Ty chyba byłeś jednym z tych wytrwałych którzy poczekali do premiery płyty, dobrze kojarzę? Udanego słuchaniasekcjazwlok pisze:Jeeeeest jedzie u mnie od 2 minut !!!!
The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
utwierdzam się w przekonaniu, że Death or Glory to najsłabszy numer na płycie. Na dzień dzisiejszy po kilkunastu odsłuchach każdy kawałek albo u mnie lekko zyskuje, albo utrzymuje pozytywne wrażenie. Wyjątkiem jest właśnie DoG które przy pierwszym odsłuchu średnio mi się podobało, a teraz praktycznie nie podoba mi się wcale. Pomimo to album jest świetny i według mnie jak dotąd jest to płyta roku.

-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dejavu pisze:Ty chyba byłeś jednym z tych wytrwałych którzy poczekali do premiery płyty, dobrze kojarzę? Udanego słuchaniasekcjazwlok pisze:Jeeeeest jedzie u mnie od 2 minut !!!!
Tak , postanowiłem że tyle czekałem to wytrwam ten tydzień , było mega ciężko zwłaszcza jak się czytało co piszecie ale dałem radę
Ogólnie mogę napisać że na tej płycie tyle się dzieje że nie jestem w stanie wychwycić chociaż połowy za jednym razem.
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Mam to samo z Tears of a Clown i trochę też z Shadows of the Valley. Żal mi tego drugiego bo gdyby go odpowiednio dopracować mógłby być Ironowym klasykiem, jest strasznie chaotyczny. Speed of Light i Death or Glory są ok, bez szaleństw, dobre granie i tyle. Cała reszta poza otwieraczem, który nie może mi podpasować i Man of Sorrows, któremu trzeba poświęcić sporo czasu jest już bardzo dobra lub znakomita.Dejavu pisze:utwierdzam się w przekonaniu, że Death or Glory to najsłabszy numer na płycie. Na dzień dzisiejszy po kilkunastu odsłuchach każdy kawałek albo u mnie lekko zyskuje, albo utrzymuje pozytywne wrażenie. Wyjątkiem jest właśnie DoG które przy pierwszym odsłuchu średnio mi się podobało, a teraz praktycznie nie podoba mi się wcale. Pomimo to album jest świetny i według mnie jak dotąd jest to płyta roku.
Ty chyba byłeś jednym z tych wytrwałych którzy poczekali do premiery płyty, dobrze kojarzę? Udanego słuchaniasekcjazwlok pisze:Jeeeeest jedzie u mnie od 2 minut !!!!
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Znakomite, jak na odrzuty. Bo "More Tea Vicar" itp. aż tak zachwycające nie było. Każdy ma inne podejście do sztuki, ja np. wolę płyty krótsze, ale pozbawione jakichkolwiek zapychaczy. Odrzuty czy numery ewidentnie słabsze lubię słuchać osobno.Dejavu pisze:Tylko po co? Nie lepiej te znakomite "odrzuty" wrzucić na album skoro są znakomite? Nie bardzo rozumiem tą waszą chęć do skracania wszystkiegokrusejder pisze:Razem prawie 63 minuty. Dobry producent zrobiłby z tego perełkę trwającą 50, góra 54 minuty. I mielibyśmy 4 numery na B-side'y do 2 singli. Jak w X Factorze, do którego były znakomite "odrzuty"
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
-
MaidenZary
- -#Prisoner

- Posty: 101
- Rejestracja: czw lip 30, 2015 3:05 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Chwała! Chwała! Chwała!
