03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
I to jest ta pokoleniowa zmiana - "jeśli płacę 280 zł..." W porządku, ja to nawet rozumiem. Tak jak pisałem - wybaczcie zrzędzenie starego dziada - czasu nie cofnę. Pozostanie żyć wspomnieniami :-)
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Nagłośnienie słabe ale nie wiem, czy nie była to kwestia tego że było ciut za głośno?
Wyjazd po koncercie masakra. Godzina na wyjazd na obwodnicę. Nie spotkałem się z takim czymś na innym stadionie.
Wyjazd po koncercie masakra. Godzina na wyjazd na obwodnicę. Nie spotkałem się z takim czymś na innym stadionie.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Ja sam w GC byłem ze "starym dziadem" - jemu też nie pasowało to, co się tam działo. A osoby koło mnie, którym się nie podobały reakcje publiki, miały raczej po 40 lat, więc nie wiem, czy to można nazwać zmianą pokoleniową
To raczej 17 latkowie lubią się bawić w takie rzeczy, jak mosh.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
...koncert mega pozytywnie,ale było za głośno i faktycznie czasem nie było słychać wokalu...
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Koncert świetny
Stałem pod koniec GC bardziej na lewo i nagłośnienie jak dla mnie było spoko (no ale zapalenie ucha się odnowiło i jedno ucho słabo 'dzialalo' a od HBTN nie słyszałem na nie
)
Publika wokół mnie trochę sztywna. Chwile poskakali co jakiś czas, klaskanie tylko jak Harris zachęcał ale nie było źle. Sam sobie poskakałem bez rozpychania i pośpiewałem.
Największy minus koncertu to brak Medusy i Madhouse w secie Anthraxu
Na te dwa utwory najbardziej czekałem jeśli chodzi o ich koncert
Jeśli chodzi o koncert Ironów to najlepszy na jakim byłem no ale dużej konkurencji nie miał
Strasznie zaplusował u mnie TRATB a najlepsze kawałki koncertu to jak dla mnie The Trooper i DoG
Strasznie żałuje, że nie uda mi się pojechać do Pragi.
taki troche off
Co mówi Scott Ian pod koniec koncertu? Że wrócą jako headliner koncertu? Dobrzy słyszałem?
Stałem pod koniec GC bardziej na lewo i nagłośnienie jak dla mnie było spoko (no ale zapalenie ucha się odnowiło i jedno ucho słabo 'dzialalo' a od HBTN nie słyszałem na nie
Publika wokół mnie trochę sztywna. Chwile poskakali co jakiś czas, klaskanie tylko jak Harris zachęcał ale nie było źle. Sam sobie poskakałem bez rozpychania i pośpiewałem.
Największy minus koncertu to brak Medusy i Madhouse w secie Anthraxu
Jeśli chodzi o koncert Ironów to najlepszy na jakim byłem no ale dużej konkurencji nie miał
Strasznie zaplusował u mnie TRATB a najlepsze kawałki koncertu to jak dla mnie The Trooper i DoG
Strasznie żałuje, że nie uda mi się pojechać do Pragi.
taki troche off
Co mówi Scott Ian pod koniec koncertu? Że wrócą jako headliner koncertu? Dobrzy słyszałem?
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Cały gig oceniam na duży plus, ale...
- nagłośnienie - masakra... - jedynie Anthrax miał dobre i wyraźnie wszystko było słychać. Na Ironach bardzo zmiennie - wokalu Bruce'a prawie w ogóle momentami nie szło zrozumiem i usłyszeć...
- supporty - Raven Age to porażka jak dla mnie, może i przez fatalne nagłośnienie, ale jakoś nie mam ochoty ich widzieć jeszcze raz. Anthrax wręcz odwrotnie - mega pozytywnie, super koncert, szkoda, że taki krótki...
