Skomentuje dotychczasowe wybory - na pewno "Rust in Peace" oraz "Dirt" w mojej "50" też by się znalazły. Zdecydowanie.
Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9659
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Wszystkie albumy będą mieć takie dokładne oceny, w stylu 8,03? Jeśli tak, to szacun 
Skomentuje dotychczasowe wybory - na pewno "Rust in Peace" oraz "Dirt" w mojej "50" też by się znalazły. Zdecydowanie.
Skomentuje dotychczasowe wybory - na pewno "Rust in Peace" oraz "Dirt" w mojej "50" też by się znalazły. Zdecydowanie.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Podejrzewam, że w mojej także.FaithNoMore pisze: ↑sob lip 25, 2020 10:32 am Wszystkie albumy będą mieć takie dokładne oceny, w stylu 8,03? Jeśli tak, to szacun
Skomentuje dotychczasowe wybory - na pewno "Rust in Peace" oraz "Dirt" w mojej "50" też by się znalazły. Zdecydowanie.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9659
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Ja zresztą swoja już stworzyłem - chociaż tam znajdują się tylko zagraniczne krążki (nawet na Spotify sobie taką specjalną playlistę zrobiłem - po jednym utworze z każdego mojego ukochanego albumu z TOP50), więc może czas ją zaktualizować i dołożyć też polskie albumy. Zobaczymy 
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Ja z powodu ilości przesłuchanej muzyki miałbym problem pewnie z takim rankingiem ale wiem, że są rzeczy które na pewno by się tam znalazły.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9659
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Oczywiście. Też miałem mnóstwo zagwozdek i tego rankingu nie stworzyłem ot tak, w parę minut. Ale większość albumów od razu przyszła mi na myśl. Potem tylko trzeba było je ustawić w odpowiedniej kolejności. Wówczas dopiero zaczynała się zabawa.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Ja też, ale teraz bym coś na pewno zmienił. Są rzeczy niezmienialne, a są też takie, które z bólem ale jednak można z czasem wymienić.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Myślałem, że AiC będzie u Ciebie dużo wyżej.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Jest bardzo wysoko. Przecież pierwsze 30 miejsc to będzie DT.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
44. Pearl Jam - Ten (1991)

Nie byłem kiedyś fanem tego zespołu, na szczęście gig w Krakowie mnie ostatecznie do nich przekonał, i czym prędzej zacząłem zbierać ich dyskografie. Ten to najważniejszy ich album, i jeden z najważniejszych z całych lat 90. Widziałem już wszystkie zespoły, które lubię i chciałem zobaczyć (no może z wyjątkiem Liquid Tension Experiment i Pink Floyd (ale członków widziałem wszystkich), i zdecydowanie koncertowo jest to top 4 bandów live. Na Ten mamy niezapomniane hity, piękne melodie, znakomite partie wokalne Eddiego.
Ulubione utwory: Black <najlepszy ich numer>, Garden, Release
Ocena końcowa: 8.04/10 - bardzo dobry album
43. Genesis - Foxtrot (1972)

Genesis to jeden z moich pierwszych zespołów i miłości, więc logicznie musiał tutaj pojawić się ich krążek. Dlaczego akurat Foxtrot? bo moim zdaniem jest to ich najdojrzalsze dzieło. Wszystko tutaj jest na swoim miejscu, nie jestem fanem wokalu Gabriela. Nigdy też nie przepadałem za Hackettem. Ktoś powie - hej czemu nie wziąłeś albumu z Collinsem na wokalu, odpowiem, bo tutaj jest ich najlepszy kawałek... Nie będzie już więcej płyt tego zespołu na mojej liście, mimo tego, że ten zespół to moje top 4.
Ulubione utwory: Supper's Ready
Ocena końcowa: 8.08/10 - bardzo dobry album

