Strona 6 z 15
Re: Mercyful Fate
: śr paź 02, 2019 2:24 pm
autor: Zdan
1. Oath/Melissa
2. Dead Again
3. In The Shadows
4. Into the Unknown
5. 9
6. Time
Re: Mercyful Fate
: śr paź 02, 2019 2:35 pm
autor: pz
1. Oath
2. Shadows
3. 9
4. Time
5. Melissa
6. Unknown
7. Dead Again
Re: Mercyful Fate
: pn lis 04, 2019 9:36 pm
autor: Sardi
Timi Hansen nie żyje...
Re: Mercyful Fate
: pn lis 04, 2019 9:52 pm
autor: Schizoid
Fatalna wiadomość...
Re: Mercyful Fate
: ndz maja 03, 2020 10:55 am
autor: Schizoid
Re: Mercyful Fate
: wt cze 16, 2020 4:35 pm
autor: Schizoid
http://www.whammy.pl/sprawa-michaela-de ... i-na-nowo/
Tam się mogą dziać naprawdę żałosne rzeczy, a mówimy o dorosłych ludziach i cenionych artystach.
Re: Mercyful Fate
: śr cze 17, 2020 10:20 am
autor: barsiarz
To Twój artykuł? Baaardzo dobrze się to czytało.
Re: Mercyful Fate
: śr cze 17, 2020 11:22 am
autor: Schizoid
Tak, dzięki za miłe słowa

Re: Mercyful Fate
: śr cze 17, 2020 5:31 pm
autor: Deleted User 5490
Dokładnie. Bardzo przyjemnie się czytało. Będę zaglądać tam.
PS. Dodam tylko jedno. Autor ma prawo pisać co chce, ale ten ostatni akapit z nawiązaniem do polityki i sytuacji w Polsce był moim zdaniem niepotrzebny. Mówiąc szczerze od polityki i od tego co na jej temat sądzą inni chce mi się rzygać i nie mogę kurwa nigdzie od tego uciec, bo to jest wszędzie. Czuję przesyt.
Wszystko co było napisane wcześniej jest zajebiste i dało mi sporo wiedzy na temat Mercyful Fate.
Re: Mercyful Fate
: śr cze 17, 2020 5:38 pm
autor: Schizoid
Dziękuję

Strona ostatnio nie jest zbyt aktywna, gdyż tworzą ją na dobrą sprawę trzy osoby, a obecny czas nie sprzyja skupianiu się na czynnościach hobbystycznych, do tego mieliśmy awarię serwera, ale planujemy to rozkręcać. Oczywiście jeśli ktoś ma ochotę napisać coś na temat muzyki i opublikować to na jakimś portalu, to chętnie pomożemy

Re: Mercyful Fate
: czw cze 18, 2020 3:30 pm
autor: Zdan
Zawsze możecie wrzucać What The Fuzza u siebie

Jak tylko wstanie z popiołów a jest taki plan

Re: Mercyful Fate
: czw cze 18, 2020 4:22 pm
autor: erosinho
Przeczytałem artykuł, sprawa równie ciekawa co i nieprzyjemna. Rozumiem tłumaczenia żony Kinga że to nie reunion a kontynuacja itp., ale usuwanie wizerunku, podziękowań z reedycji płyt to zwykłe skurwysyństwo.
Re: Mercyful Fate
: pt cze 19, 2020 9:11 pm
autor: Schizoid
@Zdan - spoko, chętnie będziemy Was udostępniać
@Erosinho - ja tych tłumaczeń Livii w ogóle nie kupuję. Zespół nie był aktywny od 1999 roku, nie grał żadnych koncertów, nie wydał nowej muzyki (poza re-recordingami dwóch klasyków, zresztą z Dennerem w składzie), na temat swoich planów milczał przez 20 lat. W takiej sytuacji oczywistym jest, że fani będą nazywać ich powrót "reunionem", nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Szczególnie, jeśli kapela zamierza grać materiał wyłącznie z dwóch pierwszych płyt, a nowy materiał ma być utrzymany w ich klimacie. O kontynuacji, choć w naciągany sposób, bo tego słowa raczej nie używa się w kontekście powrotu na scenę, moglibyśmy mówić, gdyby Mercyful Fate postanowiło zacząć swoją przygodę w XXI wieku dokładnie tam, gdzie skończyło ją przed wejściem w stan hibernacji - czyli na stylistyce znanej z płyty 9. Tymczasem celowo olali temat lat 90-tych (nie narzekam) i nawiązują do najbardziej klasycznego okresu swojej historii. Bez najbardziej klasycznych muzyków w składzie. Tak jak pisałem - o Grabbera i Ruzza nikt raczej nie będzie płakał, ale Denner to diametralnie inna kwestia. Wiem, że słowa Livii to typowe odwracanie kota ogonem i musi jakoś tłumaczyć tę sytuację, ale robi to w maksymalnie nieudolny sposób.
Re: Mercyful Fate
: pn cze 29, 2020 11:15 am
autor: Vorgel
Słuchając ostatniego reissue The Beginning, dochodzę do wniosku, że bardzo wczesne MF, także te dema z Return of the Vampire, jest lepsze niż to z Melissy i Don't Break the Oath. Niby tak uważałem też w tamtych czasach, ale później jednak słuchałem więcej dwóch pierwszych płyt.
Re: Mercyful Fate
: pn cze 29, 2020 1:19 pm
autor: octavian
O kurde. Vorgel reaktywacja... No i jak to dema lepsze niż regularne albumy? Przecież większość Twoich postów mówi że dema to nic nie znaczące nagrania i najważniejsze są albumy wydane przez wielkie wytwórnie

Re: Mercyful Fate
: pn cze 29, 2020 1:21 pm
autor: Deleted User 2259
Dobrze, że wrócił, to najważniejsze. Będzie ciekawie przynajmniej

Re: Mercyful Fate
: pn cze 29, 2020 2:55 pm
autor: Vorgel
Te dema brzmią dobrze gdyż zostały nagrane w profesjonalnych studiach nagraniowych, a nie w garażu. Poza tym wolę takie wersje utworów z Melissy i Don't Break the Oath. No i jest tam masa utworów, które nie trafiły na dwa pierwsze albumy.
Re: Mercyful Fate
: pn cze 29, 2020 3:31 pm
autor: Schizoid
Czy aż taka masa? Większość numerów z ROTV wyszła na pierwszych wydawnictwach z innymi tekstami lub lekkimi zmianami w sferze instrumentalnej, ale w gruncie rzeczy te wersje są bardzo zbliżone do tego, co znamy z Melissy i DBTO. Szkoda, że na płycie nie znalazły się inne wczesne kawałki Mercyfuli, jak choćby The Witch.
Co do The Beginning zgoda, nagrania dla BBC brzmią lepiej, niż te z Melissy.
Re: Mercyful Fate
: pn cze 29, 2020 4:20 pm
autor: Vorgel
Z Return na dwie pierwsze płyty trafiły 3 utwory: Curse of the Pharaohs, On a Night of a Full Moon (pod tytułem Desecration of Souls) i Death Kiss (pod tytułem A Dangerous Meeting). Owszem jest też dłuższa wersja A Corpse Without Soul z EP, no ale mnie chodziło o dwa pierwsze longplaye.
Re: Mercyful Fate
: pn cze 29, 2020 4:46 pm
autor: Schizoid
+You Asked For It (Black Masses z singla Black Funeral, później dodatkowy numer na Melissie i kawałek z The Beginning)
Burning The Cross nie wykorzystali najprawdopodobniej dlatego, że w pewnym momencie pojawia się tam riff z Devil Eyes.