Strona 6 z 7

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: ndz cze 26, 2011 9:32 pm
autor: Szpila_13
Głos na Virtuala, ponieważ mi sie osobiście ten album bardzo podoba. Jest na nim kilka kawałków godnych uwagi, m.in. The Clansman czy Como Estais Amigos, a jednak o tym albumie mówi się bardzo mało i jest uważany za jeden z najgorszych albumów Maiden.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: ndz lip 03, 2011 2:48 am
autor: Adrian1000
"Somewhere in Time" jest super bez dwóch zdań, myslę że przyczyną jego lekkiego niedocenienia było zbyt drastyczne zmienienie stylu z ostrego rytmicznego z lekka agresywnego "Powerslave" na futurystyczne trochę spokojniejsze brzmienie.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: ndz sie 21, 2011 2:47 am
autor: michalhusta
Głos na No Prayera. Ma tyle fajnych pomysłów, ale ludzie go nie doceniają.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: ndz wrz 25, 2011 1:02 pm
autor: erni13
Killers, Piece of Mind, No Prayer i X Factor. Głos powędrowałby chyba na Killersów.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: sob paź 13, 2012 3:00 pm
autor: budziov
AMOLAD

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: pt gru 28, 2012 4:39 pm
autor: Running Free 84
Kiedyś bym powiedział, że Somewhere in Time. Dziś bym wachał się między X Factor a No Prayer for the Dying.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: czw sty 03, 2013 5:16 pm
autor: kristiann
Piece of Mind

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: wt sty 08, 2013 5:05 pm
autor: qracoss
The X Factor....nie wiem dlaczego,widzialem Maiden po raz pierwszy podczas trasy promujacej wlasnie ten krazek.....dla mnie jest cholernie "szczery" i bardzo wiarygodny artystycznie i stylistycznie...Generalnie z czesem ten album zyskuje na wartosci.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: wt sty 08, 2013 5:15 pm
autor: Frost No
Zcecydownie X Factor , nie dla mnie oczywiscie to jedna z moich bardziej ulubionych pozycji Maiden . Za niepowtarzalny klimat .

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: śr lut 06, 2013 4:06 pm
autor: erosinho
Frost No pisze:Zcecydownie X Factor , nie dla mnie oczywiscie to jedna z moich bardziej ulubionych pozycji Maiden . Za niepowtarzalny klimat .
ALe ma też wiele niedociągnięć, typowych wypełniaczy, no i wokal Blaze'a momentami wypada żałośnie.

Dla mnie najbardziej niedoceniany jest Piece Of Mind - jak dla mnie jeden z 2 najlepszych albumów zespołu, a we wszelkich podsumowaniach omijany. Każdy gada o TNOTB, Powerslave, a o Piece zawsze cisza. A płyta to genialna. Surowa, ale w każdym calu niesamowita.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: pn lut 11, 2013 8:55 pm
autor: Bamoko
erosinho pisze: Dla mnie najbardziej niedoceniany jest Piece Of Mind - jak dla mnie jeden z 2 najlepszych albumów zespołu, a we wszelkich podsumowaniach omijany. Każdy gada o TNOTB, Powerslave, a o Piece zawsze cisza. A płyta to genialna. Surowa, ale w każdym calu niesamowita.
Wg mnie problem z Piece polega na tym, że to rewelacyjny album... ale do połowy! Pięć świetnych strzałów jeden po drugim (z których każdy jest klasykiem), no a potem cztery takie sobie numery(co nie znaczy, że złe). W przypadku Numbera, czy Powerslave ciężar "rewelacyjne/dobre" utwory jest bardziej rozłożony po całym krążku, powodując iż te słabsze zyskują. Stąd moim zdaniem przyczyna wywyższania tych dwóch nad Piece of Mind.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: śr lut 20, 2013 8:40 pm
autor: Truskawa
Zdecydowanie Dance of Death. Wszyscy ten krążek mieszają z błotem, a to jeden z moich ulubionych (do spółki z Brave New World). Jedyna według mnie wada tego albumu to opener, który nie jest tragiczny, ale... no trochę nie wyszedł. Za to Rainmaker tuż po nim za pierwszym razem mnie zmiótł.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: sob sty 24, 2015 12:00 am
autor: Deleted User 6661
Hm, a który jest wybitnie niedoceniony? Każdy coś tam znaczy, a jeśli znaczy mniej, to znaczy, że jest nieznacznie... o kurde, ale pierdolę...