Cd1 Ironi przenieśli się wehikułem czasu w lata 80, 20letni ironi przypomnieli papciom jak TO się robi. Jazda na piątym biegu, żadnego plumkania, żadnego zawodzenia jak na dwóch poprzednich albumach. Rozpędzona lokomotywa nie zatrzymuje się! Łzy w oczach jak 15 lat temu za dzieciaka kiedy kupiłem pierwszą płytę. Nie sądziłem, że dożyje. Red and Black... po rozpoczęciu partii instrumentalnej i po 2 zmianie tempa stwierdziłem: "no ta, teraz pewnie od nowa motyw z początku albo będą ooo śpiewać". A tu BACH i BACH i BACH itp. wtedy załzawiły mnie się oczęta. PIĘKNIE! Cd1 generalnie mnie jako złaknionego dawnego grania kontentuje w absolutnej pełni. 11/10. CD1 stanowi najbardziej koherentny materiał od końca lat 80. 50 minut absolutnie bezwypełniaczy, po odsłuchu chcę jeszcze!! 50 minut pomysłów którymi można obdzielić kilka albumów. IRONI GRZMOCĄ! Gdyby nawet nowy album składał się z cd1 to bym nie zmienił zdania, ale pojawia się...
CD2 czyli granie bardziej współczesne, nie można powiedzieć, iż to bonus CD, oj nie. Materiał pierwszej klasy, z tym że inny, post reunion. Jeszcze raz CHWAŁA za koncepcje 2 płyt. Zadowoleni są zatwardziali oldschoolowcy, ale też i wielbiciele szóstki amigos. Na drugim krążku utwory bardziej może melancholijne? Clown, Sorrow i Empire, współczesny wg mnie rocker Death or Glory, auto-pastiż lub auto-plagiat Shadows... Heavy metal opera w postaci Empire ? Nie ważne, to wszystko CUDEŃKO. Jestem zachwycony dwupłutowością, która bardzo wg mnie sensownie dzieli zróżnicowany materiał, świetnym Brucem, łomoczącym Nicko, klekoczącym gdzieniegdzie Harrisem, solóweczkami Dave'a, rifami Adriana, kompozycjami Janika Book i Shadows dla mnie odjechane, nawet brzemieniem Shirleya.
Mogę umierać. Amen
Cd1 Ironi przenieśli się wehikułem czasu w lata 80, 20letni ironi przypomnieli papciom jak TO się robi. Jazda na piątym biegu, żadnego plumkania, żadnego zawodzenia jak na dwóch poprzednich albumach. Rozpędzona lokomotywa nie zatrzymuje się! Łzy w oczach jak 15 lat temu za dzieciaka kiedy kupiłem pierwszą płytę. Nie sądziłem, że dożyje. Red and Black... po rozpoczęciu partii instrumentalnej i po 2 zmianie tempa stwierdziłem: "no ta, teraz pewnie od nowa motyw z początku albo będą ooo śpiewać". A tu BACH i BACH i BACH itp. wtedy załzawiły mnie się oczęta. PIĘKNIE! Cd1 generalnie mnie jako złaknionego dawnego grania kontentuje w absolutnej pełni. 11/10. CD1 stanowi najbardziej koherentny materiał od końca lat 80. 50 minut absolutnie bezwypełniaczy, po odsłuchu chcę jeszcze!! 50 minut pomysłów którymi można obdzielić kilka albumów. IRONI GRZMOCĄ! Gdyby nawet nowy album składał się z cd1 to bym nie zmienił zdania, ale pojawia się...
CD2 czyli granie bardziej współczesne, nie można powiedzieć, iż to bonus CD, oj nie. Materiał pierwszej klasy, z tym że inny, post reunion. Jeszcze raz CHWAŁA za koncepcje 2 płyt. Zadowoleni są zatwardziali oldschoolowcy, ale też i wielbiciele szóstki amigos. Na drugim krążku utwory bardziej może melancholijne? Clown, Sorrow i Empire, współczesny wg mnie rocker Death or Glory, auto-pastiż lub auto-plagiat Shadows... Heavy metal opera w postaci Empire ? Nie ważne, to wszystko CUDEŃKO. Jestem zachwycony dwupłutowością, która bardzo wg mnie sensownie dzieli zróżnicowany materiał, świetnym Brucem, łomoczącym Nicko, klekoczącym gdzieniegdzie Harrisem, solóweczkami Dave'a, rifami Adriana, kompozycjami Janika Book i Shadows dla mnie odjechane, nawet brzemieniem Shirleya.
