Ulubieni gitarzysci

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

AncientMariner pisze:
Vorgel pisze:Zagraj solo do More Than Meets the Eye, a już nic w temacie gitary nie napiszę.
To solo by zagrało większość gitarzystów heavy metalowych :D. Dave Murray, KK Downing albo Tipton by nie mieli z tym najmniejszego problemu, by nie mówić już o Malmsteenie albo Friedmanie, którzy to solo by zagrali jedną ręką. Nie wiem w czym ten zabawny gość z Europe miałby być od nich lepszy.
Dawno Europe nie słyszałem co prawda, ale kiedy leciał ten utwór nieźle się uśmiałem :D :D :D :D. Dlatego puściłem jeszcze kilka :). Niezłe numery na dancingi dla starych pań :D :D .
Zapewniam że nie, bo tak nie grali. Jakbyś miał pojęcie o gitarze, to byś wiedział dlaczego to nie jest takie proste. Eddie Van Halen może by to zagrał.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

LukaSieka pisze:No zgadza się. Ten "More Than Meets The Eye", "Open Your Heart" czy w ogóle cała ta płyta "Out Of This World" to ten sam poziom wiochy, tandety co jakiś amerykański Poison, Britny Fox, Pretty Boy Floyd.... Z resztą to jest dokładnie ten sam spedalony typ grania przebojowego hair/glam "rocka" czy hair/glam, w dużym nawiasie - metalu adresowany do dziewczynek z podstawówki i liceum.

A porównywanie tego Marcello czy jak mu tam do K.K. Downinga albo Murraya to niedorzeczność. O wiele bliżej mu z jego umiejętnościami kompozytorskimi do jego rodaka Per Gessle z Roxette. Podobna stylistyka muzyczna i podobny styl komponowania gdzie nie ma podczas zwrotek w ogóle gitary czyli 3/4 utworu.
No nie ten sam. Na tej zasadzie ktoś słuchający powiedzmy Voivod powie że tandeta i pedalstwo to Trooper Ironów, a spotkałem się jeszcze w latach 90 z takimi, co uważali że Maiden to komercja aż zęby bolą. I co im zrobisz? Łatwo się zamknąć na jakiś styl i powiedzieć z takiej perspektywy, no skoro ja słucham rocka progresywnego, to tandetą zalatuje już każdy metal. A jak ktoś słucha prog metalu, z łatwością powie "ironi to wiocha" i zaraz znajdzie argument dlaczego. Będzie to argument z dupy wzięty,tak jak te Twoje, ale cóż z tym? Tego rodzaju argumenty, to nie są argumenty dorosłego człowieka a totalnego leszcza. Leszcze pisali takie rzeczy na forum hard rocka 15 lat temu. I sami mieli po 15 lat. Dokładnie ta sama retoryka. Bo czego to oni nie słuchają. Żałosne.

I od razu pisze, że na argumenty typu "wiocha, pedalstwo, dla panienek (co się wzajemnie zresztą wyklucza)" nie odpowiadam bo to poniżej jakiegokolwiek merytorycznego poziomu.

A znałem gościa co słuchał kapel jak Whiplash, Risk i innych niszowych, zamykając się niemal na cały mainstreamowy metal uważając go za komercję i pedalstwo. Poison owszem znał, ale taki zespół black metalowy więc jakbyś mu powiedział, że Poison to pedalstwo, pewnie by Ci skopał tyłek ;)
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 18846
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: LukaSieka »

