Kto jest MVP płyty?

Wszystko na temat nowej płyty.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Kto jest MVP na Senjutsu?

Steve Harris
8
21%
Bruce Dickinson
13
34%
Adrian Smith
12
32%
Dave Murray
2
5%
Janick Gers
0
Brak głosów
Nicko McBrain
3
8%
 
Liczba głosów: 38

Awatar użytkownika
grieeg
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 140
Rejestracja: ndz wrz 05, 2021 7:57 am
Skąd: Warszawa

Re: Kto jest MVP płyty?

Post autor: grieeg »

Dla mnie Steve. Wyszły mu świetne kompozycje.
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.

Lemmy
Awatar użytkownika
Pawlo84
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4219
Rejestracja: pn lis 11, 2019 9:51 am
Skąd: Nowy Sącz

Re: Kto jest MVP płyty?

Post autor: Pawlo84 »

Bruce Dickinson > Adrian Smith = Steve Harris
Deleted User 2259

Re: Kto jest MVP płyty?

Post autor: Deleted User 2259 »

Ciekawe kto na Dave'a zagłosował.

Pierre, to Ty? :twisted: :B
Deleted User 5490

Re: Kto jest MVP płyty?

Post autor: Deleted User 5490 »

Nie. Ale żałuję.
Rainmaker
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 9
Rejestracja: ndz gru 14, 2003 12:38 pm
Skąd: Lublin

Re: Kto jest MVP płyty?

Post autor: Rainmaker »

Zdecydowanie Smith i Harris.
Nawet Saper Raz się Myli :D
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Kto jest MVP płyty?

Post autor: Siwy »

Od dłuższego czasu chyba jestem fanboyem Adriana i mniej lub bardziej, ale zawsze podoba mi się to, co robi. Dla Bruce'a punkty za śpiewanie na miarę swoich aktualnych możliwości. Nicko równo gra swoje, mimo wkraczania w bardzo emerycki wiek.

Natomiast najgorszym zawodnikiem tutaj jest Harris, który moim zdaniem ponosi większość winy za brzmienie oraz niedopracowanie przede wszystkim własnych kompozycji ale też reszty albumu. Ta płyta naprawdę miała potencjał na bycie wielką. Jest tu sporo momentów, które gdyby lepiej współgrały ze sobą, to tworzyłyby wspaniałą całość. Niestety dostaliśmy mocno niedopracowane kompozycje, które dla mnie są niezłe tak samo, jak np. utwory z Virtuala. Tylko w przypadku tamtej płyty nie dałoby się zrobić nic więcej, żeby ją wyciągnąć, a w przypadku tej wystarczyłoby trochę dłużej popracować...

Z mojego punktu widzenia dobrze, że wypuścili ostatnią koncertówkę, bo jakość tamtego wydawnictwa nie pozwalała się nastawiać na album dopracowany w 100%. Gdyby nie to, to być może należałbym do grupy największych krytyków i malkontentów tego forum. A tak, tylko trochę sobie marudzę :B
ODPOWIEDZ