Mogę umierać. Amen
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Wstrzymaj się z tym jeszcze trochę, może to jeszcze nie ostatnie słowo z ich strony.
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Jestem po 1-szym odsłuchu.
Płyta przejechała po mnie w moment , nie wiem gdzie te 92 minuty , ale dzieje się na niej tyle że mija jak najlepszy film.
Co do oceniania poszczególnych kawałków to jeszcze za słabo je znam żeby się za to brać , ogólnie cd2 bardziej usiadł mi w głowie , może przez przewagę rockerów.
Teraz słucham wyrywkowo , na dzień dobry opener no i jest dobrze , jest mega Dickinsonowo , ale jest i Maidenowo. Płyta na pewno jest bogatsza w muzykę niż TFF i nawet A Matter... którego stawiam na piedestał po reunion , tamtą płytę chwyciłem w połowie bo 1-szym odsłuchu , tej nie dałem rady.
Płyta przejechała po mnie w moment , nie wiem gdzie te 92 minuty , ale dzieje się na niej tyle że mija jak najlepszy film.
Co do oceniania poszczególnych kawałków to jeszcze za słabo je znam żeby się za to brać , ogólnie cd2 bardziej usiadł mi w głowie , może przez przewagę rockerów.
Teraz słucham wyrywkowo , na dzień dobry opener no i jest dobrze , jest mega Dickinsonowo , ale jest i Maidenowo. Płyta na pewno jest bogatsza w muzykę niż TFF i nawet A Matter... którego stawiam na piedestał po reunion , tamtą płytę chwyciłem w połowie bo 1-szym odsłuchu , tej nie dałem rady.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Leci drugi drugi raz, dużooooooooooo muzyki jeszcze nie ogarniam ale na plus, mam ochotę słuchać i mnie nie nuży, dobry znak.
Żona podobne opinię plus ważny wniosek - tym razem Bruce nie męczy się śpiewając i to fakt. Bruce nie stara się na siłę wchodzić w najwyższe rejestry i się nie dusi jak na TFF.
Syn, dni 14, nie ma jeszcze wyrobinej opinii, nie wydziera się jak płyta leci to chyba mu pasuje
Żona podobne opinię plus ważny wniosek - tym razem Bruce nie męczy się śpiewając i to fakt. Bruce nie stara się na siłę wchodzić w najwyższe rejestry i się nie dusi jak na TFF.
Syn, dni 14, nie ma jeszcze wyrobinej opinii, nie wydziera się jak płyta leci to chyba mu pasuje
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
W końcu przesłuchałem , po tylu dniach śledzenia forumowych emocji . IM znów złapało mnie za mordę i nie chce puścić . Moja córa mówi w takich przypadkach pozytywnego szoku - gały na żyłach . Nie rozpisuję się- bo już chyba wszystko zostało na forum powiedziane - czapki z głów .Na koniec jedna rzecz - winyle brzmią rewelacyjnie ( a gramofon to taka podstawowa Audio-Technica AT-LP 120USBHC )
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Piękny wpis!!! Brawo i serdecznie pozdrawiam!MaidenZary pisze:Chwała! Chwała! Chwała!
Cd1 Ironi przenieśli się wehikułem czasu w lata 80, 20letni ironi przypomnieli papciom jak TO się robi. Jazda na piątym biegu, żadnego plumkania, żadnego zawodzenia jak na dwóch poprzednich albumach. Rozpędzona lokomotywa nie zatrzymuje się! Łzy w oczach jak 15 lat temu za dzieciaka kiedy kupiłem pierwszą płytę. Nie sądziłem, że dożyje. Red and Black... po rozpoczęciu partii instrumentalnej i po 2 zmianie tempa stwierdziłem: "no ta, teraz pewnie od nowa motyw z początku albo będą ooo śpiewać". A tu BACH i BACH i BACH itp. wtedy załzawiły mnie się oczęta. PIĘKNIE! Cd1 generalnie mnie jako złaknionego dawnego grania kontentuje w absolutnej pełni. 11/10. CD1 stanowi najbardziej koherentny materiał od końca lat 80. 50 minut absolutnie bezwypełniaczy, po odsłuchu chcę jeszcze!! 50 minut pomysłów którymi można obdzielić kilka albumów. IRONI GRZMOCĄ! Gdyby nawet nowy album składał się z cd1 to bym nie zmienił zdania, ale pojawia się...
