Re: TOP 50 płyt - wyzwanie Schizoid (edycja 2020)
: śr lis 11, 2020 9:35 pm
Dziuba ukradł 
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
Z pewnością ale przewały robił i to poważne. Wystarczy popytać muzyków Alastor, Destroyers, Hammer etc. Zresztą Łoza w wywiadzie u nas na Fuzzie nieco ujawnił.
Cóż, w swoich osądach jestem maksymalnie nieobiektywny, gdyż jak wspomniałem, dla mnie OWŚ to płyta idealna, przewyższająca niejeden album zespołów z The Big 4.Żelazny pisze: ↑śr lis 11, 2020 9:41 pm Mnie akurat serio zastanawia to ogólne przeświadczenie że "Kat mógł osiągnąć więcej" - pod wpływem Twojego posta przesłuchałem sobie dziś znowu tę płytę i jest dokładnie tak jak zapamiętałem, solidny thrash z charakterystycznymi tekstami, ale to tyle, może jak by to na zachodzie ktoś wydał to by mieli status pokroju Artillery czy Assasin czyli mocnej 2 ligi pod względem popularności. Ale jednak wydaje mi się że status kultowej kapeli w Polsce a w szerokim rozumieniu jednak lokalnej ciekawostki jest przy Kacie adekwatny
Dopisywanie się do utworów jako współautor gdy nie miało się z nimi nic do czynienia. Zbójeckie kontrakty tak naprawdę nie dające muzykom nic. Re-edycje bez konsultacji z muzykami. Oczywiście wiadomo, że jak ktoś podpisuje coś takiego to nie jest za mądry ale jestem zdania, że takie praktyki jednak nie powinny mieć miejsca. Chyba, że przyjmujemy, że w biznesie chodzi o to by kogoś wydymać totalnie i na tym zarobić. Wtedy gitara.Vorgel pisze: ↑śr lis 11, 2020 9:49 pm Ale co mogą mówić muzycy? I co to znaczy 'przewały'? Akurat nie znam detali, ale prawda jest taka, że ci wszyscy metalowi muzycy, nie tylko u nas bo na zachodzie też, nie mieli zielonego pojęcia o biznesie. Oczywiście mogą czuć się oszukani, ale trzeba brać pod uwagę zawsze dwie strony. Bo muzykom często się wydaje, że skoro to oni grają to wszystko im się należy. Błąd. Biznes muzyczny nie działa inaczej niż każdy inny.
A kto im kazał podpisywać te kontrakty? Poza tym, trzeba spojrzeć na to z perspektywy tamtych czasów. Tutaj to dobrze wyłożyła Irena ze Stosu https://www.youtube.com/watch?v=0Qlsk2Vcor0Zdan pisze: ↑śr lis 11, 2020 10:06 pm Trzeba pamiętać, że wtedy nie było za bardzo innej opcji niż Dziuba. Można było mu powiedzieć żeby spadał ale wtedy trzeba było egzystować w tym sławnym podziemiu o którym wspominaliśmy. Niektórzy tak robili a inni z powodu młodego wieku i chęci zaistnienia podpisywali te kontrakty które jak wskazują wszelkie informacje były totalnie zbójeckie.
Ah. Czyli jeśli tylko ktoś się zgodzi podpisać kontrakt to w sumie można w nim wpieprzyć wszystko i wydymać go na zielono? Etyka w biznesie rozumiem to rzecz obca? Poza tym taki trik jak dopisywanie się do autorstwa utworów BEZ WIEDZY zespołów zasługuje tylko na splunięcie w kierunku takiego mistrza.Vorgel pisze: ↑czw lis 12, 2020 3:09 pmA kto im kazał podpisywać te kontrakty? Poza tym, trzeba spojrzeć na to z perspektywy tamtych czasów. Tutaj to dobrze wyłożyła Irena ze Stosu https://www.youtube.com/watch?v=0Qlsk2Vcor0Zdan pisze: ↑śr lis 11, 2020 10:06 pm Trzeba pamiętać, że wtedy nie było za bardzo innej opcji niż Dziuba. Można było mu powiedzieć żeby spadał ale wtedy trzeba było egzystować w tym sławnym podziemiu o którym wspominaliśmy. Niektórzy tak robili a inni z powodu młodego wieku i chęci zaistnienia podpisywali te kontrakty które jak wskazują wszelkie informacje były totalnie zbójeckie.