- tak jak się spodziewałem - z setlisty Maiden wywaliłbym The Red And The Black - mega nudny, rozwleczony i ogólnie jeszcze słabszy niż na płycie. Reszta nowych utworów wyszło super - z Death Or Glory na czele. A klasyki to klasyki, tu dużo pisać nie trzeba... :-)
- wyjazd z parkingu - nie wiem jak długo staliśmy czekając na jakieś rozluźnienie i powrót dwóch zaginionych osób do autobusu (nota bene nigdy nie wróciły - chyba poniósł ich melanź
)
Czekam na kolejny koncert Maiden, z inną setlistą i koniecznie w innym miejscu \m/
- nagłośnienie - masakra... - jedynie Anthrax miał dobre i wyraźnie wszystko było słychać. Na Ironach bardzo zmiennie - wokalu Bruce'a prawie w ogóle momentami nie szło zrozumiem i usłyszeć...
- supporty - Raven Age to porażka jak dla mnie, może i przez fatalne nagłośnienie, ale jakoś nie mam ochoty ich widzieć jeszcze raz. Anthrax wręcz odwrotnie - mega pozytywnie, super koncert, szkoda, że taki krótki...
- tak jak się spodziewałem - z setlisty Maiden wywaliłbym The Red And The Black - mega nudny, rozwleczony i ogólnie jeszcze słabszy niż na płycie. Reszta nowych utworów wyszło super - z Death Or Glory na czele. A klasyki to klasyki, tu dużo pisać nie trzeba... :-)
- wyjazd z parkingu - nie wiem jak długo staliśmy czekając na jakieś rozluźnienie i powrót dwóch zaginionych osób do autobusu (nota bene nigdy nie wróciły - chyba poniósł ich melanź
Czekam na kolejny koncert Maiden, z inną setlistą i koniecznie w innym miejscu \m/
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
No to razem jechaliśmy - teraz jak tak sobie wszystko poukładałem. Dla mnie koncert - bombeczka. Akustykowi radziłbym obniżenie poziomu głośności i zdjęcie nieco basu i będzie gitara!
-
Deleted User 5147
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Jak dla mnie, koncert super. Nagłośnienie chyba najlepsze z tych 3 koncertów IM na których byłem, wokal gitary, wszystko było super słychać. No może jedynie stopa była zbyt mocno nagłośniona jak na mój gust. Anthrax też super zagrał i miał tak samo dobre nagłośnienie jak IM. Stałem tak w 1/2 GC na wysokości Jannicka i tam ludzie w miarę się umieli zachować, nawet zbyt dduzo telefonikow nie było wokół mnie.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Nagłośnienie było u mnie ok, z wyjątkiem COTD i TRATB - tutaj głos Bruce'a gdzieś zanikał.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Koncert fantastyczny.
Jak dla mnie - na pewno znalazłby się w top3 koncertów IM w naszym kraju. No i brawa za frekwencję. Serce rośnie, gdy widzi się taki tłum na stadionie... Teraz te wszystkie pogłoski, że przez występ Black Sabbath koncert może okazać się porażką pod względem frekwencji itp.
Dobrze, że te "zapowiedzi" się nie sprawdziły. A teraz do sedna:
- Raven Age -> muszę przyznać, że zaskoczyli mnie na plus. Nie zapoznawałem się z ich twórczością wcześniej, więc w sumie nie wiedziałem co grają. Ale jak już napisałem wcześniej - całkiem przyjemne granie. Dobry kontakt z publiką, efektowny (i efektywny) perkusista na plus. Byli zdecydowanie lepsi niż Voodoo Six i Lauren Harris do kwadratu.
- Anthrax -> koncert miazga. W końcu ich na żywo mogłem zobaczyć i nie zawiodłem się. Oczywiście, z chęcią chciałbym pójść na ich "pełnowymiarowy" koncert, bo grali zdecydowanie za krótko, ale nie zmienia to faktu, że ostatni album to majstersztyk, koncertowo te utwory również wypadają bardzo dobrze, plus znakomita klasyka z Indians na czele. Pewnie się narażę, ale podobali mi się bardziej niż Slayer w Poznaniu. Supporty więc chyba jak dotąd najlepsze podczas koncertów Ironów (nie licząc festiwalu Sonisphere).