Vorgel pisze:I od razu pisze, że na argumenty typu "wiocha, pedalstwo, dla panienek (co się wzajemnie zresztą wyklucza)"
Nic sie nie wyklucza. Co najwyżej jeszcze kilku podobnych synonimów brakuje.
Vorgel pisze:A znałem gościa co słuchał kapel jak Whiplash, Risk i innych niszowych, zamykając się niemal na cały mainstreamowy metal uważając go za komercję i pedalstwo. Poison owszem znał, ale taki zespół black metalowy więc jakbyś mu powiedział, że Poison to pedalstwo, pewnie by Ci skopał tyłek ;)
Mi oczywiście chodzi o ten pedalski Posion z USA grający jak Europe i tym inne podobne festyniarskie zespoliki kilku przebojów emitowanych swego czasu w kółko w MTV.
Tobie jak mniemam chodzi o niemiecki thrash/death metalowy Poison, który nie ma nic wspólnego z tym kolorowym badziewiem o którym pisałem wcześniej. I swoją drogą dziwne, że rzekomo TAK osłuchany gość i jakiś wielki undergroundowy "fan" Whiplash i Risk, niemieckiego thrash metalu od blacku nie odróżnia...
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

LukaSieka pisze:
Vorgel pisze:I od razu pisze, że na argumenty typu "wiocha, pedalstwo, dla panienek (co się wzajemnie zresztą wyklucza)"
Nic sie nie wyklucza. Co najwyżej jeszcze kilku podobnych synonimów brakuje.
Vorgel pisze:A znałem gościa co słuchał kapel jak Whiplash, Risk i innych niszowych, zamykając się niemal na cały mainstreamowy metal uważając go za komercję i pedalstwo. Poison owszem znał, ale taki zespół black metalowy więc jakbyś mu powiedział, że Poison to pedalstwo, pewnie by Ci skopał tyłek ;)
Mi oczywiście chodzi o ten pedalski Posion z USA grający jak Europe i tym inne podobne festyniarskie zespoliki kilku przebojów emitowanych swego czasu w kółko w MTV.
Tobie jak mniemam chodzi o niemiecki thrash/death metalowy Poison, który nie ma nic wspólnego z tym kolorowym badziewiem o którym pisałem wcześniej. I swoją drogą dziwne, że rzekomo TAK osłuchany gość i jakiś wielki undergroundowy "fan" Whiplash i Risk, niemieckiego thrash metalu od blacku nie odróżnia...
Black metal to ja napisałem. Dla mnie to jeden ch... i słuchałem Sodom i wówczas mówiono o tym black metal, a później thrash, a wcześniej jeszcze słyszałem nazwę death metal. Tyle że ja mam to w dupie. Etykietki są dla kindermetali;)

PS. pedalstwo dla panienek :lol:
Awatar użytkownika
Felcio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4174
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Felcio »

LukaSieka pisze:Mi oczywiście chodzi o ten pedalski Posion z USA grający jak Europe i tym inne podobne festyniarskie zespoliki kilku przebojów emitowanych swego czasu w kółko w MTV.
Nie wiem do końca o co cały ten spór, ale trudno się z tym stwierdzeniem, że Europe albo ten Posion to zespoły kilku wesołych przebojów, o których w latach dziewięćdziesiątych wszyscy zapomnieli. Moda się na takie granie skończyła i nikt już więcej o tym nie mówił. A umiejętności tego gitarzysty z Europe są bardzo wątpliwe. Tak gra setki młodych gitarzystów dzisiaj. Według mnie to żaden gitarzysta skoro cała płyta składa się z 3 riffów na krzyż i jednej jakiejś tam solówki. Solówki to znikomy element tej płyty. Gdzie jest reszta gitarowej gry na tej płycie? Nie ma. bo zamiast gitary są klawisze. Bardzo kiepsko to brzmi i tym samym bardzo boleśnie pokazuje, że to jeden z tych gitarzystów bez wyobraźni i pomysłów w ogóle.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 18846
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: LukaSieka »

Vorgel pisze:Black metal to ja napisałem. Dla mnie to jeden ch... i słuchałem Sodom i wówczas mówiono o tym black metal, a później thrash, a wcześniej jeszcze słyszałem nazwę death metal. Tyle że ja mam to w dupie. Etykietki są dla kindermetali;)

