Re: Plany na 2014 - spekulacje
: wt lip 16, 2013 2:39 pm
Tylko są pewne opinie, którymi lepiej się nie dzielić, bo można się narazić na śmiesznośćEmilio pisze:Opinia jest jak dziura w d***, każdy ma swoją.
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
Tylko są pewne opinie, którymi lepiej się nie dzielić, bo można się narazić na śmiesznośćEmilio pisze:Opinia jest jak dziura w d***, każdy ma swoją.
To szczerze współczuję.Slaug pisze:I łyknę wszystko - cokolwiek by nie wydali.
Chyba takvyrus pisze:Czujecie to co ja?
ale bardzo dobrze brzmi w jego wykonaniu. Oceniam to co sie znajduje na albumach Dickinsona nie ważne czyj to kawałek w oryginale.Emilio pisze:To nie jest kawałek Dickinsona.VeeKing pisze:All The Young Dudes
Gwoli ścisłości. Łyknę, bo wiem, że na 100% nie będzie to słabe. Natomiast nie łyknę tego bezkrytycznie.Invader pisze:To szczerze współczuję.Slaug pisze:I łyknę wszystko - cokolwiek by nie wydali.
Ja tak nie uważam. Np, skoro prawie cały świat zachwycał się dziełami Derridy, a ja uważam jego twórczość za makulaturę i harlequiny filozoficzne, to nie widzę powodu aby przy okazji dyskusji o jego książkach zachwalać je wbrew sobie czy milczećMr.Hankey pisze:Tylko są pewne opinie, którymi lepiej się nie dzielić, bo można się narazić na śmieszność
według mnie są:)Slaug pisze:Road to Hell, Man of Sorrows, jerusalem, change of heart itepe. - nawet jeśli Ci się nie podobają, to na pewno nie są to kawałki nie warte uwagi.
sekcjazwlok pisze:Wymienił najchujo..sze utwory
Emilio pisze:Opinia jest jak dziura w d***, każdy ma swoją.
Możesz powiedzieć, że znasz, ale Ci się nie podobają, nie robią większego wrażenia i odpowiednio to uargumentować - jasna spawa. Mówiąc po prostu, że są do dupy nie przedstawiasz siebie w najlepszym świetle... Tak samo jak można napisać, że Bruce solo nie robi na mnie większego wrażenia, jakoś do mnie nie trafia itp., ale stwierdzenie "Bruce solo nie stworzył nic wartego uwagi poza paroma kawałkami dosłownie" to ewidentne pokazanie swojej niewiedzy, a stwierdzenie, że o gustach się niby nie dyskutuje, nie ma tu w tym momencie absolutnie nic do rzeczy...Emilio pisze:Ja tak nie uważam. Np, skoro prawie cały świat zachwycał się dziełami Derridy, a ja uważam jego twórczość za makulaturę i harlequiny filozoficzne, to nie widzę powodu aby przy okazji dyskusji o jego książkach zachwalać je wbrew sobie czy milczeć
teraz lepiej??VeeKing pisze:Bruce solo nie stworzył WEDŁUG MNIE nic wartego uwagi poza paroma kawałkami dosłownie
Mistrzvyrus pisze:Przecież wiadomo, że według Ciebie bo Ty to napisałeś.
poiwedz to hankeyowi...vyrus pisze:Przecież wiadomo, że według Ciebie bo Ty to napisałeś.
heh... zgoda, zgoda i jeszcze raz zgoda. Pamiętam jak posłuchałem "TXF" tuż po premierze. Jaki byłem wtedy rozczarowany i załamany. Kaseta chyba ze 2 lata przeleżała w szufladzie. Któregoś dnia odpaliłem i zakochałem się w tej muzycekrusejder pisze:+1Emilio pisze:Mnie się podobał ciężki i mroczny klimat zarówno X Factory jak i AMOLAD. Wiadomo, płyty jakby mniej koncertowe, ale do słuchania z płyty świetne. Do tego imho najlepsze pod względem tekstowym albumy IM.
Dwie najlepsze płyty po erze klasycznej, która się zamknęła 7 synem.
Widzisz... trafiłeś w punkt. Wszystko zależy od "muzycznego wyrobienia się", osłuchania, wiedzy, muzycznych horyzontów itp. itd.vyrus pisze:Mr.Hankey jak się domyślam nie negował tego, że nie możesz mieć swojego zdania tylko to, że nie powinienś wyrażać się w tak płytki sposób. Rozumiem, że komuś może nie leżeć twórczość Michaela Jacksona ale to nie znaczy, żeby serwować innymi teksty, że nie stworzył nic ciekawego, nic godnego uwagi czy jeszcze że coś jest do dupy. Jeżeli mi się coś nie podoba to mogę to uargumentować a nawet docenić. Bo to, że coś nie trafia w mój gust nie znaczy że jest słabe. Ja np nie trawię black/death metalu (za wyjątkiem naprawdę max 3-4 kapel) ale potrafię wychwycić różnicę między dobrym a słabym zespołem tego gatunku. Opisać jego mocne strony, czy są dobrzy technicznie. Dlatego tekst, że Dickinson nie stworzył nic godnego uwagi poza 3 kawałkami jest poprostu prześmieszniutki.
To zdanie to mocny kandydat do cytatu roku na tym forumVeeKing pisze:Bruce solo nie stworzył nic wartego uwagi poza paroma kawałkami dosłownie.
Tears of the Dragon to geniusz w czystej postaci. Nie da się tego poprawić. Pewnie - niech sobie wynajmie Stefka, żeby napisał parę numerów, które w zupełności nie będą odbiegać od dokonań Iron Maiden. Po to się nagrywa albumy solowe, żeby słuchacza zaskoczyć. Wiem, że chociażby na albumie Accident of Birth znajdują się utwory, które bardzo przypominają macierzystą formację. Co nie zmienia faktu, że dwa pierwsze albumy znacznie odbiegają od IM.VeeKing pisze:Nawet wersja Tears Of The Dragon z zespołem Tribuzy jest lepsza niz oeyginałmimo genialnego głosu niech sie nie bierze juz za tworzenie solo chyba, ze chlopaki z Maiden beda mu komponowac
Ja go tam nie widzę,jest masę lepszych kawałków.FaithNoMore pisze:Tears of the Dragon to geniusz w czystej postaci