- Iron Maiden -> no co tu dużo mówić: nie ważne czy zagraliby 10, 15 czy 20 utworów, po raz kolejny skopali mi tyłek, skopali tyłek całej konkurencji. Można narzekać, że nie żonglują setlistą, ale i tak po występie byłem podniecony jak małe dziecko. Utwory z The Book of Souls rewelka (Tears i... The Red and the Black! - moi faworyci), klasyka: o niej chyba nie muszę się wypowiadać, klasa sama w sobie (cieszy powrót Hallowed i Powerslave). Cała ta otoczka pozamuzyczna także (wystrój sceny najlepszy od lat). Kurczę, oby przyjechali za rok na halówkę (po frekwencji we Wrocławiu powinniśmy być raczej spokojni), bo już chciałbym zobaczyć ich kolejny raz. Ironi są jak wino. Koniec kropka.
- Raven Age -> muszę przyznać, że zaskoczyli mnie na plus. Nie zapoznawałem się z ich twórczością wcześniej, więc w sumie nie wiedziałem co grają. Ale jak już napisałem wcześniej - całkiem przyjemne granie. Dobry kontakt z publiką, efektowny (i efektywny) perkusista na plus. Byli zdecydowanie lepsi niż Voodoo Six i Lauren Harris do kwadratu.
- Anthrax -> koncert miazga. W końcu ich na żywo mogłem zobaczyć i nie zawiodłem się. Oczywiście, z chęcią chciałbym pójść na ich "pełnowymiarowy" koncert, bo grali zdecydowanie za krótko, ale nie zmienia to faktu, że ostatni album to majstersztyk, koncertowo te utwory również wypadają bardzo dobrze, plus znakomita klasyka z Indians na czele. Pewnie się narażę, ale podobali mi się bardziej niż Slayer w Poznaniu. Supporty więc chyba jak dotąd najlepsze podczas koncertów Ironów (nie licząc festiwalu Sonisphere).
- Iron Maiden -> no co tu dużo mówić: nie ważne czy zagraliby 10, 15 czy 20 utworów, po raz kolejny skopali mi tyłek, skopali tyłek całej konkurencji. Można narzekać, że nie żonglują setlistą, ale i tak po występie byłem podniecony jak małe dziecko. Utwory z The Book of Souls rewelka (Tears i... The Red and the Black! - moi faworyci), klasyka: o niej chyba nie muszę się wypowiadać, klasa sama w sobie (cieszy powrót Hallowed i Powerslave). Cała ta otoczka pozamuzyczna także (wystrój sceny najlepszy od lat). Kurczę, oby przyjechali za rok na halówkę (po frekwencji we Wrocławiu powinniśmy być raczej spokojni), bo już chciałbym zobaczyć ich kolejny raz. Ironi są jak wino. Koniec kropka.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Atlas Arena!
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18839
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Ja tez liczyłem na cokolwiek ze "Spreading The Disease", ale się nie doczekałem niestety. Takie są uroki kapel supportującyh gwiazdę wieczoru. Set trzeba okroić do minimumMichał pisze:Największy minus koncertu to brak Medusy i Madhouse w secie AnthraxuNa te dwa utwory najbardziej czekałem jeśli chodzi o ich koncert
![]()
Tak. Zapewniał, ze wrócą niedługo jako headliner na klubowe koncerty do Polski. Pisałem o tym stronę wcześniej.Michał pisze:Co mówi Scott Ian pod koniec koncertu? Że wrócą jako headliner koncertu? Dobrzy słyszałem?