Nie byłem kiedyś fanem tego zespołu, na szczęście gig w Krakowie mnie ostatecznie do nich przekonał, i czym prędzej zacząłem zbierać ich dyskografie. Ten to najważniejszy ich album, i jeden z najważniejszych z całych lat 90. Widziałem już wszystkie zespoły, które lubię i chciałem zobaczyć (no może z wyjątkiem Liquid Tension Experiment i Pink Floyd (ale członków widziałem wszystkich), i zdecydowanie koncertowo jest to top 4 bandów live. Na Ten mamy niezapomniane hity, piękne melodie, znakomite partie wokalne Eddiego.
Ulubione utwory: Black <najlepszy ich numer>, Garden, Release
Ocena końcowa: 8.04/10 - bardzo dobry album
43. Genesis - Foxtrot (1972)

Genesis to jeden z moich pierwszych zespołów i miłości, więc logicznie musiał tutaj pojawić się ich krążek. Dlaczego akurat Foxtrot? bo moim zdaniem jest to ich najdojrzalsze dzieło. Wszystko tutaj jest na swoim miejscu, nie jestem fanem wokalu Gabriela. Nigdy też nie przepadałem za Hackettem. Ktoś powie - hej czemu nie wziąłeś albumu z Collinsem na wokalu, odpowiem, bo tutaj jest ich najlepszy kawałek... Nie będzie już więcej płyt tego zespołu na mojej liście, mimo tego, że ten zespół to moje top 4.
Ulubione utwory: Supper's Ready
Ocena końcowa: 8.08/10 - bardzo dobry album
Ostatnio zmieniony ndz lip 26, 2020 9:44 am przez Deleted User 2259, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Ten to rok 1991, nie 1990. Tyle jeszcze pamiętam.
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
42. Joe Satriani - The Extremist (1992)

Rok 91, jak i 92 to najlepsza lata w muzyce <moze jeszcze 94 bym dał> Wróćmy jednak do samego Satcha. Już od pierwszych taktów wiemy, że mamy do czynienia z jednym z najlepszych gitarników świata i tak jest w zasadzie przez cały album. Do tego zgraja ciekawych muzyków,no i już mamy materiał na najlepsze solowe wydawnictwo. Jeśli ten krążek się Wam nie spodoba, to lepiej nie bierzcie się za resztę. Prawdziwy ekstremista
Ulubione utwory: War, Why, Motorcycle Driver - od 1:40 do 2:35 najlepszy imo moment w całej jego karierze, tak się gra na gitarze, za samą ta partie już się należy utworowi jakieś 14/10
Ocena końcowa: 8.15/10 - bardzo dobry album
41. Rush - Power Windows (1985)

No i co ja mogę? Neil Peart, Alex Lifeson i Geddy Lee! Jedyne takie trio, sam bas i pereka w The Big Money pokazują nam kto rządzi w tym biznesie. Albumu najbardziej lubię słuchać na jesień, nie wiem od czego to zależy.
Jako ciekawostkę dodam, że chłopaki z DT byli na gigu promującym ten album, a samą pierwszą nazwę zespołu <Majesty> wzięli od utworu The Bastille Day - gdyż ich zdaniem sam utwór (zwłaszcza jego koncówka) brzmiał majestatycznie.
RIP Neil Peart
Ulubione utwory: Marathon, Middletown Dreams
Ocena końcowa: 8.18/10 - bardzo dobry album

Rok 91, jak i 92 to najlepsza lata w muzyce <moze jeszcze 94 bym dał> Wróćmy jednak do samego Satcha. Już od pierwszych taktów wiemy, że mamy do czynienia z jednym z najlepszych gitarników świata i tak jest w zasadzie przez cały album. Do tego zgraja ciekawych muzyków,no i już mamy materiał na najlepsze solowe wydawnictwo. Jeśli ten krążek się Wam nie spodoba, to lepiej nie bierzcie się za resztę. Prawdziwy ekstremista
Ulubione utwory: War, Why, Motorcycle Driver - od 1:40 do 2:35 najlepszy imo moment w całej jego karierze, tak się gra na gitarze, za samą ta partie już się należy utworowi jakieś 14/10
Ocena końcowa: 8.15/10 - bardzo dobry album
41. Rush - Power Windows (1985)