Dobra, niech będzie "The X Factor". Jest wspaniały, a pamiętam, jaki wielu go skreśliło na starcie z wiadomej przyczyny.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: sob gru 26, 2015 12:55 am
autor: LukaSieka
Przez dzisiejszych młodych fanów myślę, że najbardziej "No Prayer For The Dying" i "Killers". Chociaż ten drugi lp, akurat pamiętam każdy bardziej lub mniej lubił. Co do "The X Factor" o których wspomniał przedmówca został odrzucony bardziej tylko na początku, wtedy w 1995, 1996 roku. Z czasem wielu przekonało się do tego materiału, doceniło.
Ciekawym faktem jest np. to, iż mam kumpla, który słucha Iron Maiden ponad 20 lat i jego ulubionymi płytami są "Killers" i "The X Factor". Jak on sam twierdzi są najbardziej mroczne i tajemnicze. Po części trudno się z tym nie zgodzić.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: pt sty 08, 2016 4:35 pm
autor: claudette
Myślę, że No Prayer for the Dying. Nawet po moim Tacie to widzę, bo gdy idzie wybrać którą płytę Ironów odpalić to nigdy nie bierze No Prayer, a gdy ja ją odpalę to jest zaskoczenie i "oo a dlaczego ja tej płyty nie włączam" :lol: Kolejno chyba X Factor, jakaś taka hejtowana przez większość fanów a uważam, że ma naprawdę świetne kompozycje.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: pn sty 11, 2016 11:08 am
autor: hipcio_stg
Ja mam wrażenie, że oprócz NPFTD, oraz TXF niedoceniany jest debiut. Oddałem głos właśnie na debiut. Lubię sobie zapodać Paula. W tych kompozycjach słychać, że całość jest już starym materiałem, natomiast ma swoją niepowtarzalną energię i klimat. Strange world to nawet moja żona się pyta co to za kapela, bo świetny utwór (najlepsze jest to, że zawsze pyta, a ja zawsze mówię, że IM :D)

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: pn sty 11, 2016 2:12 pm
autor: Deleted User 2259
No bo to najlepszy utwór z tego albumu i jeden z najlepszych w ogóle.Najlepszy wałek z Di'Anno obok IE.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: ndz sty 31, 2016 3:15 pm
autor: Korstern
Według mnie No Prayer For The Dying. Owszem nie ma porównania z poprzednimi albumami, nie ma na nim żadnego wielkiego hitu na miarę Troopera czy Run to the Hills, ale to wciąż przyzwoity krążek. Ja na przykład ostatnio często go sobie zapuszczam(do niedawna słuchałem go jedynie dla Bring Your Daughter, ale z czasem go bardziej doceniłem).

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: pt lip 08, 2016 6:42 pm
autor: predator
Głos na "The X Factor", choć dodatkowy powinien być oddany "Virtual XI". Dlaczego? Powód jest jeden: Blaze Bayley. Przyzwyczajony do głosu Bruce'a oczekiwałem podobnych uniesień przy słuchaniu, a tu niestety jest inaczej. Co nie znaczy gorzej. Po prostu inaczej. I przez to wydaje mi się i to nie tylko moje zdanie, że te albumu są niedocenione.

Re: Najbardziej niedoceniany album.

: pt lip 08, 2016 6:48 pm
autor: Schizoid
Fakt, ale chyba coraz więcej osób zaczyna doceniać te płytki. Fajnie, szkoda jedynie, że musiało minąć tyle lat.