
Archgoat - The Luciferian Crown
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM





Ja żałuję że nie wydali tego osobno tylko jako dodatek do Defenders. Chociaż i tak zajebista sprawa. Remaster tego koncertu urywa jajcaAdrian S.O.S. pisze: ↑śr sie 12, 2020 7:30 pmNo nic dziwnego że grali Heavy Duty i Defenders. To był raczej mus, bo promowali te płyty a to jakby nie było utwór tytułowy. Chociaz dla mnie te kawałki są tak na prawdę nijakie.octavarium pisze: ↑śr sie 12, 2020 2:59 pmGdyby zamiast Heavy Duty i Defenders of the Faith zagrali Riding On the wind albo Screaming for Vengeance które jak wiadomo grali tez na tej trasie to byłby set idealny!LukaSieka pisze: ↑śr sie 12, 2020 2:39 pm Muzycznie najlepszy koncert Judas Priest jaki wydano oficjalnie. Tak czy owak mój osobiście najlepszy. Prawie 105 minut heavy metalowego orgazmu. Brzmienie 10 na 10. Set 666 na 10 (prawie cały "Defenders Of The Faith"!). A wersje Jawbreaker, przyśpieszony Desert Plains, Some Heads Are Gonna Roll, The Sentinel, Rock Hard Ride Free, Night Comes Down, The Green Manilishi czochrają mój łeb niemiłosiernie. Kiedyś słuchałem niemal na okrągło.
Po tej całej dyskusji u mnie mnie też
![]()





