Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5490
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Pamiętamy, mamo.
To nie nasza wina, że tytuł albumu i odległy czas w którym powstał wywołują różne, również pozamuzyczne refleksje. Zapewniam, że ani na moment nie zapomnieliśmy o czym jest ten temat. 
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Loneliness of Long Distance Runner, utwór nie jest u mnie w czołówce, ale te piękne intro, te intro jest niesamowite! Podobnie mam z No More Lies, sam utwór nie jest u mnie tak wysoko, ale intro wspaniałe.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Kurczę, mam straszny sentyment do tego kawałka i zresztą całej płyty, która była pierwszą jaką usłyszałem. A to już było dobre kilkanaście lat temu. Ale najbardziej wbił mnie w ziemię otwieracz, zresztą do dziś mój ulubiony.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Caught Somewhere in Time chyba u mnie też nr. 1
moja kolejność utworów na tej płycie byłaby mniej więcej taka
1.Caught Somewhere in Time
2.Sea of Madness
3.Alexander the Great
4.Stranger in the Strange Land
5.Loneliness of Long Distance Runner
6.Heaven Can Wait
7.Deja-Vu
8.Wasted Years
Wasted Years byłby może wyżej ale zbyt często go grają. Chociaż w ścisłej czołówce Iron Maiden ten hicior nigdy u mnie nie był. Zwłaszcza, że teraz na koncertach jest wykonywany na odpierdziel bez tego powera co np. na Maiden England.
Sea of Madness tak wysoko ze względu na niesamowity klimat
moja kolejność utworów na tej płycie byłaby mniej więcej taka
1.Caught Somewhere in Time
2.Sea of Madness
3.Alexander the Great
4.Stranger in the Strange Land
5.Loneliness of Long Distance Runner
6.Heaven Can Wait
7.Deja-Vu
8.Wasted Years
Wasted Years byłby może wyżej ale zbyt często go grają. Chociaż w ścisłej czołówce Iron Maiden ten hicior nigdy u mnie nie był. Zwłaszcza, że teraz na koncertach jest wykonywany na odpierdziel bez tego powera co np. na Maiden England.
Sea of Madness tak wysoko ze względu na niesamowity klimat
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
1. Alexander the Great
2. Caught Somewhere in Time
3. Stranger in a Strange Land
4. Deja-Vu
5. The Loneliness of the Long Distance Runner
6. Heaven Can Wait
7. Wasted Years
8. Sea of Madness
Tak to u mnie wygląda. Nigdy nie byłem wielkim fanem Wasted Years ani Sea of Madness (mimo że wciąż to są genialne kawałki), za to uwielbiam Deja-Vu i byłoby jeszcze wyżej, jednak po prostu konkurencja jest jeszcze lepsza. Jeden z najbardziej niedocenianych utworów Maiden jak dla mnie. Na palach jednej ręki mogę policzyć lepsze krótkie utwory (do 5 min.) nagrane później.
2. Caught Somewhere in Time
3. Stranger in a Strange Land
4. Deja-Vu
5. The Loneliness of the Long Distance Runner
6. Heaven Can Wait
7. Wasted Years
8. Sea of Madness
Tak to u mnie wygląda. Nigdy nie byłem wielkim fanem Wasted Years ani Sea of Madness (mimo że wciąż to są genialne kawałki), za to uwielbiam Deja-Vu i byłoby jeszcze wyżej, jednak po prostu konkurencja jest jeszcze lepsza. Jeden z najbardziej niedocenianych utworów Maiden jak dla mnie. Na palach jednej ręki mogę policzyć lepsze krótkie utwory (do 5 min.) nagrane później.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
U mnie taka kolejność:
1. Alexander the Great
2. Stranger in a Strange Land
3. Caught Somewhere in Time
4. The Loneliness of the Long Distance Runner
5. Deja-Vu
6. Wasted Years
7. Heaven Can Wait
8. Sea of Madness
Co i tak nie zmienia faktu, że obok SSOASS, to moim zdaniem najbardziej równa płyta w dyskografii IM. W sumie - nie wyrzuciłbym z Somewhere in Time żadnego utworu. Pierwsza "czwórka" to w ogóle jakiś kosmos - każdy z nich to geniusz w czystej postaci.
1. Alexander the Great
2. Stranger in a Strange Land
3. Caught Somewhere in Time
4. The Loneliness of the Long Distance Runner
5. Deja-Vu
6. Wasted Years
7. Heaven Can Wait
8. Sea of Madness
Co i tak nie zmienia faktu, że obok SSOASS, to moim zdaniem najbardziej równa płyta w dyskografii IM. W sumie - nie wyrzuciłbym z Somewhere in Time żadnego utworu. Pierwsza "czwórka" to w ogóle jakiś kosmos - każdy z nich to geniusz w czystej postaci.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Na PIece of Mind też ciężko byłoby coś wyrzucić.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
No na Piece również. Choć zdarzyły się tam - jak ja to nazywam - "małe wypełniacze" (czyli utwory, których bym nie wyrzucił, ale też takie, które w porównaniu z resztą albumu wypadają blado - vide Sun and Steel chociażby).Powerslave_Dś pisze:Na PIece of Mind też ciężko byłoby coś wyrzucić.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Kto tego albumu nie kocha ten pewnie niczego nie pokocha! My się wychowaliśmy na picie przy tym albumie! W plenerze!