PS. pedalstwo dla panienek :lol:
Skoro dla Ciebie black metal i thrash metal to jeden ch*j to nie dziwie się, że nie możesz pojąć o co chodzi ze stwierdzeniem, że Europe to w moich odczuciu pedalska, prostacka, przebojowa, kolorowa, przystępna chałtura przeznaczona dla dzieci i dziewczynek, bo takową w samym założeniu przecież była. Cały ten ruch hair/glam był pedalski. A fakt, że nastolatki leciały na facetów poprzebieranych za baby pokazuje tylko jak poj*bane były to czasy i Ci ludzie grający i słuchający tej muzyki....

A jak dla mnie np. black to co innego niż thrash. Tak jak Blues to co innego niż Hard Rock, ale skoro szufladki są dla (jak Ty to mówisz) kindermetali to chyba większość takimi jest. Nawet Ci grający w zespołach bluesowych czy jazzowych, skoro ktoś świadomie gra muzykę i świadomie mówi tak czy inaczej o tym co robi.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: widman »

Jak thrash i black może być jeden ch to ja nie wiem. Wystarczy poczytać jakie poglądy mieli muzycy wybranych kapel z każdego gatunku i jasna różnica jest chociaż w tym.
Poza tym image, stylistyka muzyki...
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Dejavu »

Vorgel pisze:Już 20 ponad lat temu sięgnąłem dalej....i zainteresowałem się rockiem progresywnym.
Widzę, jak poszedłeś dalej skoro walisz takie teksty jak to odnośnie techniki jako jedynego argumentu w ocenie gry gitarzystów, podając do tego przykład gościa który po prostu wycina szesnastkami w szybkim tempie, bez brzmienia i z artykulacją robocopa :)
Vorgel pisze:Muzyka to emocje, dla kogoś zapewne Kurt Cobain będzie najlepszym gitarzystą. Pewnie go wyśmiejesz, ale Twoje kryteria spełnia. Więc co, mamy się tak bawić? Najlepszym gitarzystą świata jest Keith Richards. Koniec kropka :lol:
No właśnie dla mnie każde zdanie typu "najlepszym gitarzystą świata jest XYZ i koniec kropka" jest warte wyśmiania :). Bez względu na to, czy wstawisz tam Petrucciego którego bardzo lubię czy Keitha Richardsa którego nie lubię.
Vorgel pisze:Zapewniam że nie, bo tak nie grali. Jakbyś miał pojęcie o gitarze, to byś wiedział dlaczego to nie jest takie proste. Eddie Van Halen może by to zagrał.
Masz na Youtube sporo kanapowych gitarzystów grających to solo i co w związku z tym? O czym to świadczy? Dwa - to, że tak nie grali nie determinuje tego, że nie potrafiliby.
Awatar użytkownika
AncientMariner
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4870
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: AncientMariner »

Dejavu pisze:
Vorgel pisze:Zapewniam że nie, bo tak nie grali. Jakbyś miał pojęcie o gitarze, to byś wiedział dlaczego to nie jest takie proste. Eddie Van Halen może by to zagrał.
Masz na Youtube sporo kanapowych gitarzystów grających to solo i co w związku z tym? O czym to świadczy? Dwa - to, że tak nie grali nie determinuje tego, że nie potrafiliby.
Po tym co można choćby usłyszec na Ram It Down albo Painkiller jestem przekonany że Tipton i Downing nie mieliby z tym żadnego problemu. Z resztą co to jest za solo w ogóle? Wcale nie takie trudne. Jasonowi Beckerowi ten pudel z Europe by mógł futerał z gitarą nosić.
Awatar użytkownika
Felcio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4174
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Felcio »

