
Graveyard "One With The Dead"
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM






Nie masz zmęczenia materiału ? Ja w sumie ulubionych wykonawców nie puszczam za często, by nie skończyć jak z ' Fear Of The Dark ' czy ' The Trooper ' od których masz mdłości gdy je słyszysz
No widzisz

Serio? Nie ma tam w zasadzie nic czego nie byłoby na wcześniejszych czterech płytach.
Pierwszy album Kanibali który poznałem, wartość sentymentalna przeważa. Ciosy takie jak Festering In The Crypt, Decency Defied, tytułowy czy Frantic Disemblowement niszczą. Ja w ogóle pewnie dla wielu jestem heretykiem bo moje top 3 Kanibali to 1. Wretched 2. Evisceration Plague 3. Gore Obsessed. A znowu albumy z Barnesem jakoś szczególnie mnie nie ruszają mimo że SFU lubię.

W zasadzie to muszę się zmuszać, żeby włączać coś innego. Od 2 tygodni tylko Megadeth z krótkimi przerywnikami. Mam niesamowitą fazę.