-
Deleted User 5490
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
To masz bardzo ubogie życie wewnętrzne. Ja przy tym albumie uwierzyłem, że wiele marzeń może się spełnić, a jeśli nawet niektóre się nie spełnią, to warto dalej marzyć, bo działa to znieczulająco na niepowodzenia dużo silniej od alkoholi, fajek i wszystkich używek świata razem wziętych. Dlatego szkoda czasu na towarzystwo spod budki z piwem, bo to stracony czas. Od pseudofilozofii uprawianej przy kielichu jeszcze nikt nie nauczył się żyć pełnią życia. Nawet jeśli filozofował przy dobrej muzyce.Powerslave_Dś pisze:Kto tego albumu nie kocha ten pewnie niczego nie pokocha! My się wychowaliśmy na picie przy tym albumie! W plenerze!
-
Bron-Y-Aur Stomp
- -#Wrathchild

- Posty: 73
- Rejestracja: wt kwie 26, 2016 12:38 am
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Płyta jest ciekawa kompozycyjnie, ale brzmienie mnie odrzuca. Jest takie sterylne i te syntezatory, które dziś brzmią bardzo archaicznie. Dickinson śpiewa w sposób, którego bardzo nie lubię, ale na szczęście taki jego sposób śpiewania już powoli był na wykończeniu. Kilka bardzo ciekawych utworów wykroić się da np. Loneliness of Long Distance Runner, Stranger in the Strange Land czy Deja Vu. Rozczarowaniem jest Alexander the Great, ale w tym momencie oni jeszcze nie umieli pisać takich utworów. Album stawiam mniej więcej na równi z debiutem czy Piece of Mind. Stanowczo wyżej niż poprzedniczka!
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Rzeczywiście - w wielu przypadkach, gdy odpalam płyty z lat 80. to te syntezatory i - wgl - brzmienie nie broni się po latach. Somewhere in Time na szczęście jest wyjątkiem od tej reguły.Bron-Y-Aur Stomp pisze:Płyta jest ciekawa kompozycyjnie, ale brzmienie mnie odrzuca. Jest takie sterylne i te syntezatory, które dziś brzmią bardzo archaicznie.
Akurat Dickinson na SiT i SSOASS zaśpiewał najlepiej ze wszystkich albumów IM.Bron-Y-Aur Stomp pisze:Dickinson śpiewa w sposób, którego bardzo nie lubię, ale na szczęście taki jego sposób śpiewania już powoli był na wykończeniu.
Bron-Y-Aur Stomp pisze:Rozczarowaniem jest Alexander the Great, ale w tym momencie oni jeszcze nie umieli pisać takich utworów.
Rime i To Tame a Land zaprzeczeniem tej odważnej tezy. A Alexander to wybitny numer.
-
Deleted User 2259
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
http://artrock.pl/recenzje/50742/iron_m ... _time.html
Bardzo jestem ciekawy co powiedzie o tej ''recce'', kolo dał 6/10, ale TFF już 7/10
Jednie się zgodzę z tym, że Runner trąci łupaniną, ale to bardzo przyjemna łupanina.
Bardzo jestem ciekawy co powiedzie o tej ''recce'', kolo dał 6/10, ale TFF już 7/10
Jednie się zgodzę z tym, że Runner trąci łupaniną, ale to bardzo przyjemna łupanina.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
6? Trochę mało, to płyta dużo lepsza od TFF.
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com
https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
-
Deleted User 2259
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
No raczej, to trochę inne światy.SiT to moim zdaniem top 1-3 albumów a TFF 9-11 ? coś takiego
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
"Łupanina" ma na celu odwzorowanie biegu....
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
artrock.pl :\/
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
No czytałem jego recenzję i system oceniania ma dosyć kontrowersyjny, albo inaczej: nie rozpieszcza raczej albumów. I dana płyta musiałaby być arcydziełem na arcydziełami, żeby dał jej ocenę maksymalną.Invader pisze:http://artrock.pl/recenzje/50742/iron_m ... _time.html
Bardzo jestem ciekawy co powiedzie o tej ''recce'', kolo dał 6/10, ale TFF już 7/10
Jednie się zgodzę z tym, że Runner trąci łupaniną, ale to bardzo przyjemna łupanina.
The Loneliness, notabene, to jeden z moich ulubionych utworów na Somewhere in Time, którego doceniłem jednak dosyć późno. Teraz to jeden z faworytów.
-
Deleted User 2259
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Dla mnie Lonelines był na 5-6 zawsze teraz na ostatnie spadł :/ 
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Dla mnie Somewhere in Time 10/10, a TFF pomiędzy słabym 9/10 a bardzo mocnym 8/10.Invader pisze:http://artrock.pl/recenzje/50742/iron_m ... _time.html
Bardzo jestem ciekawy co powiedzie o tej ''recce'', kolo dał 6/10, ale TFF już 7/10