AncientMariner pisze:
Dejavu pisze:
Vorgel pisze:Zapewniam że nie, bo tak nie grali. Jakbyś miał pojęcie o gitarze, to byś wiedział dlaczego to nie jest takie proste. Eddie Van Halen może by to zagrał.
Masz na Youtube sporo kanapowych gitarzystów grających to solo i co w związku z tym? O czym to świadczy? Dwa - to, że tak nie grali nie determinuje tego, że nie potrafiliby.
Po tym co można choćby usłyszec na Ram It Down albo Painkiller jestem przekonany że Tipton i Downing nie mieliby z tym żadnego problemu.
Nie mieliby. Po tym jak zobaczyłem sobie jak grają to różni ludzie w domowym zaciszu na Youtube jestem o tym rpzekonany. Sola w tytułowych utworach Ram it down i Painkiller, o których wspomniałeś nie są wcale gorsze. Poza tym nie ma co pisać moim zdaniem w nieskończoność o jakimś gościu, który zagrał solo w jednym utworze, a oprócz tego nie potrafi wymyślić kilka dobrych riffów do utworów wysługując się i maskując wszystko grą na keyboardzie.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Djuk_416 »

Felcio pisze:
AncientMariner pisze:
Dejavu pisze:
Masz na Youtube sporo kanapowych gitarzystów grających to solo i co w związku z tym? O czym to świadczy? Dwa - to, że tak nie grali nie determinuje tego, że nie potrafiliby.
Po tym co można choćby usłyszec na Ram It Down albo Painkiller jestem przekonany że Tipton i Downing nie mieliby z tym żadnego problemu.
Nie mieliby. Po tym jak zobaczyłem sobie jak grają to różni ludzie w domowym zaciszu na Youtube jestem o tym rpzekonany. Sola w tytułowych utworach Ram it down i Painkiller, o których wspomniałeś nie są wcale gorsze. Poza tym nie ma co pisać moim zdaniem w nieskończoność o jakimś gościu, który zagrał solo w jednym utworze, a oprócz tego nie potrafi wymyślić kilka dobrych riffów do utworów wysługując się i maskując wszystko grą na keyboardzie.
W Dokken takie rzeczy grali 30 lat temu :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Bron-Y-Aur Stomp
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 73
Rejestracja: wt kwie 26, 2016 12:38 am

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Bron-Y-Aur Stomp »

1.Jimmy Page
2.David Gilmour
3.Robert Fripp
4.Adrian Smith
5.Steve Hackett
6.Alex Lifeson
7.Jimi Hendrix
8.Andy Latimer
9.John Frusciante
10.Michael Akerfeldt
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6565
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Adrian S.O.S. »

Djuk_416 pisze:
Felcio pisze:
AncientMariner pisze:Po tym co można choćby usłyszec na Ram It Down albo Painkiller jestem przekonany że Tipton i Downing nie mieliby z tym żadnego problemu.
Nie mieliby. Po tym jak zobaczyłem sobie jak grają to różni ludzie w domowym zaciszu na Youtube jestem o tym rpzekonany. Sola w tytułowych utworach Ram it down i Painkiller, o których wspomniałeś nie są wcale gorsze. Poza tym nie ma co pisać moim zdaniem w nieskończoność o jakimś gościu, który zagrał solo w jednym utworze, a oprócz tego nie potrafi wymyślić kilka dobrych riffów do utworów wysługując się i maskując wszystko grą na keyboardzie.
W Dokken takie rzeczy grali 30 lat temu :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Z tym, ze w Dokken gitarzysta Lynch grał normalne partie całe utwory, a nie tylko grał same solówki :D :D. Co to za gitarzysta gdzie nie gra przez prawie całe utwory i zabłysnął tylko niby jakąś jedną solówką. Słabe to.
Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#Invader
-#Invader
Posty: 211
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Ziomaletto »