CD2 czyli granie bardziej współczesne, nie można powiedzieć, iż to bonus CD, oj nie. Materiał pierwszej klasy, z tym że inny, post reunion. Jeszcze raz CHWAŁA za koncepcje 2 płyt. Zadowoleni są zatwardziali oldschoolowcy, ale też i wielbiciele szóstki amigos. Na drugim krążku utwory bardziej może melancholijne? Clown, Sorrow i Empire, współczesny wg mnie rocker Death or Glory, auto-pastiż lub auto-plagiat Shadows... Heavy metal opera w postaci Empire ? Nie ważne, to wszystko CUDEŃKO. Jestem zachwycony dwupłutowością, która bardzo wg mnie sensownie dzieli zróżnicowany materiał, świetnym Brucem, łomoczącym Nicko, klekoczącym gdzieniegdzie Harrisem, solóweczkami Dave'a, rifami Adriana, kompozycjami Janika Book i Shadows dla mnie odjechane, nawet brzemieniem Shirleya.
Mogę umierać. Amen
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ten album mnie uzależnia - 7 przesłuchanie, refreny siedzą w głowie i tematy z poszczególnych numerów! BOMBA!
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dzisiaj odpaliłem płytę nr 1 na kolumnach. Muszę przyznać, że studyjne wersje w końcu mają KOPA! Żadna, ale to żadna piosenka z The Final Frontier w wersji studyjnej nie KOPAŁA z kolumn, były to po prostu dobre kompozycje, które podczas trasy i na En Vivo nabrały rumieńców i zaczęły KOPAĆ 
Podobna sytuacja jak z BNW. Tam studyjne wersje również były jak dla mnie bez polotu w porównaniu tymi z RiR. Jedyny wyjątek to Wicker Man studyjny, który mam wrażenie został wykonany w innej Jaskini niż reszta kawałków Maiden do czasu BoS.
Podobna sytuacja jak z BNW. Tam studyjne wersje również były jak dla mnie bez polotu w porównaniu tymi z RiR. Jedyny wyjątek to Wicker Man studyjny, który mam wrażenie został wykonany w innej Jaskini niż reszta kawałków Maiden do czasu BoS.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ten album kopie jak 7syn . Gęsia skórka cały czas . Bezkompromisowa jazda przez 92 minuty . Można tylko rozdziawić paszczę i wybałuszyć oczy ze zdumienia . Shirley nareszcie dał radę . Produkcja miodzio , utwory genialne . Nie wiem ile razy słowo MIAZGA ! było tu powtarzane ale powtórzę to jeszcze raz . MIAZGA !!!
Who motivates the motivator
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Potwierdzam, album brzmi lepiej niż cokolwiek, co Shirley wyprodukował! Gitary to jest tutaj miód! Za jakieś 10 - 12 dni będziemy znali notowania na listach. W Norwegii pewnie posprząta nowy A-Ha, w USA i Kanadzie The Arc, ale sądzę, że na podium będą! Powinni przynajmniej!
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ciebie to serio interesuje? Przecież to nie ma żadnego znaczenia. Nawet powiem z przekąsem, że spadek popularności IM jest pożądany bo to zwiększa szanse na mniejsze halowe koncerty.RALF pisze:Potwierdzam, album brzmi lepiej niż cokolwiek, co Shirley wyprodukował! Gitary to jest tutaj miód! Za jakieś 10 - 12 dni będziemy znali notowania na listach. W Norwegii pewnie posprząta nowy A-Ha, w USA i Kanadzie The Arc, ale sądzę, że na podium będą! Powinni przynajmniej!