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Koncert bardzo mi się podobał. Bruce brzmiał rewelacyjnie jak dla mnie. Jeżeli chodzi o nagłośnienie to przynajmniej tam gdzie ja stałem (jeszcze trochę na prawo od Janicka, 2-3 rząd od barierek) było naprawdę spoko. Czasami nie było słychać początku solówek Adriana i Dave'a. Jeżeli chodzi o publikę to w tej części GC było baardzo spokojnie. Nawet za spokojnie. Mam wrażenie, że w moim otoczeniu tylko ja się darłem.
Set świetny, w moim przekonaniu nawet lepszy niż na poprzedniej trasie ( pewnie przez brak RTtH i Sanctuary). Największe wrażenie zrobiło na mnie chyba Blood Brothers, które słyszałem po raz pierwszy na żywo. Wtedy wreszcie ludzie się ożywili i na refrenie przeszły mnie ciary.
Jeżeli chodzi o smród to też go czułem. To był taki zapach zawilgoconego niedogrzanego zimą pomieszczenia. Podejrzewam, że te maty rozłożone na murawie tak waliły.
Jeżeli chodzi o smród to też go czułem. To był taki zapach zawilgoconego niedogrzanego zimą pomieszczenia. Podejrzewam, że te maty rozłożone na murawie tak waliły.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
100% racji. obok mnie stał niemiec i mówił, że to jego 14 koncert na tej trasie i nigdzie nie było takiego naporu. generalnie siniaki na łokciach i klacieDzosef pisze:W Polsce jak w lesie! 3 poprzednie koncerty na tej trasie z perspektywy barierki były bardzo przyjemnie, natomiast w Polsce jebani janusze skutecznie uniemożliwili jakąkolwiek zabawę w pierwszym rzędzie. Najgorsze jest to, że nawet nie było komu jebnąć, bo to to była po prostu ściana ludzi, która przygniatała osoby przed sobą. .
-
Deleted User 1499
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Ja stałem po stronie Janicka i też było dość spokojnie, za wyjątkiem naje***ych debili którzy nie potrafili po ludzku dobić pod scenę tylko pchali się po frajersku. Za takie coś to pięści mi sie zaciskają.
Na supportach nie byłem po byłem wykończony po Sopronie i spontaniczego spotkania z przypadkowymi ludzmi w barze na dworcu przez co drogi do hotelu nie pamiętam :-D
Sam występ Maiden, był mega i z pewnością jeden z lepszych w naszym kraju. Co prawda więcej luzu było moim zdaniem w Berlinie, ale wykonanie kawałków klasa sama w sobie. Do pozazdroszczenia forma wszystkich muzyków a w szczególności Bruca który na tym tournee przeszedł samego siebie. Wykonanie TBoS czy Powerslave to był majstersztyk. Pomysł z powrotem HBTN też cieszy oraz to że grany jest w środku.
Jeśli chodzi o nagłośnienie to kiepsko słyszałem solówki Dave i Adriana , no ale to chyba standard stania po jednej ze stron sceny. Wokal był nie wyraźny na If Eternity i Speed of Light, na Children wszystko się unormowało , potem jeszcze Red&Black i dalej już bez większych zakłóceń.
Do zobaczenia w Tauronie.
Na supportach nie byłem po byłem wykończony po Sopronie i spontaniczego spotkania z przypadkowymi ludzmi w barze na dworcu przez co drogi do hotelu nie pamiętam :-D
Sam występ Maiden, był mega i z pewnością jeden z lepszych w naszym kraju. Co prawda więcej luzu było moim zdaniem w Berlinie, ale wykonanie kawałków klasa sama w sobie. Do pozazdroszczenia forma wszystkich muzyków a w szczególności Bruca który na tym tournee przeszedł samego siebie. Wykonanie TBoS czy Powerslave to był majstersztyk. Pomysł z powrotem HBTN też cieszy oraz to że grany jest w środku.