PS. Zbójeckie to mogą być co najwyżej podatki nakładane przez państwo, a nie kontrakty podpisywane dobrowolnie przez dwie strony.
Przecież warunki zawarte są w kontrakcie. I wszystko co się dzieje w ramach takiego kontraktu jest za wiedzą obu stron. Różne nielegalne działania poza kontraktem powinny skutkować pozwem pokrzywdzonego, a nie żadnym splunięciem. Jeśli oczywiście to naprawdę było nielegalne i bezpodstawne.Zdan pisze: ↑czw lis 12, 2020 3:43 pm
Ah. Czyli jeśli tylko ktoś się zgodzi podpisać kontrakt to w sumie można w nim wpieprzyć wszystko i wydymać go na zielono? Etyka w biznesie rozumiem to rzecz obca? Poza tym taki trik jak dopisywanie się do autorstwa utworów BEZ WIEDZY zespołów zasługuje tylko na splunięcie w kierunku takiego mistrza.
To, że warunki te zawarte są w kontrakcie nie zmienia faktu, że mogą być one skrajnie nieuczciwe. W przypadku młodych i absolutnie niedoświadczonych pasjonatów nie dziwne, że ktoś podpisuje taki kontrakt. Podpisanie go nie czyni go uczciwym i etycznym. Co do sądzenia się z Metal Mindem - już widzę jak 20 letni metalowcy idą na wojnę ze sporą firmą. Realizmu trochę.Vorgel pisze: ↑czw lis 12, 2020 3:48 pmPrzecież warunki zawarte są w kontrakcie. I wszystko co się dzieje w ramach takiego kontraktu jest za wiedzą obu stron. Różne nielegalne działania poza kontraktem powinny skutkować pozwem pokrzywdzonego, a nie żadnym splunięciem. Jeśli oczywiście to naprawdę było nielegalne i bezpodstawne.Zdan pisze: ↑czw lis 12, 2020 3:43 pm
Ah. Czyli jeśli tylko ktoś się zgodzi podpisać kontrakt to w sumie można w nim wpieprzyć wszystko i wydymać go na zielono? Etyka w biznesie rozumiem to rzecz obca? Poza tym taki trik jak dopisywanie się do autorstwa utworów BEZ WIEDZY zespołów zasługuje tylko na splunięcie w kierunku takiego mistrza.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by młody niedoświadczony wynajął prawnika, który będzie negocjował kontrakt. Ale tego nie robili, bo wiedzieli jedno. Negocjacje i tak by się nie powiodły, bo ten kto ma kasę ten ma możliwości wypromować zespół, a sami sobie nie poradzą, zaś na ich miejsce byli inni młodzi niedoświadczeni. I to się tyczy nie tylko Polski. Na całym świecie tak jest. Beatlesi ile milionów stracili bo byli młodzi i niedoświadczeni. Pink Floyd, ci z kolei po studiach, a dali się wydymać koncertowo i po trasie Animals byli bankrutami. Widać nie masz pojęcia Zdan jak ten biznes działa. Nie takich dymano i nie na takie kwoty. Akurat Stos miał powód do narzekania w przeciwieństwie do Katów, Turbo, Acid Drinkers i innych, którym się udało przynajmniej w Polsce. A jednak nie narzekają, tylko Irena rzeczowo wyjaśniła jak było.Zdan pisze: ↑czw lis 12, 2020 3:52 pm
To, że warunki te zawarte są w kontrakcie nie zmienia faktu, że mogą być one skrajnie nieuczciwe. W przypadku młodych i absolutnie niedoświadczonych pasjonatów nie dziwne, że ktoś podpisuje taki kontrakt. Podpisanie go nie czyni go uczciwym i etycznym. Co do sądzenia się z Metal Mindem - już widzę jak 20 letni metalowcy idą na wojnę ze sporą firmą. Realizmu trochę.