Strona 6 z 76

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:12 am
autor: Bon Dzosef
Mi na koncertach IM przeszkadzają tylko osoby, które ida bo to duża nazwa, a potem robia chlew taki jak na juwenaliach czy innym woodzie.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:12 am
autor: nugz
oczywiscie, ze nie jest, nigdzie tego nie napisalem. niech kazdy bawi sie, jak chce. kazdy przezywa muzyke inaczej.
ale pozniej, ludzie, ktorzy nasmiewaja sie z kindermetali, stoja w betonie, a mlodzi robia robote, co tez jest zrozumiale.
po co po prostu robic podzialy na lepszych, gorszych, prawdziwych, pozerow, itd- po prostu to idiotyzm.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:13 am
autor: Geri666
Dzosef pisze: pt lis 08, 2019 10:12 am Mi na koncertach IM przeszkadzają tylko osoby, które ida bo to duża nazwa, a potem robia chlew taki jak na juwenaliach czy innym woodzie.
No dokladnie - a tacy sa glownie na plycie ;)

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:18 am
autor: nugz
zgadzam sie, cwiercmozgich zombie, robiacych gnoj pod scena tez srednio wspominam.
bardziej od nich nie znosze tylko smartfonowych zombie.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:19 am
autor: pz
Jedni i drudzy to porażka. Można poskakać i pomachać głową bez robienia bydła. A nagrywanie telefonem filmu, którego nigdy się nie obejrzy, to bezsens.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:26 am
autor: Xardas2309
Ja po Krakowie byłem mocno rozczarowany dźwiękiem. Miałem pytać w którym miejscu najlepiej stanąć na płycie ale widzę że już tutaj padła odpowiedź że pod sceną :)

Ja że swoim wzrostem zasłonę pół sceny :D
Ja się chyba wybiorę mimo to. Zaatakuje barierki. Bo na trybunach bym nie wyrobił

A to mnie też w Krakowie rozczarowało. Ludzie zamiast śpiewać bawić się stali nagrywali. Też wtedy parę nagrałem ale filmy musiałem wywalić bo nic nie było słychać.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:29 am
autor: Geri666
pz pisze: pt lis 08, 2019 10:19 am Jedni i drudzy to porażka. Można poskakać i pomachać głową bez robienia bydła. A nagrywanie telefonem filmu, którego nigdy się nie obejrzy, to bezsens.
No dokladnie. Ja w Krk zrobilem 2 zdjecia - jak sie scenografia zmienila. Nie widze sensu nagrywac, wiem ze inni robia to w lepszej jakosci i sobie obejrze w domu.

Oczywiscie - kazdy sie bawi jak chce, ale ja lubie przezywac koncert tu i teraz. Jako operator kamery nie pracuje :)

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:33 am
autor: nugz
nie rozumiem tez, dlaczego ludzie tak zwracaja uwage na jakosc dzwieku.
ja staram sie nigdy nie miec zadnych oczekiwan. nie po to jezdze na koncerty.
to jest tylko element calosci-ludzie znajacy material na pewno czego dobrze nie uslysza, w glowie sobie dospiewaja, wykrzycza.
trasa jest tak spektakulatna, ze jesli dzwiek troche zawiedzie, to nadrobi wizualiami, klimatem.
takie eventy to uczta dla ducha. w dupie mam zastanawianie sie, czy bedzie super dzwiek, czy znosny, czy lipa. nie ma to sensu.
jeszcze bardziej nie ma sensu odpuszczanie takiego koncertu, bo "basen".

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:37 am
autor: Zakkahletz
geri92 pisze: pt lis 08, 2019 10:13 am
Dzosef pisze: pt lis 08, 2019 10:12 am Mi na koncertach IM przeszkadzają tylko osoby, które ida bo to duża nazwa, a potem robia chlew taki jak na juwenaliach czy innym woodzie.
No dokladnie - a tacy sa glownie na plycie ;)
Bardacha to raczej głównie pod sceną, a nie na całej płycie, bo ja na różnych koncertach jestem przeważnie na płycie, tylko trzymam się bardziej z tyłu i rzadko kiedy w ogóle (w oddali) widzę takie akcje.

Zatwardziałych smartfonowych nagrywaczy też nie znoszę. :facepalm:

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:39 am
autor: Xardas2309
Wydaje mi się że to ważny element koncertu. Mimo iż znam kawałki na pamięć to gdyby nie to w Krakowie wogole nie widziałbym co jest co. Pamiętam jak odpalił the evil that ja myślałem że to hallowed. Bo tak dźwięk się zlal. A kiedy wszyscy darli się run to the Hills. Wogole gitar nie słyszałem. Nie mówiąc o tym jak Adrian czy Dave grali solo a głośniej szła perkusja i pozostałe gitary od samego solo i tego solo prawie wogole nie było słychać. Stopa Nicko była najgłośniej.