Jeśli chodzi o nagłośnienie to kiepsko słyszałem solówki Dave i Adriana , no ale to chyba standard stania po jednej ze stron sceny. Wokal był nie wyraźny na If Eternity i Speed of Light, na Children wszystko się unormowało , potem jeszcze Red&Black i dalej już bez większych zakłóceń.
Do zobaczenia w Tauronie.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
A co, Tauron to nieoficjalne miejsce kolejnego koncertu? 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 1499
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Zdecydowanie w przyszłym roku chciałbym ich zobaczyć w hali. A chyba Tauron teraz się najbardziej nadaje.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Ja też, bo wtedy moim środkiem transportu nie byłby samochód, a tramwaj 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Tutaj masz rację w całej rozciągłości - zarówno odnośnie pogujących idiotów (ja na szczęście skutecznie zmieniłem otoczenie w swojej okolicy i tego typu problemów później nie miałem, ale mimo wszystko miło jest myśleć o czymś innym przed/w czasie koncertu) i odnośnie GC też masz rację - zbyt duże. Na szczęście i tak udało mi się znaleźć miejsce z dość dobrym widokiem - celowałem raczej w tył GC, ale po jego rozmiarach zmieniłem zdanie i poszedłem trochę bardziej do przodu - nie jestem wysoki, ale udało się widzieć w miarę dobrze - na szczęście. Tak czy inaczej te rozmiary GC to trochę żenada. Żałuję, że nie udało się nikogo z forum spotkać, mam nadzieje, że może jeszcze kiedyś. Tym razem skupiłem się mocniej na turystycznym spędzaniu czasu i Wrocław bardzo mi się podobał. Ale, cholera, gdybym miał zobaczyć tyle ile chce to nie wiem ile dni musiałbym spędzićNomad.1985 pisze:Tragiczna publiczność! Tylko tyle powiem. Zepsuli mi, wielu moim kolegom i wielu innym osobom cały odbiór. To co robili na płycie to jakieś nieporozumienie. Ciągłe pogowanie, szarpanie za plecy, skakanie i wywalanie się na innych itd. Kilka razy niektórzy byli na ziemi i mogło dojść do jakiejś tragedii. Próbowałem z kolegami uspokoić towarzystwo ale tylko nerwów się najadałem.
Rozwiązanie z GC, które zajmowało jakoś 3/5 płyty to oszustwo ze strony organizatora. Czegoś takiego nie powinno być, bo to oszukiwanie i tych co kupili GC i tych, którzy kupili zwykłą płytę.
Sam koncert bardzo dobry, Ironi w formie podobnej jak 2 dni temu w Sopron. Tym razem najbardziej mi się podobały Children of the Damned i Red and Black. Ogólnie bardzo dobrze utwory z Book of Souls poza dwoma pierwszymi gdzie musiałem walczyć o utrzymanie na płycie. Świetny plus za 100 lat dla Nicko.
Pozdrawiam wszystkich uczestników zlotu z którymi rozmawiałem!
Tyle z mojego narzekania. Co do koncertu - ścisły top koncertów na których byłem. Potwierdziło się wrażenie jakie miałem oglądając filmiki - zespół sprawiał wrażenie bardzo nakręconego, wszyscy w dobrej formie, widać że mają radochę z grania tego materiału na żywo. Forma muzyków - jak najbardziej w porządku, jeśli chodzi o dźwięk, jak zwykle mogłoby być lepiej, ale w zasadzie powodów do narzekań nie mam, było dość dobrze w miejscu w którym stałem, ale opinie na ten temat z tego co słyszałem później były bardzo podzielone. Miło byłoby gdyby w końcu nie psuło to koncertu tylu fanom.
