził i niektóre kawałki są bardzo ciekawe.Pawcio pisze: Metalowej konserwie pewnie nie, ale osobom które po prostu lubią dobrą muzykę i mają trochę szersze horyzonty jak najbardziej.
Re: Metallica
No ale że niby Load autentyczny nie jest? Ja tam czegoś takiego nie słyszę, jak dla mnie to ten krążek jest odbiciem ich ówczesnych inspiracji. Do tego uważam, że to jedna z najlepszych pozycji w ich dyskografii.
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Metallica
Ale te inspiracje są przefiltrowane jednak. Load brzmi dla mnie tak jakby Meta chciała pokazać, że są w stanie grać rockowo, ale z mocnym odciśnięciem swojego piętna. Gdyby z tego zrezygnowali, byłoby na prawdę eksperymentalnie i lepiej.
Re: Metallica
Chodziło mi tu bardziej o to, że po prostu pewne zespoły strasznie źle wychodziły na wejściu w inną uliczkę.insp. Liki pisze:Szczerze mówiąc, mam problem ze zrozumieniem Twojej wypowiedzi. Być może dlatego, że nie definiujesz co to jest "eksperymentowanie nie wiadomo z czym".
Takie dziwne zasłanianie się tym pojęciem "szerokiego horyzontu"... Ale po co? Muzyka pewnych zespołów ma mieć power i cios w szczękę a nie zmuszać do intelektualnych rozważań na strojem gitar czy połamanymi pomysłami. Prosto i na temat, ale nie prostacko. Czy Motorhead jest słabym zespołem, bo nagrywa bardzo w sumie proste płyty? Nie, w żadnym wypadku nie! Wbrew pozorom ta muzyka ma swoje drugie dno i opiera się na kunszcie instrumentalnym i sile przekazu.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Metallica
LukaSieka,
1. Ok, część środowiska na pewno stracili w 1991 r. Później w 1996 raczej też. Ale kto już wtedy został z Metą, to ani po Reload, ani po Angerze, ani po Death Magnetic, raczej sobie nie odpuścił. Black Album zbierał też pozytywne komentarze (choćby Lemmy o Enter Sandman). Moim zdaniem, z perspektywy czasu całkiem nieźle się broni. Tylko, że wypięcie się starych thrasherów, raczej potwierdza jak ryzykowne to były kroki.
Zresztą nie mnie teraz oceniać, jaką ścieżkę artystyczną obrała Meta. Jak się nagrało fundamentalne dla gatunku albumy, to można sobie pozwolić na więcej.
Największe opluwanie Metalliki miało chyba miejsce przy okazji sprawy z Napsterem. To wtedy nierozerwalnie przykleiła się do nich łatka "komerchy". I dzięki temu takie osoby jak redaktor/redaktorzy "Heavy Metal Pages" mogli pluć na ten zespół praktycznie na każdej stronie, przy cichej aprobacie lub zlewce środowiska.
2. Przecież ja nie mówię, że Sodom przeszedł drogę Metalliki czy Anthrax. Ale przecież sam używasz pojęć "brutalniejsza forma", "podszycie punkowym charakterem i brzmieniem". Nie wiem, może źle rozumiem Sodom, ale jak dla mnie kręgosłup zespołu jest wyznaczony przez dwa punkty "Persecution Mania" (razem z "Agent Orange) i "M-16". Cała reszta to bliższe lub dalsze odchodzenie od tej osi (nie twierdzę, że złe). Dlatego niezbyt odpowiadają mi porównania Sodom do Motorhead.
widman,
Nie twierdzę, że eksperymentowanie jest warunkiem dobrej muzyki. Po prostu odrzucam założenie, że są gatunki muzyki, gdzie eksperymenty nie są cenione lub wręcz są niepożądane. Myślę, że jakbyś przejrzał dyskografie zespołów, których słuchasz, to więcej byś znalazł kapel, które w jakiś sposób ewoluowały, niż takich, które od x-lat grają to samo. Zresztą, piszemy na forum zespołu, który bardzo się zmieniał przez lata. I to cały czas grając najbardziej zakonserwowaną muzykę - heavy metal.