No i co ja mogę? Neil Peart, Alex Lifeson i Geddy Lee! Jedyne takie trio, sam bas i pereka w The Big Money pokazują nam kto rządzi w tym biznesie. Albumu najbardziej lubię słuchać na jesień, nie wiem od czego to zależy.
RIP Neil Peart
Ulubione utwory: Marathon, Middletown Dreams
Ocena końcowa: 8.18/10 - bardzo dobry album
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Zaraz zostaniesz zjedzony za wybranie Power Windows do top 50. Przecież fani nie uważają tej płyt za dobrą, jacy fani zapytasz? Fani demówek Vadera 
A tak serio, mój top 3 jeśli chodzi o płyty Rush. Z sentymentu. Ta płyta pojawiła się w pewnym okresie mojego życia i mi trochę pomogła, na ile muzyka jest w stanie pomóc.
A tak serio, mój top 3 jeśli chodzi o płyty Rush. Z sentymentu. Ta płyta pojawiła się w pewnym okresie mojego życia i mi trochę pomogła, na ile muzyka jest w stanie pomóc.
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Rush jeszcze będzie w moim zestawieniu i to więcej niż raz.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Power Windows - jeden z moich faworytów Rush. Niepowtarzalny klimat, ostatnio często katuję, mi ta płyta właśnie najbardziej siedzi latem. Co ciekawe, mamy te same ulubione numery, dodałbym jeszcze Grand Designs 
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
GD to moje nr 3 na tym albumie, wszystko się zgadza
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
40. Marillion - Clutching at Straws (1987)

Znam 2 osoby dla których jest to płyta wszech czasów. Ostatni album z Fishem za mikrofonem, ale jaki wielki. Jest to moje najukochańsze dzieło Brytyjczyków, a ile się przy tym wypiło alko to głowa mała
koniec pewnej ery dla zespołu, potem nic nie było już takie samo, ale należę do zwolenników zespołu zarówno z Rybą jak i Hoggim.
Ulubione utwory: White Russian, Incommunicado, Torch Song, Sugar Mice
Ocena końcowa: 8.18/10 - bardzo dobry album
39. Camel - Moonmadness (1976)

Jeszcze do niedawna był to mój nr 1 w dyskografii Wielbłąda, coś się jednak zmieniło, nie wiem, czy to chwilowa zmiana czy tak już zostanie. Album bardziej jazzowy od poprzedników. Najlepiej sprzedające się dzieło zespołu. Myślę, że Clive Burr inspirował się grą Andy'ego Warda, bo to słychać w nagraniach Maiden. Niestety jest to ostatnia płyta z Dougiem Fergusonem na basie, który nie schodzi powyżej pewnego poziomu. O tandemie Latimer - Bardens nawet nie będę się wypowiadał, bo wiadomo, że prezentują oni mistrzowsko - feelingowski poziom. Miałem przyjemność słyszeć cały album na żywo. Gorąco polecam ten zespół.
RIP Peter Bardens
Ulubione utwory: Song Within a Song, Air Born - jeden z najlepszych wstępów Latimera, Lunar Sea
Ocena końcowa: 8.21/10 - bardzo dobry album

Znam 2 osoby dla których jest to płyta wszech czasów. Ostatni album z Fishem za mikrofonem, ale jaki wielki. Jest to moje najukochańsze dzieło Brytyjczyków, a ile się przy tym wypiło alko to głowa mała
Ulubione utwory: White Russian, Incommunicado, Torch Song, Sugar Mice
Ocena końcowa: 8.18/10 - bardzo dobry album
39. Camel - Moonmadness (1976)