Najważniejsze, że album jest naprawdę dobry, może nie tak jak mówicie jak Brave New World ale to porządna, miejscami znakomita płyta!
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Chyba się jednak nieco zagalopowałeś, daleko tej płycie do Siódmego Syna. Nowy album jest dobry ale nie jest to dzieło ponadczasowe i nikt nie określi go mianem opus magnum Iron Maiden.matik pisze:Ten album kopie jak 7syn . Gęsia skórka cały czas . Bezkompromisowa jazda przez 92 minuty . Można tylko rozdziawić paszczę i wybałuszyć oczy ze zdumienia . Shirley nareszcie dał radę . Produkcja miodzio , utwory genialne . Nie wiem ile razy słowo MIAZGA ! było tu powtarzane ale powtórzę to jeszcze raz . MIAZGA !!!
Shirley nie dał rady, niestety. Jest lepiej niż ostatnio ale wciąż bez szału.
Generalnie ochłońmy nieco, wszyscy. Ja też cieszę się jak dzieciak i z wywalonym jęzorem biegłem dziś do sklepu ale wystarczyły mi dwa odsłuchy aby już dostrzec kilka dłużyzn i nieciekawych rozwiązań. Jest dobrze może i bardzo dobrze ale na pewno nie jest genialne.
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A ja bym 7 syna też tak na piedestał nie stawiał bo swoje potknięcia też ma.
Dla mnie ta płyta jest o tyle ciekawe że tych dłużyzn za bardzo nie odczuwam , każdy kawałek w miarę przelatuje. Na razie moimi ulubionymi są tytułowy i opener , podszedł mi też Tears of Clown i Great Unknown. Reszta na poziomie. Dla Empire... muszę poświęcić więcej czasu , bo jak fragment do solówek bardzo mi się podoba , tak ta wymiana przez kilka dobrych minut już mniej.
Dla mnie ta płyta jest o tyle ciekawe że tych dłużyzn za bardzo nie odczuwam , każdy kawałek w miarę przelatuje. Na razie moimi ulubionymi są tytułowy i opener , podszedł mi też Tears of Clown i Great Unknown. Reszta na poziomie. Dla Empire... muszę poświęcić więcej czasu , bo jak fragment do solówek bardzo mi się podoba , tak ta wymiana przez kilka dobrych minut już mniej.
Ostatnio zmieniony pt wrz 04, 2015 9:46 pm przez Deleted User 1499, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
To bardzo ważne, bo przecież album kosztował i powinien się dobrze sprzedać. Nie sądzę aby nastąpił jakiś zasadniczy spadek ich popularności, żebyś wiedział jak takie rzeczy interesują Roda Smallwooda... powiedz mu, że to nie ważne. Wisz, miejsca na listach mogą być obojętne dla Saxon, Accept czy innych bandów o statusie klubowym, choć nawet oni muszą liczyć się ze statystykami - słaba sprzedaż to przecież mniej koncertów... i mniejsze przychody...RidingOntheWind pisze:Ciebie to serio interesuje? Przecież to nie ma żadnego znaczenia. Nawet powiem z przekąsem, że spadek popularności IM jest pożądany bo to zwiększa szanse na mniejsze halowe koncerty.RALF pisze:Potwierdzam, album brzmi lepiej niż cokolwiek, co Shirley wyprodukował! Gitary to jest tutaj miód! Za jakieś 10 - 12 dni będziemy znali notowania na listach. W Norwegii pewnie posprząta nowy A-Ha, w USA i Kanadzie The Arc, ale sądzę, że na podium będą! Powinni przynajmniej!
Najważniejsze, że album jest naprawdę dobry, może nie tak jak mówicie jak Brave New World ale to porządna, miejscami znakomita płyta!


