Lubię tego gościaZakkahletz pisze: "On a serious note, when you're stressed, that suppresses your immune system, so humans have evolved naturally to be happy creatures most of the time; perhaps some of us don't feel that way. And when you're happy, your immunity works great. So, listening to your favorite songs, watching comedy, films and things that you like to do, what makes you feel good, what distracts you from the stress that we're all under, that's a really healthy thing."
Blaze Bayley
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Blaze Bayley
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12329
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Blaze Bayley
Jak wrażenia po wydaniu "Żywo w Czechy"? XD
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Blaze Bayley
Odważyłeś się oglądać wydawnictwo live od Blaze? Odważny jesteś. 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12329
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Blaze Bayley
Oglądać nie, ale odważyłem się posłuchać, a to już naprawdę wyczyn... Naskrobałem parę słów:
http://www.whammy.pl/blaze-bayley-live- ... -recenzja/
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Blaze Bayley
Kumpel mi dzisiaj napisał, że Blaze puścił nowe DVD. Zapytałem go, czy znowu chałtura z klubu dla 100 osób. Odesłał linka:
https://www.youtube.com/watch?v=y7ujwDs-Tl0
Nie dałem rady obejrzeć do końca...
Jak lubię i szanuję Błażeja, tak jego ostatnie wydawnictwa to jest coś strasznego...
https://www.youtube.com/watch?v=y7ujwDs-Tl0
Nie dałem rady obejrzeć do końca...
Jak lubię i szanuję Błażeja, tak jego ostatnie wydawnictwa to jest coś strasznego...
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 357
Re: Blaze Bayley
Jako oficjalny bootleg który byłby do pobrania z netu za jakąś niewielką opłatą w sumie spoko. Jako pełnowymiarowe dvd - tragedia
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3780
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Blaze Bayley
Jako niemalże bezkrytyczny fan Blaze'a uważam że ten album to jest tragedia a to co p. Błażej wyprawia z zespołem Absolva woła o pomstę. To już druga z rzedu płyta, którą omijam z dalek a póki co miałem wszystko i to w wielu wersjach, co tylko popełnił pan Błazej....
Cóż obie coś z poczatku kariery solowej...
Cóż obie coś z poczatku kariery solowej...
Re: Blaze Bayley
Blaze strasznie się zapuścił. Ktoś powinien wylać mu na tę łysinę kubeł zimnej wody. Gość wciąż ma dobry głos i powinien nie marnować czasu na nagrywaniu rzeczy pokroju trylogii i wydawaniu takich koncertówek. Absolva była dobra do czasu, ten jak widać już minął.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Blaze Bayley
Straszne to mało powiedziane...gumbyy pisze: ↑pn kwie 06, 2020 3:42 pm Kumpel mi dzisiaj napisał, że Blaze puścił nowe DVD. Zapytałem go, czy znowu chałtura z klubu dla 100 osób. Odesłał linka:
https://www.youtube.com/watch?v=y7ujwDs-Tl0
Nie dałem rady obejrzeć do końca...
Jak lubię i szanuję Błażeja, tak jego ostatnie wydawnictwa to jest coś strasznego...
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Blaze Bayley
Chyba nie było na forum. Blaze zaśpiewał gościnnie na płycie Bartosza Wójcika - "The Book of Life".
https://youtu.be/PH6jv0Lj8pA
https://youtu.be/PH6jv0Lj8pA
Re: Blaze Bayley
Matko... straszne to jest. Blaze brzmi dramatycznie. Co jest z tym gościem? Przecież potrafił np tak: https://www.youtube.com/watch?v=6NJXVK0lFjQMaidenFan pisze: ↑pt kwie 24, 2020 7:45 pm Chyba nie było na forum. Blaze zaśpiewał gościnnie na płycie Bartosza Wójcika - "The Book of Life".
https://youtu.be/PH6jv0Lj8pA
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 5490
Re: Blaze Bayley
Co w tym strasznego? On miał od zawsze małą skalę i stąd jego melodie zazwyczaj były mało wyszukane, po prostu na miarę jego małego talentu wokalnego. To co wyśpiewał na płytach Maiden było zrobione na wyrost i stąd nawet ze swoim repertuarem maidenowym męczył się na koncertach.
Dla mnie to po prostu słaby wokalista. Może i sympatyczny człowiek, ale kiepski muzyk, a teraz to już w zupełnym odwrocie.
