Strona 6 z 15

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:44 pm
autor: Deleted User 5490
Znam takich, którzy oglądali mecze Szarapowej i Seles ze względu na stękanie. :) Może ktoś lubi jak Bruce stęka. :D

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:47 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: śr sie 04, 2021 11:24 pm
Bon Dzosef pisze: śr sie 04, 2021 11:24 pm Melodia od 9:25 nie jest porywająca? I ta tuż po solówce, pełna napięcia? Albo ta od 16:00?
Nie jest. Żadna z nich.
Nie ciebie pytałem.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:50 pm
autor: Zdan
Bon Dzosef pisze: śr sie 04, 2021 11:47 pm
Zdan pisze: śr sie 04, 2021 11:24 pm
Bon Dzosef pisze: śr sie 04, 2021 11:24 pm Melodia od 9:25 nie jest porywająca? I ta tuż po solówce, pełna napięcia? Albo ta od 16:00?
Nie jest. Żadna z nich.
Nie ciebie pytałem.
Przepraszam mistrzu. Zabiorę głos dopiero jak pozwolisz. ;)

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:51 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: śr sie 04, 2021 11:50 pm
Bon Dzosef pisze: śr sie 04, 2021 11:47 pm
Zdan pisze: śr sie 04, 2021 11:24 pm

Nie jest. Żadna z nich.
Nie ciebie pytałem.
Przepraszam mistrzu. Zabiorę głos dopiero jak pozwolisz. ;)
Nie o to chodzi. Po prostu pytałem kogo innego. Twoje zdanie na temat nowego Maiden jest niezmienne, w rozmowach ze mną prezentowałeś je 100 razy i nie rozumiem po co 101 raz podkreślać, że nic się nie zmieniło.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:52 pm
autor: Deleted User 5490
Kiedyś śniło mi się, że ktoś postawił przede mną kopiastą miednicę z mulami i kazał mi to jeść zapowiadając, że jak skończę, to dostanę kolejną kopiastą miednicę z mulami do zjedzenia. Taką miednicą z mulami jest dla mnie The Empire of the Clouds, a kolejną w perspektywie to co zostało zapowiedziane na nową płytę.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:54 pm
autor: Deleted User 5490
Czyżbyś Dzosef był kolejnym, który wsiąkł w temat dla malkontentów i zabraniał im po raz 101 wyrazić swoje zdanie?
No kuźwa... to zakrawa na jakiś kabaret.

To jest prawdziwy psychiatryk to forum...

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:55 pm
autor: Geri666
Pierre Dolinski pisze: śr sie 04, 2021 11:44 pm Znam takich, którzy oglądali mecze Szarapowej i Seles ze względu na stękanie. :) Może ktoś lubi jak Bruce stęka. :D
No właśnie nie wiem z czego to wynika, ale wokale Bruce są mocno nierówne na tej płycie.
Taki TBOS brzmi świetnie. A np w Great Unknown czy Empire wyje.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr sie 04, 2021 11:55 pm
autor: Zdan
Bon Dzosef pisze: śr sie 04, 2021 11:51 pm
Zdan pisze: śr sie 04, 2021 11:50 pm
Bon Dzosef pisze: śr sie 04, 2021 11:47 pm

Nie ciebie pytałem.
Przepraszam mistrzu. Zabiorę głos dopiero jak pozwolisz. ;)
Nie o to chodzi. Po prostu pytałem kogo innego. Twoje zdanie na temat nowego Maiden jest niezmienne, w rozmowach ze mną prezentowałeś je 100 razy i nie rozumiem po co 101 raz podkreślać, że nic się nie zmieniło.
Co nie zmienia faktu, że w tym konkretnie przypadku i co do tego numeru - a o nim chyba specjalnie się nawet nie wypowiadałem - postanowiłem je wyrazić. Od tego jest forum.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 12:13 am
autor: Bon Dzosef
Pierre Dolinski pisze: śr sie 04, 2021 11:54 pm Czyżbyś Dzosef był kolejnym, który wsiąkł w temat dla malkontentów i zabraniał im po raz 101 wyrazić swoje zdanie?
No kuźwa... to zakrawa na jakiś kabaret.
Nie, pytam Zdana po co odpowiada mi na pytanie zadawane komu innemu, skoro znam jego zdanie