Instrumentalna część The Red and the Black, Blood Brothers (drugi raz w życiu słyszałem i wypadło znakomicie) i If Eternity Should Fail to chyba największe plusy. Children of Damned to kawałek na który bardzo czekałem i wypadł bardzo dobrze, ale coś nie pasuje mi w sposobie w jaki Bruce śpiewa go na tej trasie. Tak czy inaczej było świetnie. Tytułowy z nowej płyty wypadł mistrzowsko i mam nadzieję, że będzie się pojawiał w przyszłych setlistach - ilekolwiek będą grali. Hallowed By Thy Name to tradycyjnie silny punkt programu i świetna dramaturgia. Bardzo czekałem na Powerslave i się nie zawiodłem. Ogólnie rzecz biorąc koncert świetny.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
<nomad_mode_on>
oj ogromne rozczarowanie, juz sama publicznosc, bo widac bylo ze na Bogow przyszli nie tylko fani rozumiejacy heavy metal, ale rowniez przypadkowa mlodziez, gdy Bruce zaintonowal when i'm 64, nikt sie nawet nie zorientowal o co chodzi... no ale od poczatku. Zle przeczucia mialem juz gdy zobaczylem na telebimach wygenerowane na komputrze intro. Jest to oczywista zdrada, bo w latach 80--tych, gdy wszyscy sluchali heavy metalu nikt nie stosowal na koncertach takich technologii. Zagrywek schlebiajacych sluchaczom indie rocka bylo wiecej. Bruce udajacy malpe w Death Or Glory? dziecinada, nie przystoi to tak dostojnemu wirtuozowi heavy-metalowego wokalu, spodziewalbym sie czegos podobnego na koncercie Muse albo Radiohead, ale na pewno nie tu... No i Adrian obwiazany tym hipsterskim szaliczkiem...Chopaki chyba juz zapomnieli ze sa legenda ambitnej muzyki, a ich znakiem firmowym powinny byc progresywne kompozycje nawiazujace do muzyki klasycznej. Jakies nadmuchiwane kukly, fajerwerki i ognie z tylkow. Takie rzeczy mozna zobaczyc na koncertach Madonny, albo Lady Gagi, moja siostra slucha tego badziewa, wiec sie znam. Powinna liczyc sie TYLKO muzyka. Ogromne rozczarowanie, jade na koncert Saxon, oni nigdy nie daja ciala, pozdro
p.s. na plus wystep Anthraxu, doskonaly wokalista
<nomad_mode_off>
oj ogromne rozczarowanie, juz sama publicznosc, bo widac bylo ze na Bogow przyszli nie tylko fani rozumiejacy heavy metal, ale rowniez przypadkowa mlodziez, gdy Bruce zaintonowal when i'm 64, nikt sie nawet nie zorientowal o co chodzi... no ale od poczatku. Zle przeczucia mialem juz gdy zobaczylem na telebimach wygenerowane na komputrze intro. Jest to oczywista zdrada, bo w latach 80--tych, gdy wszyscy sluchali heavy metalu nikt nie stosowal na koncertach takich technologii. Zagrywek schlebiajacych sluchaczom indie rocka bylo wiecej. Bruce udajacy malpe w Death Or Glory? dziecinada, nie przystoi to tak dostojnemu wirtuozowi heavy-metalowego wokalu, spodziewalbym sie czegos podobnego na koncercie Muse albo Radiohead, ale na pewno nie tu... No i Adrian obwiazany tym hipsterskim szaliczkiem...Chopaki chyba juz zapomnieli ze sa legenda ambitnej muzyki, a ich znakiem firmowym powinny byc progresywne kompozycje nawiazujace do muzyki klasycznej. Jakies nadmuchiwane kukly, fajerwerki i ognie z tylkow. Takie rzeczy mozna zobaczyc na koncertach Madonny, albo Lady Gagi, moja siostra slucha tego badziewa, wiec sie znam. Powinna liczyc sie TYLKO muzyka. Ogromne rozczarowanie, jade na koncert Saxon, oni nigdy nie daja ciala, pozdro
p.s. na plus wystep Anthraxu, doskonaly wokalista
<nomad_mode_off>