Zawsze był gościem, który ciulał nudne melodyjki na kilku bliskich sobie dźwiękach w obrębie swojej mikroskali wokalnej. Nie rozumiem fenomenu tego faceta i jego popularności. Gdyby nie jego krótki pobyt w Iron Maiden, to prawie nikt w Polsce nie znałby ani jego, ani Wolfsbane. Dziwię się, że ludzie twierdzą, że kiedyś śpiewał świetnie, skoro od zawsze był bardzo przeciętny, żeby już nie pastwić się i nie mówić, że słaby.....
Dla mnie to po prostu słaby wokalista. Może i sympatyczny człowiek, ale kiepski muzyk, a teraz to już w zupełnym odwrocie.
Zawsze był gościem, który ciulał nudne melodyjki na kilku bliskich sobie dźwiękach w obrębie swojej mikroskali wokalnej. Nie rozumiem fenomenu tego faceta i jego popularności. Gdyby nie jego krótki pobyt w Iron Maiden, to prawie nikt w Polsce nie znałby ani jego, ani Wolfsbane. Dziwię się, że ludzie twierdzą, że kiedyś śpiewał świetnie, skoro od zawsze był bardzo przeciętny, żeby już nie pastwić się i nie mówić, że słaby.....
Re: Blaze Bayley
Nie przesadzajmy z tą popularnością.
Re: Blaze Bayley
Posłuchaj jeden link, przesłuchaj drugi. Przecież to jest zjazd poza skalę nawet tej malutkiej mikro skali. Blaze i popularność? Granie w pizzeriach i innych grill barach to nie jest popularność. Czy też wydawanie dvd z klubu na 100 osób. Bez przesady.
A czy kiedyś śpiewał lepiej? Oczywiście - wszystko co nagrał do płyty "Promise & Terror" to pokazuje.
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 5490
Re: Blaze Bayley
On zawsze był kiepski. Jaka to różnica mniej, czy bardziej? Nigdy mi się nie podobał. Harris musiał być w wyjątkowo kiepskiej formie psychicznej, kiedy przyjął tego gościa do zespołu. To było całkowicie nieracjonalne i zwiastowało rychłe kłopoty, co zresztą nastąpiło. Trochę trwało zanim wszystko wróciło do normy, bo Dickinson musiał dojrzeć do powrotu, a Harris długo nie potrafił przyznać się do błędu i wywalić Blaze'a po pierwszej trasie.
Jedyna korzyść z pobytu Blaze'a w Maiden jest taka, że dzięki jego nieudanej próbie zastąpienia Bruce'a, miał on otwartą furtkę do powrotu. Gdyby Dickinsona zastąpił jakiś przekozak, który śpiewałby tak jak Bruce, albo dużo lepiej, to Bruce'a w Maiden już nigdy by nie było.
Przecież historia pokazuje, że były w dobrych zespołach roszady udane i trwałe. Mogłoby okazać się, że Dickinson wcale nie jest niezastąpiony. Dla jego miłośników to szczęście, że Harris tak bardzo źle wybrał jego następcę.
A Blaze pośród fanów Maiden jest popularny. Każdy wie, kto to Blaze. Są tacy, którzy do dziś śledzą jego losy, mają w domu wszystkie płyty na których zaśpiewał i jeżdżą na koncerty jak tylko pojawi się w Polsce. No i wiadomo, że to po prostu pokłosie tego, że był kiedyś cząstką Iron Maiden.
Jedyna korzyść z pobytu Blaze'a w Maiden jest taka, że dzięki jego nieudanej próbie zastąpienia Bruce'a, miał on otwartą furtkę do powrotu. Gdyby Dickinsona zastąpił jakiś przekozak, który śpiewałby tak jak Bruce, albo dużo lepiej, to Bruce'a w Maiden już nigdy by nie było.
Przecież historia pokazuje, że były w dobrych zespołach roszady udane i trwałe. Mogłoby okazać się, że Dickinson wcale nie jest niezastąpiony. Dla jego miłośników to szczęście, że Harris tak bardzo źle wybrał jego następcę.
A Blaze pośród fanów Maiden jest popularny. Każdy wie, kto to Blaze. Są tacy, którzy do dziś śledzą jego losy, mają w domu wszystkie płyty na których zaśpiewał i jeżdżą na koncerty jak tylko pojawi się w Polsce. No i wiadomo, że to po prostu pokłosie tego, że był kiedyś cząstką Iron Maiden.