Ale to tylko moje uwagi. Jestem młodym człowiekiem i kraków to był mój 1 koncert halowy. :)

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:45 am
autor: widman
Ostatnio grali dwa razy hale i było full, więc stadion spoko, zwłaszcza, że to znów ta sama trasa. Także na luzie. Bardziej mnie martwi, że znów bez GC (choć dobrze, bo nie trzeba od razu wyskakiwać z 300 zł) bo będzie trzoda. Co do setu jeśli coś zmienią to czapki z głów. To też mnie przekona czy rzucać wszystko i jechać, bo w tym czasie jeszcze MYSTIC i Metalmania (Razor, Candlemass) i pewnie coś jeszcze dojdzie większego z innych koncertów.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:56 am
autor: Deleted User 5490
Ja nauczyłem się już wiele znosić. Nie potrafię sobie poradzić tylko z dwoma przypadkami.
1. Z debilami z plecakami na plerach, którzy skaczą mi przed twarzą kiedy jest ciasno.
2. Z substytutami męskiej opiekuńczości, którzy biorą swoje kurduplowate partnerki na barana i stoją z tymi pindami przez kilka kawałków i przez taką debilowatą parkę można stracić kilkanaście minut imprezy. Masz pindo metr pięćdziesiąt wzrostu to spieprzaj na trybuny, albo pogódź się z tym, że nie widzisz, a ty baranie udowodnij babie swoją męskość w łóżku. Nie mam ochoty wąchać czyjejś spoconej dupy. Wolę patrzeć na scenę.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 10:58 am
autor: nugz
Xardas2309 pisze: pt lis 08, 2019 10:39 am Wydaje mi się że to ważny element koncertu. Mimo iż znam kawałki na pamięć to gdyby nie to w Krakowie wogole nie widziałbym co jest co. Pamiętam jak odpalił the evil that ja myślałem że to hallowed. Bo tak dźwięk się zlal. A kiedy wszyscy darli się run to the Hills. Wogole gitar nie słyszałem. Nie mówiąc o tym jak Adrian czy Dave grali solo a głośniej szła perkusja i pozostałe gitary od samego solo i tego solo prawie wogole nie było słychać. Stopa Nicko była najgłośniej.

Ale to tylko moje uwagi. Jestem młodym człowiekiem i kraków to był mój 1 koncert halowy. :)
oczywiscie, ze wazny, ale nie powinien ostatecznie wplywac na decyzje o uczestniczeniu w koncercie, bo od razu wielu zaklda, ze dzwiekowo bedzie gnoj. wiele czynnikow skada sie na ostateczny sound zespolu live, a ja nie mam zamiaru sie nad tym zastanawiac, jak bedzie :)

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 11:13 am
autor: Xardas2309
To już chyba każdego indywidualna sprawa. Ale ja uważam że lepiej być niż potem mieć wyrzuty sumienia że się nie było. Ja po Krakowie byłem i zawiedziony zły ale jednocześnie zadowolony i po raz 2 wróciłem ze łzami w oczach do domu. :D wcześniej. 2011 Warszawa.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 11:14 am
autor: Deleted User 4876
pz pisze: pt lis 08, 2019 8:32 am Bycie na koncercie w swoim kraju nie jest wyznacznikiem bycia fanem.
A może jest? ;) Kurde byłem więcej razy na Maiden zagranicą niż w PL - więc nie jestem fanem, a już na bank mam bana w ONR czy też w MW ;-)

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 11:19 am
autor: nugz
Pierre Dolinski pisze: pt lis 08, 2019 10:56 am Ja nauczyłem się już wiele znosić. Nie potrafię sobie poradzić tylko z dwoma przypadkami.
1. Z debilami z plecakami na plerach, którzy skaczą mi przed twarzą kiedy jest ciasno.
2. Z substytutami męskiej opiekuńczości, którzy biorą swoje kurduplowate partnerki na barana i stoją z tymi pindami przez kilka kawałków i przez taką debilowatą parkę można stracić kilkanaście minut imprezy. Masz pindo metr pięćdziesiąt wzrostu to spieprzaj na trybuny, albo pogódź się z tym, że nie widzisz, a ty baranie udowodnij babie swoją męskość w łóżku. Nie mam ochoty wąchać czyjejś spoconej dupy. Wolę patrzeć na scenę.
prawda, szczegolnie punkt 2. wiele razy pod scena stalem z panienkami po 150cm. zastanawialem sie w glowie "czy wy w ogole wiecie, co sie tutaj za chwile wydarzy?!". pozniej te same osoby widzialem (na szczescie) przenoszone w kierunku ochrony, polprzytomne. ludzie nie maja czasami wyobrazni.
tak samo wlasnie rodzinny piknik ostatnio na Maiden w Kra. cala rodzinka z dzieciakiem na ramionach, a obok przytulona zona. tlum ich sprzatnal po 10 sekundach Aces i tyle ich widzialem. pod scena idzie sie na wlasna odpowiedzialnosc. kazdy chce byc blisko, ale cos za cos. ja mam 185 i spory zapas tluszczu i mialem kilka momentow zwatpienia ostatnio, kiedy zaczynalem bac sie o swoje zycie, a przezylem pod scenami wiele koncertow. na Slayer nie bylo takiej patoli, przynajmniej nie kojarze.

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 11:25 am
autor: Schizoid
Karl pisze: pt lis 08, 2019 11:19 am na Slayer nie bylo takiej patoli, przynajmniej nie kojarze.
Barierki w Gliwicach trudno opisać słowami :roll:

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 11:26 am
autor: Xardas2309
Ja mam 193 i w Krakowie jedna babka mi powiedziała że powinno być osobne miejsce dla wysokich ludzi :D :D

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 11:27 am
autor: nugz
nie bylem. pozegnalem sie z NImi (oby) w Lodzi ;)

Re: 05/07/2020 - Warszawa, PGE Narodowy

: pt lis 08, 2019 11:29 am
autor: Deleted User 5147
Xardas2309 pisze: pt lis 08, 2019 11:26 am Ja mam 193 i w Krakowie jedna babka mi powiedziała że powinno być osobne miejsce dla wysokich ludzi :D :D
Hah, ja tak mam na każdym koncercie. Mam 200 cm :D