...powiedział gość który wałkuje ten temat za każdym razem kiedy ktoś mówi o Panterze. I tu też zaczął:
Serio, a jakbyś tak już skończył truć dupę? xD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

...powiedział gość który wałkuje ten temat za każdym razem kiedy ktoś mówi o Panterze. I tu też zaczął:
Serio, a jakbyś tak już skończył truć dupę? xD
No tutaj trochę gubisz wątek.erosinho pisze: ↑śr lut 05, 2025 9:20 pmTylko że w obecnych czasach bardzo duża ilość kapel to takie "kalki": AC/DC, GNR, Judasi, Megadeth, Sepultura, Slayer grający od czasu do czasu, teraz nawet Ironi: jaka część obecnie grających w tych kapelach muzyków grała w "klasycznym" składzie? Rozumując w ten sposób nie powinniśmy chodzić na ich koncerty, bo grają nie zespoły, a projekty będące kalkami oryginalnych zespołów, które powstały w celu nabicia hajsu.


A Kraftwerk prosi o potrzymanie piwaShedao Shai pisze: ↑śr lut 05, 2025 9:58 pm Tangerine Dream spogląda na nich wszystkich z politowaniem![]()
Nie, nie muszą, ale dla mnie to istotne, niech każdy ma swoja opinię, jak dupę
+1
I tysiące ludzi dobrze się bawi na koncertach obecnego składu PANTERY ¯\_(ツ)_/¯
Nawet wspominał ZakkaPeople are selfish, man. They want what they want; they don't care what you want. And it's unfortunate that people go, 'Oh, wow, man, they can get Zakk Wylde to jump up there on stage and it's PANTERA again.' No, it's not, you know. It's not that simple. If Eddie Van Halen was to get shot in the head four times next week, would everybody be going, 'Hey, man, Zakk, go play for VAN HALEN. Just call it VAN HALEN.' You see what I'm saying? I mean, it's really selfish for people to think that, and it's stupid. It's not right at all.
W momencie reaktywacji Pantery żył jeszcze ojciec Dimebaga i Vinniego, podejrzewam że miał coś do powiedzenia w tym temacie.Schizoid pisze: ↑śr lut 05, 2025 11:34 pm No, spadkobiercom dodatkowy hajs nie zaszkodziNatomiast ja nie doszedłem do tego, jacy to konkretnie spadkobiercy są i czy aby na pewno można ich tak nazywać. Bo słyszałem o lasce Dimebaga, a taka osoba - przepraszam bardzo - spadkobiercą na pewno nie jest. Chyba, że przepisał jej prawa majątkowe drogą zapisu testamentowego, w co wątpię, bo DD nie spieszył się na odwiedziny u św. Piotra.
EDIT:
Znalazłem info o jakimś typku z Vincent Paul Abbott Estate, który rzekomo ma jakieś prawa do muzyki Pantery, który zachwalał reaktywację zespołu. To jest ich producent, także nikt z rodziny. W takim wypadku jednak bym się kierował słowami samego, niestety zmarłego już, zainteresowanego.