Re: Blaze Bayley
Nie wiem czy jest popularny wśród fanów Maiden. Patrząc na frekwencje na koncertach powiedziałbym, że jednak nie. Na pewno jest popularny u nas na forum
Ja bardzo lubię jego wczesne nagrania. Silicon Messiah jest lepszy niż wszystko co Maiden nagrało po BNW, a B&B niewiele mu ustępuje. I ja lubię jego głos. To kwestia subiektywna, więc rozumiem, że Tobie się nie podoba. Uważam też, że bardzo dobrze wypadł na płytach Maiden, przede wszystkim na X Factorze, świetnie pasuje do klimatu płyty. Ale możliwości ma dużo mniejsze niż Bruce i tu nie stanowi dla Bruce'a konkurencji. Z tego samego powodu był skazany na porażkę przy probie śpiewania maidenowych klasyków, nawet tych nowszych typu FotD.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3780
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Blaze Bayley
Jako niemalże bezkrytyczny fan Blaze'a uważam, ze jego dokonania od zwolnienia braci Bermudez to stopniowe ale konsekwentne staczanie się w dół, z tym że ostatnie lata to już jest karkołomna jazda bez trzymanki w rejony żenady.....
Re: Blaze Bayley
Wszystko pięknie, ładnie i zgoda (choć dla mnie "TXF" to jedna z lepszych płyt IM), ale tutaj mówimy o tym co robi teraz. A jak powyżej zauważono - chłop stacza się z roku na rok.Pierre Dolinski pisze: ↑sob kwie 25, 2020 12:54 am On zawsze był kiepski. Jaka to różnica mniej, czy bardziej? Nigdy mi się nie podobał. Harris musiał być w wyjątkowo kiepskiej formie psychicznej, kiedy przyjął tego gościa do zespołu. To było całkowicie nieracjonalne i zwiastowało rychłe kłopoty, co zresztą nastąpiło. Trochę trwało zanim wszystko wróciło do normy, bo Dickinson musiał dojrzeć do powrotu, a Harris długo nie potrafił przyznać się do błędu i wywalić Blaze'a po pierwszej trasie.
Jedyna korzyść z pobytu Blaze'a w Maiden jest taka, że dzięki jego nieudanej próbie zastąpienia Bruce'a, miał on otwartą furtkę do powrotu. Gdyby Dickinsona zastąpił jakiś przekozak, który śpiewałby tak jak Bruce, albo dużo lepiej, to Bruce'a w Maiden już nigdy by nie było.
Przecież historia pokazuje, że były w dobrych zespołach roszady udane i trwałe. Mogłoby okazać się, że Dickinson wcale nie jest niezastąpiony. Dla jego miłośników to szczęście, że Harris tak bardzo źle wybrał jego następcę.
A Blaze pośród fanów Maiden jest popularny. Każdy wie, kto to Blaze. Są tacy, którzy do dziś śledzą jego losy, mają w domu wszystkie płyty na których zaśpiewał i jeżdżą na koncerty jak tylko pojawi się w Polsce. No i wiadomo, że to po prostu pokłosie tego, że był kiedyś cząstką Iron Maiden.
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 5490
Re: Blaze Bayley
No załóżmy, że na The X Factor Harris złapał go za kulki i wycisnął z niego więcej głosu, niż go normalnie było stać. I tyle. Blaze jest marny. O X Factor można powiedzieć, że jest jedną z lepszych płyt Maiden, o ile akceptuje się kierunek w którym zespół wtedy poszedł. Pewnie nie jeden zespół chciałby mieć taki debiut jak The X Factor. Ja tej płyty nie lubię. Dla mnie jedynym mocnym utworem z tego albumu, który broni się do dziś jest The Sign Of The Cross i tylko dla tego kawałka włączam czasem ten album.
Dla mnie z ery Blaze'a liczą się tylko wspomniany The Sign Of The Cross i The Clansman, które świetnie wychodzą na koncertach, a z wokalem Bruce'a nabrały mocy. Reszta tej twórczości, to coś do czego niekoniecznie lubię wracać. No ale to mój gust. Twój jest inny.
Gwoli prawdy. Blaze zawsze był kiepski. To co nagrał dla Maidenów być może było najlepsze co mu się przytrafiło, ale i tak w wersji na żywo był beznadziejny.
Dla mnie z ery Blaze'a liczą się tylko wspomniany The Sign Of The Cross i The Clansman, które świetnie wychodzą na koncertach, a z wokalem Bruce'a nabrały mocy. Reszta tej twórczości, to coś do czego niekoniecznie lubię wracać. No ale to mój gust. Twój jest inny.
Gwoli prawdy. Blaze zawsze był kiepski. To co nagrał dla Maidenów być może było najlepsze co mu się przytrafiło, ale i tak w wersji na żywo był beznadziejny.