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 12:26 am
autor: pz
A ja Empire lubię. Może trochę nie pasuje mi do skojarzeń z Maiden, bardziej pasowałoby mi na solowego Bruce'a. Ewentualnie mogłoby być wydane tylko jako singiel. Do tego wyrzucić Clowna i coś jeszcze, skrócić Red and Black i byłby dużo lepszy i bardziej spójny album. :)

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 8:18 am
autor: sajki
Clown to numer, który nigdy nie powinien się znaleźć na płycie IM.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 7:58 pm
autor: Frank Drebin
Mimo że dla mnie Maiden to przede wszystkim heavy metalowe, treściwe granie, a nie pseudoprogresywne zamulacze, to i Clown, i Empire są w absolutnej topce kawałków z ostatniej płyty. Tyle że na obu Bruce nie domaga. I już sam nie wiem, czy już naprawdę z jego wokalu nic się nie da wycisnąć, czy też to wszystko kwestia produkowania tych płyt na odpierdol. Kiedyś myślałem, że o wiele bardziej zestarzał się Halford, ale Firepower da się słuchać bez uczucia kaleczenia uszu. Ostatnich płyt IM nie.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 8:14 pm
autor: Zakkahletz
Frank Drebin pisze: czw sie 05, 2021 7:58 pm Mimo że dla mnie Maiden to przede wszystkim heavy metalowe, treściwe granie, a nie pseudoprogresywne zamulacze, to i Clown, i Empire są w absolutnej topce kawałków z ostatniej płyty. Tyle że na obu Bruce nie domaga. I już sam nie wiem, czy już naprawdę z jego wokalu nic się nie da wycisnąć, czy też to wszystko kwestia produkowania tych płyt na odpierdol.
Zastrzeżenia do produkcji znacznej części płyt IM są uzasadnione. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że gdy nagrywano TBoS, Bruce był poważnie chory i była to choroba umiejscowiona w trakcie głosowym.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 8:19 pm
autor: Deleted User 2259
A to nie było tak że był zdrowy tylko później zachorował i dlatego czekali z premiera?

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 8:25 pm
autor: Zakkahletz
Być chorym a wiedzieć o swojej chorobie to czasami różne sprawy i zdaje się, że tak było w tym przypadku, czyli że był chory sporo wcześniej niż się o tym dowiedział.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 8:25 pm
autor: Frank Drebin
Zakkahletz pisze: czw sie 05, 2021 8:14 pm
Frank Drebin pisze: czw sie 05, 2021 7:58 pm Mimo że dla mnie Maiden to przede wszystkim heavy metalowe, treściwe granie, a nie pseudoprogresywne zamulacze, to i Clown, i Empire są w absolutnej topce kawałków z ostatniej płyty. Tyle że na obu Bruce nie domaga. I już sam nie wiem, czy już naprawdę z jego wokalu nic się nie da wycisnąć, czy też to wszystko kwestia produkowania tych płyt na odpierdol.
Zastrzeżenia do produkcji znacznej części płyt IM są uzasadnione. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że gdy nagrywano TBoS, Bruce był poważnie chory i była to choroba umiejscowiona w trakcie głosowym.
Fakt, ale jego wokal brzmi tak sobie już od DoD. Na AMOLAD jest już najsłabszym elementem albumu. Jakie by nie były przyczyny tego spadku formy (wiek, rak), to kwestią otwartą pozostaje, czy nie da się tego jakoś zatuszować. Jako że mamy XXI w. to jest to pytanie retoryczne.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: czw sie 05, 2021 9:31 pm
autor: Geri666
Frank Drebin pisze: czw sie 05, 2021 8:25 pm
Zakkahletz pisze: czw sie 05, 2021 8:14 pm
Frank Drebin pisze: czw sie 05, 2021 7:58 pm Mimo że dla mnie Maiden to przede wszystkim heavy metalowe, treściwe granie, a nie pseudoprogresywne zamulacze, to i Clown, i Empire są w absolutnej topce kawałków z ostatniej płyty. Tyle że na obu Bruce nie domaga. I już sam nie wiem, czy już naprawdę z jego wokalu nic się nie da wycisnąć, czy też to wszystko kwestia produkowania tych płyt na odpierdol.
Zastrzeżenia do produkcji znacznej części płyt IM są uzasadnione. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że gdy nagrywano TBoS, Bruce był poważnie chory i była to choroba umiejscowiona w trakcie głosowym.
Fakt, ale jego wokal brzmi tak sobie już od DoD. Na AMOLAD jest już najsłabszym elementem albumu. Jakie by nie były przyczyny tego spadku formy (wiek, rak), to kwestią otwartą pozostaje, czy nie da się tego jakoś zatuszować. Jako że mamy XXI w. to jest to pytanie retoryczne.
Kewstia producenta i Harrisa który upiera się na niemożliwe partie wokalne. W 2003 wyszło DOD, w 2005 Tyranny of souls, na którym Bruce wypadł świetnie. Wnioski zostawiam Wam :D