Bardzo lubię AC/DC czy Motorhead. Ale to jednocześnie nie zmusza mnie do odrzucania wszystkiego co jest poza gatunkowym schematem.
1. Ok, część środowiska na pewno stracili w 1991 r. Później w 1996 raczej też. Ale kto już wtedy został z Metą, to ani po Reload, ani po Angerze, ani po Death Magnetic, raczej sobie nie odpuścił. Black Album zbierał też pozytywne komentarze (choćby Lemmy o Enter Sandman). Moim zdaniem, z perspektywy czasu całkiem nieźle się broni. Tylko, że wypięcie się starych thrasherów, raczej potwierdza jak ryzykowne to były kroki.
Zresztą nie mnie teraz oceniać, jaką ścieżkę artystyczną obrała Meta. Jak się nagrało fundamentalne dla gatunku albumy, to można sobie pozwolić na więcej.
Największe opluwanie Metalliki miało chyba miejsce przy okazji sprawy z Napsterem. To wtedy nierozerwalnie przykleiła się do nich łatka "komerchy". I dzięki temu takie osoby jak redaktor/redaktorzy "Heavy Metal Pages" mogli pluć na ten zespół praktycznie na każdej stronie, przy cichej aprobacie lub zlewce środowiska.
2. Przecież ja nie mówię, że Sodom przeszedł drogę Metalliki czy Anthrax. Ale przecież sam używasz pojęć "brutalniejsza forma", "podszycie punkowym charakterem i brzmieniem". Nie wiem, może źle rozumiem Sodom, ale jak dla mnie kręgosłup zespołu jest wyznaczony przez dwa punkty "Persecution Mania" (razem z "Agent Orange) i "M-16". Cała reszta to bliższe lub dalsze odchodzenie od tej osi (nie twierdzę, że złe). Dlatego niezbyt odpowiadają mi porównania Sodom do Motorhead.
widman,
Nie twierdzę, że eksperymentowanie jest warunkiem dobrej muzyki. Po prostu odrzucam założenie, że są gatunki muzyki, gdzie eksperymenty nie są cenione lub wręcz są niepożądane. Myślę, że jakbyś przejrzał dyskografie zespołów, których słuchasz, to więcej byś znalazł kapel, które w jakiś sposób ewoluowały, niż takich, które od x-lat grają to samo. Zresztą, piszemy na forum zespołu, który bardzo się zmieniał przez lata. I to cały czas grając najbardziej zakonserwowaną muzykę - heavy metal.
Bardzo lubię AC/DC czy Motorhead. Ale to jednocześnie nie zmusza mnie do odrzucania wszystkiego co jest poza gatunkowym schematem.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Metallica
Crystal Viper lepsze niż Metallica, Load jakimś "wielkim" eksperymentem, ten temat to kopalnia śmiechu
przy okazji:
Mam wrażenie, że niektórzy za ogromną zaletę uważają samo trzymanie się obranej ścieżki i niezmienność i traktują to jako prawie (albo równie?) ważną kwestię jak sam poziom muzyczny. Moim zdaniem nonsens, ale co kto lubi.
przy okazji:
Fanem Metalliki nigdy nie byłem, ale płyty takie jak Master, Ride czy And Justice bardzo lubię. Lubię też Megadeth i Testament a jednocześnie... Load też lubię. To bardzo dobry album moim zdaniem.LukaSieka pisze: Tym bardziej wątpię żeby, te piosenki z "Load" i "Reload" przypadły ich starym fanom, który tak lubili "Master Of Puppets", "...And Justice For All" i inne stare płyty Slayer, Megadeth, Kreator, Exodus, Overkill, Testament.......
Mam wrażenie, że niektórzy za ogromną zaletę uważają samo trzymanie się obranej ścieżki i niezmienność i traktują to jako prawie (albo równie?) ważną kwestię jak sam poziom muzyczny. Moim zdaniem nonsens, ale co kto lubi.