Jeszcze do niedawna był to mój nr 1 w dyskografii Wielbłąda, coś się jednak zmieniło, nie wiem, czy to chwilowa zmiana czy tak już zostanie. Album bardziej jazzowy od poprzedników. Najlepiej sprzedające się dzieło zespołu. Myślę, że Clive Burr inspirował się grą Andy'ego Warda, bo to słychać w nagraniach Maiden. Niestety jest to ostatnia płyta z Dougiem Fergusonem na basie, który nie schodzi powyżej pewnego poziomu. O tandemie Latimer - Bardens nawet nie będę się wypowiadał, bo wiadomo, że prezentują oni mistrzowsko - feelingowski poziom. Miałem przyjemność słyszeć cały album na żywo. Gorąco polecam ten zespół.
RIP Peter Bardens
Ulubione utwory: Song Within a Song, Air Born - jeden z najlepszych wstępów Latimera, Lunar Sea
Ocena końcowa: 8.21/10 - bardzo dobry album
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
kolejne dwie bardzo ładne płyty, z Moonmadness te same picki, z Clutching dla mnie top 1 The Last Straw
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
38. Avenged Sevenfold - The Stage (2016)

Nowym perkusistą okazał się Brooks Wackerman - i był to bardzo dobry wybór, bo nie dość, że gość ma swój styl, to jest także mieszanką stylu gry MP i The Reva. Skoro już kwintet mógł działać pełną parą, to przejdźmy do zawartości muzycznej. Jest to chyba ich najbardziej progresywny album <takie było przynajmniej założenie> mamy Metallikowe - The Stage czy Dream Theaterowe? - Exist, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Gitarzyści jak zawsze ok, JC miał okazję się też trochę wyszaleć. Wokal Shadsa się trochę postarzał, ale dalej jest jednym z moich ulubionych gardłowych nowego pokolenia.
Ulubione utwory: Simulation
Ocena końcowa: 8.22/10 - bardzo dobry album
37. The Alan Parsons Project - The Turn of a Friendly Card (1980)

Lista gości jak zawsze imponująca. O produkcje nie ma się co ma martwić, jak wszystko ze stajni TAAP - smakuje to wybornie. U Vorgela ten album też był na podobnej pozycji, przynajmniej mamy podobny gust jeśli chodzi o najlepszy album Parsons Project
Ulubione utwory: Games People Play, Time, The Turn of a Friendly Card
Ocena końcowa: 8.25/10 - bardzo dobry album
RIP - Eric Woolfson i Chris Rainbow

Nowym perkusistą okazał się Brooks Wackerman - i był to bardzo dobry wybór, bo nie dość, że gość ma swój styl, to jest także mieszanką stylu gry MP i The Reva. Skoro już kwintet mógł działać pełną parą, to przejdźmy do zawartości muzycznej. Jest to chyba ich najbardziej progresywny album <takie było przynajmniej założenie> mamy Metallikowe - The Stage czy Dream Theaterowe? - Exist, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Gitarzyści jak zawsze ok, JC miał okazję się też trochę wyszaleć. Wokal Shadsa się trochę postarzał, ale dalej jest jednym z moich ulubionych gardłowych nowego pokolenia.
Ulubione utwory: Simulation
Ocena końcowa: 8.22/10 - bardzo dobry album
37. The Alan Parsons Project - The Turn of a Friendly Card (1980)

Lista gości jak zawsze imponująca. O produkcje nie ma się co ma martwić, jak wszystko ze stajni TAAP - smakuje to wybornie. U Vorgela ten album też był na podobnej pozycji, przynajmniej mamy podobny gust jeśli chodzi o najlepszy album Parsons Project
Ulubione utwory: Games People Play, Time, The Turn of a Friendly Card
Ocena końcowa: 8.25/10 - bardzo dobry album
RIP - Eric Woolfson i Chris Rainbow
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Invader
Napalmem w Avenged Sevenfold 