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: ndz sie 08, 2021 6:59 pm
autor: Siwy
Geri666 pisze: czw sie 05, 2021 9:31 pm
Frank Drebin pisze: czw sie 05, 2021 8:25 pm
Zakkahletz pisze: czw sie 05, 2021 8:14 pm
Zastrzeżenia do produkcji znacznej części płyt IM są uzasadnione. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że gdy nagrywano TBoS, Bruce był poważnie chory i była to choroba umiejscowiona w trakcie głosowym.
Fakt, ale jego wokal brzmi tak sobie już od DoD. Na AMOLAD jest już najsłabszym elementem albumu. Jakie by nie były przyczyny tego spadku formy (wiek, rak), to kwestią otwartą pozostaje, czy nie da się tego jakoś zatuszować. Jako że mamy XXI w. to jest to pytanie retoryczne.
Kewstia producenta i Harrisa który upiera się na niemożliwe partie wokalne. W 2003 wyszło DOD, w 2005 Tyranny of souls, na którym Bruce wypadł świetnie. Wnioski zostawiam Wam :D
Oraz odpalcie sobie dowolny koncert z 2005 r., kiedy przepięknie wyciągał wszystkie, stare kawałki, równocześnie pokonując sprintem kilometry na scenie. Również wnioski zostawiam Wam...

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: ndz sie 08, 2021 7:30 pm
autor: Deleted User 5490
No dobra. Na koncertach często był niechlujem. Nie tylko po reunion. Również w latach 80tych. I co z tego? To znaczy, że na płytach studyjnych obowiązkowo musi być tzw. uświęcone gówno?

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: ndz sie 08, 2021 10:28 pm
autor: Siwy
Czyli jednak trzeba przedstawiać wnioski?
Razem z Gerrim piszemy, że w 2005 zarówno na koncertach, jak i na jego solowej płycie, jakość głosu Dickinsona była dobra, moim zdaniem nawet świetna. Frank pisze, że na DoD w 2003 r. już było kiepsko (jak na moje uszy, było jeszcze spoko), a AMOLAD z 2006 to tragedia. Jeżeli na własnej płycie i na koncertach w 2005 r. Bruce brzmiał dobrze, to nasuwa się wniosek, że przynajmniej na DoD i AMOLAD też powinien brzmieć dobrze, czyli wina nie całkiem leży w jego spadku formy, tylko w sposobie nagrywania na setkę, bez większego poprawiania brzmienia. Kolejnym nasuwającym się wnioskiem jest, że na kolejnych płytach IM mogłoby być lepiej, gdyby były inaczej produkowane.
Więc nie, nie znaczy to, że na płytach studyjnych obowiązkowo musi być tzw. uświęcone gówno, bo widać, że gdyby chcieli, to mogliby nagrać wszystko lepiej, ale im się nie chce, bo po co, skoro są bogami metalu, wszyscy ich bezkrytycznie wielbią i czego by nie wydali, może być to gównem, ale będzie uświęconym gównem - i tu wracamy do narzekania, że czemu ta legenda muzyki metalowej osiadła na laurach i że w sumie jest to wina fanów, którzy są w nich wpatrzeni jak w złoto, więc muzycy mogą być kiepscy i się nie starać, bo i tak będą traktowani jak złoto ;)