Skoro mowa o ULUBIONYCH gitarzystach, to dorzucę kilka nazwisk od siebie:
Wyróżnienia od najbardziej cenionych przeze mnie (ze względów stricte-muzycznych):
- Alex Skolnick i Eric Peterson (Testament)
- Dave Linsk i Derek "The Skull" Tailer (Overkill)
- Rob Castevany (Death Angel)
- Miland "Mille" Petrozza i Sami Yli-Sirniö (Kreator)
- Glenn Tipton i K.K. Downing (Judas Priest)
- Angus Young i Malcom Young (AC/DC)
- Marcos Rodriguez (Rage, Soundchaser)
- Dave Mustaine i Kiko Loureiro (Megadeth)
Cała reszta lubianych:
- Victor Smolski (Rage)
- Dean Pleasants i Jeff Pogan (Suicidal Tendencies)
- Adrian Smith i Dave Murray (Iron Maiden)
- Dan Spitz (Anthrax)
- Bobby Gustafson (Overkill)
- Wolf Hoffman (Accept)
- Gary Holt (Exodus, Metal Allegiance)
- Lee Altus (Exodus, Heathen)
Ostatnio zmieniony wt sie 15, 2017 9:53 am przez Ziomaletto, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Felcio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4174
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Felcio »

Ziomaletto pisze: pn sie 14, 2017 4:54 pm - Dean Pleasants i Jeff Pogan (Suicidal Tendencies)
Jeżeli mowa o Suicidal to nie sposób zapomnieć o Rockym George'u. Świetny gitarzysta. Jeden z lepszych w całym nurcie Thrash/Crossover i oczywiście najlepszy gitarzysta SuicidalTendencies.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Bon Dzosef »

Fajna lista Ziomaletto, ale dziwie się, że nie umieściłes na niej Barona, a jeszcze bardziej dziwi brak Holta albo Altusa.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#Invader
-#Invader
Posty: 211
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Ziomaletto »

Dzosef pisze: wt sie 15, 2017 12:20 am Fajna lista Ziomaletto, ale dziwie się, że nie umieściłes na niej Barona, a jeszcze bardziej dziwi brak Holta albo Altusa.
Holt akurat jest na liście, za to Altusa nie ma. Musiałem o tym drugim zapomnieć, bo ostatnio rzadko słucham Exodusa (tak, wiem, jeszcze Heathen). Już powinien być.
Barona niestety kojarzę, a to znaczy, że jeszcze sporo metalu do odkrycia przede mną. ;)
Felcio pisze: pn sie 14, 2017 6:06 pm Jeżeli mowa o Suicidal to nie sposób zapomnieć o Rockym George'u. Świetny gitarzysta. Jeden z lepszych w całym nurcie Thrash/Crossover i oczywiście najlepszy gitarzysta SuicidalTendencies.
Jak na razie moja znajomość ST kończy się na ostatnich dwóch płytach, ale jestem w trakcie nadrabiania dyskografii, więc jeśli jest tak jak mówisz, to pewnie pojawi się na mojej liście (czasem tak mam, że zaczynam słuchać dyskografii zespołów od końca).
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Bon Dzosef »

Baron = Coroner. Polecam ;)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Lipa
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 873
Rejestracja: sob maja 06, 2017 12:28 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Lipa »

Znów przypadek:
David Gilmour (Pink Floyd)
Chuck Schuldiner (Death)
Litza (ex-Acid Drinkers/Luxtorpeda)
Wojciech Hoffmann (Turbo)
Mille Petrozza (Kreator)
Jimmy Page (Led Zeppelin)
Scott Ian (Anthrax)
Janick Gers/Dave Murray (Iron Maiden)
Carlos Santana
Ritchie Blackmore (Deep Purple)
Eric Clapton
Tony Iommi (Black Sabbath)
Deleted User 5490

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Deleted User 5490 »

Widzę, że panowie ekstremiści na górze tej podstrony zażarcie dyskutują co jest pedalskie w metalu a co nie.
Tymczasem pojawiła się wydawnicza ciekawostka:

https://www.fortizmusic.com/products
ODPOWIEDZ